
Nocny zakaz wjazdu dla motocykli? Gdynia ma dość hałasów
kitty95Gruba ryba
53piorunówDo gdyńskiego magistratu trafił wniosek o wprowadzenie na dwóch ulicach śródmieścia ograniczenia prędkości do 30 km/h oraz nocnego zakazu wjazdu dla motocykli. Złożył go radny rządzącej miastem koalicji Łukasz Piesiewicz, który chce w ten sposób rozpocząć dyskusję na temat hałasu w Gdyni.
Komentarze (26)
Bardzo dobrze, w całym kraju zróbcie porządek z patologią warczącą wydechem
Widzę czoperki (minimum 300kg) przeważnie kierowca ubrany w skórę okular broda itd. I każdy z nich potrafi z kulturą ruszyć aż ich podziwiam. Ale te k⁎⁎wy japońce chińczyki ninja 900-1100+ Nie on musi przyjebać i każdy musi go słyszeć bo on ma motór. Zabijcie się proszę to ułatwi życie wielu kierującym obok was jak i tym którzy idą obok chodnikiem.
Warczące mustangi czy inny szrot z USA i rozklekotane civiki co drą jape na światłach im nie przeszkadzają?!
@kitty95 Uwielbiam takie "chcę w ten sposób rozpocząć dyskusję". Jestem motocyklistą, który nie ma potrzeby latania z przelotką i obwieszczania na pół dzielnicy, że właśnie wyjechałem z garażu. Ale jedyna dyskusja, jaką mogę podjąć po takim wniosku, to na temat debilizmu wnioskującego.
Jeśli służby teraz nie potrafią upilnować hałasujących baranów (cytuję: relatywnie małej grupy), to zakaz wjazdu dla wszystkich motocykli (czyli relatywnie większej grupy) jak ma być egzekwowany?
Swoją drogą, w moim poprzednim mieszkaniu miałem taki problem, że około 23 przez całe lato codziennie zaczynała się symfonia dzieciaków w sportowych furach, których wydechy głośnością przebijały jakiekolwiek przelotki w motocyklach. Jak coś sobie oglądałem, a taki zaczynał kręcić bączki na skrzyżowaniu, to nie było innego wyjścia niż wciśnięcie pauzy, bo nie było słychać nic innego. Więc co, nocny zakaz wjazdu dla samochodów?
@PanWibson ale to akurat literalnie ze wszystkim. Wyrosły pokolenia "róbta co chceta" i takie efekty. W szkołach nie uczą poszanowania przestrzeni wspólnej, sąsiedztwa, za to każdy ma być "asertywny i cwany przebojowy". No i takie są efekty, a najgorsze, że nie wiadomo co z tym robić, bo przecież każdego cwaniaczka nie będziesz bił, żeby do niego dotarło. To jest problem społeczny i systemowy, tylko oczywiście jest udawanie, że wszystko ok. A przykład chamstwa i cwaniactwa też najczęściej idzie z góry, od polityków.
@kitty95 problem jest w tym, że jak się zwróci komuś uwagę to zazwyczaj odpowiedzią jest agresja.
Czasem jest to tylko krzyk, a czasem idzie to dalej. To zniechęca ludzi do obrony „przestrzeni publicznej”.
@Shagwest chyba wprowadziłem się tu po Tobie
@Shagwest
>Jestem motocyklistą, który nie ma potrzeby latania z przelotką i obwieszczania na pół dzielnicy, że właśnie wyjechałem z garażu
Pjona!
W każdej społeczności znajdą się debile, czy to elektorda, czy motocykle. Niestety 5% idiotów wystarczy do przypięcia łatki całej grupie, a konsekwencje poniosą wszyscy.
@kitty95
Warunki są dupnie skonstruowane. Może fakt.
Ale jak zdefiniować jakieś 'nie dupne'?
Każdy silnik i układ wydechowy są konstruowane według pewnych norm hałasu, w określonych warunkach - drogowych.
I mimo, że te moto sobie na spokojnie przechodzą testy w normalnej jeździe zgodnej z przepisami, to pewnie większość dużych ścigaczy, bez problemu te normy przekracza.
"In a pilot test of 33 motorcycles, UF audiologists at the College of Public Health and Health Professions have found nearly half produced noise above 100 decibels when throttled up"
@Shagwest takie grupy to jest rak. Pełno frustratów, co w moto widzą lek na małego fiuta albo zrzędzącą starą.
@Zielczan To jest jedna z najśmieszniejszych rzeczy, jakie zdarza mi się czytać na grupach motocyklowych :grinning:
@Shagwest ale przecież LoUd PiPeS saVe LiVeS
@zuchtomek no ale to akurat warunki pomiaru są dupnie zdefiniowane. Wystarczy że gdziekolwiek w promieniu 1m od pojazdu przekracza normę dB w CAŁYM ZAKRESIE PRĘDKOŚCI obrotowej, a w szczególności przy gwałtownej redukcji obrotów.
@kitty95
Z sonografami jest jeszcze jeden podstawowy problem - takie badanie musi być przeprowadzone w odpowiednich warunkach tj,:
Pojazd w momencie wykonywania pomiaru powinien znajdować się na twardym asfaltowym lub betonowym podłożu. Urządzenie ustawiane jest na wysokości wylotu rury wydechowej, a pomiar musi odbywać się przy stałych obrotach pojazdu - 3500 obrotów.
To trzeba mieć poważnie zmodyfikowany pojazd żeby już przy takich obrotach przekroczyć 96dB.
A raczej wiadomo, że wszystkich wkurza pałowanie do odcinki i przegazówki, a nie spokojny przejazd przez miasto.
A tu już normy potrafi przekroczyć pewnie większość szlifierek.
@zuchtomek no tak, ale to typowe wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej i nawet może by to miało sens, gdybyś mógł odpowiednio i bez konsekwencji "podziękować" tym, przez których taka odpowiedzialność zaistniała. A nie możesz.
@kitty95 ale ja tylko odpowiadam w jaki sposób będzie im łatwiej - bo takie było pytanie ;)
Łatwiej jest egzekwować całkowity zakaz niż jakieś normy badać.
@zuchtomek w cywilizacji patrole stosują sonometry, a jak jest podejrzenie, że są jakieś klapki "na guziczek", to fura może na specjalistyczny przegląd pojechać, gdzie takie rzeczy znajdują i odpowiednio to kosztuje.
Jsk się chce, to się da, ale ja coraz częściej się przekonuję, że przeciętny Polak po prostu lubi żyć w smrodzie, brudzie i hałasie - podobny mental jak u ruskich.
"Jeśli służby teraz nie potrafią upilnować hałasujących baranów (cytuję: relatywnie małej grupy), to zakaz wjazdu dla wszystkich motocykli (czyli relatywnie większej grupy) jak ma być egzekwowany?"
No, a tych kilku to jak mają kontrolować? Na oko? Na słuch?
Przeca to każdego na przegląd by trzeba wysłać 😉
A tak to cyk - jakikolwiek jednoślad się znajdzie to może go dojechać byle patrol.
@Shagwest oczywiście masz rację, tylko problem w tym, że nie ma publicznej dyskusji n/t debili. Stąd takie działania pozorne. Gdyby służby wykonywały swoje obowiązki, to problem byłby dużo mniejszy. Wystarczyłoby nawet ustawiać sonoradary w newralgicznych miejscach, typu długie proste czy ronda.
Ale trzeba chcieć, a u nas problemy się marginalizuje i udaje, że ich nie ma.
@Aksal89 to i tak więcej niż policja i władze w całym trójmieście razem
@Shagwest Przecież tutaj nie chodzi o to, żeby coś zrobić, tylko żeby udawać, że się coś robi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ciekawe czy dożyję czasów, jak się debili z przelotkami, popkami i innym gównem będzie skutecznie dojeżdżać.
@kitty95 no i zataczamy koło, chciałbym by w tym przypadku przemoc nie była jedynym wyjściem bo na niemoc państwa nie mam już siły
@promyczekNadziei a co byś chciał zrobić? Gdzieś mam pismo do RPO Bodnara sprzed nastu lat, jak pisałem o pierdzirurach w Wawie, gdzie już to był początek problemu. Odpowiedź to totalna zlewka, więc przykładowo dlatego kurwia nie lubię.
Co poza tym? Ostracyzm? Oni sie we własnym sosie kiszą i w dupie mają ostracyzm.
Zgłaszanie? "Nie mamy patrolu" i elo.
Jak służby i system się za to nie weźmie, to nic nie zrobisz, nawet kamieniem nie możesz rzucić.
@kitty95 jeśli sami nic z tym nie zrobimy to raczej nic się nie zmieni