
Depenalizacja marihuany pod ostrzałem ekspertów. Co dalej z projektem ustawy?
THC-THCKoneser
32piorunówCzy projekt depenalizacji marihuany właśnie otrzymał poważny cios?
Sejmowi eksperci z Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji opublikowali krytyczną opinię dotyczącą projektu ustawy. W dokumencie wskazano liczne problemy prawne, niespójności oraz brak odpowiedniego uzasadnienia dla części proponowanych przepisów.
Czy oznacza to koniec prac nad depenalizacją? Niekoniecznie, ale przed projektem z pewnością jeszcze długa droga.
W artykule wyjaśniamy:
:white_check_mark: co zakłada projekt,
:white_check_mark: dlaczego eksperci go skrytykowali,
:white_check_mark: jakie są dalsze etapy procesu legislacyjnego,
:white_check_mark: oraz czy depenalizacja marihuany ma jeszcze szanse na uchwalenie.
:point_right: Pełna treść artykułu:
https://powiew.com/depenalizacja-marihuany-pod-ostrzalem-ekspertow/
Komentarze (22)
Wspaniały rząd her Tuska nie przepuści okazji by doebać Polakom.
@TorrentFreak Hmm Niemcy mają legalną trawkę 🙂
Podstawową sprawą jest to, że urzędnik państwowy nie ma nic do tego, co sobie wdycham, wstrzykuję czy wcieram w dziąsło. Nie jego, k⁎⁎wa, zasrany interes. I o ile mogę zrozumieć zakaz budowy labu chemicznego w mieszkaniu w bloku (bo to niebezpieczne), o tyle zakazywanie roślinek, które sobie normalnie rosną od milionów lat i można je chodować w doniczce to nic innego jak tresura niewolników.
Tak jak właściciel krów decyduje o tym, jaką będą żarły paszę - bo "wie lepiej" jak zarabiać na krowach, tak urzędnik państwowy mówi nam, co nam wolno jeść (czy tam wdychać) a co nie, bo "wie lepiej" jak zarabiać na niewolnikach.
Równie dobrze mogliby zakazać biegania bez czapki zimą. Albo chodzenia w tych samych majtach przez 7 dni.
Niech po prostu ogłoszą ustawą że każdy "obywatel" to tak naprawdę niewolnik i wtedy przynajmniej sprawa będzie jasna: Będę zapierdalał za michę ryżu i nie będę się dziwił, że nie wolno mi jeść tłustego czy palić papierosów.
Teraz niby jestem "wolny" a tak naprawdę jakiś j⁎⁎⁎ny urzędas mówi mi, co mi wolno hodować w doniczce i jakim dymem się delektować.
Niech spierdala!
Acha, i żeby było jasne: w życiu niczego nie jarałem. Moja postawa ma charakter czysto ideologiczny. Albo wolno nam decydować o naszym życiu, albo decyduje urzędas, jak pastuch poganiający krowy.
Jedyna różnica jest taka, że pastuch coś tam jednak potrafił, bo inaczej zdechłby z głodu, w przeciwieństwie do przeciętnego urzędasa, który nic nie musi umieć, bo utrzymują go z podatków "wolni obywatele".
@gwintownik i tutaj Cię zaskoczę. Skąd właściwe ta pewność że możesz robić co chcesz? Pomyśl, co się stanie jak nie zapłacisz podatku, np. od deszczówki. Albo czy możesz nie zapłaci podatku dochodowego od wypracowanego dochodu? A może jeśli masz gorszy miesiąc to może odpuszcza Ci ZUS? Otóż nie możesz. Nie masz prawa nie zapłacić podatków czy składek. Tak samo możesz wyjechać z kraju ale musisz posługiwać się odpowiednim poświadczeniem administracyjnym - np. paszportem. Jesteś częścią systemu, nie możesz go opuścić. To znaczy możesz, i np. możesz zamieszkać na Antarktydzie tam gdzie żaden system administracyjny nie sięga.
@gwintownik Ależ w Polsce możesz wdychać, wstrzykiwać, zażywać w jakikolwiek sposób chcesz cokolwiek. Zażywanie, ani bycie pod wpływem czegokolwiek nie jest w żaden sposób karane. To by było dopiero pojebane, gdyby nieświadomemu tobie ktoś coś podał, a ty byś za to poszedł w pasiaki.
Nielegalne jest wyłącznie posiadanie, udostępnianie, handel, uprawa, produkcja :smiley:
Taka anegdota: Kolega z grupą kilkunastu osób stali i wszyscy palili. Przyjechała policja i każdy powiedział, że ktoś mu podawał to sobie palił, ale nie wie czyje to, ani kto podawał, bo ciemno było. Cyk, niewykrycie sprawcy xD No bo palić można, ale nie można posiadać.
Podsumowanie artykułu:
The article says Poland’s proposed cannabis depenalization bill is not dead, but badly drafted and now politically harder to pass.
The bill would:
decriminalize possession of up to 15 grams for personal use;
allow cultivation of one cannabis plant;
keep commercial production, sale, and distribution illegal.
A parliamentary expert office, BEiOSR, criticized the proposal mainly for weak legal design rather than rejecting depenalization itself. Its central objections are:
The 15-gram threshold is unexplained and unsupported by evidence.
Quantity alone cannot establish whether cannabis is for personal use or distribution.
One plant could produce far more than 15 grams, but the bill does not explain what happens to the excess.
It fails to reconcile the new rules with the existing Article 62a, which already lets prosecutors discontinue some minor possession cases.
It lacks adequate analysis of enforcement, court practice, foreign models, social effects, prevention, and public-health safeguards.
The experts acknowledged possible benefits, including fewer low-level prosecutions, reduced stigma, and less work for police and courts. Public consultations reportedly attracted unusually high participation and were strongly favorable, though they were self-selecting and not equivalent to a referendum.
The practical conclusion is that the proposal will probably need major amendments or a rewrite. It could still advance through parliamentary committees, be delayed for further analysis, or be rejected. Nothing has changed legally yet: possessing cannabis remains illegal in Poland.
In one sentence: the article spends many paragraphs saying the idea remains viable, but this particular bill is internally inconsistent, poorly justified, and nowhere near becoming law.
Jestem ciekaw kiedy wyjdą jakieś duże badania że depenalizacja może nieźle podbić słupki w sondażach i politycy zaczną się prześcigać kto jest bardziej za tak jak to było z medyczną. Biorąc pod uwagę, że obecnie spora część medycznej jest importowana z Niemiec i Izraela to jest pole do popisu.
Czekam na aferę że zły Tusk truje polaków niemieckimi narkotykami i blokuje depenalizację xD
Btw. biuro ekspertyz wskazało istotne dziury w ustawie.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy to nie jest do końca prawda. Lekarz przeprowadza wywiad, sprawdza przeciwskazania i daje rady. Ja rozmawiałem z lekarzem chyba pół godziny. I rzeczywiście powiedział parę rzeczy. I rzeczywiście pomaga na ból.
> ma zalecenie od lekarza to może np. jednego krzaczora sobie hodować.
To nagle wszyscy co palą by mieli papier od lekarza. Ogólnie jestem przeciwny ziolu, ale to już jest absurd. Jak by tak miało być, to już lepiej, żeby każdy mógł, a nie tylko te osoby, które mają papier.
@cze w zasadzie medyczna, spoko że od lekarza. Ale powinno być tak że jak ktoś ma zalecenie od lekarza to może np. jednego krzaczora sobie hodować. Dobrze by było. A z drugiej strony, taki powszechny dostęp, że można to kupić tak samo jak fajki czy alkohol powinny być utrudnione. W zasadzie fajki i alko powinny być trudne do kupienia, np. tylko w 1 dzień w tygodniu. A jak ktoś już sam sobie pędzi czy choduje to już jego sprawa. Generalnie chodzi o to żeby trzeba było włożyć wysiłek, żeby to dostać ale żeby nie było karane.
@cze poki co to robia to tak, ze niby robia ale jednak nie robia xD
Mogła być czysta przebadana, z akcyzą dla państwa i nie dająca zarobić przestępcom.
Będzie mieszana z LSD, heroiną, metafentaminą, ketaminą i formaldehydem.
Będzie silnie uzależniać, będzie niszczyć zdrowie i napychać kieszenie półświadkowi.
Ale policja będzie miała wyniki i będzie prawo i porządek.
@DexterFromLab palenie LSD mnie najbardziej przekonuje 😉
@Legendary_Weaponsmith marichunaen tak samo jak LSD czy heroinę podgrzewa się na łyżce i wstrzykuje prosto w żyłę. A potem som już tylko czerwone oczy, człowiek zombie i koniec, śmierć z uzależnienia.
@Legendary_Weaponsmith mieszana z LSD - gdzie taką dostać? 😉
@artu3131 ale w artykule jest napisane że nie odrzucili projektu tylko zwrócili uwagę że może się przydać przytoczenie jakichś badań naukowych i dopracowanie niektórych zapisów, proszę się uspokoić xD
> Będzie mieszana z LSD, heroiną, metafentaminą, ketaminą i formaldehydem.
Grubo pojechałeś. Co ma LSD czy heroina do marihuanen? Wiesz w ogóle czego nazwy wymieniłeś?
A syf to swoją drogą. Lemon Haze robiony Domestosem cytrynowym. Potłuczone świetlówki. Może fentanyl? Co do tego akurat nie wiem. Hodowane na pestycydach i innej groźnej i rakotwórczej chemii.
Ale ketamina, LSD czy heroina?
Niszczyć, Wyrywać, ZA KA ZYWAĆ!
Ale elegancko napisany artykuł.
aaa idź Pan w c⁎⁎j z tym ludźmi
W Polsce jak zwykle jak w lesie.