DeykunLider
2piorunów
DeykunLider
2piorunów
jajkosadzoneGURU
21piorunówMialem dzisiaj w #pracbaza ta slynna rozmowe o awans- troche sie cykalem,ze to podpucha,ale okazalo sie,ze jednak nie.
Rozmowa przebiegla normalnie i spokojnie- jeszcze z jednym chlopakiem z zespolu maja rozmawiac- pewnie jest faworytem,bo pracuje ok. 5 lat,a ja ledwo rok
Trzymamy kciuki:)
winiuchoGURU
38piorunówZlokalizowaliśmy uszkodzony odcinek w linii SN, okazał się nim być kabel, znowu.... pozostało pozamykać otwarte odłączniki i zasilić odbiorców

@winiucho Klasycznie...
winiuchoGURU
29piorunówLokalizujemy awarię na linii SN

Iiioooo iiiiooo elektrobagiety jadą!
wombatDaiquiriGruba ryba
36piorunów4 godziny czytania i komentowania AI slopu #programowanie czyli #pracbaza Grzechy główne tym razem;
1. robienie tego samego na piec różnych sposobów jednocześnie
2. testowanie i przepisywanie biblioteki standardowej na nowo
3. antywzorce pomieszane z poprawnymi wzorcami naprawiającymi antywzorce z tego samego PRa
4. komentarze funkcji albo tlumaczace oczywistości albo niezgodne z dokumentacja interfejsów których używają
5. testy sprawdzające nieistotne szczegóły implementacyjne, albo wprost sanity check kompilatora (np jak zachowa się wartość bez inicjalizacji)
Dla mnie to wygląda tak: dla biedoty AI slop, dla bogatego korpo ludzka uwaga dla ich produktu za wielki hajs (wielki bo łatwo udawać ze się uwagę poświęca, więc jeśli nie dajesz opcji/akcji -> lepiej przed tobą udawać a uwagę poświęcać tam gdzie się opłaca przez compound interest a nie liniowa wymianę czasu za kapitał)
Ciężko stwiedzic jak bardzo schizofrenicznie to brzmi, dajcie znać proszę :man-bowing:
Piękny wątek ❤️
Rel.
Ostatnio chciałem, żeby mi AI prosty formularz napisał, to opakował w jakieś style, komentował banały i się nad tym zastanawial 2 minuty. A jak kazałem poprawić, to siedział kolejne 2 minuty usuwając zbędny kod XD
a pisanie testów Assert.IsTrue(true) to klasyka.
To się świetnie nadaje do automatyzacji albo jako żółta kaczuszka, ale strasznie durne narzędzie. Vibe coding to musi być tragedia projektowa.
zomersFanatyk
15piorunówMamy w tym tygodniu w #pracbaza montaż dużej maszyny, więc ilość Dziadów Bolońskich (pracowników, w tym mnie), zwiększa się xD

Tyłu chłopa do dźwigania to po co te dwa dźwigi :stuck_out_tongue_winking_eye:😁.
Czy to rosyjska maszyna do świecenia w d⁎⁎ie?
Cori01Osobistość
42piorunówPart 17 - praca jako pośrednik pracy dla opiekunów seniorów w Niemczech
Rok 2020
Zanim dostałam tą pracę to miałam dość długa przerwę zawodową ze względu na złamanie, ale to też sprawiło, że mogłam się bardziej skupić na nauce niemieckiego i w tym kierunku szukać zatrudnienia.
Nie ukrywam, praca znalazła się w zasadzie od zaraz. Nie było to może moje spełnienie marzeń ale był to pierwszy krok do przebranżowienia się. Na rozmowie o pracę powiedziałam o swoich wymaganiach finansowych, w odpowiedzi dostałam, że na razie mogę dostać najniższą krajową plus premie za podpisane umowy, a po okresie próbnym pogadamy jeszcze raz o wypłacie. Uznałam to jako typowa zagrywkę, bo wiem jak jest obiecywanie nie jest rozsądnym wyjściem dla pracodawcy, ale też kierowniczka mówiła, że nie będę niezadowolona czy coś w tym stylu.
Praca była dość schematyczna. Dostawaliśmy listę kontaktów do osób, które wyraziły chęć pracy w Niemczech jako opiekun seniorów, a ja i kilka dziewczyn z mojego działu szukaliśmy na zasadzie call center pracownikow. Było to dość nużące bo ogólnie praca na słuchawce cały dzień dość mocno obciąża zmysły. Ale jak już ktoś odbierał telefon to były to miłe osoby i też zainteresowane pracą więc nie było tam nachalnego wciskania ludziom tego czego nie chcą.
Z plusów miałam tam bardzo fajny zespół, dziewczyny z którymi pracowałam były w moim wieku i bardzo szybko złapaliśmy nic porozumienia. Dużo sobie żartowaliśmy między sobą, a to bardzo umilalo dłużące się godziny pracy. Była co prawda jedna laska o "grumphy" charakterze ale nie była, żadna konfiturą ani nic z tych rzeczy, taki trochę charakter Stanleya z The Office.
Bardzo dużo mnie nauczyła ta praca jeżeli chodzi o pracę z ludźmi, nawiązywanie kontaktów i ogarnianie Dokumentacji, dlatego mimo niskiej płacy przynajmniej cieszę się z tego, że czegoś się tam nauczyłam no i mogłam też popracować z niemieckim. Ale na dłuższą metę praca tam była totalnie głodowa, premie zależały bardziej od szczęścia niż od umiejętności i było to bardzo widać po wynikach, pracownicy z doświadczeniem nie byli na jej szczycie, a była to bardziej loteria.
Poznałam też trochę ten rynek pracy. Nie jest to dziwne, że zgłaszały się do nas osoby, które słabo znały język niemiecki i nie miały kontaktów w Niemczech. Normalnie jak już ktoś sobie radził u naszego sąsiada to nie korzystał z pośredników. No, a każda rodzina niemiecka zawsze chciała na opiekuna kogoś kto zna niemiecki, a my też za taką osobę dostawaliśmy najwięcej prowizji.
Przykro mi się robiło, że do pracy były chętne osoby, ale musieliśmy im odmawiać, ze względu na brak znajomości języka nawet w takiej formie podstawowej. Były nawet takie sytuacje, że jak przeprowadzałam rozmowę rekrutacyjną po niemiecku to słyszałam w słuchawce telefonu w tle jak druga osoba podpowiada mojemu rozmówcy co ma mi odpowiadać, no cóż nie mogłam udawać, że tego nie słyszę 😅
Z drugiej strony też rozumiem rodziny, które martwiły się o najbliższych więc nie chciały ryzykować oddania pod opiekę komuś kto nic nie jest w stanie zrozumieć po niemiecku.
Była nawet dość "zabawna" konsekwencja tego, że do pracy pojechała opiekunka bez znajomości języka(robiliśmy wyjątki jak rodzina niemiecka wyrażała na to zgodę z braku innej opcji). Opiekunka zamiast posmarować twarz seniorce kremem do twarzy, użyła kremu na hemoroidy. Staruszka skończyła z podrażnioną mocno twarzą, podobno była cała czerwona, a opiekunka została natychmiast oddelegowana z pracy.
Dużo też było niestety przypadków, że do pracy jechały osoby, które robiły sobie melinę w domu seniora. Istniała czarna lista takich osób, która była wymieniana z innymi firmami córkami (a było ich sporo). No ale i tak ciągle trafiały się nowe kwiatki.
Generalnie bardzo podziwiam osoby, które zawodowo się zajmują osobami starszymi bądź niedołężnymi, z historii które się nasłuchałam o dźwigania czy braku szacunku to uważam, że jest to bardzo niedoceniany zawód. No ale żeby nie było opiekunki też potrafią być chamskie wobec ludzi, którzy na to nie zasłużyli. Najfajniejsze było to że była masa Par opiekun-senior, którzy się uwielbiali i nie chcieli żadnych zmian i współpracowali ze sobą latami :smiley:
Z minusów w tej pracy było to, że uważam że zarządzanie było bardzo drewniane i przedpotowe xd bardzo lubiłam swoją bezposrednia przełożoną i pomimo posiadania pod sobą swojej przyjaciółki, nie traktowała jej lepiej od innych. Była bardzo sprawiedliwa i obowiązkowa. No niestety minusem było to, że się trzymała zasad, które kompletnie nie wpływały na produktywnosc pracowników, a raczej tylko ich demotywowalo. Czyli na przykład, spóźniasz się raz na ruski rok 5 minut, to zostań 5 minut dłużej, co tam, że nic w tym czasie więcej nie zrobisz bo nie podpiszesz umowy, ani nie porozmawiasz z nikim, ale siedz i udawaj, że pracujesz xd
Kolejny, że też nigdy nie było wiadomo, kiedy się skończy pracę, mógł zadzwonić ktoś 5 minut przed końcem pracy i podpisać umowę co trwało ok 40 minut czasem nawet więcej i trzeba było siedziec, a potem można było to odebrać, ale tylko do końca tygodnia xd bardzo mnie to stresowało, ponieważ jak nie wyszłam o czasie to nie miałam już szans zdążyć na autobus, który jeszcze ominie korki, a kolejne już stały w korkach ponad godzinę...
Nielogiczne było też to, że dziennie trzeba było wykonać X połączeń, nie ważne, że nieefektywnych ważne żeby dzwonić. Jak dostawałam opieprz za mała ilość połączeń ( co z tego, że była na górze tabeli wyników z podpisanymi umowami), jeżeli nie wykonałam X połączeń. To w końcu liczy się ilość czy jakość?
Nie wiem jak teraz radzi sobie ta firma, ale za moich czasów dobrze, traktowała swoich opiekunów i robiła bardzo dużo, żeby dać im poczucie bezpieczeństwa, więc jakbym miała jak polecać to raczej bym poleciła dla kogoś chętnego do pracy z dziadkami, ale no to na tamte czasy, kompletnie nie wiem jak jest teraz.
Z takich ciekawostek to zabawnie się patrzyło na laskę, która usilnie próbowała nawiązać romans z jedynym typem w jej zespole, który na dodatek był 2 metrowym czadem. Była mężatka i miała dzieci, ale co się nasłuchalo o plotkach na wyjazdach integracyjnych to tylko potwierdza statystyki, że najwięcej zdrad jest między ludźmi z pracy. Jednym z jej sposobów podrywu było przychodzenie do pracy z dekoltem po sam pępek xd miała czym oddychać więc nawet ja "zerkalam" bo ciężko było tego uniknąć skoro były one "gigantyczne" xd
No i największy minus był taki, że na rozmowie o przedłużenie umowy, dostałam tylko 200 zł podwyżki xd było to dla mnie tyle co nic i w tamtym momencie ruszyłam z wysyłaniem CV, a rozmowy wstępne przeprowadzałam w toalecie ówczesnej pracy, czułam się poniekąd oszukana bo podwyżka miała być w teorii o 1k więcej.
Niestety również w trakcie tej pracy pojawiły mi się poważne problemy zdrowotne, musiałam zrezygnować z pracy i wrócić do domu rodzinnego. I dzięki naszej kochanej służbie zdrowia, wydawałam wszystkie oszczędności na diagnostykę, ale koniec końców po roku udało się znaleźć przyczynę. Choroba mnie psychicznie wyczerpała ale dała coś jeszcze, wyjebke na to czy znajdę lepszą pracę czy nie. Robiłam swoje kształciłam się o ile mi pozwało na to zdrowie i wysyłałam CV jak już mi się poprawiło. Był to okres który był istnym szaleństwem jeżeli chodzi o ilość ofert. Telefon dzwonił do mnie co chwilę, więc mogłam sobie przebierać w pracach i wybrzydzać. Ostatecznie wybrałam to miejsce pracy w którym jestem obecnie już od prawie 5 lat. Opiszę ta pracę w kolejnym poście, który jak na razie będzie ostatnim z tego cyklu.
Myślę o dodanie kolejnego cyklu czyli opis życia na wynajmie, ze współlokatorami. Mieszkałam w naprawę wielu mieszkaniach i z naprawdę różnymi ludźmi, więc byłby to też opis warunków i może zaciekawi to kogoś kto szuka mieszkania, ale nie ma porównania i wiedzy jakie są mankamenty mieszkań we mieście wojewódzkim.

> Myślę o dodanie kolejnego cyklu czyli opis życia na wynajmie, ze współlokatorami. Mieszkałam w naprawę wielu mieszkaniach i z naprawdę różnymi ludźmi, więc byłby to też opis warunków i może zaciekawi to kogoś kto szuka mieszkania, ale nie ma porównania i wiedzy jakie są mankamenty mieszkań we mieście wojewódzkim.
Koniecznie!
Świetnie się czyta Twoje teksty i zasmuciłem się, a jednocześnie ucieszyłem, że nie opiszesz więcej prac, ponieważ obecna firma jest na tyle dobra, że jesteś w niej już tak długo.
> które robiły sobie melinę w domu seniora. Istniała czarna lista takich osób
Przypomniałem się taka akcja - mamy taką starszą panią 95 lat to jej trochę pomagamy, my i inni Sąsiedzi, bo jest sama z tym za granicą, przez jakiś czas pracowała dla niej Ukrainka która się opiekowała i mieszkała tam.
Brała za to 7000 netto. Kurna, niezły hajs i jeszcze na wynajmie mieszkania oszczędność.
dildo-vagginsGruba ryba
40piorunówPijcie ze mną kompot, w #pracbaza czeka na mnie już umowa na rok. W lutym chwaliłem się że dzwonili na rekrutację, później od marca do kwietnia pisałem o kolejnych etapach rekrutacji a w maju o pierwszym dniu w nowej pracy.
Dziś managerka wzięła mnie na rozmowę czy chciałbym zostać na dłużej, ofc się zgodziłem. Podwyżki nie będzie ale jest premia uznaniowa która jest w zasadzie co miesiąc i trzeba się na prawdę opierdalac żeby ją stracić. Premii jest 10-15%.
Managerka powiedziała że po roku zadecydujemy czy zostanę dalej jako specjalista czy będę jako starszy specjalista/ekspert a ogólnie po roku umowa na czas nieokreślony.
Fajnie mieć konkretną ścieżkę na widoku bo to daje trochę motywacji.
Pytałem się jej czy ma jakieś uwagi do mojej pracy, powiedziała że jedynie muszę dokładniej notować albo włączać transkrypcję na spotkaniach bo czasem jakieś rzeczy zdarza mi się zapomnieć (a jest ich w ciągu dnia od c⁎⁎ja), ale ogólnie jest z mojej pracy zadowolona.

@dildo-vaggins gratulacje! Pamiętam wpisy sprzed tych paru miesięcy i trzymałem kciuki cały czas, dobrze widzieć że początkowe nadzieje się zrealizowały :)
@dildo-vaggins czyli pani macha ci kiełbasą przed nosem. Ale podoba mi się to podejście, tylko jak mogłeś czytać w postach @WujekAlien jak to jest z obietnicami. Trzymamy kciuki bo wydaje się spoko firma.
EvivalarteFenomen
23piorunówŻycie mnie przeżuło i wypluło. Mieliśmy intensywny weekend a powrót do pracy był dość bolesny
5 asapow i który kurde najważniejszy? Dla każdego inny i zdecydowałam że hierarchia w firmie wyznacza trendy.
Ale żeby było zabawniej to opowiem wam moje ostatnie 30 godzin w dużym skrócie.
Sypie mi się zadanie bo nie wyrabiam na zakrętach i idę do koleżanki która jest trochę wyżej w hierarchii ale teoretycznie się wspieramy. W każdym razie jak się sypie to mam jej mówić. No i zgłaszam że moja droga robi się chujowo. Na co dostałam komunikat że mam przyjść dopiero wtedy kiedy będzie ch⁎⁎⁎ia z grzybnią. No i poszłam dalej robić swoje no i nie dość to, po pracy przyszłam do domu i do 21:00 i tak szukałam rozwiązania na wszelkie sposoby. Przechodzę rano i ponieważ nic nie wskórałam no to zgłaszam na dzień dobry że jest ch⁎⁎⁎ia z grzybnią. Sprawa zaczyna się jakoś tam toczyć ale po paru chwilach dostaję komunikat że co tak późno przychodzę. Xd
Dla ciekawych zakończenia to udało mi się coś tu ogarnąć i ustalić z drobną pomocą koleżanki. No szczerze mówiąc jestem tak zmęczona że podwaliny zrobiłam ale nie miałam sił skleić.
Dyskusja w tym wypadku są zbędne, ale mamy wnioski z zaistniałej sytuacji. Bo przy okazji wyszło dużo ciekawych smaczków.
Pierwszym wnioskiem jest oczywiście że jeżeli umiesz liczyć to licz na siebie.
Drugim wnioskiem jest to że wierzenie w czyjeś zaangażowanie oraz rozeznanie może być sporą naiwnością.
Trzeci wniosek jest taki że chyba za bardzo się staram w stosunku do pozostałej ekipy i jeżeli nie chce sama siebie zarypać to muszę coś zmienić
Ale wiecie co? Z drugiej strony dalej widzę swoje cechy które mówią to jasno że jeżeli chodzi o drugiego człowieka to ja nie potrafię zostawić go bez pomocy. Bo tu kwestia się miała a propos innych ludzi.
Dobrze jeśli poszło do przodu, ale zastanów sie czy Twoje zdrowie jest warte tej roboty. Podpowiem: Nie jest!
Musisz zrobić coś aby mniej się angażować, bo w dużej firmie twojego poświęcenia:
A - nikt nie zobaczy
B - nikt nie doceni
Pamiętaj że w pracy najważniejszy jest szacunek do samego siebie!
Jim_MorrisonGruba ryba
3piorunów#alkohol #pracbaza #pasjonaciubogiegozartu
Żona mojego szefa w ogóle nie pije. Więc często jeździmy do niej na dmuchanie.
WujekAlienLider
38piorunów
Ten moment kiedy cieszysz się że jesteś na dole łańcucha pokarmowego ❤️
WonszZagladyPsaTytan
9piorunówJutro mam spotkanie rekrutacyjne w sprawie roboty. Pierwsze od pół roku. Jak się nie uda, to będę w głębokiej d⁎⁎ie. Znaczy głębszej niż teraz. A już grzebie w jelicie grubym w poszukiwaniu gówna. #praca #pracbaza #shitpost

Rzuc tym tekstem na dzień dobry na rozluźnienie atmosfery i dalej już jakiś pójdzie :smiley:
Połamania CV :smiley:
hejtoanonimInspirator
62piorunówNie znam się na AI.
U nas w pracy dział IT usilnie wdraża rozwiązania oparte o AI, głównie na własne potrzeby. Cały helpdesk idzie najpierw przez AI, więc nie można się za cholery dogadać bo trzeba czytać ten bełkot. Jak mocno nie idzie to na jakiejś zasadzie włącza się pracownik, widać to po stylu wypowiedzi, jak piszemy z AI wiadomości są kwieciste, zawsze kropki na końcu zdania, wypu katowane listy i zwroty których człowiek używa rzadko.
Miałem dzisiaj problem z komputerem i dobiłem się w końcu do człowieka, ale człowiek był tylko pośrednikiem. Co chwilę kopiował komunikaty błędów, wklejał na swój monitor do jakiegoś narzędzia i przyklejał do mnie jakieś skrypty które miały pomóc. Chwilę obserwowałem i mam wrażenie że kompletnie nie rozumiał o co chodzi, na zasadzie będę rzucał kamieniem aż w końcu trafię
Po godzinie skapitulował.
Mam wrażenie że za jakiś czas zginiemy. Staniemy się coraz bardziej oderwani od technologii, która będziemy użytkować bez jakiegokolwiek zrozumienia.
Ja jako petent, osoba która ma problem czuję się źle, mam wrażenie że firma w której pracuje ma mnie w pompie bo nie pomagał mi żywy człowiek który chciał mi pomóc tylko bezduszna maszyna.
Nie umiem dokładnie przekazać o co mi chodzi ale może ktoś zrozumie, mam wrażenie że zamiast nas łączyć, to technologia jeszcze bardziej pogłębia dystans między ludźmi. No bo nie mogę podejść do działu IT i powiedzieć potrzebuje to i to albo coś mi nie działa, muszę się przebijać przez tego jebanego agenta AI.
Gdzie ten optymizm z 2015 roku ze świat będzie lepszy....
#praca #pracbaza #sztucznainteligencja #ai #dyskusja #gownowpis #zalesie
---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
#anonimowehejtowyznania #hejtoanonim
Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca
> Gdzie ten optymizm z 2015 roku ze świat będzie lepszy....
Został zmonetyzowany przez socjopatów, ktorzy od zawsze manipulują młodymi by och potem wykorzystać i utrzymać POZYCJE, władze, pieniądze.
Bez kryzysu klas nic sie nie zmieni. Zaraz dostanę łatkę salinistyxD Już nawet lewicowe bojówki nie maja co kraść, bo pieniądze fiducjarne, a u złotnika same atrapy rozwodnione srebrem z Indii ( tak apart i kruki to hinduskie złoto xD).
Za dużoMyślisz, zaraz ktoś ci zaproponuje terapie. Walniesz medyczny stymulanty i poczujesz sielepiej, przecież to ADHD. /s
<havla nagila w tle>
Kto miał doczynienia z helpdeskiem z Bangladeszu, ten z helpdesku AI się nie śmieje.
WujekAlienLider
48piorunów
Rzeczywistość korpo. Wczoraj właśnie olałem takie korzystając z tego że szef jest na urlopie. Spotkanie sie i tak odbyło ale trzymam się wersji że myślałem że odwołane z powodu jw.
@WujekAlien jeszcze lepsze są spotkania zawierające tytuł, brak rozpiski o czym będą a ostatecznie się okazuje, że wcale nie dotyczą Twojej działki
maximiliananMistrz
84piorunów
@maximilianan jak zaczniesz myśleć o czymś to się liczy jako zaczęte :smiley:
@maximilianan widocznie dostępy wygasły, tydzień temu wszystko działało prawidłowo, prośba o pilne wsparcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
MarchewGruba ryba
9piorunówNowe uprawnienia PIP i przenosiny z "fikcyjnych" B2B na UoP.
Jak sądzicie, będą kary i trzęsienie ziemi czy raczej jedynie kilka "pokazowych, medialnych" akcji a następnie martwy przepis?

Martwy przepis, chyba że jakiś sfrustrowany pracownik się poskarży.
WujekAlienLider
62piorunów
Tak to działa w korpo. Jak nic nie potrafisz to awansujesz. Jak coś potrafisz to będziesz musiał to robić do końca zycia
@kodyak niezastąpieni nie awansują.
SzubiDubiDUAutorytet
93piorunówPracuję na wielkim parku logistycznym składającym się z kilku hal w którym mieści się kilkanaście firm. Całe to centrum stoi w szczerym polu i do najbliższego sklepu mam jakieś 3 kilometry.
Dużo gęb do wyżywienia - czyli idealny biznes dla dostawców typu "Pan kanapka" i teraz opowiem wam jak pięknie to można spierdolić xD
Cały teren został zdominowany przez jednego dostawcę. Przywozi kilka skrzynek jedzenia a wyjeżdża z pustymi skrzynkami. Ledwo to mieści do auta. No fajnie? Niby tak, tylko to jego jedzenie jest takie sobie. Takie mocne 5/10 w polotach do 7/10.
A mimo to wszyscy i tak u niego kupujemy (no chyba, że ktoś woli gotować w domu) bo reszta dostawców wypierdala się na tak prostych rzeczach, że szok.
Na potrzeby historii nazwijmy tego dostawcą Kanapka Oryginalny.
Kanapka Oryginalny codziennie jest o tej samej godzinie. Czy słońce, czy śnieg, ja wiem że o 8:05 podjedzie kombiak i wyjadą z niego obiadki.
I pojawia się konkurent, chce walczyć o tytuł samca alfa kanapkowych dostawców. Ma smaczniejsze jedzenie. Ceny takie same jak oryginalny ale bije jakością.
Pierwszy dzień jest o 9:00. Drugi o 9:30. Trzeci o 11:00. Czwarty o 7:30 i nikt nie kupił bo nie zdążyliśmy dojechać do roboty. Piąty 10:30. Szósty o 11:00. Siódmego go nie było. Ósmego dnia był około 12:30 jak już wszyscy zjedli obiad.
Za pół roku znowu jest konkurencja. Ma większe porcje i ciut lepsze ceny. Przyjeżdżał dosyć regularnie. Pierwszy dzień 9. Drugi dzień 9. Trzeci dzień 9. Czwarty dzień godzina 12 i chłopa nie ma. Dzwonię gdzie jest - centrala nie wie. Następnego dnia był ktoś inny i mówi że tamtemu zabrali prawko za jazdę po pijaku. Ale ten inny przyjechał raz i nara.
Za pół roku kolejny kanapka chce zdominować, sam Pan Viking. Jedzenie the best. Ale co z tego jak mu dali elektryczne auto i 3 dni z rzędu przyjechał z rana na 8:30 jak czwartego spadł śnieg i przyjechał po 12 bo mu się auto rozładowało i stał i ładował xD No to zmienił harmonogram tak aby doliczyć sobie ładowanie więc był u nas o 6 rano gdy tylko jedna firma pracowała a potem wracał około 12 jak już każdy skombinował sobie inny obiad.
Teraz też przyjechali jacyś, niby jedzenie też OK ale co z tego jak przyjechali 3 dni i tyle ich widzieli.
A do tego za każdą taką akcją lista chętnych na ich obiadki spadają bo masz dwie opcje:
-o 8 rano kupić jedzenie u sprawdzonego gościa co jest codziennie
-olać pierwszego gościa i modlić się, że ten drugi łaskawie dzisiaj przyjedzie gdzieś między 8 a 12.
Więc każdy widzi nowego dostawcę ale już nikomu nie chce się wychodzić, oglądać co ma w ofercie bo wie, że za tydzień już tu go nie będzie.
Jeszcze do tego każda firma zwija się od razu gdy wpadnie jakiś dzień na minusie. A czy muszę mówić, że oprócz robotników jest też dużo biurw które w piątki pracują z domu? I teraz wpada piąteczek i katering jest na minusie tego dnia i już w poniedziałek już ich nie ma xD
#jedzenie #pracbaza #przemysleniazdupy

Przy takim zejściu to tam się chyba nawet opłaci podjechać food truckiem i stać te 4 godziny dziennie (8-12:00) z hot dogami, burgerami czy pizzą. Do teka kawa, napoje i lody. Dać opcję budżetową i premium i biznes się kręci.
Trochę Cię rozczaruje. Na chwilę obecną nie muszą mocno się starać bo rynek gotowego żarcia ma jeszcze mnóstwo miejsca na rozwój. Robię teraz przy rozbudowie zakładu produkcyjnego jednej z takich firm - w kilka miesięcy po otwarciu pierwszego etapu rozbudowy przerób wzrósł im o 100 % i z planowanej dalszej rozbudowy o kolejne 1000 M2 robi się 5000 M2. Zmiany w projekcie polegające na zwiększeniu rozbudowy wprowadzają co kilka miesięcy - w jednym miejscu już 3 razy fundamenty laliśmy bo się w międzyczasie koncepcja zmieniała, jak ktoś kiedyś to odkopie to będzie miał niezły mindfuck. Z rozmowy z gościem który koordynuje ta rozbudowę wynika że ten rynek w Polsce w porównaniu do zachodu nie osiągnął jeszcze połowy w przeliczeniu na mieszkańca.
@Kuba0788 co wspólnego ma rozbudowa hal w twojej okolicy z panami kanapkami którzy nie umieją być konkurencyjni?
Earl_Grey_BlueGruba ryba
18piorunów
@Earl_Grey_Blue słowiański przykuc
@GazelkaFarelka wypracował swoje ROBOczogodziny i odpoczywa
AniaSWirtuoz
4piorunów
@AniaS POV: "wyrabiasz" 72 godziny na dobę, kasujesz szpital na 26 tysięcy za godzinę, ale i tak robisz z siebie ofiarę hejtu ¯\\_(ツ)_/¯
@NiebieskiSzpadelNihilizmu no bo to jest hejt, pachnie psyopem na kilometr, ale za to bardzo ładnie wchodzi w polskie zawistne umysły.
@vrkr psyopem :grinning: może ludziom się w końcu ulało i tyle. Zwłaszcza jak porównasz jakość i dostępność leczenia do pensji
@TwojStaryJeSuchary wiadomo, zupełny przypadek mordo, że akurat teraz :rolling_on_the_floor_laughing: jakoś jak pis rządził i kręcił wyceny w kosmos, jednocześnie ograniczając miejsca na specjalizacjach i kładąc chuja na pilnowaniu czasu pracy (nfz ma te dane na klik) - to było wszystko spoko. Teraz nagle, pisowski stanowski odkrył aferę - a za nim polaczki odkryły, że są jebane w dupę.
Ciekawostka, szefem nfz dalej jest człowiek z nadania pisu. Ale o tym mało kto mówi.
@keborgan akurat z lekarzami i PiS i PO są w pełni winne. I ja tam żadnego spisku nie szukam, chcę tylko pełnej jawności informacji. PO to zrobi prawda?
@TwojStaryJeSuchary Ale co masz na myśli przez pełną jawność? Wynagrodzenie jest daną osobową. Wymagałoby ustawy. Ćpun podpisze, prawda?
@keborgan zanonimizowane wynagrodzenie nie jest daną osobową. A kontrakt ze spółką lekarza tym bardziej nie jest daną osobową. Postaraj się bardziej.
Na dzień dzisiejszy PO w pełni zasłużenie przegrywa wybory.
Napiszę tylko tak: Albo zrobią porządek ze służbą zdrowia albo przyjdzie ktoś kto obieca że zrobi
@TwojStaryJeSuchary Skąd ja mam wiedzieć, co masz na myśli pisząc "pełna jawność"?
> psyopem :grinning: może ludziom się w końcu ulało i tyle.
@TwojStaryJeSuchary przecież to jest kampania szczucia jednej grupy na drugą, żeby wprowadzić "rozwiązania systemowe", które nie tak daleko leżą od tych totalitarnych. Ale i tak ludzie będą przekonywani, i to skutecznie, że to jakaś tam transparentność. Transparentni to powinni być urzędnicy, którzy te umowy z lekarzami podpisują i zatwierdzają, ale nie nie to byłby niemalże sabotaż państwa.
To jest aż żenujące łapać się na taką narrację jako na coś dobrego dla "społeczeństwa" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@vrkr no przepraszam. Publiczny szpital? Publiczny grosz? Poproszę o zanonimizowany raport o wydatkach na pensje. Dziękuję dobranoc.
@TwojStaryJeSuchary Zakładając, że te szacunki są ok - jak ta informacja zmieniła twoje życie? Co jeżeli byłoby to 20mld albo 40mld? Moim zdaniem chuja to mówi na temat nadużyć, ale spoko. Nie widzę powodu, żeby nie upubliczniać takich wyliczeń - NFZ ma dostęp do takich danych na klik.
> Nie ma jednej oficjalnej pozycji budżetowej „wynagrodzenia lekarzy”, bo lekarze są opłacani różnymi kanałami:
>
> * etaty w szpitalach,
>
> * kontrakty B2B,
>
> * umowy cywilnoprawne,
>
> * prywatne podmioty, które mają kontrakty z NFZ,
>
> * uczelnie i instytuty.
>
>
> Można jednak zrobić przybliżenie.
>
> Szacunek dla Polski (2025/2026)
>
> 1. Cały budżet NFZ
>
>
> NFZ dysponuje kwotą rzędu ponad 220 mld zł rocznie* na świadczenia zdrowotne.
>
> Samo leczenie szpitalne to ok. 95–100 mld zł rocznie*.
>
>
> 2. Udział wynagrodzeń personelu
> W ochronie zdrowia wynagrodzenia stanowią często ok. 50–60% kosztów placówek medycznych (zależnie od typu placówki).
>
>
> Jeżeli przyjąć ostrożnie:
>
> 220 mld zł × 50% = 110 mld zł na wynagrodzenia całego personelu medycznego i pomocniczego*.
>
>
> Ale lekarze to tylko część tej kwoty.
>
> 3. Lekarze
> W Polsce jest około 150–160 tys. lekarzy z prawem wykonywania zawodu, ale nie wszyscy pracują klinicznie. Zakładając:
>
>
> * ok. 120 tys. aktywnych lekarzy,
>
> * średni całkowity koszt wynagrodzenia finansowanego z systemu publicznego np. 20–25 tys. zł miesięcznie brutto (bardzo zgrubnie, bo rozkład jest ogromny),
>
>
> otrzymujemy:
>
> 120 000 lekarzy × 22 500 zł × 12 miesięcy
> ≈ 32,4 mld zł rocznie
>
> Czyli rozsądny rząd wielkości to:
>
> około 30–40 mld zł rocznie na wynagrodzenia lekarzy finansowane pośrednio lub bezpośrednio ze środków publicznych
>
> To nie obejmuje całej prywatnej medycyny.
@keborgan nie per budżet ale per szpital. Co by mi dała tą informacja? Bardzo dużo. Na przykład opozycja może wykazać, że jest za mało lekarzy i może być ich więcej bo budżet jest. Itd.
Jak mawiał JP2 „prawda was wyzwoli”
Linia obrony (pewnie obrony PO) którą przyjmujesz jest bardzo słaba.
Jeśli PO nie podejmie próby reformy tylko będzie udawać że problemu nie ma - straci władzę.
Jeśli podejmie próbę - być może straci władzę ale szansę ma już większe że się wybronią
O tym braku chęci do ryzyka wszystkich obecnych zachodnich rządów mówił Magierowski na spotkaniu z Dymkiem i Kitą i się z tym zgadzam. I po kolei wszyscy będą tracić władzę na rzecz populistów.
Albo rządzisz albo udajesz że rządzisz. A ludzie już mają serdecznie dość PRu
@TwojStaryJeSuchary No i taki jest właśnie efekt tego szczucia, to lekarz jest ten zły, więc musimy uderzyć w ich pensje. W tej kolejności ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie, nie szukamy już systemowej transparentności np. jawności umów publicznych i rozliczalności obu stron za decyzje. Zamiast tego, dyskurs jest na etapie: musimy znaleźć sposób, żeby dojebać tym lekarzynom, bo jak oni śmią śmieć brać tyle kasy.
Państwo może i jest demokratyczne, ale mental społeczny jest bliżej wschodu niż myślisz.
@vrkr Nie. Musimy wykazać, że kasa na pensje jest. I za TAKIE zarobki to ja oczekuję pracy w jednym miejscu, monitoringu czasu pracy w jednym miejscu, otwarcia zawodów lekarskich itd.
Ujawnijmy zarobki (anonimowo), co w tym złego? Wiemy ile zarabia nauczyciel, strażak, policjant. Dowiedzmy się ile zarabia w publicznej placówce lekarz. No co to szkodzi?
@TwojStaryJeSuchary No i dlatego jebiemy lekarzy? Że są skuteczni w lobbowaniu i dbaniu o swój interes? No zastanów się nad tym trochę głębiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@vrkr tak, dlatego jebiemy lekarzy, górników, polityków i emerytów policyjnych.
Publiczny grosz - mówi to panu coś?
Ale spoko, machający papież w 2027, wjeżdża ci PiS z Konfą z większością konstytucyjną, poczekam jakie wtedy mądrości tu będą obrońcy demokracji wypisywać
Jeszcze raz, do znudzenia:
Albo rząd naprawi ochronę zdrowia albo przyjdzie ktoś kto obieca że to zrobi.
Tu już żadne artykuły w Wyborczej czy Polityce nie pomogą
> nie per budżet ale per szpital.
Podziel sobie przez liczbę szpitali :upside_down_face: No dobra, są różnej wielkości, zleciłem czatowi szacunek.
Mały szpital - 2mln
Średni - 8mln
Duży - 19mln
Ponownie, zakładając że szacunki są ok - jak ta informacja zmieniła twoje życie? Czego się więcej dowiedziałeś?
> Co by mi dała tą informacja? Bardzo dużo. Na przykład opozycja może wykazać, że jest za mało lekarzy i może być ich więcej bo budżet jest. Itd.
Opozycja to może najpierw odniesie się do tego, co sama narobiła w tym temacie? Bo na razie to tak wygląda, że rządzili 8 lat, spierdolili co się dało spierdolić - a teraz wyją, że jest spierdolone.
> O tym braku chęci do ryzyka wszystkich obecnych zachodnich rządów mówił Magierowski na spotkaniu z Dymkiem i Kitą i się z tym zgadzam. I po kolei wszyscy będą tracić władzę na rzecz populistów.
Szkoda, że tacy mądrzy nie byli przez 8 lat rządów pisu.
Zakończę jeszcze pytaniem - jeżeli po przygotuje najlepszą ustawę na świecie - to czy ćpun podpisze (T/N)?
@keborgan tylko do ostatniego akapitu się odniosę - takie stawianie sprawy to przegranie wyborów i scenariusz jak z Dudą.
Co robi rząd? Nic, bo Nawrocki. To przepis na katastrofę.
Again - żyjemy w DEMOKRACJI. Lud (w tym ja) chce informacji o zarobkach lekarzy. chce porządku w ochronie zdrowia. Nie chce wymówek (a bo za PiSu)
Albo Tusk im to da albo przyjdzie ktoś inny. Tyle.
Albo rządzisz albo tracisz władzę.
@TwojStaryJeSuchary Szkoda, że lud (w tym ty) nie stawiał w ten sposób sprawy przez 8 lat pisu. Tylko wiesz...oni mieli pełnię władzy i mogli naprawić wszystko (o hossie na rynkach i braku zagrożenia ze wschodu przez większość czasu nie wspomnę). Ciekawe czemu tego nie zrobili? Taki detal - ale weź przypierdol się do tuska, który rządzi mając niedojebanych koalicjantów i antypolskiego prezydenta.
Jawność tak, naprawa tak - ale kurwa ogarniajcie proporcje, bo was nakręcają ci, którzy największego burdelu narobili.
@keborgan takie ich prawo. Nie mają zarzutów , nie siedzą, zabetonowali układ - to wszystko fakt. Ja PiS mam w pompie, podpięli się pod nośny temat (zresztą uważam że też oberwą rykoszetem )
> tak, dlatego jebiemy lekarzy, górników, polityków i emerytów policyjnych.
>
> Publiczny grosz - mówi to panu coś?
@TwojStaryJeSuchary przykro mi, ale popieranie jebania jednej grupy społecznej, to jest stanowisko godne jakiegoś starego komucha. To co należy zrobić, to wymagać, żeby urzędnicy odpowiedzialni za podpisywanie umów byli rozliczani adekwatnie do szkód jakie spowodowali. To państwo polskie jest tu systemem wspierającym patologię, a nie działania lekarzy.
Jeśli chcesz mieć system, który się równoważy, to trzeba go zreformować tak, żeby kompetentni ludzie byli na decyzyjnych stanowiskach, ale nie wprowadzać kolejną patologię do systemu pełnego kast.
@vrkr to
prawda ale kasty które już powstały też trzeba zwalczać bo one zawsze będą dążyć do wypaczenia systemu. Ale ogólnie masz
rację z tym systemem