
Wpis użytkownika Cori01 w Dyskusje
Cori01Osobistość
49piorunówOBSESJA - historia friendzona
Ostatnio glosnio jest o tym filmie i wcale mnie to nie dziwi. Ludzie lubią filmy, nie tylko te, które są dobrze zrobione i poprawne pod względem estetycznym ale również te które zadają trudne pytania.
Uważam, że ten film zadaje kilka takich pytań, ale najbardziej ten, który porusza wszystkich jest pytanie "czy można zmusić kogoś do miłości?".
Zawsze miałam pewien rodzaj niechęci, szczególnie do koleżanek, które rozkochiwaly w sobie chłopaków, dla czystej zabawy, nie widząc w tym żadnych konsekwencji.
W tym filmie jest podobnie. Niki ma świadomość tego, że Bear jest w niej zakochany, ale nazywa to Friendzonem i nic więcej z tym nie robi. Wysyła mu sprzeczne sygnały, które doprowadzają go do pewnego rodzaju obsesji i niedoscignionego wyobrażenia o jej osobie, jako ideału, który tylko istnieje w jego głowie.
Każdy chyba widział takie relacje, albo sam je doświadczył. Nie mówię o takich w których ktoś otwarcie mówił "nic z tego nie będzie, lubię cię tylko jako przyjaciela", a ta osoba dalej brnie w swoje uczucia bo wtedy ma już świadomość swojej sytuacji i robi to na własną odpowiedzialność. Mówię o takich, gdzie ktoś czerpie korzyści z tego, że trzyma kogoś w wiecznym zauroczeniu i nie pozwala się poznać, nie daje siebie, trzyma na bezpieczny dystans tak, żeby właśnie ciągle komuś robić złudną nadzieję.
Najczęściej takie przypadki dotyczą nastolatków i właśnie w takich latach dostrzegałam tego typu relacje. Wtedy jeszcze dzieci uczą się uczuć i odpowiedzialności. W tym przypadku mamy młodych dorosłych i dwójkę znajomych, którzy właśnie tkwią w takim zawieszeniu.
Pytanie kto jest winny? Koles który wpadł w obsesję na punkcie, kogoś kogo tak naprawdę dobrze nie znał czy dziewczyny, która miała świadomość uczuć swojego przyjaciela, ale nie stawiała wyraźniej granicy?
Dlatego ten film jest na tyle głośny bo właśnie odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i ciężko przyjąć czyjąś stronę.
Komentarze (16)
Jakto kogo wina, wiadomo ze zyd….
@ErwinoRommelo no tak ktoś tu musiał zakręcić korbką
"500 dni miłości" i scena wyjęta z kontekstu, pn.
"Gdy wreszcie przeleciałeś Zoey Deschanel która od x*t trzymała Cię w friendzone"
To zawsze moje pierwsze skojarzenie z tą tematyką w filmie.
500 Days Of Summer - You Make My Dreams - HDAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Cori01 Zacząłem oglądać ten film, ale tak mnie zmęczył że przerwałem. Może do niego wrócę. Jak coś to skończyłem na imprezie u tego jego kumpla.
Ale ja mam trochę inną interpretacje wydarzeń w tym filmie. Nikki sama żywiła uczucia do Beara, ale bała ujawniała się z nimi i wysyłała sygnały:
* rozmowa w samochodzie o pragnieniu przeżycia miłości,
* wspomnienie że tylko on nie jest totalnym debilem i może z nim porozmawiać o wszystkim,
* dopytywanie o jego uczucia wobec ich wspólnej koleżanki (jakby nie chciała wchodzić między nich),
* mówienie że gdyby ona się w kimś podkochiwała to nie dała by po sobie poznać,
* i wszystko w atmosferze tego że ona niedługo wyjedzie (to akurat trochę toksyczne zmuszanie go do czegoś pod presją czasu).
A na sam koniec kiedy powyższe nie odniosły efektu to zapytała go wprost i dodając że to naprawdę dobry moment żeby coś powiedział. To wszystko spowodowało że moim zdaniem Nikki też żywiła wobec niego uczucie, ale szukała jakiegoś potwierdzenie u niego, albo chciała żeby on wykonał pierwszy krok i jej to powiedział.
Wydawało mi się że właśnie to miała być siła tego filmu, że w sumie oboje mieli to co chcieli na wyciągnięcie reki, ale jedna decyzja głównego bohatera przerodziła to w koszmar.
@Cori01 niestety, też znałam takich kolesi (i jedną laskę, żeby było uprawnienie). To, że ktoś ma jakieś tam preferencje odnośnie wyglądu partnera nie jest rzeczą do potępienia z automatu, ale problem zaczyna się, kiedy ktoś tak się fiksuje na swoim "ideale" powyżej własnej ligi, że odrzuca całą resztę potencjalnych kandydatów/kandydatek do związku.
@Telezajaczek ah tak właśnie, podam przykład kolesia, którego znałam kiedyś. Był on właśnie taka wersja Beara. Zakochał się w mojej koleżance, która była piękna i mylnie przez wielu facetów odbierana jako "szara myszka" ponieważ się nie malowała za bardzo i nie była wulgarna, to jednak jak ktoś ją znal to wiedział, że to tylko pozory bo niezła była z niej "rozpustnica", w pozytywnym sensie, nie była to osoba, która marzyła o nudnym życiu zdala od wszystkiego. No i miała swojego friendzona, kolesia który nie rozumiał "nic z tego nie będzie" i tego, że laska nie jest z jego ligi. Nie znał jej, idealizował ja w swojej głowie, że to taki idealny materiał na żonę xd obrażał się na nią jak nie chciała się z nim spotkać ale potem i tak pisał, aż w końcu to ona sama urwała z nim kontakt bo koleś przekraczał granicę dobrego smaku. Generalnie właśnie jest to pewien symbol facetów co właśnie, myślą że dzięki pieknej żonie będą inaczej odbierani przez środowisko
> Zresztą w filmie jak Niki odzyskiwała na chwilę świadomość mówiła, że nie kocha Beara
Ona tam w jednej scenie dosłownie błagała go, żeby ją zabił, na co on zareagował fochem. Generalnie, mogłabym jeszcze wrzucić tutaj komentarz, który wrzucałam parę dni temu pod jedną z recenzji filmu na tagu filmmeter:
> przyszło mi do głowy, że prawdziwym antagonistą w tym filmie jest Bear. To on doprowadził do opętania Nikki i całej jej późniejszej fali zbrodni, bo nie chciał mieć zwyczajnej, kochającej dziewczyny jak Sarah, ale najlepszą dupę w kręgu znajomych. Widać też, że dopóki Nikki za bardzo nie świrowała, jej obsesja zupełnie mu nie przeszkadzała. Bear to taki typ faceta, co jak już się dorobi, porzuca rodzinę dla młodej trophy wife, bo nie tyle zależy mu na miłości pięknej dziewczyny, co posiadaniu takowej żeby chwalić się przed znajomymi.
@brain dla mnie właśnie to typowe zagrywki osoby, która wie że ma kogoś pod swoją kontrolą. Myślę, że jak laski gadają o chłopakach to nie mówią sobie o swoim crashu, że "traktuje go jak młodszego brata". często też właśnie jest to standardowy tekst dziewczyny do swojego "przyjaciela " jak z memów. "Jesteś taki fajny, chciałabym mieć takiego chłopaka jak ty", a kiedy ten przyjaciel wyznaje miłość to ona wtedy mówi "sry jesteśmy tylko przyjaciółmi". Dialog w którym powiedziała, żeby wyznał coś jeżeli chce jej coś powiedzieć, może właśnie był tym, że chciała postawić granicę jeżeli ten by wyznał jej uczucia jak dla mnie był to drobny przejaw wyrzutów sumienia z powodu trzymania go w frendzonie. Zresztą w filmie jak Niki odzyskiwała na chwilę świadomość mówiła, że nie kocha Beara.
@Telezajaczek Ok, jakoś nie załapałem tej kwestii z jego kumplem. A to rzeczywiście. choć nie wyklucza ostatecznie wersji z dobrymi zamiarami i uczuciem Nikki, to jednak mocno ją osłabia.
@brain tylko tutaj nie zapominaj o jednej kwestii, mianowicie że Nikki była w on and off fwb z najlepszym kumplem Beara i oboje ukrywali ten fakt, raczej przed Bearem, niż przed światem (w końcu Sarah wiedziała). W tym kontekście nie ma pewności, czy jej rozmowa z Bearem przed tym, jak złamał One Wish Willow, to wyraz rodzącej się sympatii do niego i delikatna próba wybadania terenu, próba poderwania najlepszego kumpla kochanka mająca na celu wzbudzenie w tym ostatnim zazdrości, czy może miał to być wstęp do rozmowy "wiem, że ci się podobam, ale przykro mi, nie masz szans".
@Cori01 tutaj warto wspomnieć, że w filmie istnieją dwa friendzone - Nikki friendzonuje Beara, a Bear friendzonuje Sarah. Wychodzi z tego sytuacja jak z "trójkątem" Łęcka-Wokulski-Stawska, gdzie gdyby nie pierdolec Wokulskiego na temat niedostępnej Izy, którą aż za bardzo idealizuje w swoich marzeniach, gość mógłby ożenić się ze Stawską i miałby piękną żonę z rigczem. No ale że myślenie życzeniowe i pomylenie namiętności z prawdziwą miłością, a także pragnienie podwyższenia statusu w otoczeniu dzięki pięknej trophy wife, wygrywają, to ostatecznie kończy się magikiem, co jest kolejną wspólną z _Obsesją_.
@Telezajaczek bardzo fajny komentarz! Niestety nie pamiętam już tak dobrze lalki, ale tak Wokulski to archetyp friendzona
@Cori01 Trochę w temacie, chociaż bardziej stalkingu - "Reniferek" (Netflix), gdzie jest odwrotna sytuacja - chłopak ma nachalną wielbicielkę. Ostrzegam, że dosyć mocny i poryty.
@jonas To jedna z tych produkcji, po obejrzeniu których doceniasz, że możesz po prostu wyłączyć kompa i nie mieć więcej nic wspólnego z tą historią i z tego typu przeżyciami.
@GazelkaFarelka No, to było grube. Główny bohater, ten aktor znaczy, to jednocześnie prawdziwa ofiara tej stalkerki.