Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika LesnyZenek w Hydepark

Specjalista

w Hydepark

4piorunów

Niestety od jakiegoś czasu mam w głowie rodzące się ślady frustracji do kobiet. Przy czym wiem, że one są bezsensowne. Bo to ja dalej nie mogę zejść z wagi, nie spełniłem powiedzianego słowa, bo się bałem, ja potrafiłem dzwonić 6 razy dziennie, by usłyszeć ten jeden głos codziennie lub popisać (co ciekawe z nikim innym takich problemów nie miałem) i doskonale wiem, że każda z płci mierzy się ze swoimi problemami, tłem i przeszłością.

Myślałem, że skoro przeżyłem problemy rodzinne, samotność, odrzucenie i inne zawody, to dam radę. Choć wtedy to po prostu cieszyłem się, że kogoś mam i żyłem wierząc, że wszystko będzie dobrze i wszystko ogarniemy. A tak to mnie wyjebało z kapci na miesiące.
Możliwe, że gdybym został zdradzony, to byłoby to łatwiej przeboleć. Bo po prostu bym się wkurwił, a tak to obwiniam siebie.

Gdybym wiedział to, co wiem teraz, to rozpocząłbym randkowanie w wieku 21 lat, gdy osiągnąłem jakąś stabilność finansową. Ale k⁎⁎wa skąd miałem to wiedzieć. I słysząc wtedy, że trzeba „zbierać doświadczenie”, to w głowie miałem coś typu: „ludzie to nie zabawki”.

Mam swoje ego, bywam egoistyczny i może jestem narcyzem, c⁎⁎j wie. Mam też wyjebane na to, co mówią do mnie obcy. To, co mówią bliżsi i kumple, ulatuje po chwili.

Moim problemem jest to, że gdy mi zależy, to między impulsem/emocją a działaniem jest krótka droga.

Widzę znajomych z mojego wieku, którzy się żenią. A u mnie wyszło, że mam lęki, które potrafią rozwalić relacje.

I najgorsze jest to, że wiesz co z czego pochodzi i tak dalej, jednak nie potrafiłeś zachować się inaczej.

Zastanawiałem się nad tym, dlaczego chcę związku. I co może być złego w byciu samemu. Długo to nie trwało xd.

Nie chcę tego życia spędzić sam. Chcę być szczęśliwy z kimś i cieszyć się z tego, co mam. Wychodzić gdzieś na randki czy gdziekolwiek i spędzać czas w różnoraki sposób.

Chcę być tym, kim jestem, bez żadnego osądzania. Jeśli zachce kupić kwiaty, to je kupię, chce obrzucić śnieżkami, to obrzucę. I jestem tym gościem, który powie, że nie chce kogoś stracić, rzuci „dobrze, że jesteś”, jeśli ta osoba jest dla mnie ważna.

Ale boję się, że nie potrafię dać bezpieczeństwa i tego, by druga połówka poczuła się zrozumiana.

Częściej mam doły niż dobry humor.

Komentarze (6)

Osobistość1piorunów

A nie mylisz samotności z reakcją na nudne, przewidywalne życie w ktorym każdy dzień wygląda tak samo, że nawet jak coś dodasz od siebie to jest to "twoje" a nie coś z zewnątrz, że prowadzisz życie z którego nie jesteś zadowolony ?

Stąd potrzeba kogoś z kim byś "wychodził gdzieś, spedzał czas w różnoraki sposób" stąd "chce być szesliwy z kimś" - jako kogoś kto rozwiąże ten problem.

U mnie to okazało się nie być samotnością, bo inna osoba to nie źródło problemu tylko jego potencjalne rozwiązanie. Problemem było prowadzenie życia niedostosowanego do kombo autyzmu+ADHD. Z jednej strony parłem na stabilne spokojne życie piwniczaka bo taka jest moja osobowość a z drugiej ADHD domagało się swojego - zmian, nowości. Pomogły mi leki i mogę żyć tak jak chce, bez ratowania się "druga połówka".

Po wejściu na leki tak mnie one rozruszały że wszedłem w związek, i nie byłem pewien czy pomogły mi leki same w sobie czy ten związek, po kilku miesiącach tego związku odczuwałem nude, spotkania były tak bardziej z przyzwyczajenia, niekiedy spotykałem się mimo że wolałbym zostać w domu i pograć. Związek się po kilku miesiącach rozpadł a ja wróciłem do grania i po kilku miesiącach od rozpadu wiem że problemem nie był brak związku, tylko brak leków, które pomogłyby mi akceptować życie takim jakim jest. Przy lekach nie mam takich życiowych rozkmin, po prostu żyje z dnia na dzień.

Osobistość1piorunów

Czytając to, mam wrażenie że widzę człowieka, który mocno przeżywa stratę i obwinia siebie, a nie kogoś złego czy niezdolnego do związku. To brzmi jak coś, co bardzo Cię zabolało.

Gruba ryba7piorunów

Psycholog nie gryzie.

Specjalista0piorunów

chwilowo mam przerwę, by ustabilizować pewne sprawy. Co nie oznacza że chwili zwątpienia się nie pojawiają. Dziękuję :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@KsRobag w poznaniu na świcie jest za darmo. Może gdzieś indziej też jest za darmo? Bo za darmo to na pewno nie zaszkodziłoby spróbować, tylko trzeba skusić się i poszukać. Z drugiej strony chodząc sobie z dziurawogłowiem można przysporzyć sobie o wiele droższych kłopotów;)

Kosmonauta1piorunów

@dradrian_zwierachs Ale opróżnia portfel w tempie przerażającym, a gwarancji poprawy nie daje. ¯\\_(ツ)_/¯