
Wpis użytkownika cebulaZrosolu w Hydepark
cebulaZrosoluMistrz
97piorunówNo jebane k⁎⁎wy no!
Komentarze (35)
@cebulaZrosolu sądzić jak za usiłowanie zabójstwa.
@cebulaZrosolu może odkupcie sobie od sąsiadów Ojca Mateusza, bo wam się cały kryminał zjechał.
Albo zawsze tak było, tylko już nie dajesz rady tego tuszować.
Co te Puławy to ja nie wiem
@RACO miasto patologii
@RACO też właśnie nie wiem... :confused:
J⁎⁎ał bym takich batami na rynku przez tydzień,bez możliwości snu i toalety. Może po takich "karach" zaczęli by myśleć. Nienawidzę pijaków za kółkiem.
Ale regres pójdzie 😂
@cebulaZrosolu ubezpieczalnia wystawi pijakowi rachunek za ten wypadek
@Kesik co?
dobrą vectrę rozdupił cham pijany :confused:
@cebulaZrosolu moja była zajechana, ale wróciłbym do tego pojazdu.
@macgajster dobra Vectra to oksymoron :grinning:
#pulawymiasto niszczą ludzi
O Solaris Urbino, staruszek, pójdzie do kasacji.
@cebulaZrosolu rzeczywiście, w tych Twoich Puławach, strach na zewnątrz wyjść
@MementoMori na szczęście tego nie musicie się obawiać :smiley:
@zomers strach to było jak @cebulaZrosolu chodził najebany xd
ohui
ale musiał zapierdalać
@TyGrySSek @zomers @Half_NEET_Half_Amazing wg mnie silnik jest z tyłu po lewej a on się tak bardziej w prawą stronę wbił
@TyGrySSek nie, to nie elektryk. Nie mamy takich jeszcze :smiley:
@zomers xD nie wiem czemu myślałem że na czołówke pojechał xD moze to elektryk?
@TyGrySSek to silników, już nie ma z tyłu?
@Half_NEET_Half_Amazing poza zderzakiem i chłodniaca tam nic w autobusie nie ma wiec wymieliło
@cebulaZrosolu nigdy nie zrozumiem. Jest tyle k⁎⁎wa pierdolonych sposobów przemieszczania się, tyle k⁎⁎wa środków transportu - to nie. Wsiądzie k⁎⁎wa za kierownicę na⁎⁎⁎⁎ny.
Już pomijam k⁎⁎wa fakt, że można po prostu K⁎⁎WA NIE CHLAĆ, JAK SIĘ WIE, ŻE SIĘ PROWADZI.
K⁎⁎wa zwierzęta jebane.
@Rozpierpapierduchacz no właśnie. Ja co prawda nie piję, tylko używam innych rzeczy, ale no nie udało mi się jeszcze przestać, więc jeżdżę zbiorkomem zamiast pchać się do auta i gdzieś wjechać na drzewo (mając szczęście) albo zrobić Hajto Rally '07 (nie mając szczęścia)
@Rozpierpapierduchacz Przesadzałem z alko, do tej pory piję za dużo choć o wiele mniej, ale zawsze miałem ten hamulec przed kolejnym kieliszkiem kiedy masz dość. Nawet kompletnie pijanym zawsze też mam na tyle RAMu żeby przeprocesować, że przecież nie spróbuję nawet uruchamiać pojazdu. Dla jednych to jest oczywista oczywistość w każdym stanie, inni przy 1.6promila nie mają oporów. Pewnie jakby przeprowadzić jakieś szerokie badania, wyszłoby które cechy biorą górę. Brak empatii, czy zdolności myślenia przyczynowo skutkowego pewnie ma coś wspólnego.
Tak, ogólnie to zwierzeta jebane. :smiley:
@cebulaZrosolu wiesz, że kiedyś moim przełożonym był typ, któremu odmówili dwaj kierowcy ubera, a ten się wkurwił i wsiadł w auto?
@Rozpierpapierduchacz W czasach studenckich wracanie lekko pijanym na piechote z centrum pod samą granicę Wroclawia było dla mnie wręcz rytualem - rzadko wybierałem nocny vo to był fantastyczny spacer i w domu już byłem w zasadzie trzezwy :)
@Rozpierpapierduchacz nie jest. Nigdy nie jest. Zwłaszcza jeśli tak jak w moim przypadku używasz go kilka razy do roku by po imprezie mimo wszystko sprawdzić czy już możesz usiąść za kierownicą
@Yes_Man TBH potrzeba alkomatu już jest objawem złego planowania
@Rozpierpapierduchacz są jeszcze alkomaty 😉
@IronFist kiedyś słyszałem jakiś tekst w stylu "do samochodu go musieliśmy włożyć bo iść nie był w stanie, ale za kierownicą to inny człowiek, ogarnięty i pewny".
No kurwa (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
@Rozpierpapierduchacz Ale Ty myślisz logicznie, myślisz, że taki półprodukt myśli podobnie? On nie pojedzie zbiorkomem bo to jest dla biedaków/ nie umie kupić biletu, jazda własnym samochodem to jedyny prawilny sposób przemieszczania się. Do tego na pewno uważa się za świetnego kierowcę, jak nie najlepszego w całym powiecie. A że pijany? Ludzie kiedyś zawsze tak jeździli, bo on pamięta.
@suseu ja kiedyś najebany 8 kilometrów w środku nocy z buta wracałem, bo już dawno nic nie jeździło XD
Jeszcze 2/3 drogi czkawkę miałem XD
@Rozpierpapierduchacz Ja się kiedyś najebałem, miałem 2,5 kilometra od domu, poszedłem piechotą a następnego dnia przyjechałem po auto hulajnogą, więc da się, ale to trzeba mieć trochę oleju w głowie.