emdetFanatyk
77piorunówRówno tydzień temu młody rozkwasił sobie łeb. Szyte było, więc resztę tygodnia w domu żeby nie trzeba było szyć po raz drugi bo to już trudniej.
Dzisiaj poszedł w końcu do przedszkola, świetnie, można popracować.
W połowie dnia telefon że grał w piłkę i rozciął sobie wargę xD
Czy mam się przyzwyczajać i potem to już tak regularnie leci?
Kup zestaw do szcia i odpal młodemu na YT naukę zszywania. Następnym razem powiesz w przedszkolu, że wie co robić i niech ci d⁎⁎y nie zawracają.
Starszy jak rozkwasil kolano w Boże cialo to do tej pory robi upgrade strupa z raz w tygodniu. Wczoraj że skate parku wrócił poobijany bo oczywiście ochraniaczy zapomniał. W tym roku już jedno lekkie wstrząśnienie mózgu było.
Więc z mojej perspektywy to ja proponuję się przyzwyczaić.














