
Wpis użytkownika pokeminatour w Gry
pokeminatourOsobistość
28piorunówSzósty wpis o poszukiwaniu pierwszoosobowych strzelanek dla siebie z kolekcji GOGa, idać chronologicznie
Szukam raczej dynamicznych tytułów, z ciekawymi lokacjami, prostym gameplayem ide strzelam zwiedzam lokacje szukając broni i apteczek
Poprzednio pominałem Shadow Warrior z 2013 roku – przy czym nie szkodzi bo gra przy odpalaniu zalicza crash i nie działa.
Wkraczamy w epoke gier której nie cierpie. Epoke symulatorów chodzenia i ogladania cutscenek z okazjonalnym kliknieciem przycisku akcji (np. Echo). Epoke gier w której systemy ulepszen są tak rozbudowane a gameplay udziwniony ze według mnie psuje to gre. Czesto gry są za długie a bardzo dobra oprawa graficzna powoduje monotonność lokacji. Gier z poprzednich lat nie przechodziłem głównie przez poziom trudności, tutaj zaczynaja pojawiac sie tytuły które odpadna przez bycie zbyt nudnymi, zbyt rozbudowanymi, zbyt skomplikowanymi.
Dochodzi do sytuacji że jeżeli chcemy znależć dobra strzelanke która nie ma tych dziwnych mechanik to musimy kierować się do gier indie a i tutaj trzeba unikac gier z dopiskiem roguelike . Na szczescie już od nastepnego wpisu pojawi się sporo takich gier. Epoka psucia sie duzych gier to również epoka zalewu rynku masą gier od małych tworców.
2015
1.Wolfenstein: The Old Blood - Wolfenstein nie wie czy być dobra strzelanka czy dobra skradanka więc wychodzi nijak. Odpadłem dosyć szybko, w drugim etapie trzeba się przekraść wyłaczajac jakieś roboty, no nijak mi to nie wychodziło, po kilku nieudanych próbach odpusciłem. Brak oceny.
2016
2.Superhot - była niedawno opisywana na hejto. Prosty koncept strzelanki gdzie ruch postaci to ruch wrogów. Przechodzimy ponad 30 krótkich plansz, które wymagaja troche powtórek. Jedyny minus tej gry to to ze jest za krótka. Przejscie to coś koło 2h w zaleznosci od skilla.
3.Doom 2016 – również niedawno opisywana na hejto. Gra która mocno podzieliła fanów strzelanek. Po 12 latach od poprzedniej cześci - Doom 3 wyszła kolejna gra, bez numeru, stanowiąca reset serii, zmiany były tak duże ze podzielily fanów strzelanek jak i cały gatunek „strzelanek nierealistycznych” na dwa obozy, dwie scieżki.
Jedna to nowa szkoła bazujaca na nowych czesciach Dooma zawierajace takie elementy jak szybki gameplay, system ulepszeń, skakanie po platformach, finishery, pionowe plansze itp.,
Druga to stara szkoła, dla której gameplay strzelanek z lat 90 i 2000 to peak strzelanek którego nie należy rozbudowywać.
Ja należe do wielbicieli starej szkoły, ta cześć Dooma była dla mnie zjadliwa, choć było widać że seria idzie drogą z która się minę, cierpliwie zniosłem koniecznosc ciagłych finisherów na starcie by mieć amunicje, system ulepszeń nie był tak przytłaczający. Męczyłem się w kilku miejscach ale gre przeszedłem. Za to Eternal odinstalowałem po nastu minutach gameplayu.
4 i 5.Bioshock 1 i 2 remastered – to dla mnie jedna z najlepszych gier jakie grałem, niesamowity dystopijny klimat, stylizowana grafika ciekawe lokalizacje, znajdzki skłaniajace by zagladać w każdy kąt by odkrywac historie niejako alternatywnego świata, osadzone w koncepcja prostej strzelanki (choć z supermocami i rodzajami amunicji), bez całej tej nowoczesnej naleciałości, Dwójka była dla mnie pod pewnymi wzgledami zbyt rozbudowana mechanicznie względem jedynki, ale nadal to stary dobry Bioshock. Obie cześci są dosyć krótkie ale tak ma być, gra ma wciagnać, zostawić lekki niedosyt, a nie wymęczyć długością/grindem.
Wydany w 2010 Bioshock 2 to dla mnie peak gamingu AAA – po tym okresie gry AAA zaczeły iść w dwie strony – nudne symulatory chodzenia (fabuła przewazajaca nad gameplayem) lub w gry ze zbyt rozbudowanym gameplayem i długoscia – straciły ten balans.
6.Shadow Warrior 2 – grając w tą gre czułem się jakbym grał w coś co stanowiło punkt wyjscia dla Cyberpunk 2077, podobny gameplay choć grało się dziwnie, strzelanie było jakieś pokraczne, nie pasujace do gry, cieżko to okreslic ale było w nim cos grubo nie tak. Gra to mix pierwszoosobowej strzelanki z broniami białymi z gra rpg. Gra zawiera zbyt dużo rzeczy typowych dla gier AAA abym mogł ją przejść. W grze jest za dużo wszystkiego, od jakiś skilli, perków, ciagle nowych broni aż po wrogów którzy są wrazliwi na jedno niewrazliwi na drugie ogólnie to wszystko wszedzie na raz i nie mam na mysli zrzucania na mnie hordy wrogów , do tego szybko doszedłem do punktu gdzie poziom postaci jest zbyt niski by zrobic misje główną. Ograłem jedna misje poboczna ale to nie pomogło.
W takim Cyberpunku rozumiano że gracze są rózni i umozliwiono by gre przejsc w parę godzin, robiac tylko główne misje, bez skazywania gracza na grind na misjach pobocznych.
2017
7.Immortal Redneck – taki Ziggurat na sterydach i to sprawiło że jest to całkiem znośna gra ale nie w moim typie. Podobnie jak w poprzedniku zaczynamy gre w jednym pokoju by przejsc do innego zabic wrogów i tak w kółko z tym że tutaj już kształty pokojów, ich wyglad jest dużo bardziej urozmaicony, tez wertykalny. W grze zabijamy wrogów by zdobyć złoto, za które kupujemy ulepszenia by móc preżyć dłużej, zatem jesteśmy skazani na ciagle porażki, wydaje mi się ze pokoje są generowane, więc przynajmniej nie gramy ciagle na tych samych mapach, natomiast często dochodzimy do slepej uliczki i musimy się sporo cofać. Nienawidze takich gier, gdzie jestesmy z góry skazani na porażke i konieczność ponownego przechodzenia etapu, dla mnie takie mechanizmy są dobre tylko w jakiś grach na androida do pogrania na kiblu a nie w grach do których siadam na dłużej.
8.STRAFE – gra w stylu pierwszego dooma – chodzimy po jakieś stacji kosmicznej, zabijamy wrogow by zdobyc hajs za hajs kupujemy amunicje,pancerz,ulepszenia. Mozliwosc wlaczenia latwego trybu trudnosci. Poziomy są calkiem proste, ciutke korytarzowe ale nie ma tragedii do tego nie było gubienia. Pomimo tutorialu nie rozumiałem o co chodzi z niektórymi rzeczami w tej grze, po kazdym etapie robilem opcje wyjscia do menu i zapisania gry, na trzecim etapie podnioslem jakiś item który eksplodował zzerajac większość mojego zdrowia, nacisnalem escape i kliknalem quick restart – by wczytac jakiś save czy checkpoint, a tymczasem gra cofnela mnie do samego początku. Pózniej doczytalem że tak ma być bo to roguelike, jak ja nie cierpie tego gatunku
9.Echo - trzecioosobowka miała być strzelanka, a jest symulator chodzenia. Po odpaleniu gra przypomina Cronos the new dawn – z ta róznicą w w cronos mieliśmy bron i strzelaliśmy od początku, strzelania było sporo. A tutaj ogladamy cutscenke, spacerujemy sluchajac dialogu, chwile biegniemy, by znow zwolnic i posluchac dialogu. Lądujemy na jakieś obcej planecie gdzie wszystko wyglada prawie tak samo, by pozniej zejsc do jej podziemia, do pałacu, gdzie znów wszystko wyglada, prawie tak samo, otwieramy jakieś drzwi, by przejsc do etapu gdzie wszystko wyglada tak samo, a nasze AI mówi że mozemy tak bładzić godzinami, po chwili daje nam wskazówke że za 300m coś się znajduje, to ruszam, tylko ze po chwili znów z biegu przełacza się na spacer i sluchanie dialogu i c⁎⁎j mnie strzelił.
Gówno naszych czasów, bo ma 72/100 na metacritic a nic się w tej grze nie dzieje przez pierwsze 40 minut grania. I nie hejtowałbym tej gry tak, wkoncu wszystko jest dla ludzi, symulatory chodzenia też tylko że gog umiescił tą gre w kategorii strzelanek, w opisach jest uznawana za survival horror - to drugie bardziej pasuje jezeli uznamy probe nie umarcia z nudów podczas grania za survival
10. Wolfenstein 2 the new collosus – ogladanie cutscenek z elementami strzelania. Nie pograłem długo, bo jeżeli odpalam gre na 40 minut, a gameplayu jest w niej na jakieś 10-15 o coś jest dla mnie nie tak na tyle ze nie ma sensu sprawdzać, zwłaszcza gdy jest to strzelanka a nie gra narracyjna. Nie powinno łaczyć się strzelanek „w stylu rambo” jakim jest wolfenstein z dlugimi, leniwymi cutscenkami to przypomina jazde samochodem gdzie ktoś cały czas albo mocno przyspiesza albo hamuje, to się nijak nie komponuje, na dodatek wciskano elementy woke na siłe o dziwo gra dostała dobre recenzje. Druga część to rozbudowana pierwsza część tylko rozbudowane zostaly te elemeenty które mi nie pasuja przez co z dobrej gry zrobiła się słaba
Moje oceny:
Perełki – Bioshock 1 i 2 Remastered, Superhot
Dobre gry – Doom 2016,
Słabe gry – Shadow Warrior 2
Brak oceny – Wolfenstein the old blood,
Roguelike - Immortal Redneck, Strafe (obie mocno grywalne)
Dno – Echo, Wolfenstein 2 the new collosus.
Komentarze (20)
https://store.steampowered.com/app/4267870/Washington_Prime/ wrzucili demo ostatnio. Cud, miód słone orzeszki i klimat jak z die hard. Jak wyjdzie kupuje w ciemno
Washington Prime on SteamStep into the shoes of former special agent turned real estate agent Blake Kincaid, dragged back into the game to save a friend. Fight your way through office buildings in downtown Washington D.C., October 1998, and uncover what happened over the course of one long night.SteampoweredNie jestem fanem strzelanie, grałem w echo jako opowieść i mechanika (planowanie co użyjesz bo potem klony też tego używają) ale jak zaczęło się poważniejsze strzelanie to odpadłem.
Widać gry stojące rozkrokiem między grupami czasem będą odrzucone przez obie grupy ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Chociaż jako niestrzelankowy gracz polecam deathloop.
@Xianth oj tak, jeszcze jak. Problemem obecnych gier jest to mieszanie gatunków gdzie im bardziej gra jest pomieszana tym dla wielu graczy gorzej w tym mnie. Prosta strzelanka przejdę uznam ja co najwyżej za średnią, ale jak ktoś miesza gatunki to mnie to odrzuca, dlatego mam problem z obecnymi grami AAA bo albo jest tak długa i rozbudowana że nie chce mi się jej zaczynać, albo mieszaja gatunki jak dodawanie sekcji skradankowych do gier gameplayowych, albo grając czuję jakby zrobienie gameplayu było dla nich złem koniecznym bo gra robi szpagat pomiędzy interaktywnym filmem a faktyczną gra mieszając gatunki, zamiast skupić się na gameplayu i być faktyczną gra lub wywalić gameplay i być Interaktywnym filmy.
Stąd pomysł u mnie by ogrywać gry jak leci, według gatunku który lubię, skupiając się tylko na tym co ma dobre oceny lub dobry marketing stracę mnóstwo gier dobrych wg mojego gustu, lub gier średnich co też jest strata bo nie każda gra musi być lepsza od następnej, ważne by miło spędzić przy niej czas, dlatego od ocen od 1-10 wolę takie jak są na steam.
Brutal dooma sobie ogarnij, ja się bawiłem jak dziecko 😉 a gatunek którego szukasz to się chyba nazywa boomer shooter, ostatnio dobre recenzje zbiera mouse pi for hire, gra wygląda świetnie ale nie mam na czym w to grac
> 2.Superhot - była niedawno opisywana na hejto. Prosty koncept strzelanki gdzie ruch postaci to ruch wrogów. Przechodzimy ponad 30 krótkich plansz, które wymagaja troche powtórek. Jedyny minus tej gry to to ze jest za krótka. Przejscie to coś koło 2h w zaleznosci od skilla.
To było super w VR
@Zielczan jak dobrze pamietam to testowałem Superhot w VR na oculus 2 i tam chyba dosyc szybko utknałem lub miałem problem z poruszaniem sie. Z tymi calymi strzelankami na VR jest ten wlasnie problem ze mózg ma problem z poruszaniem sie w nich, błednik wariuje a teleportacja jest srednim rozwiazaniem. O wiele bardziej podchodzily mi strzelanki statyczne, najbardziej lubiłem Pistol Whip.
@pokeminatour dwa pierwsze Bioshocki ❤️
Za⁎⁎⁎⁎sty wpis. Posprawdzam te tytuly
@pokeminatour Co do Wolfensteina 2:
> wciskano elementy woke na siłe
Tam było tak wiele elementów woke że ho ho xD
Tam był dosłownie 1 (słownie: jeden) gag. Cały jeden, w postaci jednej osoby. Może nie był on jakoś szczególnie śmieszny ale nie zasługuje on jakoś szczególnie na pogrubienie. xD
@pokeminatour a nie no, jak traktujesz grę jako 100% shootera, a fabułę celowo pomijasz, no to faktycznie tylko mechaniki. Natomiast jak chcesz grać choćby zwyczajnie rejestrując fabułę, bez żadnego schodzenia do ostatniego przecinka i szukania piątego dna- no to sie srogo zawiedziesz, i w Youngblood i w Borderlandsach 3. A szkoda, bo B3 to nawet fajna gierka, tylko główni złodupcy to z braku innych słów banda wyjątkowo wkurwiających i cringowych dzieciaków
@NiebieskiSzpadelNihilizmu jak da się pomijać cutscenki to fabuły może nie być, takie borderlands 3 jest krytykowane za fabułę a bawiłem się przy tym dobrze, bo gameplayowo jest super, chociaż jak znam życie to w tym wolfie są one nie pomijalne. W Wolfie to oni nie wiedzą co mają zrobić z tą serią i kombinują na wszystkie strony.
@pokeminatour no to że tak powiem z przekąsem- nie zdziw się jakie gówno tam odstawili :confused: Looter shooter to najmniejszy pikuś przy tym jaką chujnię zrobili z fabułą 😒
@NiebieskiSzpadelNihilizmu A to się zgadza. Tam nasrali srogo.
@Thereforee @pokeminatour Jak na FPS akcji to w Wolfensteina 2 jednak tych elementów utożsamianych z lewicą było w tej grze dość trochę. Nie tyle żeby mnie to odrzuciło, ale wystarczająco żeby je zauważyć. Mimo tego bawiłem się przy niej całkiem dobrze. Jakoś 2-3 miesiące po ukończeniu (kupiłem jakoś tydzień po premierze) zobaczyłem wywiad z jedną kobietą która była zaangażowana w proces twórczy i wyraziła się że wartości jakie prezentuje gra nie są kontrowersyjne i są to normalne postawy, a jak przedstawiciele środowisk alt-right i podobnych z tego powodu nie będą chcieli grać w tą grę to dobrze. Więc dla mnie stało się jasne że komuś dano za dużo swobody artystycznej i próbowano wepchnąć elementy które w tej grze nie były potrzebne.
@Thereforee w Wofie 2 bardziej mi chodziło o to ze mamy przerywniki filmowe gdzie ojciec blazkowitza zneca sie nad nim i żoną - dla mnie to bylo zbedne nieistotne fabularnie , chwila gameplayu a pozniej , przerywnik gameplayowy z SSmanką która szkaluje swója grubą córke. Dalej nie grałem to mi wystarczy. Z gier chce "samo mieso" nie lubie jak gra ma duzo cutscenek bo to mocno zaburze immersje a zwlaszcza gdy te cutscenki moznaby wywalić i nic na tym nie stracić.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Youngblood jeszcze nie odpalalem, ciekawi mnie ta gra bo ponoc ma elementy looter shootera a ja uwielbiam serie Borderlands. Czy Youngblood ma tyle przerywników których nie można pominać co Wolf 1 i 2 ? czy moze skupia sie bardziej na gameplayu ?
@Thereforee tu to jeszcze aż tak nie raziło. Prawdziwe gówno to odstawili dopiero w Youngblood :confused:
@pokeminatour Od siebie polecę:
1. Singularity - fajna koncepcja podobna do Bioshocka
2. Wszystkie części Metra
3. Brothers in Arms- bardziej taktyczny FPS, jedna z najlepszych pozycji w realiach II wojny.
> Singularity
TAK :smiley: Przyjemna to była gierka, ale jak dostaliśmy na końcu ten final upgrade z nieskończoną mocą to tak trochę spadły emocje :smiley:
@Merkury Singularity pomimo bycia dobra gra miałą dwa problemy - wyszła niedaleko Bioshocka i byla oceniana przez jego pryzmat . Jak wyjdzie jakas bardzo dobra gra to pózniej inne podobne oceniane sa dosyc niesprawiedliwie, najbardziej to chyba widać przy GTA i jego pochodnych. oraz to że SIngularity nie miała napisów, to mocny minus przy grze z taka iloscia znajdziek. Metro bardzo lubie zwlaszcza 1 i 3. dwójka mi srednio podeszła. Od Brothers in Arms sie odbiłem, bo gra by ja przejsc wymagala dowodzenia zespołem i kampienia.
@brain F.E.A.R 2 był spoko szkoda ze zabrakło tej fizyki i poteznego shotguna z jedynki, było widać ciecia budżetowe, ale to przez to że jedynka mocno wyprzedzała epoke pod kazdym wzgledem. O trójce szkoda gadać, głownie przez zmiany gameplayowe
RAGE też grałem i nie opisałem w poprzednich wpisach bo trzymam sie koncepcji by umieszczać tylko gry z GoGa. Też mi podeszła, bo była takim lekkim RPG - bez systemu ulepszeń, grindu itp.
@Merkury @pokeminatour +1 dla Singularity.
Od siebie dodam serie F.E.A.R. zawłaszcza część 2, która choć miała sporo problemów to pod względem samego gameplay najbardziej przypadła mi do gustu. Oraz pierwszą cześć RAGE, które ma sporo elementów RPG - zwłaszcza w początkowych etapach gry - jednak uwielbiam poczucie strzelania w tej grze.