Wpis użytkownika Olmec w Hydepark
OlmecGruba ryba
160piorunówOk, rozmawiałem z nauczycielką na temat mojego syna i religii. Muszę zmartwić niektórych - lepa nie było, tłum mnie nie ukrzyżował, gównoburzy nie zrobiłem.
Tldr. Pani jest bezmyślna.
Pierwsze moje pytanie brzmiało: czy mój syn brał wczoraj udział w lekcji religii?
Odpowiedź była najgorszą z możliwych: nie wiem, możliwe, że tak.
Rozumiecie? Ona nie wie!
Jak to?! Pani nie wie gdzie było moje dziecko?!
Chyba się zorientowała jaką głupotę walnęła i przyznała, że był. Zaczęła coś mętnie tłumaczyć, że to pierwszy tydzień, że ona nie wie kto chodzi itp.. Zapytałem czy posiada moją pisemną zgodę na uczestnictwo w tych zajęciach. Nie posiada. Zapytałem czy nasza rozmowa o krzyżu w poniedziałek i moje pytanie o to, kiedy będą zapisy na religię nie były dla niej wystarczające, aby się zorientować, jakie mogą być moje przekonania? Czy nic jej nie zaświtało? I dlaczego zlekceważyła tamtą rozmowę i moje i mojego dziecka prawa. Pani przeprosiła i powiedziała, że to się więcej nie powtórzy. Poinformowałem panią, że tym razem skończy się na rozmowie między nami, ale będę się przyglądał.
Reasumując, pani się pokajała, przeprosiła. Chyba nie ma w niej złej woli - chyba po prostu jest bezmyślna. Jeździć, obserwować.
Poinformowałem panią, że jest to dla mnie ważny temat, i niech nie próbuje więcej wchodzić w moje kompetencje jako rodzica.
W pierwszym wpisie niektórzy się dziwili, jak to, to trzeba dziecko wypisać z religii? Gdzie tak jest? Jak widać możesz nie zapisać dziecka na religię, a i tak ci zaprowadzą, tak na wszelki wypadek, albo z lenistwa, albo z powodu złej organizacji.
W d⁎⁎ie mam, że pani nie dała nam jeszcze oświadczeń. Niech się lepiej zorganizują. Jakoś kartę do pielęgniarki i zgody RODO miała jak nam przekazać. Tak więc minęło 8 lat od ostatniej takiej sytuacji w moim życiu i nic się nie zmieniło. Spora część katolików narzuca nam swoją wolę i do końca, dopóki można, będą deptać prawa innych. Trzeba ich postraszyć konsekwencjami, wtedy trochę zwolnią. Albo i nie. Różnie bywa.
Komentarze (118)
Coś mi się wydaje, że bardzo komplikujesz. czas pokaże. Może Twoje dzieci polapia się w tym co jest ważne, co już śmieszne, a co zwyczajnie zle.pozdro
Ale jeśli wysyłasz dziecko na jasełka i obchodzisz BN, lekko tracisz na wiarygodnośco jako rodzic, a potem robisz awantury o religie. Czyz nie? Sorry, ale mam w pamięci jedna znajo.a, która strasznie się śmiała z chrztu własnego dziecka a potem śmiertelnie się obecnie obraziła na pytanie: po co w tym uczestniczyła skoro to takie śmieszne? Hipokryzja?
A mnie jeszcze interesuje czy Op na Boże Narodzenie ma w domu choinkę i wręcza sobie prezenty z bliskimi w domu na wigilię. Czy może konsekwentnie tłumaczy synkowi że nie ma świat bo są niewierzący .
Najgorzej. Jeszcze by poszedł posłuchal i powiedział że będzie chodzić. Nauczyciele znikają m in przez takich rodziców jak Ty.
@Olmec
Ja jestem wierzący ale dlaczego sekta uzurpuje sobie prawo do bycia jedyną słuszną ideologią skoro każda ideologia jest tak samo żałosna
@Olmec przykro się to czyta, musisz byc bardzo problematycznym i niemiłym czlowiekiem
@Olmec Będziesz walczył a baty będzie zbierał syn.
@Olmec nie zesraj się. Jakbym był nauczycielem miałbym wyjebane na takiego ciecia. A może synkiem nie miał kto się opiekować w czasie religii bo nie było alternatywnych zajęć? I dlatego pani zabrała go ze sobą? Bo jakby nie było opieki to jeszcze większe obezsranie by było prześladowany człowieczku.
Współczuję nauczycielom.
@pawel-4 w którym miejscu ostro? Gdybym nie zareagował, to jutro znów by poszedł, bo pani jak widać nie kwapi się, żeby tym się zająć. Ale spoko, mordeczko, to tylko jedna lekcja.
Współczuję dziecku takiego starego
@Olmec też jestem cięty na tumiwisizm niektórych nauczycieli w tym temacie. Przeszedłem swoją walkę i moi chodzą teraz na angielski do innej klasy w czasie religii. Opowiedziałem im o różnych religiach świata i uczę szacunku do innych, przede wszystkim wierzących dzieciaków, którzy się z nich nabijają, że nie chodzą na religię.
Jeszcze wiele lat musi minąć, zanim będzie lepiej.
W ogole nie umiesz rozwiazywac problemow. Dlaczego nie zajebales jej z bani? Jak w tym kraju ma byc normalnie?
@Olmec Jestę nauczyciel i zgasiłbym cię kolego szybciutko. Twoje zajaranie i satysfakcja z akcji aż się wylewa z posta.
Czy kolega dostał plan lekcji dziecka w pierwszym dniu szkoły?
Czy była w planie zapisana lekcja religii?
Kto nie poinformował wychowawcy o rezygnacji z lekcji religii w wiadomości przed tą lekcją, tylko zrobił gównoburzę po fakcie?
Kolejny mondry rodzic, który musi swoje traumy z dzieciństwa wylewać na tych złych nauczycieli. Słabe...
@Olmec współczuje dziecku
@Olmec współczuje dziecku
I stało się coś twojemu dzieciakowi że spędził te godzinę w szkole dłużej? Ludzie, robicie problemy z niczego. Trudno, szkoła nie zorganizowała się na czas i ich wina, ale zamiast dać szansę to się typie napinasz nad jakąś katechetka i potem chwalisz wśród internetowych kolegów jaki to twardy jesteś xd
Uhm jaki człowiek pełen jadu. Bol d⁎⁎y masz taki, że hej.
W skrócie - nie zesraj się
Pozniej się ludzie zastanawiają, dlaczego czasy są pjebane. Bo rodzice są pjebani i wychowują koleje pjebane pokolenia, myślą że są indywidualnościami bo nie wierzą. A właśnie wierzą w swoją niewiarę:) sekta jak każda inna. Prawdziwi ateiści olewają tematy są otwarci na ludzi a tu absolutna nienawiść się wylewa. Jprd
Jednej rzeczy brakuje mi w tym poście. Szacunku.
Nie znam całego wątku, ale z tego co czytam, to bardzo roszczeniowo podchodzisz do tego.
Nowy rok, dużo tematów do zrobienia i babeczka się pomyliła/zapomniała cokolwiek. Za to, została nazwana "bezmyślną". Chyba lepiej, że dziecko było po opieka, c'nie?
Żeby nie było, to jestem zgodny z Twoją postawa (też nie będę puszczał dzieci na religię), ale nie będę robił gownoburzy jak raz któreś pójdzie na takie lekcje - można to traktować jako doświadczenie.
Pozdrawiam 😉
@Olmec Wszyscy sa tylko ludzmi i każdemu zdarzają się błędy. Podejrzewam też, że na poczatku wrzesnia maja mlyn niesamowity i nie trudno o przeoczenie czy pomyłkę. Pozdrawiam.
Tyle szumu o nic i jeszcze 2 wpisy na hejto.
@pierdonauta_kosmolony ciekawe, co. Jakby to był szum o nic, to by nie było takiego żywego oburzenia.
Komentarz usunięty
@conradowl nigdzie, w żadnym wpisie nie obraziłem człowieka. Nie użyłem żadnej obelgi.
@Olmec
Jedynie zdziwiło mnie to ile negatywnych emocji była w stanie wzbudzić w Tobie taka pierdoła ale gdzieś już napisałeś, że sprawa jest dla Ciebie ważna. Ja zwykle w życiu jednak próbuję stopniować emocje, stąd moje zaskoczenie.
A "lekcje religii" w szkołach to nieśmieszny żart, jeśli miałabyć to indoktrynacja to raczej odnosi skutek odwrotny do zamierzonego.
@pierdonauta_kosmolony a jak się ona kajała, bardzo czy tylko trochę, bo nie wiem jak odpowiedzieć. A co to ma do rzeczy? Babka zjebała i przeprosiła. Boli Cię to? Ty nie przepraszasz jak zawinisz?
@pierdonauta_kosmolony nikt ci nie każe czytać ani komentować
Podsumowując, zrobiła głupotę, a Ty rozmawiałeś z nią jak kretyn.
@Olmec jakbyś sobie to przeczytaj z perspektywy 3 osoby, to byś wiedział ile emocji się z tego wylewa. Przerysowana i niepotrzebna afera.
@PanNiepoprawny jaką wielką aferę? Opisałem Wam jak wygląda sprawa olewania przepisów w polskich szkołach. Opisałem Wam, że pomimo zapewnień niektórych, że tak nie będzie jednak zaprowadzono mojego syna na religię. Opisałem, że porozmawiałem z nauczycielką i wyjaśniłem jej sytuację. To jest kręcenie wielkiej afery? To jak byś nazwał jakbym poszedł od razu do dyrektora, napisał do kuratorium, zgłosił się do odpowiednich ngo, ściągnął TVN? To Wy zrobiliście z tego wielką aferę, bo sobie wyobrażacie jak to wyglądało i robicie to tak, żeby pasowało do Waszej opowieści. Wielka afera, dobre. Nauczcie się używać różnych słów do opisania rzeczywistości, a nie tylko masakra, afera, gównoburza. Reakcja niektórych komentujących pokazuje jak bardzo niektórym nie w smak, że ktoś miał w ogóle czelność się odezwać.
@pan_muj to nie jest zrobienie głupoty.
Indoktrynowanie, które się odbywa na lekcjach religii to coś, co trzeba sobie wyraźnie zażyczyć, że się to chce robić swoim dzieciom.
Pranie mózgu, które tam serwują powinno być zakazane w szkole.
Jak się komuś wydaje, że ksiądz jest odpowiednią osobą, żeby tłumaczyć kilkulatkom świat, to droga wolna...ale w kościele.
@Olmec a co tu jest do rozwijania? Przecież to jest temat na spokojną rozmowę i wytłumaczenie. Większość nauczycieli to kretyni. Wynika to z niskiej oceny tego zawodu. Możliwe, że trzeba by było jej wytłumaczyć wielkimi literami, że dziecko ma nie chodzić. Ty natomiast kręcisz z tego nie wiadomo jaką aferę. Zakładam, że żyjesz w tym kraju ponad 30 lat i jesteś zdziwiony jak to wszystko działa? Wiesz kto rządził przez ostatnie 8 lat i nadal jesteś zdziwiony?
@Olmec moje dzieciaki też nie chodzą na religię, lecz gdyby zaczęły (np. z nudy bo mają okienko) to nie robiłbym z tego żadnej afery bo...
katolicka magia i ich czary na nas nie działają :grinning:
Lepiej niech dzieci poznają ich sztuczki to będziesz mógł je przygotować niż robić szopki z nauczycielką 2-giego dnia szkoły
@pan_muj „czy mój syn brał wczoraj oddział w lekcji religii"
„nie wiem" odpowiada nauczycielka, która wcześniej była zapytana o deklarację NIE uczestniczenia w religii.
Jeśli dla ciebie to ojciec dziecka jest kretynem to mam wrażenie, że najszybciej znajdziesz kretyna w lustrze.
@pan_muj jak kretyn? Rozwiniesz myśl?
Komentarz usunięty przez moderatora
@Olmec Ja jestem z czasów, kiedy nie chodzenie na religie było czymś niespotykanym. Zaprzestałem chodzenia na regilie w wieku ośmiu lat. Druga klasa podstawówki. Wróciłem do domu i opowiedziałem o lekcji. Siostra zakonna mówiła o Arce Noego.
Ja się zapytałem, jakim cudem on ją za życia zbudował, taki wielki statek. Ona do mnie, że wtedy ludzie żyli po czterysta lat.
Tym oto sposobem nie uczęszczałem na zajęcia z zabobonów i dobrze, że Ty masz to z głowy. Już wówczas był to dla administracji szkolnej problem, co zrobić ze mną, bo mają za mnie odpowiedzialność przez godzinę, a nie ma mnie na lekcji. Stąd pewnie te automatyczne prowadzenie na zajęcia, bo co zrobić z dzieciakiem. Innymi słowy - przerzucanie odpowiedzialności.
@Pan_Buk ja jeszcze jakiś ruski zegarek, a wszyscy inni dostawali casio
@PlatynowyBazant20 Ja na komunię dostałem jasnożółte wigry 2 i radio
@PlatynowyBazant20 chociaż na Ciebie nie wołali pedał...😛
@razALgul ja miałem nówkę jasno zieloną wigry 3
@PlatynowyBazant20 mi też kupili rower... używane wigry 3 - różowe, po córce kolegi mojej mamy. Ech fajne czasy...i nie mogłem się nie cieszyć :stuck_out_tongue_winking_eye:
@razALgul mi kupili rower, córce też kupiłem rower i wcześniej synowi, taka tradycja rodzinna, ale całą kasę z komunii córka dalej ma na koncie a jest już w 8 klasie, jak i wszystkie 500+, oczywiście w walucie
@PlatynowyBazant20 ooooo nie, byłem po komunii...moja mama też uczyła się relacji międzyludzkich i nie wiedziała, czy powinienem do komunii nie isc czy iść. Kasę przeje*bałem, na tor samochodowy, więc wszystko wiem na co poszło.
@razALgul ominęła cię trauma poszukiwania po mieszkaniu kasy z komunii 😉
Króciutko.
@Olmec cieszy, że w Polsce coraz więcej jest świadomych rodziców. Brawo, nieś w świat te wieści.
@Olmec Beton się ciężko reformuje. W mieście to jeszcze mniej ale na przykład na wsi punkt obowiązkowy na rozpoczęcie roku to msza święta, w niektórych szkołach są na tyle bezczelni że dzieciaki przychodzą do szkoły i dopiero stamtąd nauczyciel je prowadzi do kościoła - tak było u mojego brata ciotecznego na wsi. A wiesz że w takiej małej społeczności ciężko się postawić bo zaraz cała wieś będzie wiedziała i czeka cię ostracyzm społeczny...
O, a z takich absurdów to ja w 4 klasie miałem 2 czeczenów i pani katechetka bardzo była zaskoczona że nie chcą chodzić na religię, przecież nawet jak nic nie rozumieją to mogą sobie posiedzieć w klasie :grinning: Szybko ją dyr do pionu doprowadził.
@MarianoaItaliano domyślam się, mnie jest trochę łatwiej, bo mieszkam w mieście powiatowym i mam wyjebane na innych. Rozumiem jednak tych, którzy w małych społecznościach odpuszczają i nie walczą.
