Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

pokeminatourOsobistość

Dołączył/a:

  • 94 wpisów
  • 1587 komentarzy
  • 7 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Siódmy wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Wkraczamy w ere odrodzenia klasycznych strzelanek tzw. Boomer shooterów. W tym wpisie tak trafiło ze większość tych gier stanowi ten gatunek. Czym są boomer shootery ? Dokładnej defincji nie ma, można przyjąć że są to strzelanki jak te z lat 90 i wczesnych 2000 – przyjeło się podawac Half life 2 z 2004 jako graniczną date.

Kiedys takie gry omijalem, gralem tylko w gry AAA ale nastapil taki moment w ktorym te gry staly się zbyt rozbudowane, zbyt nudne i w malo co gralem. Czesto zdarzalo się ze dodanie jednej mechaniki której nie lubilem odrzucalo mnie od danej gry, a korpo poprzez "ulepszenia" zabijały serie w które grałem np Far Cry po 5-tce i trzeba bylo wrócić do poczatkow - do prostych gier, ktore moze nie sa wybitne, ale przejde je bez frustracji.

Od tego momentu w 2024 przeszedlem 18 gier, w 2025 roku 29 gier a w tym roku na ten moment jest to 19 gier. Dla porownania w 2023 przeszedlem tylko 5 gier – ogrywajac drugi raz cyberpunka i metro exodus więc nowych tylko 3.

2018


1.Ion Fury – boomer shooter na silniku Dukem Nukem 3D. Gra ma niecałe 100mb. Oferuje długie i mocno rozbudowane, plansze, co przy mechanice kluczy i przełaczników jest dla mnie minusem – ale nie ma tragedii jak w Wrath. Jest to minus zwłaszcza biorac pod uwage mocno uproszczona grafike gdzie assety są podobne – podkreslam gra ma niecałe 100mb. Problemem gry jest poziom trudnosci, na najnizszym po 30 minutach gry musialem zaczać uważać bo zaczałem ginąc a po jakieś godzinie gry trafiłem na otwarty obszar w którym atakuje nas sporo wrogów róznego rodzaju z wielu stron, dzieje się zbyt dużo wzgledem silnika gry i posiadanego uzbrojenia, niektórzy wrogowie dystansowi zzeraja dużo hp maja aimbota, trzebaby ich zdjac w pierwszej kolejnosci ale trudno jest je rozpoznac w tym zlepku pikseli. Mozliwe ze jest to kwestia tego ze gram w 4k, w grze jest opcja by właczyć auto aim – ale godność mi na to nie pozwala. Chcieli dobrze ale nie wyszło.

2.Dusk – dotychczas najlepsza gra wśród boomer shooterów, Gra oferuje prosta ale zarazem ładna oprawe graficzna – po jej przejsciu ogarnałem że za darmo jest mod od producenta zatem mamy wybór pomiedzy grafiką rodem z 1996 lub 2006 roku. Ogrywalem pierwszy wariant, dzieki prostej grafice mamy mnóstwo róznorodnych leveli. To co przyciagało mnie w strzelankach jak painkiller, serious sam to właśnie ta róznorodność leveli gdzie krajobraz mocno się zmienia i tutaj to mamy. Gra składa się z leveli na kilkanascie minut czyli w sam raz, nie są one klepane na ilosc jak w Project Warlock ani za dlugie jak w Wrath. Pomimo systemu kluczy w grze się nie gubiłem, nie musiałem długo zastanawiać gdzie isc, bo nie jest on wsadzony na siłe, a levele nie są przesadnie rozbudowane, to bardziej kierunkowskaz najpierw zajrzyj tu a pózniej tam niż taki celowy wydluzacz gry jak w innych tytułach. Róznorodni wrogowie, bronie, plansze, dobra sciezka dzwiekowa i mroczny klimat, ilosc wrogów w sam raz, poziom trudności taki że na niskim nie trzeba się stresować, oprócz jednego konkretnego wroga który podnosi cisnienie gdy pojawi się na ekranie, co też jest na plus.

Kwalifikuje tę grę do perełek, bo nic tej grze nie brakuje według mnie, jest taka jaka powinna być – w kazdej innej moge się przyczepic ze cos jest mniej lub bardziej niewywazone, tutaj tego nie ma. Gra ma ocene 8.4 wsrod graczy na gry-online

3.Project Warlock – boomer shooter , gra całkiem całkiem tylko niewywazona.. Gra cierpi według mnie na niewyważenie wrogów i level design. Początek to symulator myszy laboratoryjnej, levele to same korytarze na szerokosc 2-3 postaci. Pózniej gra się troche rozszerza i jest calkiem dobrze by już po chwili przejść w symulator gówna w przeremblu, do normalnych leveli z mechanika kluczy która w przypadku tej gry sztucznie wydłuza gameplay dochodza jeszcze mechaniki otwierania bram gdzie po wcisnieciu przycisku gdzieś otwiera się jakieś przejscie, tylko nie wiadomo gdzie, cały czas na małej, krotkiej mapie. Do tego pózniej trafiaja się potezni wrogowie zwyklej wielkosci, ukryci w zwyklych pomieszczeniach, atakujacy szybko co wkurza bo jest niesprawiedliwe bo ciezko się przed tym obronic, wybrac odpowiednia bron itp.

Z plusów gra ma za⁎⁎⁎⁎sty soundtrack bedacy najlepsza rzecza w tej grze, ponad 100 utworów midi, wiele z nich to cos w stylu rock/metal dobra jest też róznorodność leveli prosta grafika została wykorzystana do tworzenia róznych „światów”.


4.Red Faction Guerilla Re-Mars-tered – seria zmieniiła się z typowej strzelanki na trzeciosobowa gre akcji z otwartym swiatem, zrobienie dobrze gry z otwartym swiatem jest cholernie trudne i tutaj to sie nie udało. Gra zawiera bardzo fajny model destrukcji otoczenia, słaby model strzelania i jazdy, misje fabularne też sa spoko. Problemem jest ten otwarty swiat. Gra zmusza nas do grindu, do nudnego powtarzania generycznych misji pobocznych. Gdy odbebnimy duzo misji pobocznych i zrobimy kilka misji glownych mozemy odbic teren i przejsc do nastepnego, bez jakis wielkich fajerwerków, przerywników fabularnych z jakimis fanfarami, powieszeniem flagi, radosci tłumów, nawet obszar nie zaswieci sie na zielono jak w GTA SA. Jak legenda o niemym michałku który tak żuł gume że aż oslepł, koniec.

To dla mnie typowy korpo produkt. Dodać otwarty i martwy świat, zmusic gracza do generycznych misji pobocznych, nie dodając głebi artystycznej i klimatu, nie dbajac o detale, nie generujac zadnych emocji.

5.Maxiumum Action - Gra to pierwszoosbowa strzelanka bedąca parodią kina akcji lat. To skrzyżowanie hotline miami, superhot i red faction 1. Gra oferuje prosty gameplay - chodzenie po lokacjach, strzelanie rowniez w trybie spowolnienia czasu i troche destrukcji otoczenia, pozniej jeszcze dodaja jezdzenie. Prosta grafika podkresla kiczowaty klimat jednocześnie daje mozliwosci które są mocno wykorzystywane.

Gra składa sie z krótkich kilkuminutowych poziomów, gdzie każdy to osobny scena filmu zawierajace cutscenke startowa, raz możemy być w azjatyckiej restauracji by za chwile przeniesc sie do dzungli czy dzikiego zachodu. Dzieki prostej grafice mamy tutaj destrukcje czesci otoczenia która przychodzi naturalnie, typu straznik na drewnianej wiezy w dzungli, akwarium z rybkami które po strzale pęka i wyskakuja z niego rybki itp. Gra umozliwia też by podczas misji właczyć tryb sandbox i dać sobie zdrowie/amunicje/ broń taką jaką chcemy.

Na plus to też zachowanie wrogów - rzucaja się, robia wslizgi, trafienia ucinaja im konczyny, wstaja trzymając się w postrzeloną rekę, czy przykładowo chodza jak rewolwerowcy – to są te drobne detale, dzieki którym czuć jakby byli oni żywi, mimo że wyglądaja jak pacynki.

Gra ma troche drewniane strzelanie – a raczek nie czuc tych broni wcale i słaby model jazdy - czyli to samo co wyzej opisane Red Faction, tylko że w tej grze czuć że jest robiona przez jedną osobę (tak było) która włozyła w nią siebie gdy przy Red Faction wyczuwa się jakby robił ją tłum znudzonych zyciem etatowców w korpo, klepiacy kolejna gre, chcący tylko dotrwać do emerytury. Do tego jest krótka a na pierwszy rzut oka wyglada drewnianie kiczowato topornie a pierwsze etapy są w tym samym klimacie – azjatyckich filmów akcji, to na pierwszy rzut oka odrzuca, ale jak już się wciagnalem to super mi się w nia grało.

6. Last Rites – wzieli gre która w dacie swojej premiery czyli 1996 roku była co najwyzej srednia – redakcje slabo ja oceniały, dolozyli do niej byle jak na odpierdol emulator dosboxa i chca za to pieniadze ustawiajac date wydania na 2018, smiechu warte. Nie dali z siebie nawet 30 % bo sterowanie nie jest dostosowane do dzisiejszych standardów, klawisze można zbindować ale myszka ma odwrotnie oś – dajać do przodu celujemu w dół, nie da się tego zmeinić.

2019

7. Metro Exodus – trzecia część metra, moja ulubiona. Dobre połaczenie eksloracji, narracji i strzelanki, poprawa systemu decyzji, modelu strzelania. Ta gra pokazuje że można dzisiaj jeszcze robić dobre „pełnoprawne” graficznie strzelanki bez zadnych dziwnych mechanik, bez nudnych jednorodnych lokacji, że można robić narracje bez kilkuminutowych przerywników filmowych rozwalajacych gre.

8. Amid Evil – to co Dusk – bo i część ekipy tworcow się powtarza, z tą róznicą że mamy klimat bardziej fantasy, grafika jest bardziej pixel-art, a w Dusk to bardziej „realizm” lat 90. Leveli jest więcej. Amid Evil ląduje u mnie ciut niżej niż Dusk bo był troche długawy, w niektórych levelach się gubiłem – co nie dziwi biorać pod uwage skale gry, do tego mechanika ze przy smierci tracimy bronie – więc bazowałem na saveach, poziom trudnosci był taki ze pomimo ustawień najnizszych w kilku momentach musiałem działać bardzo ostrożnie i ciagle saveować i wczytywać. Do tego inny klimat – wzorowali się na Heretic/Hexen.

Tak czy siak nadal gra top - ma ocene 8.3 wsrod graczy na gry online – mnostwo róznorodnych graficznie leveli, prosty strzelankowy gameplay, klimat – to o co w takich grach chodzi. Gra zawiera DLC które mi nie podeszło, dodali mechaniki które były zbedne, poziomy które mi nie podpasowały.

9.Wrath Aeon of Ruin – boomer shooter rózniacy się od pozostałych w zestawieniu tym że łaczy rozbudowane levele z ciut lepsza jak na ten gatunek grafika. Levele są długie i to również według innych graczy. Czesto chodzimy po jakiś budynkach w których nie wiemy dokąd dalej mamy isc, to ze wchodzimy do jakiegos wielkiego budynku, pietrowego nie oznacza ze znajdziemy w nim jakiś klucz jak nakazuje logika tylko może być on zapychajką, korytarze plącza się, zawracaja nas, możemy zle skoczyc spasc na dol i znow szukac jak wrocic. Level design zepsuty przez zbytnie rozbudowanie. Do tego są inne problemy jak zbyt mala roznorodnosc wrogów, i to ze większość z nich wkurza na swoj sposob. Ciut lepsza grafika oznacza tez wieksza monotonnosc graficzną, w grze dominuje jeden nurt sredniowiecza.

Podsumowanie

Perełki – Dusk, Metro Exodus

Dobre gry – Amid Evil (choc nie wiele brakuje do perełki), Maximum Action

Srednie – Project Warlock

Słabe gry – Red Faction Guerilla Re-mars-tered, Wrath Aeon of Ruin, Ion Fury

Dno – Last Rites


#fps #gry

Fenomen2piorunów

IMHO opisuj 1 grę na 1 wpis i dodawaj screeny, bo czasem pierwsze słyszę o danym tytule

Widać potencjał 😉

Autorytet1piorunów

@pokeminatour Lubię te Twoje recki bo rzeczywiście o niektórych tytułach pierwszy raz słyszę. Z ciekawości, bo ogólnie jesteś dość krytyczny, jaki jest dla Ciebie najlepszy shooter w jaki grałeś? Albo no top3.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

45piorunów

W pracy usłyszałem jedno ciekawe powiedzenie, które skłoniło mnie do rozkmin
"surowosc prawa obchodzi sie przez jego niezastosowanie"

Szukając jego źródła wg AI
To stwierdzenie nawiązuje do słynnej łacińskiej paremii Summum jus, summa injuria (najwyższe prawo, najwyższe bezprawie) i doskonale opisuje zjawisko martwych przepisów. Gdy prawo jest zbyt rygorystyczne lub oderwane od realiów społecznych, praktyka prawna radzi sobie z tym poprzez jego nieegzekwowanie, arbitralne odstąpienie od wymierzenia kary lub uniewinnienia

I coś w tym jest, chyba najbardziej to widać w prawie o ruchu drogowym które w wieku kwestiach jest oderwane od realiów społecznych i jest masowo nieprzestrzegane.
Przykładowo jazda rowerem po chodniku - niby nielegalne a jest standardem za który nikt nie ściga.

Rządzący myślą że to ustalając surowe prawo będzie bezpieczniej jednak dochodzi do sytuacji gdy prawo jest tak surowe że jest masowo nieprzestrzegane.
To najbardziej widać w kwestii hulajnóg elektrycznych i motorowerów elektrycznych.

Dawniej istniała karta motorowerowa. Prosty twór mający nauczyć podstaw ruchu drogowego. Zastąpiono je prawo jazdy kategorii AM. W teorii prawo jazdy jest bardziej wymagające więc będzie bezpieczniej
Podobnie z homologacja, jak będzie to sprzęt dopuszczony do ruchu, sprawdzony więc bezpieczniej.

A wychodzi na to że jest na odwrót. Prawo jest zbyt surowe więc jest masowo nierespektowane.
Do prawo jazdy kategorii AM prawie nikt nie podchodzi w efekcie czego:
- młodzi bez przeszkolenia jeżdżą na niezarejestrowych elektrycznych pojazdach
- starsi ludzie bez prawa jazdy zamiast jeździć jak to we Francji określają "samochodem dla alkoholików" bo tam nie trzeba na nie prawo jazdy- czterokolowcami do 45km/h to by nie rzucać się w oczy jeżdżą zwykłymi bez prawka.
-urodzonym po 94 odebrano możliwość jeżdżenia skuterem na dowod zamiast jeździć skuterem mającym tablice i OC jeżdżą odblokowanymi pojazdami elektrycznymi.

Krótko mówiąc można ustalać coraz bardziej restrykcyjne prawo, ostatnio ktoś proponował tutaj batozenie hulajnogodziarzy na rynku. To nie spowoduje że bedzie bezpieczniej.

Odblokowane hulajnogi elektryczne, motorowery elektryczne nie znikną, bo zapełniaja potrzebę taniej sprawnej mikromobilnosci w miescie. Ktoś kto nie ma prawo jazdy nie będzie robił prawka za 2 tys by później kupować ciężki skuter spalinowy/elektryczny za 6 tys skoro może kupić rower za 3 i go odblokować.
To wszystko można porównać do prób radzenia sobie z alkoholem. Obecnie mamy etap prohibicji a trzeba to sensownie uregulować znajdując jakiś konsensus.

Ja zamiast tego proponuje poluzowanie z jednoczesnym wprowadzeniem tablic i OC.
- jasny podział na hulajnogi lekkie - na chodniki i ścieżki oraz ciężkie - na drogi. Obecnie w teorii istnieją tylko te jedne, więc rodzic kupuje a dzieciak odblokowuje kukirina i leci 50km/h. Po zmianach nawet jakby odblokował taka lekka w stylu Xiaomi m365 to poleciałaby ona max 32km/h przez chwilę by później jechać 25.
- pojazdy do 45km/h na kartę motorowerowa lub jakieś inne proste przeszkolenie - jak dawniej. Na pewno nie coś co kosztuje 2 tys i ma średnia zdawalnosc.
- brak wymogu homologacji dla dwokołowych pojazdów do 45km/h lub zrobienia jej taniej i prostej - tak by zamawiając pojazd z chin możnaby go zarejestrować, a za to wymóg tablic i OC plus wywalenie ich na drogi, może jeszcze ewentualnie jakiś prosty przegląd sprawdzający hamulce.

#prawojazdy

GURU0piorunów

@pokeminatour rozwiązanie to tablice rejestracyjne dla rowerów i hulajnóg, OC i kontrolę uprawnień.¯⁠\\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Fenomen5piorunów

@pokeminatour mam w domu takie motorowery elektryczne do jeżdżenia po polach. Szukałem opcji żeby jakoś zalegalizować jazdę po drodze, bo czasem kawałek muszę przejechać, ale nie ma sensownej opcji na to. Chętnie bym wykupił OC na to i jakoś nawet zarejestrował, ale bez homologacji nic się nie zrobi. :confused:

Także faktycznie może być tak jak piszesz, bo na teraz to mam opcję wydać kilka razy więcej kasy za coś z homologacją, albo jeździć i rozglądać się czy pały nie jadą.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Osobistość

w Gry

28piorunów

Szósty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek

Poprzednio pominałem Shadow Warrior z 2013 roku – przy czym nie szkodzi bo gra przy odpalaniu zalicza crash i nie działa.

Wkraczamy w epoke gier której nie cierpie. Epoke symulatorów chodzenia i ogladania cutscenek z okazjonalnym kliknieciem przycisku akcji (np. Echo). Epoke gier w której systemy ulepszen są tak rozbudowane a gameplay udziwniony ze według mnie psuje to gre. Czesto gry są za długie a bardzo dobra oprawa graficzna powoduje monotonność lokacji. Gier z poprzednich lat nie przechodziłem głównie przez poziom trudności, tutaj zaczynaja pojawiac sie tytuły które odpadna przez bycie zbyt nudnymi, zbyt rozbudowanymi, zbyt skomplikowanymi.

Dochodzi do sytuacji że jeżeli chcemy znależć dobra strzelanke która nie ma tych dziwnych mechanik to musimy kierować się do gier indie a i tutaj trzeba unikac gier z dopiskiem roguelike . Na szczescie już od nastepnego wpisu pojawi się sporo takich gier. Epoka psucia sie duzych gier to również epoka zalewu rynku masą gier od małych tworców.

2015

1.Wolfenstein: The Old Blood - Wolfenstein nie wie czy być dobra strzelanka czy dobra skradanka więc wychodzi nijak. Odpadłem dosyć szybko, w drugim etapie trzeba się przekraść wyłaczajac jakieś roboty, no nijak mi to nie wychodziło, po kilku nieudanych próbach odpusciłem. Brak oceny.

2016

2.Superhot - była niedawno opisywana na hejto. Prosty koncept strzelanki gdzie ruch postaci to ruch wrogów. Przechodzimy ponad 30 krótkich plansz, które wymagaja troche powtórek. Jedyny minus tej gry to to ze jest za krótka. Przejscie to coś koło 2h w zaleznosci od skilla.

3.Doom 2016 – również niedawno opisywana na hejto. Gra która mocno podzieliła fanów strzelanek. Po 12 latach od poprzedniej cześci - Doom 3 wyszła kolejna gra, bez numeru, stanowiąca reset serii, zmiany były tak duże ze podzielily fanów strzelanek jak i cały gatunek „strzelanek nierealistycznych” na dwa obozy, dwie scieżki.

Jedna to nowa szkoła bazujaca na nowych czesciach Dooma zawierajace takie elementy jak szybki gameplay, system ulepszeń, skakanie po platformach, finishery, pionowe plansze itp.,

Druga to stara szkoła, dla której gameplay strzelanek z lat 90 i 2000 to peak strzelanek którego nie należy rozbudowywać.

Ja należe do wielbicieli starej szkoły, ta cześć Dooma była dla mnie zjadliwa, choć było widać że seria idzie drogą z która się minę, cierpliwie zniosłem koniecznosc ciagłych finisherów na starcie by mieć amunicje, system ulepszeń nie był tak przytłaczający. Męczyłem się w kilku miejscach ale gre przeszedłem. Za to Eternal odinstalowałem po nastu minutach gameplayu.

4 i 5.Bioshock 1 i 2 remastered – to dla mnie jedna z najlepszych gier jakie grałem, niesamowity dystopijny klimat, stylizowana grafika ciekawe lokalizacje, znajdzki skłaniajace by zagladać w każdy kąt by odkrywac historie niejako alternatywnego świata, osadzone w koncepcja prostej strzelanki (choć z supermocami i rodzajami amunicji), bez całej tej nowoczesnej naleciałości, Dwójka była dla mnie pod pewnymi wzgledami zbyt rozbudowana mechanicznie względem jedynki, ale nadal to stary dobry Bioshock. Obie cześci są dosyć krótkie ale tak ma być, gra ma wciagnać, zostawić lekki niedosyt, a nie wymęczyć długością/grindem.

Wydany w 2010 Bioshock 2 to dla mnie peak gamingu AAA – po tym okresie gry AAA zaczeły iść w dwie strony – nudne symulatory chodzenia (fabuła przewazajaca nad gameplayem) lub w gry ze zbyt rozbudowanym gameplayem i długoscia – straciły ten balans.

6.Shadow Warrior 2 – grając w tą gre czułem się jakbym grał w coś co stanowiło punkt wyjscia dla Cyberpunk 2077, podobny gameplay choć grało się dziwnie, strzelanie było jakieś pokraczne, nie pasujace do gry, cieżko to okreslic ale było w nim cos grubo nie tak. Gra to mix pierwszoosobowej strzelanki z broniami białymi z gra rpg. Gra zawiera zbyt dużo rzeczy typowych dla gier AAA abym mogł ją przejść. W grze jest za dużo wszystkiego, od jakiś skilli, perków, ciagle nowych broni aż po wrogów którzy są wrazliwi na jedno niewrazliwi na drugie ogólnie to wszystko wszedzie na raz i nie mam na mysli zrzucania na mnie hordy wrogów , do tego szybko doszedłem do punktu gdzie poziom postaci jest zbyt niski by zrobic misje główną. Ograłem jedna misje poboczna ale to nie pomogło.

W takim Cyberpunku rozumiano że gracze są rózni i umozliwiono by gre przejsc w parę godzin, robiac tylko główne misje, bez skazywania gracza na grind na misjach pobocznych.

2017

7.Immortal Redneck – taki Ziggurat na sterydach i to sprawiło że jest to całkiem znośna gra ale nie w moim typie. Podobnie jak w poprzedniku zaczynamy gre w jednym pokoju by przejsc do innego zabic wrogów i tak w kółko z tym że tutaj już kształty pokojów, ich wyglad jest dużo bardziej urozmaicony, tez wertykalny. W grze zabijamy wrogów by zdobyć złoto, za które kupujemy ulepszenia by móc preżyć dłużej, zatem jesteśmy skazani na ciagle porażki, wydaje mi się ze pokoje są generowane, więc przynajmniej nie gramy ciagle na tych samych mapach, natomiast często dochodzimy do slepej uliczki i musimy się sporo cofać. Nienawidze takich gier, gdzie jestesmy z góry skazani na porażke i konieczność ponownego przechodzenia etapu, dla mnie takie mechanizmy są dobre tylko w jakiś grach na androida do pogrania na kiblu a nie w grach do których siadam na dłużej.

8.STRAFE – gra w stylu pierwszego dooma – chodzimy po jakieś stacji kosmicznej, zabijamy wrogow by zdobyc hajs za hajs kupujemy amunicje,pancerz,ulepszenia. Mozliwosc wlaczenia latwego trybu trudnosci. Poziomy są calkiem proste, ciutke korytarzowe ale nie ma tragedii do tego nie było gubienia. Pomimo tutorialu nie rozumiałem o co chodzi z niektórymi rzeczami w tej grze, po kazdym etapie robilem opcje wyjscia do menu i zapisania gry, na trzecim etapie podnioslem jakiś item który eksplodował zzerajac większość mojego zdrowia, nacisnalem escape i kliknalem quick restart – by wczytac jakiś save czy checkpoint, a tymczasem gra cofnela mnie do samego początku. Pózniej doczytalem że tak ma być bo to roguelike, jak ja nie cierpie tego gatunku

9.Echo - trzecioosobowka miała być strzelanka, a jest symulator chodzenia. Po odpaleniu gra przypomina Cronos the new dawn – z ta róznicą w w cronos mieliśmy bron i strzelaliśmy od początku, strzelania było sporo. A tutaj ogladamy cutscenke, spacerujemy sluchajac dialogu, chwile biegniemy, by znow zwolnic i posluchac dialogu. Lądujemy na jakieś obcej planecie gdzie wszystko wyglada prawie tak samo, by pozniej zejsc do jej podziemia, do pałacu, gdzie znów wszystko wyglada, prawie tak samo, otwieramy jakieś drzwi, by przejsc do etapu gdzie wszystko wyglada tak samo, a nasze AI mówi że mozemy tak bładzić godzinami, po chwili daje nam wskazówke że za 300m coś się znajduje, to ruszam, tylko ze po chwili znów z biegu przełacza się na spacer i sluchanie dialogu i c⁎⁎j mnie strzelił.

Gówno naszych czasów, bo ma 72/100 na metacritic a nic się w tej grze nie dzieje przez pierwsze 40 minut grania. I nie hejtowałbym tej gry tak, wkoncu wszystko jest dla ludzi, symulatory chodzenia też tylko że gog umiescił tą gre w kategorii strzelanek, w opisach jest uznawana za survival horror - to drugie bardziej pasuje jezeli uznamy probe nie umarcia z nudów podczas grania za survival

10. Wolfenstein 2 the new collosus – ogladanie cutscenek z elementami strzelania. Nie pograłem długo, bo jeżeli odpalam gre na 40 minut, a gameplayu jest w niej na jakieś 10-15 o coś jest dla mnie nie tak na tyle ze nie ma sensu sprawdzać, zwłaszcza gdy jest to strzelanka a nie gra narracyjna. Nie powinno łaczyć się strzelanek „w stylu rambo” jakim jest wolfenstein z dlugimi, leniwymi cutscenkami to przypomina jazde samochodem gdzie ktoś cały czas albo mocno przyspiesza albo hamuje, to się nijak nie komponuje, na dodatek wciskano elementy woke na siłe o dziwo gra dostała dobre recenzje. Druga część to rozbudowana pierwsza część tylko rozbudowane zostaly te elemeenty które mi nie pasuja przez co z dobrej gry zrobiła się słaba

Moje oceny:

Perełki – Bioshock 1 i 2 Remastered, Superhot

Dobre gry – Doom 2016,

Słabe gry – Shadow Warrior 2

Brak oceny – Wolfenstein the old blood,
Roguelike - Immortal Redneck, Strafe (obie mocno grywalne)

Dno – Echo, Wolfenstein 2 the new collosus.

#fps #gry

Kosmonauta1piorunów

Brutal dooma sobie ogarnij, ja się bawiłem jak dziecko 😉 a gatunek którego szukasz to się chyba nazywa boomer shooter, ostatnio dobre recenzje zbiera mouse pi for hire, gra wygląda świetnie ale nie mam na czym w to grac

Mocarz1piorunów

Nie jestem fanem strzelanie, grałem w echo jako opowieść i mechanika (planowanie co użyjesz bo potem klony też tego używają) ale jak zaczęło się poważniejsze strzelanie to odpadłem.

Widać gry stojące rozkrokiem między grupami czasem będą odrzucone przez obie grupy ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Chociaż jako niestrzelankowy gracz polecam deathloop.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Gry

28piorunów

Piąty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek.

2013

1.Bioshock Infinite – trzecia część kultowego Bioshocka. O Bioshocku najlepiej opowie srednia na IGN wynosząca 9,7. Obok FEAR jedna z najwazniejszych strzelanek tamtej epoki. Trzecia część fabularnie, klimatycznie i graficznie stoi na wysokim poziomie, natomiast spory regres zaliczyl gameplay – naraz mozemy mieć tylko dwie bronie, w grze wystepuje system upgrade broni który ogranicza zmienianie broni, do tego wrogowie zaczeli kampić, ZBYT KAMPIĆ, do tego w grze wystepuja tak jakby areny, etapy gdzie jest masa (kampiacych) wrogów, jakieś liny po których możemy szybko się przemieszczać. Pomimo gameplayu gra ma klimat, cudowna stylizowana grafike, ciekawa fabułe. Po przymknieciu oka na gameplay można uznac gre za perełke. Do ogrania razem z cała trylogia.


Na zachęte, wklejam zdjecie Elizabeth a w komentarzu link do sceny która najbardziej zapadła mi w pamiec z tej gry – jej tańca., filmik tez prezentuje ogolna grafike gry która robi wrazenie. Internetowa legenda głosi że od tej postaci zaczeła się nowa epoka w filmach dla dorosłych

2. Call of juarez gunslinger – strzelanka na dzikim zachodzie, gra bazuje na gameplayu, dość szybkim strzelaniu na krotkie dystanse, fabula jest pomijalna. Dla mnie najlepsza z czesci call of juarez bo skupiono się na gameplayu pomiajac fabułe która i tak jakos wybitna nie była. Dobra gra która nie celuje wysoko, robi to co ma robic i robi to dobrze.

3. Rise of the Triad – dynamiczna strzelanko platformówka w klimatach Wolfenstein Enemy Territory , gra opiera się na krotkich misjach które trwaja kilka- kilkanascie minut. Nie wiem co za debil wymyslil by dodać tam mechanike szukania kluczy i gubienia się po lokalizacjach, zabija to już i tak średnia gre bo ta gra jest jakby grą multiplayer przerobiona na single.

4. The Bureau: XCOM Declassified – trzecioosobówka strzealnka taktyczna z elementami dowodzenia zespołem. Gra ma mocny klimat i fabule z lat 60. Przypomina to troche film „Inwazja łowców ciał” – o ile klimat i fabuła trzyma poziom tak gameplay już nie. Problemem jest to że segmenty strzelankowe odbywaja się na tak jakby szachownicy. Mamy mniej więcej staly lub bardzo podobny układ typu parę barier na srodku, z mozliwoscia oflankowania wroga, co jest monotonne. Do tego gra nawet na najnizszym poziomie trudnosci wymusza korzystanie z tego systemu, przypisywanie róznych atrybów zespołowi i ogólne dowodzenia. Nie oceniam bo nie mój gatunek.

2014

5. Tower of Guns – strzelanka w której najdluzej przeżyłem niecałe 3 minuty ginac w drugim pokoju. Klasyczna strzelanka w której rozpoczynajac gre wchodzimy do pomieszczenia, zabijamy wrogów i idziemy dalej do nastepnego pomieszczenia. Z tym że te pomieszczenia są generowane losowo, więc nie wiemy co nas spotka, wszystko to z wysokim poziomem trudnosci. Jak ktos jest masochista to może mu się spodobac, dla wszystkich innych słaba gra

6.Wolfenstein the new order - gra akcji z elementami strzelanki. o ile samo strzelanie jest zrobione wysmienicie tak w grze jest pelno segmentów pseudo skradankowych - na szczescie na najnizszym poziomie trudnosci mozna sie nie skradac, sporo chodzenia po lokacjach bez wrogów by znalezc jakies szpargaly, ogolnie dobra strzelanka ale zbyt spowolniona, gra jest na jakieś 10 godzin, i odpalajac ja na godzine można trafic tak ze zabije się co najwyzej kilku wrogów, do tego nożem. Wedlug mnie zmarnowany potencjal bo segmenty w których dominuje strzelanie są bardzo dobre. Do tego klimat jest zbyt mocny, dołujacy, zbyt brutalny. Dobra gra.

7.Lovely Planet – gra przypomina mi jakiś mix superhota z … elastomania ?!. Taki superhot dla ubogich. Prymitywno platformowko strzelanka w której mamy zadanie by chodzac po pikselach przeskakiwac na inne piksele, zabijajac wrogie piksele, unikajac trafien przyjaznych pikseli. Plansze trawaja po nascie sekund. Gdyby ta gra była dostepna 20 lat temu na jakieś wyspiegier czy innej stronie z fleszówkami byłaby dobra. A tak to gniot.

8.Ziggurat - prosta strzelanka fantasy z roznymi ciekawymi broniami, niestandardowymi wrogami, która cierpi na tragiczny level design zabijajacy gre. Gra skada sie z leveli na 5-10 minut. Dany level sklada sie z planszy która zawiera X pokojów, startujesz w jednych z nich masz do wyboru od 1 do 4 drzwi, wchodzisz w jedne z nich, jak trafi ci sie kwadratowy to powtarzasz kwestie, jak prostokatny to pojawiaja sie wrogowie do zabicia, gdy je zabijasz masz opcje wyboru kolejnych drzwi do kolejnego pokoju, pokoje maja dwa rozmiary, i zwykle sa plaskie, czasami troche urozmaicone, ale generalnie zbyt podobne i tak sie krecisz az nie znajdziesz klucza do przywolania bossa i pokoju z bossem, pozniej powtarzasz od poczatku. Taki gameplay nudzi po 30 minutach bo dokladnie wiesz co czeka cie za drzwiami, zbyt male urozmaicenie, zbyt podobne levele. NUUDA.

9.Metro 2033 – gra akcji z elementami strzelania, przechodzac ponownie widze ze tego strzelania az tyle nie ma i całe szczescie. Gra stawia na eksploracje fabule i przede wszystkim klimat i robi to dobrze, większość dialogów nie przerywa rozgrywki, cutscenek praktycznie nie ma dzieki czemu nie jestesmy odrywani od gry. Jest to dobra gra, to co mi w niej nie podeszło to strzelanie, głównie ze względu na to że cieżko ustalić ile strzałów trzeba na zabicie mutantów, przykladowo ze strzelby są to od 1 do 4 trafien, to ze mutant będzie blizej nie koniecznie oznacza ze zabije się go mniejsza liczba trafien, biorac pod uwage ze dużo strzelania dzieje się na bliskim dystansie jest to problematyczne – do tego karabiny w starciu z mutantami przypominaja bardziej ASG. Są pojedyncze etapy gdzie się gubiłem, ale na szczescie nie ma ich az tyle.

10. Metro last light redux – druga cześć metra, która jest dla mnie dziwna, bo jesteśmy żołnierzem – pacyfistą. Wprowadzono sporo zmian, które w większości dla mnie są na minus, gra zaczela celować w bycie typową grą AAA , stała się bardziej filmowa, mamy więcej cutscenek przerywajacych gameplay, pogorszono level design stawiajac na bardziej otwarty swiat i rozbudowane poziomy – gdzie nie raz mi się zdarzyło że zamiast otworzyć drzwi i znalezc „sekret” przechodziłem do nastepnego etapu. Mocnej zmianie ulegl gameplay, z klasycznej rozwałki mamy do wyboru albo skradanie albo mil-sima jak crysis gdzie byle trafienie w nas powoduje czerwony ekran i alert o apteczce. W serii Metro klimat nadrabia wszystkie niedociagniecia. Dobra gra.

Moja ocena
Perełki: Jako trylogie - Bioshock i Metro. Niezwykly klimat obu serii w połaczeniu z prostym gameplayem daje dobre gry akcji.
Dobre gry : Wolfenstein the new order, Call of Juarez gunslinger
Reszta - nie warto instalować.

#gry #fps

Autorytet1piorunów

@pokeminatour fun fact: plotka głosi, że oryginalnie BioShock miał kończyć się na dwójce, ale 2K wymusiło kolejną część. Stąd między innymi inny klimat i nazwa, żeby kolejny BioShock nie mógł powstać :P

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Gry

16piorunów

Czwarty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie

Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek.

2009-2012

1.FEAR 2 – po doskonalej pierwszej czesci wyszla druga, slabsza, ale nadal grywalna, taki dobry sredniak. jak ktos nie gral w jedynke niech zagra, gra w wielu kwestiach niedoscigniona do dziś, a dwójka zaliczyla regres w wielu kwestiach wzgledem jedynki, Slabszy klimat, slabsze strzelanie, zmieniono silnik graficzny, dodano kilka rzeczy jak obsluga mechów. Dobra klasyczna strzelanka

2.Necrovision – proba powrotu do klasycznych strzelanek z początku 2000 , gra troche przypomina painkillera –(zespół to byli pracownicy People Can Fly od painkillera) z tym ze mamy zombie i klimat 1 wojny swiatowej.
Z klimatem 1 wojny gra ma m.in to wspólnego ze granie w nią przypomina siedzenie w okopie umierajac z nudów.
Najbardziej denerwuje brak sciezki dzwiekowej, jedna marnie wtapiajaca sie w tło, zapetlona melodia na 8 godzin rozgrywki, nawet przy bossach nie dali innej, pozniej optymalizacja, gra ma problemy z plynnoscia na nowym sprzecie uzycie niektorych broni powoduje spadek fps przy kazdym strzale gra korzysta z jednego rdzenia i ma problem przy wybuchach, blyskach, ogniu itp. Grze nie pomaga tez monotonnosc lokalizacji – nie ma tutaj 30 minutowych map jak w painkillerze tylko ciaglosc rozgrywki na podobnych pierwszowojennych lokacjach. Krotko mowiac niezoptymalizowana nuda, nie rozumiem jak byli pracownicy od Painkillera, gry która opiera się na soundtracku, ciekawym swiecie mogli wypuscic takiego gniota.

3.Singularity – mix Bioshocka (fabularna, klimatyczna strzelanka nastawiona na eksploracje z duza iloscia znajdziek ) Half life (troche zabawy z fizyka) i Metra (klimat ruskiego post-apo i ogolnie ZSRR, klasyczne bronie) gra mogłaby być uznana za bardzo dobrą strzelanke gdyby nie jedna rzecz – brak napisów – sporo znajdziek to sciezki dzwiekowe a jako ze gra ma sporo fabuly to psuje to odbior gry. Pech też chciał ze gra wyszła pół roku po świetnym Bioshock 2 i ze względu na podobienstwo można trafić na komentarze że to „Bioshock dla ubogich”. Jeżeli ktoś lubi lekkie strzelanki z elementami eksploracji to jest to dobra gra a jeżeli plynnie rozumie angielski z mowy to nawet bardzo dobra.

4. Oddworld: Stranger’s Wrath HD – mix platformówki 3 osobowej ze strzelanka 1-3 osobową. Ciekawie zaprojektowane swiaty, takie lekkie fentasy, bronie o róznych funkcjach. Pierwotna gra jest z 2005 i blizej tej grze tego okresu, bije troche pustość swiatów, pomieszczeń. Mimo że grywalna to jakoś mnie ta gra nie wciagneła, nie dalem rady jej wymeczyć do końca. Dla mnie srednia, ale oceny ma dobre.

5..Red faction armageddon - trzeciosobówka, przez 1/3 gry mnie bardzo wymeczyła, powtarzalnosc questów – idz w dane miejsce które wyglada tak samo jak poprzednie - nudne podziemne tunele, zabij wrogów, wróc wysluchaj dialogu i powtórz. Było to takie puste i toporne, sam nie wiem dlaczego. Pózniej gra się troche rozkreca, staje sie calkiem znosna ale pod koniec leci w druga strone, za dużo wrogów na zbyt małej przestrzeni i dzieje się chaos. Technicznie gra dobrze zrobiona, ma ciekawa mechanike destrukcji otoczenia i jego naprawy, ale zabrakło balansu. Słaba gra

6.Doom 3 – nowa wersja Dooma która zmienia oswietlenie w grze na czym gra ucierpiala, bo to tak jakby do survival horroru dać nieskonczonosc amunicji i god mode. Lepiej zagrac w pierwotna wersje. Pierwotna wersja to korytarzowa – dlatego wazna jest gra swiateł, ale dobrze zrobiona strzelanka, klasyka gatunku FPS, lekka fabuła, mała-srednia ilosc wrogów, klasyczne uzbrojenie i gameplay. calosc jest dobra jak na swoj rok produkcji – 2004. Chociaż dla mnie Quake robi to samo, tylko lepiej

Subiektywna ocena – perełek nie ma, Dobre gry to FEAR 2, Singularity i Doom 3 (stara wersja)

Necrovision i Red Faction Armageddon można co najwyzej odpalać dzieciom za karę za naduzywanie Tiktoka.

Metra nie dodałem – będzie w kolejnej czesci ze względu na wersje redux.

#gry #fps

Fanatyk6piorunów

@pokeminatour Jak Red Faction to koniecznie Guerilla. Zgadzam się, że Armageddon to kupa i nawet jej nie dokończyłem.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Jak obliczyć jakie wymiary i ciężar musi mieć podstawa stalowego słupa markizy bocznej ?

Na tarasie chce umiescic zwijana markizę boczna, coś takiego jak na zdjęciu. Tylko że na zdjęciu jest ona przyczepiona do podłoża i pewnie też do konstrukcji budynku.

Ja chcę to umieścić jako coś wolnostojącego, bo ciężko stwierdzic jak to ma być dokładnie ustawione plus to jest blok.
Zamiast przywiercenia do podłoża chce dać jakąś ciężka podstawe, zamiast przyczepiania się do budynku jakąś odpowiednio długa podstawa.

I nie wiem jak ugryźć ten temat, chce to zrobić tak by nie było spawania bo spawarki nie mam. Czyli jakąś betonowa płyta, bloczek, albo wylany beton w jakimś kartonie odpowiednich rozmiarów, tylko jak stwierdzić jakie to ma być aby można było rozwijać ten materiał bez wywracania konstrukcji ?

#remontujzhejto #budujzhejto

Fenomen7piorunów

@pokeminatour yyy, odpowiedzialbym, ze to zalezy czy jest wiater. Bo nawet jak bedzie stabilne ale bedzie wiater to i tak nie bedzie stabilne

Fenomen3piorunów

Wiatr 22 m/s tworzy ciśnienie na płaską powierzchnię 300 Pa.

Jeden słup przenosi siłę 300 Pa x _2,2 m_ x 2,5 m = 1,65 kN.

Na podstawę słupa działa moment 1.65 x 2.2 / 2 = 1.8 kNm

Bloczek betonowy musi przrąć taką siłę i możesz to wyliczyć z warunku stateczności

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

23piorunów

Tym którzy mieszkają w nowych bloczkach deweloperskich I mają problemy z dzwiekami od sasiadów z góry serdecznie polecam takie coś.

Mam kawalerkę nade mną jest inna kawalerka że zmieniającymi się najemcami. W końcu do tej kawalerki wprowadziła się rodzinka 2+1.

Dźwięki rozmów zacząłem słyszeć bardzo wyraźnie, mój mózg nie potrafił ich ignorować, do tego inne hałasy od nich zaczęły powodować że psycha zaczęła mi powoli siadać.

Kupiłem sonometr i zacząłem testy. Okazało się że winny jest okap.
Klasyczny metalowy okap podłączony plastikowa rura do wystającej w mieszkaniu metalowej rury.

Pod okapem sonometr podał 51 decybeli. Cała ta rura przenosiła dźwięki w dół nie tłumiac ich w żaden sposób. Odłaczenie okapu poprawiło sytuację w taki sposób że ten dźwięk nie przenosił się w dół, był tak samo słyszalny ale wyżej.

W następnym kroku metalowa rurę wychodząca że ściany otoczyłem zamiast domyślnie cienka watą to gruba lekka pianka oraz do środka wsadziłem taka o to przepustnice z zatkanymi wlotami.

Efektem tego było to że głośność spadła z 51 decybeli do około 45 decybeli. Decybele to skala logarytmiczna i taki spadek powoduje to że dźwięki rozmów są niezrozumiałe, zniekształcone i na tyle ciche że moj mózg nie skupia się na nich.

Mowa o okapie, nie o osobnej kratce wentylacyjnej - tej zatykać nie można. Poza tym u mnie ona nie przenosi tak dźwięków jak okap.

Za cenę likwidacji okapu mam spokój, w moim przypadku ten okap był i tak nieefektywny, gdy ja lub któryś z sąsiadów go włączamy to po paru minutach inny sąsiad włącza bo wdmuchuje mu powietrze. Dodatkowo w instrukcji użytkowania miesskania jest by przy włączeniu okapu otwierać okno bo inaczej jest zbyt mały dopływ powietrza z zewnątrz. Jednocześnie przy montażu filtra do okapu jego wydajność spada tak że pewnie w razie potrzeb będę ustawiał oczyszczać powietrza w kuchni

#budujzhejto #remontujzhejto

Fanatyk6piorunów

@pokeminatour

> gdy ja lub któryś z sąsiadów go włączamy to po paru minutach inny sąsiad włącza bo wdmuchuje mu powietrze.

Super że sobie poradziłeś z problemem, aczkolwiek z tego co wiem w każdym nowym bloku każdy lokal powinien mieć indywidualny komin wentylacyjny. Także zainteresowałbym się czy to nie jest jakaś usterka.

Mocarz1piorunów

Próbowałeś zaworu zwrotnego? Nie wiem, czy dużo da, bo się wyprowadziłem z bloku zanim za bardzo mi przeszkadzały głosy I zapachy.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Co jako gracze wybieracie przy założeniach że oba ustawienia dają wam identyczna płynnosc.

Pierwsza opcja to 1440p ultra/very high z włączonym DLSS Quality

Druga to 1440p natywne ale z detalami średnimi.

Patrzę na benchmarki gier i prawie zawsze jest tak samo
1. 1080p Low
2. 1440p Ultra/Very High z ewentualnym DLSS

I tak sie zastanawiam czy tylko ja grając w 2K wolę obniżyć detale do średnich niż włączać jakieś DLSS/FSR ?

Bije to w oczy zwłaszcza przy testach kart graficznych z 8gb vram. Owszem to za mało jak na dzisiejsze czasy, tylko że oprócz vramu jest jeszcze moc karty graficznej, gdy ktoś chce grać w minimum 60 fps to takie testy wprowadzają wielu ludzi w bład bo w 2k testują ustawienia wysokie + dlss które zużywają więcej vram niż natywne średnie. Przy takich ustawieniach wiele gier dostaje zaniżone wyniki, rozmawiając z osobą z gamedev to właśnie detale średnie projektuje się do kart 8gb vram.
A przecież jak ktoś kupuje najtańsza nowa sensowną kartę graficzne to chyba nie oczekuje detali ultra, tylko wie że musi iść na kompromisy i zejść z detali.

Mam RX 9060 XT 16gb i bardzo rzadko kiedy mam sytuację by gry pobierały więcej niż 8gb. Częściej po prostu nie starcza mocy.

#pcmasterrace #gry #komputery

co wybieracie, przy takiej samej płynności ?

  • DLSS Quality I detale Ultra/very high29%
  • Natywne i detale średnie43%
  • Sprawdzam28%

72 głosów

Mocarz2piorunów

Szczerze to nawet nie wiem, dbam by było natywnie do monitora 2k, do tego max ustawień i obniżam az mam stabilne 60+ FPS. W zaawansowane ustawienia nie wchodzę chyba że mnie rozmycie wkurzy

Kompan3piorunów

@pokeminatour DLSS używasz wszędzie gdzie się da, nawet tryb perf właściwie w grze nie odróżnialny od natywki więc nie rozumiem rozterek

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

"Mamy najwyższe bezrobocie od lat.
Co ciekawe jesteśmy w dalszym ciągu w sytuacji, w której pracodawcy narzekają na brak pracowników, a pracownicy na brak ofert.
Jak to wygląda z mojej perspektywy - prowadziliśmy ostatnio dwie rekrutacje -na stanowisko office manager i samodzielny księgowy/a.
Na pierwsze otrzymaliśmy 650 CV! - na drugie - 20.
Pracodawcy i pracownicy mocno rozmijają się jeżeli chodzi o umiejętności i oczekiwania.
Jednocześnie 29,5 tys. osób straciło pracę w wyniku przeprowadzonych zwolnień grupowych w 2025 r. To wzrost o ponad 71 proc. względem 2023 r.!
Co się stanie z osobami, które straciły pracę w wyniku zanikającego rynku centrów usług? Niestety - przebranżowienie trwa, a umiejętności nabyte w danym korpo, w jednym uszytym pod klienta procesie, nie są przydane w branży małych i średnich przedsiębiorstw.
Ciepła posada nie jest już tak łatwo osiągalna.
Źródło: pan_od_podatków FB "

Ciekawy wpis i ciekawa robi się sytuacja z samodzielnymi księgowymi. Jest to jeden z niewielu biurowych zawodów faktycznie deficytowych. Wraz z napływem korpo do kraju powstało duże zapotrzebowanie na usługi księgowe. Jednak praca w korpo księgowości różni się diametralnie od pracy w biurach rachunkowych. Praca w biurach rachunkowych to mniej więcej bycie samodzielnym ksiegowym, natomiast w korpo księgowy najczęściej odpowiada za jakiś określony dział, wycinek księgowości.

Z racji kiepskich warunków pracy i wynagrodzenia przez lata biura rachunkowe były traktowane jako odbebnienie frycowego - posiedzenie trochę by podłapać doświadczenie i przeniesienie się do korpo lub średniej firmy. Rotacja w biurach rachunkowych była duża, przychodzili stażyści lub początkujący pracownicy, zaczynali od wklepywania danych sprawdzanych przez samodzielnego księgowego by po pewnym czasie samodzielnie prowadzić księgowość firmy, gdy tego się nauczyli - zmykali z biurowego kołchozu do normalnej firmy, zostawali tylko sfrustrowani, pasywni pracownicy.

Obecnie jednak okazuje się że wiele korpo tnie zatrudnienie, automatyzuje procesy lub je migruje, zaś biura rachunkowe coraz rzadziej potrzebowac będą wklepywaczy danych przez pojawienie się KSeF. Przed KSeF wprowadzanie dokumentów odbywało się z reguły przez kopiowanie z poprzedniego miesiąca zmieniając daty i kwoty - przy okazji ucząc się tego jak wprowadzać prawidłowo. Tego już nie będzie i nie będzie potrzeby by to sprawdzać, natomiast przez brak kopiowania trzeba ustawiać parametry księgowe samodzielnie ( np konta księgowe) co wymaga pewnej wiedzy w przeciwieństwie do odtwórczego kopiowania.

Wszystko to powoduje że z jednej strony wszyscy chcą "mida" lub "seniora" jednak nie ma gdzie ich szkolić bo dla juniorów nie ma zajęcia. Z zawodu który w teorii jest najbardziej zagrożony automatyzacja ( bo jest, ale nie z perspektywy małych i średnich przedsiębiorstw, tylko korpo) tworzy się zawód deficytowy z wysokim progiem wejścia.

#pracbaza #praca #ksiegowosc #korposwiat

Kompan1piorunów

@pokeminatour ja to już tracę nadzieję że się wbiję w finanse, jak zaczynałem fir to była sensowna ilość ofert pracy i właśnie niewielkie wymagania a to było niecałe 3 lata temu. Wydawało mi się to dobrym wyborem. Teraz kilka ofert na całe miasto, z dużym doświadczeniem i jak przeglądam strony z ofertami pracy od kilku miesięcy to w tym roku ilość ofert zaczęła ogólnie spadać imo. Na staż prawie nic nie ma albo setki chętnych.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

4piorunów

Pytanie do elektryków/elektroników I speców IT

Zasilacz do pc (MSI) który z tyłu ma podział na różne dedykowane złacza po podłączeniu piszczał niemiłosiernie, nie dało się korzystać z kompa.
Testowane na 2 kompach.

Drugi zasilacz, który ma uniwersalne złacza (SilentumPC/Endorfy) i osobne do ATX może trochę piszczy ale jest to pomijalne.

Czy ta cecha może mieć wpływ na te piszczenie ?

Druga opcja jest taka że w SilentumPC wewnątrz zasilacza jest glut z kleju/silikonu a to ponoć metoda na wyciszenie tego piszczenia.

Czy im wydajniejszy energetycznie zasilacz tym "bardziej wyzylowany" co oznacza większą szansę na piszczenie ?

Mowa o piszczeniu które słyszy ponoc tylko 30 proc populacji - tyle slyszy różnego rodzaju zasilacze/ładowarki czy w skrajnych przypadkach dźwięk prądu w gniazdku.

W zasilaczu SilentumPC Vero po 5 latach wentylator zaczął być głośniejszy, wymiana zasilacza na MSI poskutkowała zwrotem bo był zbyt głośny mimo że wentylator się nie ruszał wcale ( tak ma być tryb 0 RPM ). Póki co w tym Vero wymieniłem wentylator - odpialem stary 2 pin I podpiąłem nowy do płyty głównej, na szczęście zasilacz nie sprawdza tego, całość działa i jest cicho.

Zastanawiam się jak w przyszłości dobrać zasilacz gdy ten siadzie. Bo wybór drogiego przewymiarowanego, z trybem 0 RPM jak widać nie oznacza ciszy, najbardziej mi zależy na tym by zasilacz nie piszczał lub robił to jak najmniej.

#elektronika #elektryka #pcmasterrace #komputery

Fanatyk2piorunów

tez mi bzenczy od razu jak uruchomię choć nie za każdym razem. tzn teraz bzenczał bo z uśpienia wybudziłem

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

Ponoc nie ma głupich pytań więc zapytam.

Czy jeżeli ustawie obok siebie dwa komputery, i dysk HDD podłacze do płyty glównej jednego kompa oraz do zasilania drugiego kompa to takie coś będzie działać gdy oba komputery będą włączone ?

Dlaczego tak ?
Korzystam z kompa w taki sposób że mam dysk SSD na którym mam bieżące gry, filmy itp oraz dyski HDD które służą za magazyn, trzymam tam rzeczy na później. Z dysku HDD korzystam z raz na parę miesięcy, kopiuje z niego dane na SSD/dodaje nowe pliki na później.

Dyski HDD hałasuja bo nie są pierwszej młodości.

Dostępne więc są opcje

0) osobny mały komputer z podpiętym dyskami, albo bezpośrednio kablem SATA do drugiego komputera, albo pośrednio przez ethernet. Mam dostęp do dosyć małego sprawnego komputerka w stylu optiplexa za 150zł. Wtedy właczam ten mały komputer i on albo daje zasilanie do dysków, albo je udostępnia poprzez Ethernet.

Pomysł z takim podpieciem przez SATA wynika z tego że mój PC ma więcej slotów na HDD niż Optiplex, od biedy moze jakos by się zmieściły na dziko do tego optiplexa.

1) Podpinać I odpinać dyski HDD gdy będzie taka potrzeba i tak też obecnie robię, ale jest to trochę upierdliwe.

2) Rozwiazanie software - można ustawić by dyski wyłączały się po ilus minutach nieaktywności - z tym że nadal będą się włączać przy uruchomieniu, a dodatkowo podejrzewam że Windows Defender będzie je ciągle mielił. Wolałbym by nie działały na zasadzie ciągłego właczania i wyłaczania.

3) Włącznik zasilania dysków - na aliexpress są rozwiązania gdzie pomiędzy dyskiem a zasilaczem jest odpowiednia płytka z przyciskami do właczania zasilania danej wtyczki - odpada bo komentarze są takie że albo nie działa albo śmierdzi spalenizną albo popsuło dwa dyski twarde.

4) stacja dokująca, jak patrzyłem to chyba ma ograniczenie wielkości dysków HDD, a mój ma 14Tb, dodatkowo cenowo wyjdzie podobnie jak ten optiplex

Fanatyk3piorunów

@pokeminatour kup sobie kieszeń/obudowę na dysk na USB. Albo opcja droższa - serwer plików.

Autorytet0piorunów

@pokeminatour mam nieziemsko szalony pomysł (skoro te normalne typu "kup se większy SSD" albo "trzymaj mniej filmów i pobieraj z neta w razie potrzeby" są złe) - podpinaj ten dysk do obecnego kompa raz na parę miesięcy skoro korzystasz z niego raz na parę miesięcy.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Wpis o tym dlaczego księgowe z biur rachunkowych odchodza na emeryture przez KSeF.
Pierwotnie myslalem ze to zart lub dramatyzownaie dopoki osobiscie sie z tym nie spotkalem.
Czyli o tym jak wzglednie dobra idee można sp⁎⁎⁎⁎zyć nie zadbajać o detale.

1. Jeden termin dla wszystkich
Pomimo podzialu na rozne daty dla faktur sprzedazowych tak faktury zakupowe wchodzą w jednym terminie, kontrahent moze wystawić firmie fakture w KSeF, powiedzieć ze faktura jest wystawiona i tyle. Druga firma by ja pobrać musi miec dostep do KSeF.

Gdy księgowa z biura obsluguje kilkadziesiat firm to potrzebuje dostepu do ksef/faktur z niego od wszystkich podmiotow. Problemem w obsludze klienta jest uzyskanie faktur na czas, o brakujace faktury trzeba cześć klientów męczyć. Wiec duza zmiana to duzy problem, gdy ta zmiana jest dla wszystkich w jednym terminie to problem staje sie gargantuiczny.

2. Dostep do KSeF - czyli jak Państwo robi z mikroprzedsiebiorcy administratora.

W przypadku spólek z. o o sprawa jest wzglednie prosta, ksiegowy przygotowuje dokument ZAW-FA by sprawic by byl on administratorem KSeF, taki dokument prezes moze podpisac elektronicznie, albo od biedy papierowo i cala reszte scedowac na kogos innego.

Jednak w przypadku JDG Ministerstwo wpadlo na genialny pomysl, ze administratorem jest wlasciciel firmy i aby cokolwiek zrobic - przekazac temat ksiegowosci to nie moze jak czlowiek podpisac wczesniej przygotowanego formularza tylko musi zalogowac sie do aplikacji KSeF i tam bawiac sie w informatyka wyklikac dostep innej osobie.

Tu nie ma opcji na zadne pelnomocnictwo ktorym sie ten temat ominie.

3. Logowanie do aplikacji KSeF - niezaleznie od metody jest zjebane

Aby scedować problem na kogoś innego mikroprzedsiebiorca musi zalogowac sie do KSeF, do wyboru ma 2 opcje
1. Profil zaufany i bankowość internetową
2. Certyfikat kwalifikowany.

Nie ma tu zadnej opcji na dane autoryzacyjne, MA BYĆ ELEKTRONICZNIE. Nawet wyrobienie certyfikatu kwalifikowanego nie pomoże za wiele bo w nastepnym kroku trzeba pobrac plik do podpisania certyfikatem, podpisac go w osobnym programie i zaimportować ponownie. Najmniej inwazyjna opcja to profil zaufany ten chyba można wyrobić stacjonarnie i miec login i haslo.

Logowanie sie bankowoscia internetowa to standardowa dla administracji publicznej pętla - podaj dane banku, potwierdz logowanie , zaloguj sie, zaznacz zgode na przetwarzanie danych, znow potwierdz logowanie.

Tu nie ma szybkiego prostego logowania, powoduje to ze aplikacja KSeF jest jak Edge/Internet Explorer - sluzy do jednorazowego uruchomienia z przymusu by ustawic coś innego . Wystawianie faktur przez KSeF ? Z tego co kojarze nie obsluguje podstawowej funkcji jaka jest kopiowanie poprzedniej faktury - czyli mozna uznać to za fikcje, nikt nie bedzie logowal sie kilkukrotnie by recznie wystawic fakture - kazdy skorzysta z jakiegos zewnetrznego oprogramowania.

4. Koniecznosc konfiguracji programu do wystawiania faktur u klienta i programu ksiegowego u ksiegowej.

Nawet gdy klienci nie wystawiaja faktur papierowo/ w wordzie tylko maja do tego jakis system to wymagane jest w nim wlaczenie KSeF, jednorazowa autortyzacja w KSeF i omówienie klientom zmian ktore z tym sie wiążą. Przykladowo ze nie mozna już wystawiac faktur z datą w tyl co jest obecnie standardem. Mile widzianym jest by wziac od klienta dostep do KSeF i ustawic mu ten program do fakturowania za niego.

A w programie ksiegowym ? Trzeba zalogowac sie do KSeF, pobrac certyfikat, wgrac w programie certyfikat, zmienic uprawnienia uzytkownika by mogl pobierac faktury

A to wszystko razy ilosc klientów.

5. Nie wiadomo czy obslugiwac to papierowo czy elektronicznie. Drukowac faktury z ksef czy skanowac faktury spoza ksef ?
A trzeba zdecydowac sie na jedno, bo dokumenty maja byc ulozone chronologicznie i ponumerowane, nie mozna miec hybrydy.

Obecnie najczesciej praktykowana forma jest papier - niezaleznie w jakiej formie ksiegowy otrzyma dokument to je drukuje bo
- wiekszosc faktur jest powtarzalna, majac przed soba papier widzisz fakture z poprzedniego miesiaca, kopiujesz ja zmieniasz numer date a reszte zostawiasz, papierowa fakture kladziesz obok i lecisz dalej - szybko i sprawnie.
- roznego rodzaju dofinansowania czesto maja swoje wymogi przykladowo pieczatki
- tak jest najtaniej i czesto najszybciej.

Elektroniczna forma zaś ma te wady że:
-uniemozliwia kopiowanie parametrów z poprzedniej - a ksiegowosc to nie tylko dane ktore sa na fakturze, gdyby tak bylo to moznaby to w pelni zautomatyzowac. A w pelni zautomatyzowac to mozna co najwyzej ryczalt bez VAT.
- wymaga wdrozenia jakiegos obiegu dokumentów, odczytu skanu a to oznacza koszta, zmiane metodyki pracy. Bo nie mozna mieć folderu z tytulem dokumenty styczen 2026 i w nim wszystko trzymac z losowymi nazwami itp.

______________________________
Poza samym KSeF sa inne problemy a glownym z nich jest

6. Standard panujacy w biurach rachunkowych

Przecietne biuro rachunkowe pracuje na jakims archaicznym oprogramowaniu typu Symfonia, które jest drogie, za wszystko trzeba doplacac, - Zmiana jego to jak zmiana Windowsa na Linuxa w urzedach. Te oprogramowanie ciezko zautomatyzowac a sama jego ergonomia tez jest srednia.
Biuro nie jest zautomatyzowane w sposob ktory juz dzisiaj jest mozliwy, jest tani i prosty do wdrozenia przykadowo
- brak importu wyciagow bankowych mimo ze banki generuja wyciagi w formie plikow .mt940 - o zgrozo są nawet biura rachunkowe ktore biora osoby tylko do recznego przeklepywania tych wyciagów co nie ma sensu ekonomicznego.
- brak importu faktur sprzedazowych mimo ze programy eksportuja je do formatow typu jpk_fa a czesc z nich nawet do bezposrednich formatow importowanych przez program.

Biura rachunkowe unikaja jak diabel swieconej wody uslug wdrozeniowcow - bo kosztuja one po 200zl za godzine, gdy godzina pracy ksiegowego w biurze blizsza jest minimalnej krajowej a kazde niedociagniecie mozna nadciagnac bezplatnymi nadgodzinami, do odbioru po podatkach, jak bedzie czas, a czasu nie ma, zawsze jest cos i zawsze bedzie. W razie problemow dolozy sie stażyste z UP, praktykanta i jakoś uda sie droga koparke z drogim kierowcom zastapi sie skonczona liczba ludzi z lopatami. Poki co dziala.

Po drugiej stronie - jest kazdy kto zaplaci za usluge ksiegowa, rzadkoscia sa biura ktore wspolpracuja tylko na zasadzie poleceń, nie przyjmujace klientow z zewnatrz, obslugujace tylko bialych kolnierzykow z klasy sredniej.

Mówie tu o przecietnym biurze rachunkowym, oczywiscie są takie które idą z duchem czasu.

Pojawia sie tutaj problem ze ewentualnych zmian nie ma kiedy wdrożyć bo mocy przerobowych jest na styk, w dodatku o przecietnej ksiegowej nie bez powodu powstaja memy "-Powiedz cos po ksiegowemu - cos kliknelam i nie dziala" wiec kazda zmiana to ryzyko, koszt, problem. Biura rachunkowe traktowane są jak biurowe kolchozy, mlodzi przychodza tam na 2 lata i uciekaja do korpo za lepszymi warunkami pracy by nie taplac sie w chaosie za niskie wynagrodzenie, gdy korpo sie zatka to probuja do wewnetrznych dzialow ksiegowosci firm, budzetowkach wiec w takich biurach zostaja Grazyny nie ogarniajace komputera poza programem ksiegowym,placowym, mailem a i to ogarniaja bo ktos poswiecil im na to multum czasu.

A teraz dla tych Grazyn mamy duża zmianę, można przespać import wyciagów mt940, import faktur sprzedaży z jpk_fa, obrabianie faktur zakupowych OCR, skrypty w excel automatyzujace import jakis danych, skrypty w programie ksiegowym automatyzujace prace, ale przed KSeF już sie nie ucieknie, chyba ze na emeryture .

#ksef




Lider11piorunów

@pokeminatour to teraz ja powiem z drugiej strony. Kiedy okazalo sie ze bedziemy traktowani jako ci najwieksi i obejmie nas na poczatku zarzad zrobisz szkolenie ksiegowych. Pracujemy na urzadzeniu ktore bez problemu wspolpracuje z ksef bez zadnego problemu. Najstarsza ksiegowa ma 56 lat. Wprowadzilismy dodatkowe narzedzie i bezsprzecznie od bodajze czerwca zaczelismy obrabiac fvat TYLKO I WYLACZNIE ELEKTRONICZNIE.

*Czym podjelismy decyzje ze wybieramy ten wariant. Jezeli ktorys z podmiotow wystawia nam papier - skaner prosto na dedykowany mail. Jak juz mowilem niektorzy wyszli do przodu i procz pdf w tym czasie podrzucaly xml dzieki czemu zautomatyzowalo to prace na programach magazynowych (takie gowienko od oracla). Dzieki czemu zamiast recznie papier przeklepywac poprostu klikam 6 razy, przepisuje tag magazynowy (num wejscia) akceptuje puszczam dalej TYLE. Wszelakie fvat mam dostepne w jednym miejscu, wg dat, dostawcow etc. *

Dla mnie jest to niezwykle ulatwienie, i mam nadzieje ze pierwszego ten system rzadowy nie pierdolnie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Ktoś słyszał o przeglądzie elektrycznym w bloku co 5 lat ? To jest obowiązkowe czy "obowiązkowe, ale żadnej kary nie ma i ludzie mają to w d⁎⁎ie i nie wpuszczaja " ? Jak to wygląda w praktyce ?

Nowy blok, instalacje robił mi elektryk po studiach pracujący w branży, a ubezpieczenia mieszkania żadnego nie mam.

#elektryka

Gruba ryba2piorunów

@pokeminatour jak nowy blok to chyba masz 5 lat gwarki nie? warto zatem zrobić przed terminem przegląd 5letni.

Specjalista7piorunów

@pokeminatour prawo budowlane nakazuje wykonać przegląd elektryczny raz na 5 lat. Jest to potrzebne z uwagi na ryzyko pożarowe i porażeniowej. Głównie sprawdzany jest uziom instalacji. Brak przeglądu może skutkować grzywną do 5k od nadzoru budowlanego a w przypadku pożaru lub wypadku odpowiedzialnością karną i pokryciem wszyskich kosztów nawet jak jest wykupione ubezpieczenie. Brak ubezpieczenia w bloku to odważnie, wystarczy że sąsiad nad Tobą zaleje ciebie i sąsiada pod tobą i to ty będziesz płacił za remont u sąsiada pod tobą :) znam z realnego przypadku

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

Ciekawie robi się na rynku sprzętu do gier.
Dawniej (epoka PS3, Xbox 360) mieliśmy sytuację że każda nowa generacja miała wyższa wydajność, wymagania rosły i trzeba było zmieniać sprzęt. Z boku stało Nintendo z własnym zamkniętym ekosystemem

A obecnie
Nintendo się otwiera na zewnętrznych tworców mając słaby technicznie sprzęt

Valve wydaje steam decka I planuje steam machine który wydajnością nie powala - słabsza od najtańszych polecanych kart graficznych.

Microsoft wycofuje się z rynku konsol, słabszy Xbox odpowiada za 80 proc sprzedaży. Zamiast konsol mają być certyfikowane urządzenia. Wychodzi Asus ROG Xbox Ally który z Xboxem ma wspólna jedynie nakładke systemowa.

PlayStation są plotki o handheldzie o mocy PS5. Sama generacja jest krytykowana za epokę remasterów, i to że gry prędzej czy później trafiają na PC.

To sprawia że twórcy gier muszą dostosować się do rynku który stanowią nie tylko wydajne stacjonarne konsole i komputery ale i rzesza mało wydajnych urządzeń ze wzgłedu na ich mobilność lub niską cenę.

#gry #technologia #komputery

GURU0piorunów

@pokeminatour a kto ma największe do dochody w branży gier? Apple.
Kurtyna w dół.

Twórca1piorunów

Ahh konsole. M$ i $ony niech zdechną ze swoim pomysłem, że granie online (w tytuły co kosztowały po 300 zł), wymaga dodatkowego abonamentu. Niech nadejdzie czas przenośnych komputerów na Linuxie od Steam’a. Chociaż wtedy płyty już wyginą bezpowrotnie 🙁

Pokaż więcej komentarzy (27)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Szukam specyficznych książek
Chodzi o to by byly
- z gatunku sci-fi ewentualnie fantastyka - generalnie budowa świata inna niż to co mamy za oknem
-z akcja, bez zbędnych dialogów chyba że to rozkminy społeczno-filozoficzne, trzymaniem tempa akcji i ogólnie by książka nie była za długa
- (opcjonalnie) - by książka zawierała elementy socjologiczne, budowy społeczeństw, natury ludzkiej.

Moje ideały to
Rafał Kosik - Vertical - najlepsza książka jaką dotąd czytalem, idealne kombo sci-fi/socjologii/akcji.
Janusz Zajdel - Paradyzja/ Cała prawda o planecie Ksi (nie pamiętam która to która)

Zajdla przeczytałem wszystko i to jest ten typ którego szukam.
Rafał Kosik - to też jest to czego szukam, tutaj jestem w trakcie kolejnych książek podoba mi się styl pisania tego autora - książki trzymają tempo.

Za to odbiłem się od Stephana Kinga w teorii z opisu brzmiało dobrze, w praktyce wszystko jest rozwleczone do bólu.

Polecicie jeszcze jakieś tytuły/autorów ? Nie chodzi mi o samą topke i to co najpopularniejsze, ale też o średniaki bo mam specyficzny gust w który takie książki mogą dobrze trafić pomimo średniej oceny.

#ksiazki

Fenomen2piorunów

Jeszcze co do fantastyki / sci-fi to bardzo fajne są właściwie wszystkie książki Ursuli Le Guin, ma cykl fantastyczny, Ziemiomorze, o magii, ale sporo tam też psychologii, rozkmin o odpowiedzialności, przeznaczeniu i takie tam. Poszczególne tomy są dosyć krótkie i nie są bardzo mocno powiązane ze sobą.

Z sci fi pani napisała cykl Hain, osadzony w dalekiej przyszłości, gdzie okazuje się że w naszej galaktyce jest bardzo dużo planet zasiedlonych przez ludzi i ludzio-podobne stwory, bo dziesiątki lat temu ludzie z planety Hain skolonizowali wiele światów, często przy okazji bawiąc się w inżynierię genetyczną, a następnie przez lata te światy utraciły kontakt z resztą. Bardzo ciekawe rozkminy w tematach kto jest człowiekiem a kto nie, czy powinniśmy ingerować w sprawy mniej zaawansowanych światów, a nawet jeden tom w całości jest o czymś w rodzaju rewolucji komunistycznej, gdzie komuniści zostają wyrzuceni / uciekają na księżyc planety, który ledwo co nadaje się do zamieszkania xD

A inny tom jest o mroźnej planecie zamieszkałej przez ludzi bez domyślnej płci, którzy nabierają cech płciowych gdy chcą się rozmnażać, przy czym mogą być raz kobieta, raz mężczyzną. Bardzo ciekawe rozkminy w temacie roli płci w społeczeństwie i życiu w ogóle.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

W necie coraz czesciej pojawiaja się wpisy o tym że ktoś chce sie przebranżowic z obawy o to ze AI zabierze mu prace i inne tego typu wpisy wieszczące koniec KAŻDEJ pracy biurowej.

Wedlug mnie tak nie jest a takie myslenie jest wynikiem
1. Zbyt duzego patrzenia na rynek pracy przez pryzmat korporacji, nie uwzgledniania malych i srednich firm i tego jak tam wyglada praca. Tego ze w malych i srednich firmach nie ma skalowalnosci.
2. Wiara w liniowy rozwój technologii i brak w niej sciany,
3. Nabieranie sie na marketing.

1. Wedlug badan jednym z najbardziej narazonych zawodow na automatyzacje jest ksiegowy, porownajmy ten zawod w dwoch firmach - korpo z dzialem ksiegowym oraz lokalne biuro rachunkowe.
W korpo mamy jedna firme ktora obsluguje iles ksiegowych, kazdy z nich ma swoja dzialke, jeden zajmuje sie wprowadzaniem i rozliczaniem wyciagow bankowych i platnosci, drugi fakturami zakupowymi, trzeci fakturami sprzedazowymi itp, na takim stanowisku moze byc zatrudnionych kilka osob.

W przypadku gdy jedna osoba wykonuje pojedyncza lub pojedyncze powtarzalne czynnosci kazde usprawnienie pracy daje wymierne korzysci.
Osoba od faktur zakupowych -> wprowadzenie OCR (odczytu faktur) -> wprowadzenie KSEF (e-faktury pobierane z serwerów rzadowych) -> wprowadzenie kombo KSEF +OCR + AI ktore na bazie pozycji na fakturach przyporzadkuje konta ksiegowe, dzialy i inne parametry na podstawie poprzednich danych, podpowie jeszcze lepiej niz juz obecne systemy ktore bazuja na slowniku stalych nazw.
Osoba od wyciagów -> wprowadzenie importu wyciagów z formatu .mt940 (pliki z wyciagami) -> wprowadzenie webservice (pobieranie wyciagow bez importu plikow) -> uzupelnianie parametrow na podstawie stalych na bazie slownika typu jeżeli w tytule przelewu jest oplata to przypisz takie konto ksiegowe -> jeszcze dokladniejsze przypisanie parametrow za sprawa AI

Kazdy taki przeskok z racji ilosci wykonywanej pojedynczej pracy moze spowodowac redukcje etatow bo zastosowane rozwiazania sie skaluja, ilosc faktur zakupowych idzie w tysiacach w obrebie jednej bazy danych, a osoba wykonuje glownie jedna czynnosc. Przy jednej bazie danych mozna wyciagac analogie, zbior jest duzy itp, latwiej dostosowac sie do pewnych wyjatków.

Przeskoczmy do drugiej firmy, lokalne biuro rachunkowe.

Jedna ksiegowa obsluguje zarowno firmy na pelnej ksiegowosci - wykonujac zakres prac wszystkich wymienionych wyzej osob w korpo, dodatkowo wykonujac znany z korpo etat glownego ksiegowego (rozliczanie roznych deklaracji, tworzenie e-sprawozdan), recepcji (przyjmowanie dokumentow od klienta, wysylanie informacji o przelewach), po czesci nawet osoby od plac (zwykle rozliczajac zus w jednoosobowych dzialalnosciach)
W przypadku gdy jedna taka ksiegowa obsluguje kilkadziesiat firm ktore maja po kilka/kilkanascie/ kilkadziesiat dokumentow czesto nie warto jest wdrazac juz dostepnych rozwiazan.

Przykladowo:
- import wyciagów z formatu .mt940 - tutaj czesto jest to opcja dodatkowo platna w banku za ktora klienci nie chca doplacac a dla kilku operacji na wyciagach mozna to przeklepac recznie. Dochodzi tez konserwatyzm - znane mi sa sytuacje gdy biura zatrudnialy osoby do wprowadzania wyciagow ktore klepaly po setki operacji - to nalezaloby zaimportowac, nie jest to w zaden sposob oplacalne by ktos to recznie wprowadzal a mimo to sie dzieje. Moze byc to tez kwestia archaicznego oprogramowania.
- import wyciagow z webservice - w przypadku wyciagow miesiecznych doplacanie do tej uslugi i jej konfiguracja jest bez sensu
- wprowadzenie OCR czyli skanowania faktur i odczytu danych z pliku pdf - nieoplacalne przy malej ilosci faktur, rownie szybko zrobi sie to recznie, a nawet jezeli wolniej to zysk nie bedzie wspolmierny do poniesionych kosztów. Dokumenty te nie są w jednej bazie i jednej firmie z racji tego trzeba miec podejscie indywidualne bo w jednej firmie dany wydatek mozna zakwalifikowac jako koszt, w innej nie itp, krótko mowiac wystepuje zbyt duze rozdrobnienie i zbyt duza ilosc zmiennych by byl sens tego wprowadzania.
- wprowadzenie KSEF - to ma szanse wejsc do biur rachunkowych - tylko znów, nie spowoduje to redukcji etatów bo KSEF nie bedzie zawieral faktur zagranicznych, chyba tez faktur zwolnionych z VAT, dodatkowo jest to jedna z wielu czynnosci w obrebie jednej firmy.
- AI - gdy dana praca nie zostala choc czesciowo zautomatyzowana za pomoca poprzednich duzo tanszych rozwiazan to nie zostanie zautomatyzowana za pomoca AI. Jak kazde rozwiazanie informatyczne AI trzeba odpowiednio wyszkolic, zaprogramowac, jezeli wczesniej mozna bylo pewne rzeczy zautomatyzowac za pomoca prostych skryptów w stylu jeżeli A to zrob B to w te miejsca nie wjedzie AI.

Widzimy tutaj że to co dziala w skali korpo, nie zadziala w skali malej i sredniej firmy a to te firmy pod wzgledem placonych podatkow dominuja w gospodarce. Jak wyobrazacie sobie zautomatyzowanie pracy takiej ksiegowej z biura rachunkowego ? Ze nagle jakaś dajmy na to Symfonia (taki program ksiegowy) wypusci w abonamencie wewnatrz programu AI które samo wszystkiego sie domysli, samo wszystko doda i w razie pytań zapyta klienta mailem jak żywy czlowiek ?

2. To że coś sie rozwija nie oznacza że bedzie rozwijac sie w nieskonczoność, istnieć może sciana. W danej dziedzinie mozemy osiagnac 90% a dalsze 10% moze pochlonac lata lub nie zdazyc sie wcale. Możemy być na etapie w którym będziemy stać w miejscu do czasu kolejnej rewolucji. Ponadto moze to byc nieoplacalne, przykladowo maszyna parowa znana jest od starozytnosci i mówi sie ze nikt z niej nie korzystal ze wzgledu na niskie koszta pracy ludzkiej.

3. Jeżeli chce sie coś sprzedać - to sie to promuje, czesto przeklamujac faktyczne walory danego produktu. Wracajac do korpo to jest tam styl zarzadzania niewystepujace w malych firmach. Osoby decyzyjne w korpo nie moga wlozyc rąk pod tylek jak przedsiebiorca - wystepuje presja na aktywne zarzadzanie a nie pasywne, co prowadzi do nieefektywnych dzialan, zreszta efektywnosc jest pojeciem wzglednym. Dodatkowo nie ma tam ryzyka, maks co moze sie stać dla CEO to strata pracy, a nie bankructwo jak u przedsiebiorcy.

Jezeli celem korpo jest wzrost wartosci akcji, to news o wdrozeniu AI ja podnosi mimo ze samo wdrozenie moze okazac sie klapa i kosztem i nikt za to nie poniesie odpowiedzialnosci, zaraportuje sie mniejszy zysk i moze CEO dostanie mniejsza premie. Straty sa rozwodnione a nie jak w przypadku malych i srednich firm gdzie dotyka to bezsposrednio wlasciciela co sklania do konserwatyzmu. Poki co mowi sie ze wiekszosc wdrozen AI nie przynosi zysków. Bo takie wdrozenia mogą sie udać, mogą mieć sens, ale musi byc to inicjatywa osob technicznych, realnie znajacych ta technologie i dzialajacym dla danego korpo nie zaś widzi misie osób które swoja pozycje zawdzieczaja umiejetnością miekkim podyktowane marketingiem zewnetrznym.

#pracbaza #ai #sztucznainteligencja #ksiegowosc #technologia

Mocarz3piorunów

@pokeminatour niby tak, ale nie do końca. Polska promuje korporacje i bardzo duże firmy. Nie będę się rozpisywać czemu, natomiast jest to fakt. Jeżeli jakieś korpo specjalizujące się w produkcji sedesów zainteresuje się poważnie polskim rynkiem, to w skończonej ilości czasu wykończy lokalnych producentów. Bo ma przewagę kapitałową i skalę. W związku z tym te małe i średnie firmy padną i z AI i bez niego. Jeśli chodzi o samo AI: małe i średnie firmy to główny target firm dostarczających oprogramowanie, w tym bazujące na AI. Bo w takich firmach każdy pracownik to chodzący koszt. A i w temacie księgowych: jak ksef w końcu ruszy, to za chwil kilka dosłownie zostaną wymyte z małych firm. Bez AI

Mistrz4piorunów

@pokeminatour nie wiem ale dla mnie praca w dużej firmie > praca w małym januszexie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

Wyszlo demo nowego Painkillera i jest gorzej niz myslalem.

1. To gra do co-opa a nie single player, mozna grac w single ale dodaje nam dwa boty. Caly gameplay jest pod to dostosowany, nie ma klasycznej kampanii. Gra wyglada jak mix doom eternala z jakims fortnite.
2. Gameplay to idz i wejdz na "arene" i wykonaj na niej questa pt zabij 3 fale wrogow/ eskortuj arke/ przenies jakis item z jednego miejsca do drugiego 5 razy itp, pozniej przejdz kawalek dalej i wejdz na kolejna arene.
3. Ulepszenia ulepszenia ulepszenia - zamiast skupiac sie na grze to przeklikuj sie przez system ulepszen dodajac sobie jakies statystyki, modyfikujac bronie
4. Dalekie skoki, rozcinanie wrogow by zdobyc amunicje i inne tego typu mechaniki.
5. Wszechobecny chaos w grze - wrogow jest duzo, atakuja ze wszystkich stron, na bliskich dystansach, bronie maja ulepszenia by ogarnac ten chaos ale nie sprawia to przyjemnosci bo nie da sie skupic na tym co sie na ekranie dzieje.

Wzieli wszystko co najgorsze z nowych gier, a mogli wypuscic single z kampania bazujac na nostalgii, dodajac kampanie multi jak w serious samie, a obecna zawartosc wrzucic jako tryb multi.
Z nielicznych plusów to soundtrack i plynnosc rozgrywki - da sie grac w troche szarpanym 120fps. Generalnie z Painkillerem nie ma to za wiele wspólnego, widać to też na screenie.
Nawet jak na swoj gatunek fps co-op multi wychodzi wg mnie srednio glownie przez chaos na ekranie.

#gry

Fanatyk11piorunów

@pokeminatour Przykro się to wszystko czyta... :slightly_frowning_face:

Fanatyk1piorunów

Czyli co rougelika z tego zrobili. Mam wrażenie że wszystko tym teraz jest. Najbezpieczniejszy gatunek

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

Czy rower pod pokrowcem przypięty ulockiem bardziej zabezpiecza przed kradzieżą czy może działać to w drugą stronę ?

Chciałbym zostawiać składany rower elektryczny typu fatbike pod stacja PKP, raz w tygodniu na większość dnia. Rower za około 3,5 tys.
Wiem że w tym miejscu w mojej miejscowości kradną rowery. Ale nie wiem na ile jest to kwestia słabych zabezpieczeń.
Ubezpieczenie mam ale obawiam się że nie przejdzie bo faktura od chińczyka nie zawiera większości danych/ubezpieczenie nie obowiązuje kradzieży części roweru itp.
Planuje:
1. Zabierać ze sobą baterie
2. Przyczepiać silnik i ramę ulockiem Oxford za 160 zł - najlepszy za tą cenę, czas przecięcia szlifierka ponad 20 sek x2
3. Drugie koło mogę przyczepiać bieda ulockiem
I teraz zastanawiam się nad dodatkowymi zabezpieczeniami

Opcjonalnie - pytanie czy to nie przesada ?
4. pokrowiec przypięty ulockiem - złodziej nie widzi co jest pod, czy to zachęca do kradzieży czy chroni ? - bieda roweru nikt by pokrowcem nie przykrywał
5. Mogę przewiercić ramę na wylot i tak zaczepiać rower zamiast wokoł ramy - przewiercona rama raczej mocno obniża wartość sprzedaży
6. Oprócz baterii mogę zabierać ze sobą siodełko.

Czy może przesadzam ? Rower elektryczny bez baterii jest wart z 2k czyli nie jakoś dużo ?

#rower

Gruba ryba4piorunów

@pokeminatour ulocki, łańcuchy krowiaki, jeśli się uprą to wszystko kwestia kilku minut. Jeśli stacja pkp w jakiejś małej miejscowości to zawsze można poszukać kogoś kto ma w pobliżu dom z ogródkiem, dogadać się na flaszkę czy czekoladę miesięcznie i tam na posesji sobie rower przypinać. My tak za czasów gimbazy rowery zostawialiśmy bo pod szkołą kradli.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

17piorunów

Dla tych którzy nie chcą, ale muszą przejść na Windows 11, tych którzy nie lubią zmian, wszystkich reklam, wciskania AI polecam taki twór jak

Windows 11 IOT Enterprise LTSC

Jest to wykastrowany Windows że wszystkiego co zbędne przeznaczony dla biznesu, różnego rodzaju maszyn z długim wsparciem - 10 lat od wydania. Internet straszy że nie jest przeznaczony dla zwykłego użytkownika, ale u mnie działa do gier i multimediów, i nie jestem jedynym który tak go używa. System dla tych którzy cenią sobie stabilność a od update oczekują jedynie łatek bezpieczeństwa.

Wady
- oficjalnie nie jest dostępny, trzeba go pobierać i aktywować nieoficjalnie, dla zainteresowanych rzucam hasło "massgrave"
-tylko w języku angielskim, można ustawić lokalizację, formaty PL. Są w necie obrazy z polską wersją.
- ponoć są problemy z programami Adobe - i są to jedyne oprogramowanie które jest problematyczne
- opcjonalnie trzeba zainstalowywać podstawowe programy jak Microsoft store, Gamebar I na takie doinstalowywanie trzeba być przygotowanym
- ryzyko że najnowszy sprzęt dostanie wsparcie z opóźnieniem typu ryzeny z serii 11.
- ryzyko że pojawi się update z ważna funkcją której ta wersja nie dostanie - osobiście w to wątpię, prędzej dowalą więcej AI gówna

Zalety
- instalacja jest szybka, nie trzeba pomijać opcji kupienia gamepassa onedrive. Wybierasz dysk, format, region i tyle.
- po zainstalowaniu zajmuje naście GB, jest jeszcze update po instalacji, ale i tak zajmuje o wiele mniej miejsca niż normalny windows, co ważne system nie rezerwuje miejsca na update
- nie spamuje update, te dotyczą głównie bezpieczeństwa, brak ryzyka że update coś mocno pozmienia.
- wsparcie do 2034
- nie ma reklam, większości wbudowanych programów. Z programów jest tam edge, eksplorator, notatnik, paint, wycinanie I chyba tyle.
- działaja normalnie gry, jest tam HDR, auto HDR, VRR, i ogólnie wszystko potrzebne do grania.

Ogólne wrażenia po instalacji przypominały bardziej wykastrowanego i upośledzonego Linuxa niż Windows 11 - ze względu na pustosc i prostotę tego systemu, żadnych reklam, powiadomień - znana z Linuxa, zbędnych programów, ale równocześnie upośledzonego - brak podstawowych programów, pasek wyszukiwania zamiast wyboru konkretnych programów, ustawień - przy tak wykastrowanym systemie wygląda to ciekawe.

Wydajnościowo według testów różnicę są pomijalne, natomiast użytkowo - stabilny system na lata, wystarczy doinstalować to czego brakuje, taki Windows 11 bez wielu jego wad, wymagający minimum pracy - instalacji brakujacych rzeczy, bo nie ma tam np office, odtwarzacza filmów

Ktoś powie, że po co skoro można zainstalować jakiś debloat do normalnego windowsa ?
Są przypadki że debloat po aktualizacji popsuł windowsa - usunał coś co jest krytyczne dla Windowsa, no i kwestia tego że taki update może pododowac, pozmieniać różne funkcje i znów szukamy jak zablokować nowe gówno które dodał Microsoft.

#komputery #pcmasterrace #windows

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Hydepark

5piorunów

Kup sobie płyte główna z 4 slotami RAM, dołozysz sobie później RAMu - mówili.

A d⁎⁎a, na płycie głównej Gigabyte b350 z 2x 8gb RAM ddr4 3200mhz po dołożeniu kolejnej pary nie mogę utrzymać 3200mhz bo gry się krzacza a ram nie przechodzi memteetu.

Na stockowym 2133mhz wszystko działa, nawet jakbym znalazł jakiś punkt typu 3000mhz to i tak to może wpłynąć na wydajność, bo na DDR4 ram się traktuje 3200-3600mhz nie mówiąc już o DDR5 które taktuje się po 6000mhz. A ten RAM jednak okazuje się że ma znaczenie, taki Ryzen 5 7600 ma wydajność ryzena 5 5700x3d pomimo braku v-cache przez m.in wyżej taktowany ram.

A na AM5 z 4 slotami ponoc jest jeszcze gorzej.
Zatem według mnie lepiej nie bawić się w żadny futureproofing tylko brać tania płytę główna, mainstreamowy procesor, najpopularniejsza ilość ramu i jak czegoś zaczyna brakować to sprzedawać to i przesiadać się na nowa podstawkę.

#pcmasterrace #komputery

Fanatyk7piorunów

@pokeminatour zależy jakie RAMy, takie same? Różne modele? Jakie napięcia? Timingi?

Lata nie miałem AMD, ostatnio Visherka FX8350, niemniej kojarzę, że prócz podbicia napięcia ew. RAMów musisz też podbić również coś innego. Teraz jak patrzę to VDDCR_SoC.

Kojarzę też, że niektóre RAMy lubią się z AMD EXPO (automatyczne dostosowanie timingów), a inne nie. Podobnie jak z Intel XMP - moje ramy są XMP, a musiałem ręcznie je stabilizować i też na tym zęby zjadłem (Asus z190). Poza tym aktualny bios to podstawa, bo często poprawiają tam kompatybilność RAMów - więcej modeli, profili, lepsze wsparcie większej ilości kostek.

Poza tym w przypadku AMD masz musisz RAMy ustawiać w trybie synchronicznym 1:1, bo to zapewnia najlepszą stabilność i wydajność. Dopiero chyba od najnowszych ZEN 5 (np. 9800x3d) można ustawiać w innych trybach bez utraty tychże.

Pamiętam jak na DDR3 łączyłem starsze RAMy na 1.5V i nowsze 1.35V. Ależ było kombinowania - dopiero na bodajże 1.375V działały sprawnie wszystkie 4 kości, ciut mniej czy więcej i wybijały memtesta.

PS. Poza tym walić Gigabyte, nie lubię ich MOBO, ani GPU. Złe wspomnienia. Podobnie jak wszystkiego od Corsaira 😛

Autorytet2piorunów

@pokeminatour "Gigabyte b350"

Znalazłem problem. Na tym chipsecie zwyczajnie nie działało to dobrze. Moja płyta na tym chipsecie na dodatek degradowała z czasem i coraz gorzej obsługiwała RAM. I ja mówię o konfiguracji z dwiema kościami. Na początku szło na płycie robić bardzo dobry OC ponad XMP. Potem ledwo obsługiwała XMP. ¯\\_(ツ)_/¯

Osobistość0piorunów

@Thereforee coraz gorzej obsługiwała RAM - co to znaczy ? U mnie normalnie działają 2 kości na profilu xmp od chyba 2019 roku

Fanatyk5piorunów

@Thereforee myślałem, że tylko mój gigabyte (ale starszy, pod FX8350) miał to samo. Też z czasem miałem problemy kontrolować OC, a także... przestawały mi działać wentylatory na mobo. Płyta miała sporo wejść i po jakimś czasie widzę, że wentyl z proca nie działa. Myślałem, że się zepsuł, okazało się że na innym pinie działa. Potem inny wentylator co wydmuchuje z tyłu powietrza nie działa - to co cyk do nowego portu. Żadne jakieś resety biosu nie pomagały. Tfu na Gigabyte.

Autorytet2piorunów

@Atexor Ja akurat miałem MSI ale te najtańsze też tak miały. Mocno tam oszczędzali na tych mobo

Pokaż więcej komentarzy (11)