Może próbuj do banku do "okienka" jakąś obsługa klienta itp. dla mnie Robienie czegoś dla korpo, po angielsku, czegoś co może zostać skutecznie zautomatyzowane bo jest na to mnóstwo wytycznych jest dosyć nie perspektywiczne, nawet jak znajdziesz druga taka samą pracę to możesz mieć sytuację jak teraz.
pokeminatourOsobistość
Dołączył/a:
- 99 wpisów
- 1620 komentarzy
- 7 obserwujących
@cyberpunkowy_neuromantyk bo w obecnych czasach gracze są bombardowani reklamami gier i często na podstawie tych gier wyrabiają opinie że nie ma w co grać. A nawet jak szukają gier to często zostaną zagonieni do samej topki tego gatunku. Krótko mówiąc żeby znaleźć gry to trzeba być tego świadomym i świadomie szukać.
Jak ktoś jest fanem strzelanek to algorytmy mu będą spamic
- nowym Doomem który wielu nowym graczom się nie podoba
- wcześniej Robocopem - który jak dla mnie miał za mało strzelania
- a jakiś czas temu Mouse pi for hire - tym byłem bombardowany na grubo przed premierą, jakieś 2 lata. Sama gra jest całkiem dobra, tylko że jest mnóstwo takich boomer shooterów - poprostu one się nie przebijają, kto ich szuka i wie jak gdzie szukać to je znajdzie, a cała reszta jest skazana na to co podsunie algorytm/ wypromuje mainstream
@WujekAlien to właśnie kwestia odpowiedniego gatunku.
Niektóre lubią gry multi jak cod i w sumie według statystyk to większość graczy. Część lubi nieskończone się tytuły jak Satisfactory lub gry strategiczne od paradoxu. Jak ktoś znajdzie ten gatunek to dobrze, tylko jest masa graczy która utknęła w stereotypowych grach AAA myśląc że je lubi i narzekając na dzisiejszy rynek - sam wśród nich byłem i gdyby nie długi odpoczynek który skłonił do refleksji nadal bym tam był
Ludzie mają dość gier Ubisoftu a nie koniecznie otwartego świata.
Żeby GTA można było porównać do Ubisoftu to musiałoby
- co parę ulic mieć jakieś posterunki które musisz zdobyć by nie być ostrzeliwanym/gonionym przez policję.
- wrogowie mają levele, żeby ich zabić musisz robić misje typu bycie taksówkarzem, ratownikiem medycznym i inne poboczne generyczne misje.
Ludzie mają dość miliona kropek wtedy gdy gra zmusza cię do ich robienia, na Cyberpunk nikt nie narzekał pod względem otwartego świata bo grę można było przejść tak jak się komu podobało, od kilku godzin przez standardowa długość obecnych gier po czyszczenie mapy
Co do wielkości - to zależy w która stronę pójdą, nie koniecznie będzie to gra na 50h jak RDR2. Może wyjść z tego standardowa gra z opcją jej rozszerzenia przez misje poboczne.
Oczekiwania są zbyt wysokie ale tak czy siak gra się sprzeda.
@pokeminatour w sumie możesz mieć rację, otwarty świat nie równy otwartemu światu
@groman43 to ma homologację do 45km/h jakkolwiek się zlozy to jest bezpieczniejsze niż skuter 50ccm - bo to ta sama kategoria pojazdów.
Bo to GTA więc będzie jak GTA, a ludzie spodziewają się jakieś rewolucji, mesjasza gamingu. Tak według mnie nie będzie.
Seria GTA jest dojrzała, może nie na tyle by być przegnita jak Assassin's Creed ale za dużo zmienić się w niej już nie da. Można poprawić mechaniki, dodać kilka nowych, poprawić ciutke grafike ale to nie jest rewolucja tylko ewolucja.
Na moje to trudno jest z tej gry zrobić jakiś majstersztyk nie tylko przez powyższe ale również to że
ciężko zbudować klimat dzisiejszych czasów by pobudzić jakąś nostalgię - jak z muzyką z lat 80,90. Pójście w fotorealizm to dopełnia, bo budujesz świat a nie jego upiększona wizję, realizm w grach to dla mnie minus bo rzeczywistość jest szara brudna i ponura ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Żeby stworzyć coś co spełni oczekiwania wywalone w kosmos musieliby stworzyć coś zupełnie innego, świeżego a nie kolejna część serii osadzona w dzisiejszych czasach, jak dobra by ona nie była.
Ja jestem sceptycznie nastawiony do serii GTA od czasów 4. Na moje od GTA 4 lepsze było Saints Row 2 (choc technicznie inna liga lub The Sabateur a względem GTA 5 jak równy z równym walczylo Saints Row 3 - ja tam wolę Saints Row za jego absurdalność.
Ale ja nie normictwo które czepia się np zachowań NPC zamiast skupiać się na ogóle gry, wolę grę która mnie wciągnie, zabawi mimo bugów, słabszej grafiki niż taka w której będę mogł podziwiać animacje kurczenia się jąder konia
@Apaturia albo to AI kojarzę bardzo podobny filmik z tym jak gość przeganiał te krokodyle do wody
Mogliby się nie kompromitować i zwiększyć kwotę wolną od podatku, wtedy każdy rozliczający się na skali podatkowej miałby więcej w kieszeni.
Ale po co. Lepiej wprowadzać taki gównopróg, który przy odpowiednim rozegraniu politycznym może przynieść nawet stratę poparcie.
Dlaczego stratę ? Bo może być wykorzystywany do narracji typu "Tusk obniża podatki najbogatszym, kosztem reszty" może wygenerować większy elektorat negatywny niż pozytywny.
@mnie_tu_nie_ma
Jeżeli Media pokazują tak temat to z mojej perspektywy robią to dobrze. To czy nie robisz przelewu na 1000zl czy dostajesz przelew na 1000zl ma ten sam wynik czyli 1000zl więcej w kieszeni, podobnie z perspektywy państwa ( nie wliczam tutaj kosztów obsługi itp)
Tylko przyjęło się na jedno mówiąc że jest to rozdawnictwo a drugie że jest to stymulowanie gospodarki. W tym kraju prawie każdy pracuje - ludzi którzy nie są niepełnosprawni i żyją na koszt państwa to jakiś bardzo mały odsetek, do tego z reguły mają oni dużo dzieci więc jest to jakiś wkład. Jako zdrowy młody bezdzietny niepracujący czlowiek otrzymać możesz od państwa co najwyżej zasiłek okresowy chyba 750zł - zbyt dużo by umrzeć i zbyt mało by żyć, i jest on zależny od widzimisię urzędnika.
To że różnie wyceniamy pracę w związku z czym zarobki są różne to według mnie nie powód by te dwie rzeczy oceniać inaczej. Czy oceniać tych gorzej zarabiających jako leniwych, zwłaszcza że w tych "gownopracach" z reguły się zapierdala.
Gdybyśmy mieli wolny rynek to bym do tematu możliwie że inaczej podchodził, a sytuacja wygląda tak że o zarobkach decydują nie chęci ale często koneksje, bycie w odpowiednim miejscu i czasie, umiejętności otrzymane w genach, gatekeeping branży, czy po prostu fart, los, czy nawet takie glupie rzeczy jak efekt aureoli, nie wystarczy "wcześniej wstawać i ciężej pracować" - w takim przypadku co najwyżej ty zmienisz pracę, a ktoś i tak wejdzie w twoje miejsce.
Po prostu życie nie jest sprawiedliwe, ktoś musi być na dnie, ktoś musi być średniakiem, a ktoś na górze. I dopóki tak jest to jakieś obniżki podatków tylko dla lepiej zarabiających zamiast dla wszystkich sa dalekie od sprawiedliwych i szkodliwe bo zwiększają nierówności społeczne.
I żeby nie było, nie mówię żeby wprowadzić komunizm bo on zrównałby wszystkich w dół oprócz partyjniaków. Tylko by nie powiększać nierówności społecznych, bo to zła droga przez którą rosną ceny mieszkań, wzrasta przestępczość, maleje dzietność
@pokeminatour W 100% się zgadzam, ale przy okazji inna rzecz która mnie irytuje.
Weźmy takiego stereotypowego Ferdka Kiepskiego, który leży z browarem przed TV (w pośredniaku nie był, bo w tym kraju nie ma pracy...) który nie płaci żadnego podatku dochodowego, bo oficjalnie pracy nie ma, od czasu do czasu coś tam zrobi na czarno.
Obok jakiegoś "bogola prywaciarza", właściciela małego sklepu na JDG, który musi w ciągu roku zapłacić 10 000zł podatku dochodowego. Wchodzi jakaś ustawa dzięki której w kolejnym roku musi już zapłacić 9000zł podatku.
Jak to jest sprzedawane w mediach? "Rząd rozdaje pieniądze najbogatszym, bogole zyskają nawet 1000zł".
I siedzi ten Ferdek i krzyczy "kurłaaaa, złodzieje, mi by lepiej 1000zł dali bo mnie się należy, a nie tym prywaciarzom złodziejom".
Bo jeśli ktoś musi płacić 9k podatku, a chwile wcześniej płacił 10k, to media tak produkują temat, jakby wcześniej nie płacił nic i zaczął jeszcze otrzymywać przelewy w wysokości 1k prosto od skarbówki. Tak przynajmniej to rozumieją prości ludziea
@mnie_tu_nie_ma
Jeżeli Media pokazują tak temat to z mojej perspektywy robią to dobrze. To czy nie robisz przelewu na 1000zl czy dostajesz przelew na 1000zl ma ten sam wynik czyli 1000zl więcej w kieszeni, podobnie z perspektywy państwa ( nie wliczam tutaj kosztów obsługi itp)
Tylko przyjęło się na jedno mówiąc że jest to rozdawnictwo a drugie że jest to stymulowanie gospodarki. W tym kraju prawie każdy pracuje - ludzi którzy nie są niepełnosprawni i żyją na koszt państwa to jakiś bardzo mały odsetek, do tego z reguły mają oni dużo dzieci więc jest to jakiś wkład. Jako zdrowy młody bezdzietny niepracujący czlowiek otrzymać możesz od państwa co najwyżej zasiłek okresowy chyba 750zł - zbyt dużo by umrzeć i zbyt mało by żyć, i jest on zależny od widzimisię urzędnika.
To że różnie wyceniamy pracę w związku z czym zarobki są różne to według mnie nie powód by te dwie rzeczy oceniać inaczej. Czy oceniać tych gorzej zarabiających jako leniwych, zwłaszcza że w tych "gownopracach" z reguły się zapierdala.
Gdybyśmy mieli wolny rynek to bym do tematu możliwie że inaczej podchodził, a sytuacja wygląda tak że o zarobkach decydują nie chęci ale często koneksje, bycie w odpowiednim miejscu i czasie, umiejętności otrzymane w genach, gatekeeping branży, czy po prostu fart, los, czy nawet takie glupie rzeczy jak efekt aureoli, nie wystarczy "wcześniej wstawać i ciężej pracować" - w takim przypadku co najwyżej ty zmienisz pracę, a ktoś i tak wejdzie w twoje miejsce.
Po prostu życie nie jest sprawiedliwe, ktoś musi być na dnie, ktoś musi być średniakiem, a ktoś na górze. I dopóki tak jest to jakieś obniżki podatków tylko dla lepiej zarabiających zamiast dla wszystkich sa dalekie od sprawiedliwych i szkodliwe bo zwiększają nierówności społeczne.
I żeby nie było, nie mówię żeby wprowadzić komunizm bo on zrównałby wszystkich w dół oprócz partyjniaków. Tylko by nie powiększać nierówności społecznych, bo to zła droga przez którą rosną ceny mieszkań, wzrasta przestępczość, maleje dzietność
@30ohm przy czym
"7432 zł brutto (ok. 5400 zł netto) – tyle wynosi mediana płac w Polsce według najnowszych danych GUS. To aż o 1600 zł mniej niż głośno komentowana "średnia krajowa"."
@Loginus07 problemem jest kompatybilność z nowymi systemami, ja pamiętam jak już za czasów Windows 7 musiałem kombinować by odpalić jedynkę a teraz jest podobno jeszcze gorzej.
A może jest opcja na b2b ? Tutaj masę wynagrodzenia zżerają podatki
@macgajster brzmi zajebiście
@Felonious_Gru będę sobie sam januszem, 10 minut z buta lub 3 minuty rowerem, do tego skalowalne. Dość już mam użerania się z rekruterami, czekania w nieskończoność, obiecanek, zmarnowanego czasu na gadanie i prasowanie cv
@pokeminatour nie ma. Tylko uop i stacjonarka. Zobaczymy co powiedzą, bo krzyknąłem więcej.
Najwyżej wyskoczę z it, bo już mi się nie chce szukać.
Jeżeli pieniądze z wynajmu idą do kasy szpitala pomniejszając jego dlug to co w tym złego ?
@pokeminatour jeszcze niech kebaba z jelit pooperacyjnych otworzą, c'nie seba? /s /i
@pokeminatour hm, "otwarty konkurs" na wynajmowanie wyremontowanego przez środki szpitala mieszkania, który wygrywa syn właściciela spółki zajmującej się nieruchomościami hotelarskimi szpitala, po czym przerabia mieszkanie na 4 "mikroapartamenty", w związku z czym kwotę czynszu do szpitala jest w stanie wyrobić przy obłożeniu lokalu w 1/30 (4 noce przy 350 PLN za noc w "mikroapartamencie"), zaś całą resztę zgarnia dla siebie
"Zaradność" z całą pewnością niezwiązana z pozycją ojca, absolutnie
Komentarz usunięty
@madhouze a nie masz problemu typu zjazd po tym leku jak przestaje działać ?
@sporty według mnie to takie duże studia nie są w stanie być rentowne. Musieliby wydawać same superhity, a tak się nie da, w czasach kiedy kilka osób jest w stanie zrobić całkiem spoko grę, gdzie liczy się głównie marketing w obrębie gry, powinni całkowicie zmienić profil z robienia jakiś AAAA gier na coś innego. Może robienie dużo średniaków i własny gamepass - coś jak ekosystem Nintendo tylko bez własnej konsoli.