SaucissonBorderlineAutorytet
18piorunówPo tej zmianie czasu to ta niedziela sie jakos rozwlekla, ze śniadanie zostało obiadem :)
Zostały ostatnie 4, proszę sie częstować

Dołączył/a:
SaucissonBorderlineAutorytet
18piorunówPo tej zmianie czasu to ta niedziela sie jakos rozwlekla, ze śniadanie zostało obiadem :)
Zostały ostatnie 4, proszę sie częstować

ShivaaFanatyk
259piorunówOpowiem wam historię z morałem i zaskakującym zakończeniem
Jadę sobie wczoraj na weekend w górki, z dużym poślizgiem bo auto późno odebrałam od mechanika, ale na spokojnie, bo góry nie uciekną, nie?
Byłam już w połowie trasy jak trafiłam na zawalidrogę. No auto przede mną jechało notorycznie 10-20 km poniżej limitu, a nie bardzo miałam okazję wcześniej wyprzedzić bo ciemno jak w d⁎⁎ie, a drogi niebezpiecznie kręte, więc czekałam na bezpieczną okazję, na spokojnie. Oczywiście za nami sznurek aut, mam nadzieję że byli tak samo ZEN jak ja.
W pewnym momencie pojawiła się okazja, rondo na dwa pasy, co prawda w remoncie, jakieś barierki, zmiana orientacji ruchu. Ale zamulające auto wjechało na środkowy pas, na ja prawy i łogiń. Mój zjazd był dozwolony tylko z mojego pasa, ale zamulacz okazał się też nieogarniaczem i postanowił zjechać razem ze mną przecierając mi bok auta, bo wjebał się na mój pas. Co najlepsze dało się tego uniknąć, wystarczyło przyhamować bo prędkość nie była duża.
No ale z 'ja pi⁎⁎⁎⁎le' w głowie stanęłam od razu za rondem, a tamten samochód za mną.
Pierwsze co to obczaiłam otarcia u siebie, przejechałam ręką, stwierdziłam, że mała szkodliwość czynu bo niewiele widać tak na prawdę i podeszłam do tamtego auta aby powiedzieć, że się nie gniewam i możemy się rozjechać w swoje strony bo przecież wina była oczywista a ja chciałam już być na miejscu.
xDDD
Podchodzę do drugiego auta a tam wyskakuje stara baba czerwona ze złości i do mnie z ryjem, że jak ja k⁎⁎wa jeżdżę, zapierdalam, wyprzedzam ją na pałę i że rozjebałam jej auto xD już wiedziałam że będzie grubo.
Ale szczerze mówiąc trochę zwątpiłam i podeszłam na to rondo aby upewnić się co do oznaczenia, czy ja przypadkiem nie dałam ciała. No nie, wina ewidentnie baby.
Podbijam i mówię, spokojnie oczywiście, że niech podejdzie ze mną to jej pokażę, że wymusiła pierwszeństwo. Jak możecie się domyślić, ona dalej z ryjem i pokrętną logiką drze się na mnie, że mam jej dawać swoje dane, będę bulić za jej auto xD
Wiedziałam, że z takim człowiekiem nie ma w ogóle możliwości dyskusji, więc zadzwoniłam po policję, ze świadomością że prawdopodobnie na przyjechanie służb na to zadupie mogę z parę godzin poczekać, ale co mogę zrobić?
Oczywiście powiedziałam jej, że lepiej abyśmy po prostu machnęli na to ręką, bo jak policja przyjedzie to przecież ona dostanie mandat, ale zupełnie nie chciała o tym słyszeć, chciała się napierdalać i wolała abym zadzwoniła po psy xD
Podczas oczekiwania baba do mnie podeszła i jeszcze raz próbowała wyłudzić dane argumentem że będziemy czekać nie wiadomo ile, że wina jest przecież oczywista (moja) i że lepiej pały odwołać, bo szkoda czasu. Meh.
Byłam już w c⁎⁎j zmęczona, było strasznie zimno i chciało mi się siku xD na szczęście czekaliśmy chyba z pół godziny aż przyjechali.
Określenie winnych zajęło pałkarzom 2 minuty, gdzie ja powiedziałam dwa zdania i pokazałam zarysowania a tamta się darła, wykłócała i machała rękami jakby to miało pomóc xD serio, zero rozkminy, zero ogarnięcia.
Cała akcja z policją trochę zajęła, gdyby tamta tak nie świrowała to poszłoby szybciej, ale nie, trzeba zrobić dramę, biedna, uciśniona przez brutalny reżim. Pałkarze też poszarpali se nerwy, bo tłumaczą tamtej jak krowie na rowie, imo mogli se darować te bezsensowne dyskusje.
I teraz najlepsze xD baba dostała 10 punktów i 1500 zł mandatu xDDD a można było nie zapomnieć mózgu z domu i przyjąć do pustego łba, że to nie wstyd się pomylić, szczególnie że ja chciałam tą sprawę zamknąć bez żadnych konsekwencji xD co prawda dotarłam na miejsce ze strasznym opóźnieniem ale humor poprawion, bo sprawiedliwość została wymierzona w trybie ekspresowym.
A morał z tego taki, aby nie zostawiać mleka w lodówce bo wam piwnicę zaleje

OlmecGruba ryba
22piorunówJest coś smutnego w zabawach wystawianych w lombardach.

OlmecGruba ryba
11piorunówWłaśnie sobie przeglądam różne zwroty, które mogłyby mi się przydać w pracy.
Przypadkiem trafiłem na KAŁ.
Bardzo mi się podoba.
festiwal_otwartego_parasolaLider
61piorunów
gwynebleidSum
36piorunówStirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i umierały.
lubiespacFenomen
17piorunówZobaczcie co ja oglądam 😀
#filmnawieczor

OlmecGruba ryba
96piorunówMoje znajome założyły stowarzyszenie obywatelskie (?). Organizują spotkania, szkolenia, festyny dla mieszkańców, organizują przestrzeń miejską, aby była bardziej przyjazna dla mieszkańców. Fajnie im to idzie. Środki pozyskują z różnych projektów itp.
Na ostatnim festynie rozdały mieszkańcom 200 czujników czadu.
Ostatnio rozmawiały z kimś z naszej PSP i się dowiedziały, że strażacy byli od tamtego czasu na 5 interwencjach związanych z czadem, podczas których dowiedzieli się, że to czujniki otrzymane na festynie.
Dobrze się dziewczyny czują, mając taki feedback. Przynajmniej widzą, że ich działalność przynosi coś dobrego.
Brawo!

sadboy_seekerOsobistość
85piorunów"Uczestnicy wycieczki organizowanej przez Oddział PTTK w Rzeszowie usłyszeli głośny krzyk i płacz dzieci (14 i 8 lat) w pobliżu skrzyżowania tras niebieskiej i żółtej (prowadzącej w kierunku Mucznego). Po chwili zobaczyli dwóch chłopców pozostawionych bez opieki. Jak relacjonowali, wyszli w góry z

Yes_ManLider
38piorunówKiedy trochę popłynąłeś z projektem xD

xniorvoxFanatyk
140piorunów
WatluszPierwszyFanatyk
56piorunówNapięcia między pokoleniami w pracy mogą skłaniać młodych ludzi do zmiany firmy. Aż 71 proc. przedstawicieli pokolenia Z przyznaje, że doświadczenia związane z takimi sytuacjami wpłynęły na ich decyzję o poszukiwaniu nowego miejsca pracy. To jeden z najważniejszych wniosków z trzeciej edycji raportu

dziad_saksonskiFenomen
15piorunówPytanie do ojcow: jak to jest byc ojcem?
Jeśli chodzi o uczucie, to najlepsze co mnie spotkało. Autentycznie czuję, że po to zostałem stworzony, że takie mam zadanie. Przed dziećmi w jakiś sposób kręciło się wszystko wokół mnie, moja uwaga była skupiona w większości na mnie samym. Teraz najważniejsze są moje dzieci, ale w taki naturalny sposób, nie jest mi z tym źle, nie chcę żeby było inaczej. Nigdy tak nikogo nie kochałem i to jest zwyczajnie piękne.
Jeśli chodzi o trudności z tym związane, to bywa ciężko, momentami się złoszczę i wkurzam, ale to są tylko chwile. Jasne, mam dużo mniej czasu na swoje hobby. Jasne, nie mogę robić tego co chcę kiedy tylko chcę. Mam obowiązki, dzieci nie zawsze współpracują, ale uważam, że ja osobiście nie byłbym bez tego spełniony jako człowiek. Kocham moje dziewczynki.
I coś, co wydaje mi się bardzo ważne: mając do czynienia z dzieckiem masz do czynienia z osobą. Czasami mam wrażenie, że niektórzy o tym zapominają, a to niezwykle istotne rozróżnienie
@dziad_saksonski Jak to być ojcem? Oooo Panie temat rzeka. Obserwowanie swojej małej wiernej kopi siebie to uczucie nie do opisania. Początki są trudne wiadomix, z czasem jednak dochodzisz do wniosku, że instrukcja obsługi tego małego człowieczka nie jest taka trudna jak Ci sie wydaje. Trzeba tylko wiedziec gdzie jest spis treści i czego szukamy :). Szkoda, że ten świat obecnie promuje indywidualizm zamiast tego, że Ojcem też jest fajnie zostać. Cóż.. czas wynagradza nam to później, że warto było spedzać z nimi wolną chwilę i dzielić się swoim doświadczeniem.
DeykunLider
19piorunów#wiadomoscipolska #zgierz #ogrodnictwo . źródło
80 złotych za dobę za kwiatki i drzewa przed płotem. "Tyle lat nikomu to nie przeszkadzało"
Przez kilkadziesiąt lat pielęgnowali przed swoimi domami trawnik, sadzili kwiaty i przycinali krzewy. I nagle okazało się, że albo wszystko zaorają, albo będą musieli płacić 80 złotych za dobę za metr kwadratowy. Bo urzędnicy zorientowali się, że mieszkańcy zajęli pas drogowy.
https://tvn24.pl/lodz/80-zlotych-za-dobe-za-kwiatki-i-drzewa-przed-plotem-tyle-lat-nikomu-to-nie-przeszkadzalo-st9264425

@Deykun Ja pi⁎⁎⁎⁎lę ktoś wkłada swój czas i pieniądz w publiczną przestrzeń i trzeba go za to ukarać.
Ale jakby tam parkował samochodem w rozjeżdżonym błocie to już byłoby cacy, nie?
Posadzić kwiatka na skrajnym kawałku gminnego pasa drogowym nie można, ale łopatować wybrukowany element gminnego pasa drogowego zimą to już trzeba xD
skorpionGURU
68piorunów#heheszki wyciekły zdjęcia z serwerowni

Miłość aż po grunt.
figa-rybkaTytan
61piorunówJakie piętno na waszej fizyczności pozostawiło dzieciństwo lat 90, 2k?
Jakiś obcięte palce, wybite gałki oczne?
Miałem kiedyś dziwny pomysł, żeby spróbować zrobić sobie rekonstrukcję ścięgna lewego kciuka, które przeciąłem na jakość butelce na budowie albo krojąc jabłka półmetrowym trybownikiem.
Ostatecznie nic z tego nie wyszło, a sam uraz jakiś mi bardzo nie przeszkadza: na gitarze można grać...
Trochę szkoda, że starzy tylko zawinęli mi łapę w gaze zamiast zawiść na SOR ale to inne czasy były.
Dzisiejsze dzieciństwo jest dużo lżejsze, jeśli nie zabijesz się na surronie, to w najgorszym wypadku możesz nabawić się krótkowzroczność od smartfona 🥲
#hejto30plus #zalesie #patologiazewsi
Duża blizna na kolanie jak chciałem wbiec na betonowe schody. Moja prawą noga trochę przeszła przez zwichnięcia i krwiaki. Dodatkowo przez niby zwykły wypadek na rowerze połamałem palce które się nie zrosły. Powiedzmy że mogę domyślnie zrobić salut wolkański jak ze Star Treka
Ja raczej przeszedłem dzieciństwo bez większych wypadków, ale 3 pamiątki mam.
1. Dałem w ryj kolesiowi, po balu gimnazjalnym. Już wychodziliśmy, a on obsikał moją dziewczynę oranżadą, jak kierowcy F1 szampanem. Mieliśmy już wcześniej zatargi, więc niewiele myśląc podszedłem i mu wypaliłem z pięści. Niestety teoria nie przełożyła się na praktykę i nie wyciągnąłem kciuka spod palców. Do dziś kciuk mnie boli jak go ścisnę.
2. Skręciłem kostkę na WF. Do lekarza poszedłem po miesiącu. Lekarz powiedział, że teraz to już po ptokach i mam do końca życia uważać i nosić wysokie buty.
3. Dziewczyna zabrała mnie na narty. Za domem na zwykłym polu, trochę pochyłym. Taka ośla łączka, żaden stok. Wywaliłem się, narty się wypięły, a ja upadłem udem na wiązanie. Siniak jak ta lala, dłuższy czas zmieniał kolory na wszystkie odcienie tęczy. Do dziś jak przejadę po mięśniu w tym miejscu to czuję takie fałdy, których nie mam w drugiej nodze.
I tyle.
Edit:
Zapomniałem: wybiłem sobie dwie jedynki, mleczaki. Jedną o schody, jak wbiegałem i noga mi się osunęła z pierwszego schodka.
Drugą, i to jest moja ulubiona historia, wybiłem sobie na koncercie Majki Jeżowskiej w Opolu. Muzyka mnie poniosła. A dziadek mówił: nie skacz po ławkach, bo sobie zęby wybijesz! Fartownie zgadł.
Millionth_VisitorOsobistość
63piorunówZ niewyspania wszędzie widzę pape #2137

@Millionth_Visitor ojciec święty w browarze zaklęty
A zza stolika wygląda Adolf
OlmecGruba ryba
177piorunówJa wiem, że istnieje prawo popytu i podaży. Ja wiem, że jak się nie podoba, to mogę nie korzystać. Ja wiem, że mogę poczekać 2 lata na NFZ.
Mimo to, fakt że prywatna wizyta u psychiatry dziecięcego kosztuje 700 (siedemset!) zł uważam za chamstwo i kurwowaciznę oraz żerowanie na pacjentach. Potem się dziwią, że dzieciaki się wieszają, zanim otrzymają pomoc. Ja j⁎⁎ie.
Dla równowagi napiszę, że współpracuję z okulistą, który jeszcze dwa lata temu brał 60 zł za wizytę. W zeszłym roku podniósł na 80 zł, a w tym na 100. Pozostali okuliści, z którymi współpracuję biorą w tym samym czasie 230 zł. Zdarzają się więc w porządku lekarze, ale to raczej wyjątki.
Bo Polska to bardzo bogaty kraj.
Po pierwsze, stać nas na to, żeby, cytując za jednym lekarzem z Twittera, dostęp do usług medycznych to był "luksus, a nie konieczność". Bogaci zapłacą, a biedni? Panie, jeszcze nie będą chcieli wykonywać zaleceń (szkoła prywatna dla dziecka i psychoterapeuta dziecięcy 300 zł/h).
Po drugie, stać nas na to, żeby pozostawiać deficyty w NFZcie na rynku lekarzy wszelakich specjalności, tak, aby ambulatoryjna opieka specjalistyczna była niedostępna. Spoko, jak dojdzie do tragedii to, w najlepszym wypadku, wydamy kilkanaście tysięcy złotych na pobyt na SORze i oddziale psychiatrii dziecięcej. Stać nas
Po trzecie, stać nas na to, żeby lekarze zajmowali się duperelami. Sekretarka medyczna? A po co to komu, lekarz zamiast patrzeć na pacjenta będzie patrzeć na komputer ("e... gdzie jest e"). Na koniec przyjdzie dobrodziej, który zaoferuje przechowywanie poufnych danych w chmurze, tak, aby usprawnić minimalnie ten bajzel biurokracji i żeby potem stan zdrowia 19 mln pacjentów był informacją publiczną.
Stać nas na drogie leczenie prywatne, stać nas na wyrzucenie opieki specjalistycznej do Luxmedów wszelakich (które też już nie dają rady), niekompetentnych, ale za to przepłaconych lekarzy z kompleksem Boga, błędne diagnozy, kolejki, w których pacjenci przybliżają się do stanów wymagających pilnej (i drogiej) interwencji.
Nie stać nas za to na profilaktykę. Ile było walki o utrzymanie finansowania telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży.
Mr.MarsGURU
30piorunówSylwester w Zakopanem 2026/2027 cieszy się ogromnym zainteresowaniem turystów. Za nocleg pod Tatrami trzeba jednak w tym roku sporo zapłacić. Ceny za trzy noce w niektórych obiektach przekraczają 60 tys. zł. Najtańsze i najmniejsze pokoje zostały zarezerwowane już na początku września. [...] Wśród

100mphLider
127piorunówZona wlasnie sie do mnie prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olila o pytanie "ktore kanapki moje?". Wedlug niej moje stwierdzenie bylo nieprecyzyjne bo nie okresla osoby od ktorej chcialem uzyskac odpowiedz. Ja jednak uwazam, ze ktorakolwiek z obecnych w pomieszczeniu mogla mi odpowiedziec. Uslyszalem jednak, ze tesciowa robila kanapki wiec powinienem sie jej spytac. Przyjalem do wiadomosci.
Kilka minut pozniej zona z tesciowa prowadzily dzialog. Zwrocilem im uwage, ze nie wskazaly rozmowcy rozpoczynajac rozmowe. Uslyszalem, ze sie myle bo one sa w kuchni, a ja w salonie wiec to naturalne, iz bedac obok siebie, nie musza wskazywac rozmowcy. Przyjalem do wiadomosci.
Kilka minut pozniej zona rozpoczela dialog do mnie ale nie wskazala mnie jako odbiorce wiadomosci. Dodatkowo bylem w salonie a ona kuchni. Uznalem to za niezgodne z zasadami prowadzenia rozmowy wiec jej nie podjalem. Jak juz uslyszalem pytanie skierowane bezposrednio do mnie bylo za pozno. Probowalem wytlumaczyc te zawilosci logiki ale w odpowiedzi uslyszalem tylko krzyk i pretensje.
Pies sie schowal pod stol, a dziecko rozplakalo.
Dualizm wymagan odnoszacych sie do prowadzenia rozmowy jest dla mnie zupelnie niezrozumialy. Obecnie nie zapowiada sie abym w najblizszym czasie musial podejmowac jakakolwiek rozmowe xD
#gownowpis #gorzkiezale
No i po co wy się wiążecie z piedolniętymi babami?
Nie wyeliminowałes dziwnych zachowań na początku związku i teraz już nie cofniesz.