
Konsole stają się pułapką. PlayStation i Xbox coraz mniej sprzedają sprzęt, a coraz bardziej kontrolę
bigbaddiceInspirator
58piorunówSony zarabia już głównie na cyfrowych treściach, dodatkach i usługach, Xbox drożeje, a regulaminy wprost mówią, że cyfrowe gry są licencjonowane, nie sprzedawane. Konsola coraz mniej wygląda jak sprzęt do grania, a coraz bardziej jak zamknięty terminal do sklepu jednej korporacji.
Komentarze (48)
Jako pececiarza to najbardziej boli, że teraz nie będzie można kupić tanio używanej konsoli pod koniec generacji plus parę używanych exów które się chciało ograć a następnie sprzedać je dalej. Owszem samą konsole pewnie kupi się tanio ale gry cyfrowe na pewno wyjdą drożej niż używane pudełka plus nie odsprzedasz ich. Sporo osób tak robiło zwłaszcza jak miało te kilka gier które bardzo chciało zagrać a nigdy nie opuściły konsoli np. Bloodborne czy Demons Souls.
4 lata temu kupowałem PS5. Już wtedy w sprzedaży były wersje bez napędu. Ja wybrałem z napędem chociaż jak pamiętam była nawet delikatnie droższa.
Konsoli używają tylko dzieciaki, ale jak kupujemy jakąś grę to tylko na nośniku. Ta wersja bez napędu już wtedy mi śmierdziała na odległość.
Nauczony doświadczeniem z "pegasusa" (nie tego od pewnego ministra), że jak chcesz grać to musisz mieć 168in1 na własnym "kartridżu".
I chyba właśnie dlatego SteamOS otwiera się na wsparcie szeroko pojętych komponentów do sprzętu domowego. Steam Machine każdy będzie sobie mógł zbudować. A kto chce wsparcie, dla niego będzie oryginał.
I tutaj wchodzi steam machine, cała na ... czarno
@mevi No okej, przecież napisałem wyraźnie, że jak ktoś "potrzebuje" SFF to płaci tyle samo, a ma praktycznie połowę mocy mniej - oczywiście, że składak jest mniej poręczny, ale Steam Valve to (moim zdaniem) dalej jest sprzęt bliżej komputera stacjonarnego lub konsoli, niż konsolki przenośnej, do której nie potrzebujesz peryferiów ani osobnego ekranu. Porównywanie tego ze Switchem, który nota bene może służyć jako konsola pseudo-stacjonarna, uważam za nietrafione z powodu exclusivów i po prostu sympatii wieloletnich fanów Nintendo. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś jeździ z taką skrzyneczką i podłącza ją do losowych ekranów, ale może istnieją tacy ludzie (dałbym sobie jednak uciąć rękę, że będą w mniejszości do tych, którzy używają/planowali używać tego sprzętu jako konsoli/stacjonarki).
Co do tego Cyberpunka to raczej wątpię, skoro w 1080p ultra nie jest w stanie wyciągnąć 60 klatek, chyba, że rozmawiamy o jakimś kosmicznym upscalingu z FSR, ale FSR do DLSS raczej daleko i upscaling 720p do 4K to bardzo duże nadużycie terminu 4K.
Koniec końców każdy kupi co mu się bardziej podoba i chyba nie ma sensu nad tym więcej dywagować, pozdrawiam.
@Moribund Podłączyłem sobie koszty części z linka który wrzuciłeś na xkomie, wyszło około 4330 zł, z tym że sprzęt będzie zdecydowanie większy i mniej poręczny. Zamiast 16x16x16 cm dostajesz klocka 38x23x39 a chyba niekoniecznie o to chodzi. Taki Switch na przykład pod wzgledem jakości do ceny wypada kiepsko a sprzedaje się raczej dobrze i cenę trzyma. Nie to żebym tutaj fanbojował Valve ale trochę męczy mnie takie marudzenie, szczególnie że upchać taką maszynę w tak małą obudowę to całkiem spory wyczyn. Widziałem że jak się dobrze dostroi ustawienia to cyberpunka w 4k na wysokich w 60 klatkach jako tako udźwignęło.
@lokurva @mevi Schodzi, bo ludzie są niedoinformowani, leniwi, lub wierzą w ideologię jednej korporacji bardziej niż innych. Wystarczy wpisać w Youtube "Steam Machine killer" i chociażby LinusTechTips pokazują, że idzie taniej złożyć dużo lepszy zestaw. Wiadomo, na polskie warunki ceny mogą się różnić, ale nawet losowy komputer w tym samym budżecie np. od TechLiptona z jakimś 5060Ti będzie o wiele bardziej wydajny, jeśli możemy poświęcić ITX/SSF - jak ktoś nie może, to płaci tyle samo za 60% mocy. Po więcej informacji zapraszam na benchmarki na przykład tu - https://gamersnexus.net/pre-built-pc/valve-steam-machine-review-gpu-cpu-benchmarks-steamos-test-thermals-noise-and-price
Zaznaczam, że nie mam w tym żadnego interesu, a kompa udało mi się złożyć chwilę przed kosmicznym wzrostem cen. Valve chwała, że starają się umożliwić sensowny gaming na Linuxie, ale samo Steam Machine to po prostu klapa dla fanatyków.
@Moribund Mówisz że przy dzisiejszych cenach poskładasz kompa o takich parametrach za 4400? Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić jak parę lat temu sam zasilacz do mojego kompa kosztował 700 zł, dzisiaj 16gb ram ddr5 kosztuje 800 zł, a gdzie jeszcze płyta główna, karta graficzna, procesor, obudowa, dysk nvme.. Jeśli by się udało to raczej różnica w cenie będzie żadna. Ludzie chyba są zbyt przyzwyczajeni do tego że konsole są sprzedawane praktycznie po kosztach, ale potem masz turbo drogie gry które wymagają abonamentu
@Moribund niby tak, ale jednak schodzi jak świeże bułeczki
@lokurva Tragicznie wyceniony i słaby sprzęt, którego jedyną zaletą jest to, że jest mały? Za te same pieniądze złożysz dużo lepszy komputer, który będzie nieznacznie większy, a czy ktoś na nim zainstaluje Windowsa czy SteamOS-podobny twór to już wedle preferencji.
Niby się tego człowiek spodziewał ale jeszcze w nie kolejnej generacji XD
Jak dobrze, że z tego pociągu wysiadłem lata temu i ostatnim zakupem było PS3 Slim po premierze i po latach X360 dla shmupów.
Już na PS4 nie miałem w zasadzie sensu się przesiadać, bo albo nie moje IP albo odgrzewany remaster. Na PS5 to chyba nawet exów dla mnie nie było.
Wszystko zależy od tego jakim graczem jesteś i co potrzebujesz. Ja z 5 lat temu kupiłem używaną Xbox S. Jest to moja pierwsza konsola, bo kiedyś tylko na PC.
Przez kilka lat na początku kupowałem tanie doładowania do game passa, co wychodziło po 2-3 zł miesięcznie. Od kiedy takie opcje się skończyły to nie mam GP. Nie będę przecież płacił 50 zł za coś takiego. Gry kupuję na enebie czy podobnych i jakoś to idzie.
Nie jestem hardcorem, nie gram w nowości, raczej cebulą co szuka promocji, jak Minecraft za 10 zł, czy Wiedźmin 3 za 35.
Sieciowo z innymi ludźmi nie lubię grać, bo to mnie tylko frustruje.
Moje dzieciaki to głównie roblox, a tam można grać po sieci bez GP.
A w Minecraft mamy jeszcze na laptopie, także tam działa bez problemu, mody, prywatne serwery.
Ogólnie jestem zadowolony, sprzęt jest mały, łatwo mieszczę go w plecaku jak mamy gdzie jechać. Co bym nie odpalił to działa.
Jak Microsoft i Sony będą psuły to dalej to pewnie wrócę do grania na laptopie, jak na razie jestem zadowolony.
Ja na fali ostatnich informacji rzuciłem oko na używane PS4. Kurde teraz jest dobry moment na kupno tej konsoli i gier na nią. Używane PS4 pro kupiłem za 400zl. Gry na płytach to grosze. Praktycznie wszystkie exy z tej konsoli to obecnie koszt 20-40zl. Coś czuję że zrobię sobie ładna kolekcję xD
Sprzedają konsole że strata lub ewentualnie by wyjść na zero. Stąd wszystkie te praktyki w stylu abonamentów, dystrybucji cyfrowych których nie da się odsprzedać itp.
Dla mnie posiadanie konsoli późniejszej niż ps2/Xbox360 nie ma sensu, chyba że dla jakiś casuali co grają w jedną grę. Tamte konsole dało się przerobic i bazowały na płytach co dawało wolność zbliżona do tej na kompie.
A w nowych ? Bazowanie na dystrybucji cyfrowej ze sklepu gdzie po ilus latach nie będzie można kupować gier (ostatni news z PS Vita o tym że nie można kupować nowych gier, jedynie pobierać stare), że gry mogą dostać aktualizacje bo skończyła się licencja na muzykę albo być całkowicie usunięte.
Poza tym konsole broniły się exclusivami, które były różnorodne. A teraz ? Tych exclusive prawie nie ma, a jak są to są to trzecioosobowe gry akcji, jak Sony wyda coś innego jak jakiegoś Astrobota to jest święto, gdzie wcześniej było pełno różnorodnych gier typu killzone, Patapon, vipeout, każdy mógł znaleźć jakiegoś exclusive pod siebie niezależnie od gatunku który lubił I do tego nie ma raczej powrotu, bo korpo nastawione są na mega produkcje więc nawet jak Sony wróci do exclusive to będą one jednego gatunku.
Więc dla mnie jedyna droga to komp i skupianie się na grach mniejszych twórców.
Wszystko zmiesza w kierunku sybskrybcji/cyfrowej dystrybucji.
Nie ma co się oszukiwać - ci co chcą grać w GTA 6 czy kolejną odsłonę (ha tfu) call of duty kupią cyfrową wersję przed premierą.
Nawet aktualne wyniki przedpremierowej sprzedaży GTA6 pokazują że graczom jest obojetnie czy bedzie fizyczna wersja czy nie.
W sumie z PC jest podobnie, większość gier masz tylko na Steam albo co gorsza na epic games store, kupisz grę lokalnie a w srodku zamiast plyty tylko kod do aktywacji.
Dobrze że chociaż GOG istnieje.
@utede dobra faktycznie uderzam się w pierś, to są tylko jakieś lewe "przecieki" albo i nawet wyssane z palca info - nie potwierdzone przez sony/rockstar
@meciasek ale jakie wyniki przedpremierowe? Żadnych oficjalnych chyba nie ma i nakręcają się tylko spirale plotek. Tak czy inaczej trzeba być głąbem by kupować preorder cyfry gry która nawet nie zaprezentowała fragmentu gameplayu…
Generalnie wygalda że Xbox padnie no chyba że Microsoft faktycznie zresetuje i jeszcze raz dowali coś mocno zdumpingowanego cena ale na razie się nie zanosi.
Konsole przestały być tanie i silniejsze od komputerów
Konsole przestały mieć tytuły na wylacznosc
Żeby sprzedawać dużo na wyłączność trzeba mieć dużo odbiorców. Żeby mieć dużo odbiorców trzeba sprzedawać konsole duzo taniej niż konurencja. To się nie spina
@kodyak albo tworzysz własny ekosystem jak Nintendo. Albo tworzysz konsole o słabych podzespołach i to twórcy jak chcą sprzedawać to muszą zoptymalizować grę czyli w sumie znów jak Nintendo.
W dzisiejszych czasach grafika osiągnęła już taki poziom że nie widzę sensu by taka ps6 musiała mieć potężne podzespoły, dla mnie to jest strzelanie sobie w kolano, bo im droższa konsola tym mniejsza sprzedaż/więcej trzeba dopłacać a sprzedając 100 mln konsol można narzucić producentom gier reguły.
Konsole nie powinny dajmy na to wspierać ray tracing gdzie mocno podbija to wymagania sprzętowe, wtedy producenci gier robili grę bez raytracingu/ z opcją jego wyłączenia. Jakie by te ps6 nie było i tak kupi je kilkadziesiąt milionów ludzi, to że będzie słabsze niż PC nie oznacza że ludzie przerzuca się na PC tylko po to by móc ustawić sobie detale na high zamiast na low.
@bigbaddice czekaj to TERAZ dopiero się ludzie kapują, że to co w konsolach wygodnie uznawali za darmową wygodę i jakieś "przywileje" wcale nie było darmowe? Teraz to dopiero do nich dociera?
@NiebieskiSzpadelNihilizmu gry mam na płytach, więc niech se kasują xD
> ale od czasu do czasu włączę.
no to lepiej to rób, bo ostatnio wypłynęło, że jak się nie zalogujesz na swoje konto chyba przez 2 lata to oni ci bezpowrotnie kasują to konto bez pytania. Tak, razem z grami.
@DexterFromLab sprzedaj konsolę i się nie przejmuj. Ja np dalej mam ps4, które się kurzy - parę gierek ograłem, jeść nie woła, myślałem żeby spylić, ale od czasu do czasu włączę.
Ps3 kupiłem na premierę gta v I ograłem, potem sprzedałem. Ps4 dla rdr2 I horizona, który był exclusivem - ograłem, nic nie kupowałem więcej, parę gierek dostałem na konsole do pogrania i też ograłem w singlu. Do online jest kąkutor. Istnieje jakaś szansa, że dla gta vi też kupię ps 5/6,albo poczekam na wydanie pc. Ale to ma być urządzenie dla Ciebie, a nie Ty dla urządzenia. Jak się nie sprawdza to sprzedaj i zapomnij.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu i jak zorientowałem się jak to działa to od razu przestałem tego używać 😛 i czuję jak bym wyrzucił pieniądze w błoto. Z PC nigdy się tak nie czułem - naciągnięty
@DexterFromLab no i właśnie tu jest zabawnie, bo tak- zapłaciłeś pieniądze. Tylko że konsole od zawsze były sprzedawane bardzo grubo po kosztach. Efektem tego było z jednej strony to głupie przeświadczenie, z którym nie raz walczyłem, że "hehe konsole są tańsze niż pecety hehe spróbuj złożyć peceta za 2500 do grania jak na konsoli", a z drugiej konsolowcy przenigdy nie brali do obliczeń tego ile FAKTYCZNIE zapłacili jeszcze abonamentu za ten kretyński dostęp do internetu, który jest praktycznie zawsze wymagany jak się chce mieć pełny experience. No i ceny gier do tej pory też były wyższe jak na pecetach. Więc tak- jak najbardziej zapłaciłeś, tylko że to wszystko było robione po kosztach, żeby wydawcy mogli sobie na tobie odbić różnicę z nawiązką w czasie przez permanentne przywiązanie cię do platformy
> Zapłaciłem za te pieprzoną konsole normalne pieniądze a w zamian dostałem dodatkowy abonament na coś za co i tak zapłaciłem.
nie do końca - kupiłeś produkt poniżej ceny wytworzenia, do którego producent dopłaca, aby potem mógł wydoić z Ciebie więcej pieniędzy na abonamencie.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu że niby co było przywilejem? Zapłaciłem za te pieprzoną konsole normalne pieniądze a w zamian dostałem dodatkowy abonament na coś za co i tak zapłaciłem. Przecież to jest absurd.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu nie rozumiesz, korporacja dopłacała do produkcji konsol bo jest dobra z natury, a teraz się dopiero popsuła
Kupiłem sobie tego Xboxa series s jakieś 3 lata temu. Seria rozczarowań. Po pierwsze byłem przekonany o kompatybilności wstecznej do poprzednich rozszerzeń. Chciałem kinecta, kompatybilność sprawdziłem dopiero jak już miałem konsole i to był pierwszy poważny zawód. Potem gierki. Okazało się że nie są jakieś bardzo ciekawe ale kupiłem sobie jedną za 160 zł. I grało się fajnie aż skończył się game pass! Zakupiona gra przestała działać! Zapłaciłem za grę gotówką i okazało się że żeby pograć w grę muszę mieć jeszcze dodatkowo abonament inaczej gra nie działa. Chciałem sobie w coś tam jeszcze pograć, minecrafta czy coś ale to trzeba opłacać abonament. W wyniku czego kupiona konsola już jest schowana do szafy i nie używam tego. Niesmak jest potężny. Na pewno nie kupię nigdy więcej nowej konsoli. Gram sobie w retro gierki bo albo są za darmo albo bardzo tanie. Polecam funkcjonować w ten sposób. Omijać duże korporacyjne produkty, odpalać sobie stare gierki np. z gog.com albo jakieś emulatory na stare konsole i tyle. Mamy taki katalog fajnych starych gier, że jest to niewyczerpalny zasób. Można grać całe życie jeśli ktoś chce i w ogóle nie trzeba wydawać majątku na to wszystko.
@ZohanTSW gram w gry sprzed 20 lat. Raz chciałem zagrać w coś nowego i od razu naciaoem się na takie gówno. Prawie nigdy nie gram w nowe tytuły. W sensie z w coś w miarę nowego zdarza mi się odpalić raz na 5 lat. Zbieram się do zagrania w half life alyx od premiery i jeszcze nie miałem okazji a zobacz kiedy była premiera. Kiedyś zagram, moze w przyszłej dekadzie 😛 teraz nie mam czasu.
@DexterFromLab abonamentowe cyrki w grach online na konsolach to temat wałkowany szeroko już od premiery PS4. Aż dziwne że udało ci się ukryć przed tą informacją skoro jesteś graczem.
@Piciu713 wiesz, całe życie grałem na PC, i chciałem spróbować. I teraz już wiem czemu to był zły pomysł 😛
@DexterFromLab Czyli kupiłeś grę nastawioną na grę online, niczym Battlefield, skończył się Game Pass który jednocześnie ma w sobie abonament online i "gra nie działa".
Gra działa, ale nie masz części online, która akurat w tym przypadku jest główną częścią gry.
To nie jest tak, że producent gry ukrywał tę informację, a abonament online do Xboxa jest już od czasów Xboxa 360.
Moja Forza Horizon 6 działa bez game passa, tyle że na Xboxie nie opłacam abonamentu, więc jest stricte solo...
@Alawar Wołam, bo pewnie też byłeś ciekawy.
@Piciu713 Hunt: Showdown
@L4RU55O no nie do końca. Ja zapłaciłem za grę pełna cenę. A jak skończył się abonament to gra przestała działać.
@Alawar niestety ale dokładnie tak to wygląda. Za konsole zapłaciłem 1100 chyba? Tragedia.
@Rafau Multi na konsolach zaczął pierwszy Xbox, był abonament ale to były czasy gdzie PCciarze płacili za granie w WoWa. PS2 miało protezę.
Dopiero PS3 było internetowe i było za darmo. X360 miał płatny Xbox Live ale z czasem dawali dwie gry miesięcznie na własność. Jak abonament się skończył to wciąż były na koncie.
PS4 i Xbox One miał już chyba multi za darmo ale abonamenty z grami były płatne.
Teraz gry na Game passie są za abonament ale kiedy nie opłacasz to tracisz dostęp do gry. Zaletą jest to że za ułamek masz dostęp do gier które są nowe ale możesz w nie grać tylko jak opłacasz abo i są w puli.
To trochę tak jakby opłacać abonament do kina i oglądać premiery w domu ale oglądasz to co w repertuarze.
@Alawar Abonament na Xboxie płacisz w dwóch przypadkach: Game Pass, albo dla możliwości grania online.
W przypadku gier F2P nie musisz płacić abonamentu. Te działają online bez abonamentu.
@DexterFromLab Jaka to była/jest gra?
@Alawar w sumie to:
Xbox -
singleplayer grasz normalnie
Multiplayer -f2p - grasz normalnie
Multiplayer kupionej przez ciebie gry - nie grasz
Multiplayer kupionej gry plus abonament - grasz normalnie
W skrócie: gdy interesuje cię multi - omijaj konsole
@Alawar nie wiem jak obecnie, ale w gry które miales na PlayStation 4 nie mogłeś grać online jeśli nie miałeś wykupionego abonamentu.
Dla pctowca czysty absurd :grinning:
@DexterFromLab Nigdy nie posiadałem konsoli. Ale jestem ciekaw twojej wypowiedzi.
1. Kupiłeś konsolę za 1000-ce zł
2. Kupiłeś grę
3. Żeby grać w zakupioną grę musisz dodatkowo płacić haracz molochowi
4. Nie płacisz nie możesz grać w gry zakupione przez ciebie
Wygląda na to że konsola to pusta skorupa. I moje pytanie czy to jest prawda bo gdybym ja zakupił konsolę i po zakupie dowiedział się że "sorry frajerze ale abonamencik trzeba płacić żeby pograć" to bym się zawiódł/załamał i dostał wylewu.
Tate kup mi konsole sorry synek nie kupię bo nie lubię jak mnie dymają.
To powinno być jak z polsatem cyfrowym dają/wypożyczają tuner i oglądasz. Podpisujesz umowę przysyłają konsole i grasz.
@SST82 @DexterFromLab newsy ze sceny homebrew sugerują, że niedługo biblioteka dostępnych darmowych tytułów na Xbox mocno się poszerzy 😉
> kupiona konsola już jest schowana do szafy i nie używam tego
Poczekaj chwilkę, Xboxy maja drożeć, to odsprzedasz bez straty 😉
PayStation
@dradrian_zwierachs "for the frajers"
Jak finalnie odejdą od fizycznych nośników to biorąc pod uwagę ilość ekskluzywnych gier jak i ich jakość to konsole stracą w zasadzie zdecydowaną większość atutów.
