Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

OlmecGruba ryba

Dołączył/a:

  • 318 wpisów
  • 2276 komentarzy
  • 4 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Jest coś smutnego w zabawach wystawianych w lombardach.

Zawodowiec1piorunów

Kto mieszka w Polsce w lombardzie się nie śmieje :neutral_face:

Lombard to instytucja żerująca na ludzkiej tragedii.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Wiecie co mnie wkurza? W androidzie można włączyć opcję "zablokuj układ ekranu głównego", żeby przypadkiem nie przestawiać sobie ikonek. No i super. Tyle, że ta opcja nie blokuje usuwania ikon z ekranu głównego. Nosz, kur.. (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Ot, problemy pierwszego świata. ¯\\(ツ)/¯

Gruba ryba1piorunów

@Olmec zależy od launchera. Używam Nova launcher od mojego pierwszego androida, tam się da zablokować calkiem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

96piorunów

Moje znajome założyły stowarzyszenie obywatelskie (?). Organizują spotkania, szkolenia, festyny dla mieszkańców, organizują przestrzeń miejską, aby była bardziej przyjazna dla mieszkańców. Fajnie im to idzie. Środki pozyskują z różnych projektów itp.

Na ostatnim festynie rozdały mieszkańcom 200 czujników czadu.

Ostatnio rozmawiały z kimś z naszej PSP i się dowiedziały, że strażacy byli od tamtego czasu na 5 interwencjach związanych z czadem, podczas których dowiedzieli się, że to czujniki otrzymane na festynie.

Dobrze się dziewczyny czują, mając taki feedback. Przynajmniej widzą, że ich działalność przynosi coś dobrego.

Brawo!

Sum1piorunów

W prawo nakazuje montaż czujek dymu w mieszkaniach, jedna na każde rozpoczęte 60m2 i każde piętro. Do tego od niedawna jest to obowiązek spółdzielni, a nie lokatora.

Sauny dymne opalane drewnem wciąż od czasu do czasu płoną ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

177piorunów

Ja wiem, że istnieje prawo popytu i podaży. Ja wiem, że jak się nie podoba, to mogę nie korzystać. Ja wiem, że mogę poczekać 2 lata na NFZ.

Mimo to, fakt że prywatna wizyta u psychiatry dziecięcego kosztuje 700 (siedemset!) zł uważam za chamstwo i kurwowaciznę oraz żerowanie na pacjentach. Potem się dziwią, że dzieciaki się wieszają, zanim otrzymają pomoc. Ja j⁎⁎ie.

Gruba ryba20piorunów

Dla równowagi napiszę, że współpracuję z okulistą, który jeszcze dwa lata temu brał 60 zł za wizytę. W zeszłym roku podniósł na 80 zł, a w tym na 100. Pozostali okuliści, z którymi współpracuję biorą w tym samym czasie 230 zł. Zdarzają się więc w porządku lekarze, ale to raczej wyjątki.

Gwiazdor8piorunów

Bo Polska to bardzo bogaty kraj.

Po pierwsze, stać nas na to, żeby, cytując za jednym lekarzem z Twittera, dostęp do usług medycznych to był "luksus, a nie konieczność". Bogaci zapłacą, a biedni? Panie, jeszcze nie będą chcieli wykonywać zaleceń (szkoła prywatna dla dziecka i psychoterapeuta dziecięcy 300 zł/h).

Po drugie, stać nas na to, żeby pozostawiać deficyty w NFZcie na rynku lekarzy wszelakich specjalności, tak, aby ambulatoryjna opieka specjalistyczna była niedostępna. Spoko, jak dojdzie do tragedii to, w najlepszym wypadku, wydamy kilkanaście tysięcy złotych na pobyt na SORze i oddziale psychiatrii dziecięcej. Stać nas

Po trzecie, stać nas na to, żeby lekarze zajmowali się duperelami. Sekretarka medyczna? A po co to komu, lekarz zamiast patrzeć na pacjenta będzie patrzeć na komputer ("e... gdzie jest e"). Na koniec przyjdzie dobrodziej, który zaoferuje przechowywanie poufnych danych w chmurze, tak, aby usprawnić minimalnie ten bajzel biurokracji i żeby potem stan zdrowia 19 mln pacjentów był informacją publiczną.

Stać nas na drogie leczenie prywatne, stać nas na wyrzucenie opieki specjalistycznej do Luxmedów wszelakich (które też już nie dają rady), niekompetentnych, ale za to przepłaconych lekarzy z kompleksem Boga, błędne diagnozy, kolejki, w których pacjenci przybliżają się do stanów wymagających pilnej (i drogiej) interwencji.

Nie stać nas za to na profilaktykę. Ile było walki o utrzymanie finansowania telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Kuweta automatyczna dla kitku - gamechanger! Żałuję tylko, że tyle lat zwlekałem z zakupem.

ki

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

O. Mój. Boże.

Wpadłem na weekend do domku na wsi moich rodziców. Wcześniej zajechałem do domu rodzinnego po świeżą pościel.

Zagladam do torby, a tam... moja poszewka z dzieciństwa. To ma ze 30 lat! Dziś takie poszewki są dostępne w każdym Pepco, ale w latach 90. to był rarytas i wielkie szczęście oraz skarb. Te czarne przebarwienia są od początku - mama już taką kupiła "na ciuchach".
Nie powiem - trochę się wzruszyłem.

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Jedziemy niedługo odwiedzić kolegę w Danii. Przy okazji chcę zabrać młodego do Legolandu. Sprawdziłem ceny jedzenia w Legoland.

Chyba zrobię kanapki.

Gruba ryba3piorunów

@Olmec 450zł to w przeliczeniu na ichniejszą walutę ok 780 koron.

Przy średnich zarobkach w Danii na poziomie około 30k koron brutto, czyli (z tego co widzę na szybko z jakichś kalkukatorów) 20k koron netto. Czyli z lokalnej średniej pensji starczyłoby Ci na 25 porcji.
A w takiej Energylandii wg tego co mają na stronie, obiad + picie/przekąski to około 100-150zł na osobę. Czyli 300+ zł za rodzinkę. Przy średniej krajowej 6700 netto, starczyłoby Ci na jakieś 21-22 dni żywienia się w lokalnym parku rozrywki.

Czy ja wiem czy w tej Danii tak drogo XD

Sum3piorunów

Tak tylko powiem, że na Męskim Graniu 2023 we Wrocławiu zapłaciłem więcej za frytki z foodtrucka niż te z Legolandu. I bez kozery powiem, ze były to najgorsze frytki w moim życiu.
Nie to, że jadłem do tej pory same wybitne. Jadałem różne, ale tam po raz pierwszy w życiu polowe wyj*bałem do kosza. Więc jakość można sobie wyobrazić ;)

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Ok. 12 lat temu przeprowadziliśmy się z żoną do "obcego" miasta. Od tamtej pory nie dorobiliśmy się żadnego kręgu znajomych. Raczej nie jesteśmy zbyt towarzyscy, więc nie robiliśmy zbyt wiele, aby ich zdobyć. Po prostu najlepiej się bawimy w swoim towarzystwie. Żona miała kilka prób, ale zawsze kończyły się rozczarowaniem. "Baby są straszne, gadają tylko o zakupach, i główną rozrywką jest najeżdżanie na mężów" - jej zdanie. Nie udało się jej znaleźć koleżanki z podobnym do swojego vibem. Ja to jeszcze mam dwóch kolegów. Raz na jakiś czas piwko w garażu. Nie za często, nie za blisko, ale raz na jakiś czas mam się z kim spotkać.

Nadszedł czas kiedy żona trochę tęskni za wyjściem z kimś do kina czy restauracji. Z kimś, kto nie jest mną. Ja ją rozumiem.

I tu na scenę wchodzi, nazwijmy ją, Magda.

Fajna dziewczyna, miła, inteligentna, zabawna i, co jest dość rzadkie, z dystansem do siebie. Żona złapała z Magdą nić porozumienia i bardzo ją polubiła. Nie dziwię się, bo sam bardzo ją lubię i mam o niej podobne zdanie, co moja żona. Żona i Magda czasem heheszkują przez komunikatory. Mieliśmy też okazje być na wyjeździe przez 3 dni i spędzić razem trochę czasu. Żonę bardzo korci, żeby poszerzyć tę znajomość na jakieś wyjście na miasto czy kawę w mieszkaniu.

Jest tylko jeden mały, malutki problem.

Magda pracuje w mojej firmie. Tzn. jestem właścicielem firmy i ją w niej zatrudniam.

Pierwszy mój odruch - to nie jest zdrowe. Wydaje mi się, że ich relacja zawsze będzie obciążona faktem, że jest moją pracownicą. Mam wrażenie, że żona nigdy nie będzie pewna, jaka naprawdę jest ich relacja.

Co o tym myślicie? Czy jest możliwe (i zdrowe), aby poszerzyły tę relację?

Czy mam zwolnić Magdę, aby żona mogła mieć fajną koleżankę? Xd Nie chciałbym, bo to najlepszy pracownik jakiego mam i miałem przez lata.

Fenomen0piorunów

@Olmec jak się dogadujecie to c⁎⁎j, może zmieni pracę i nie będzie presji. Według mnie relacje poza pracą to dobra rzecz do budowania zespołu i wspólnego zaufania.

Fanatyk0piorunów

Ostatni akapit jeżeli pisany na poważnie trochę pokazuje czemu nie macie znajomych.

Po prostu niech mają swoją relację niezależną od ciebie a ty w to nie wchodź to zachowasz relację w pracy taką jak do tej pory.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Nie wiedziałem, że takie rozwiązanie jeszcze funkcjonuje. Postój taksówek.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

219piorunów

Ostatnio klientka robiła u mnie okulary, recepta z zewnątrz - od okulisty na NFZ.

Już przy odbiorze coś kręciła głową, że wydają się za mocne. Zmiana dość duża, pewnie musi się przyzwyczaić. Powiedziałem niech ponosi parę dni i jak będzie źle to niech wróci. Wróciła po kilku dniach. Zaprosiłem ją na badanie do gabinetu.

Wyszło, że jest przekorygowna o 0,50 dptr w sferze i aż o 1,25 w cylindrze! K⁎⁎wa, to nie jest jakaś drobna pomyłka, to nie jest niedopatrzenie. To spierdolona robota.

Wystawiłem jej receptę, podbiłem, podpisałem. Myślała, że ja jej za darmo wymienię soczewki. Czasem tak robię, ale po pierwsze: to były zbyt drogie szkła. Po drugie: lekarze nigdy się nie nauczą, że popełniają błędy, jeśli ludzie nie będą chodzić z reklamacją. Powiedziałem jej, że daję jej receptę, i że lekarze mają obowiązkowe ubezpieczenie, i niech do niego idzie i powie o wszystkich objawach związanych z noszeniem tych okularów. Poradziłem też, aby nie wyskakiwała od razu z moją receptą, bo lekarze nie lubią, żeby ktoś ich pouczał, zwłaszcza jakiś magister.

Dziewczyna dziś wróciła. Lekarz jej powiedział, że owszem on jej odda za okulary, gdy tylko będzie trzymała w ręku... wyrok sądu w tej sprawie.

Kurtyna.

Wirtuoz2piorunów

Czyli taniej mu po prostu wy⁎⁎⁎ać lepę prosto w ryj nie za błąd, który popełnił. Za to tylko, że jest zwykłym qtasem, dla czystej satysfakcji.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Teściowa ma kurzarka szkockiego.

Pilnuje, zagania - natury nie oszukasz.

Fanatyk6piorunów

Kurzarek szkocki pepsi

Miałem kiedyś takiego i potwierdzam, te psy mają w genach ogarnianie zwierząt. Jak mieliśmy kurczęta, to jednym z etapów ich rozwoju jest integracja z dorosłymi kurami, ale na początek one były razem tylko w nocy, a w dzień kurczęta były w innym miejscu. To się wiązało z tym, że trzeba było je rano i wieczorem zaganiać w odpowiednie miejsce (czy to na tymczasowy wybieg czy do kurnika) i zwykle trzeba było wołać członków rodziny do pomocy, ale zauważyłem że ten pies potrafi się ustawić w taki sposób, by kierować stadem do celu.

Pokaż więcej komentarzy (5)