Sprzedają konsole że strata lub ewentualnie by wyjść na zero. Stąd wszystkie te praktyki w stylu abonamentów, dystrybucji cyfrowych których nie da się odsprzedać itp.
Dla mnie posiadanie konsoli późniejszej niż ps2/Xbox360 nie ma sensu, chyba że dla jakiś casuali co grają w jedną grę. Tamte konsole dało się przerobic i bazowały na płytach co dawało wolność zbliżona do tej na kompie.
A w nowych ? Bazowanie na dystrybucji cyfrowej ze sklepu gdzie po ilus latach nie będzie można kupować gier (ostatni news z PS Vita o tym że nie można kupować nowych gier, jedynie pobierać stare), że gry mogą dostać aktualizacje bo skończyła się licencja na muzykę albo być całkowicie usunięte.
Poza tym konsole broniły się exclusivami, które były różnorodne. A teraz ? Tych exclusive prawie nie ma, a jak są to są to trzecioosobowe gry akcji, jak Sony wyda coś innego jak jakiegoś Astrobota to jest święto, gdzie wcześniej było pełno różnorodnych gier typu killzone, Patapon, vipeout, każdy mógł znaleźć jakiegoś exclusive pod siebie niezależnie od gatunku który lubił I do tego nie ma raczej powrotu, bo korpo nastawione są na mega produkcje więc nawet jak Sony wróci do exclusive to będą one jednego gatunku.
Więc dla mnie jedyna droga to komp i skupianie się na grach mniejszych twórców.