ElvisiakoKosmonauta
113piorunów
Tez mam tyle...
!tylko w euro xD
@Elvisiako taka strata to żadna strata xD
Dołączył/a:
ElvisiakoKosmonauta
113piorunów
Tez mam tyle...
!tylko w euro xD
@Elvisiako taka strata to żadna strata xD
ElvisiakoKosmonauta
7piorunów118 931 433 - 250 - 250 - 250 - 162 - 170 - 250 - 88 = 118 930 013
Za zeszly tydzien
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
ElvisiakoKosmonauta
6piorunów
@Elvisiako kurła on na pedqły napedzany ze tak wolno jechał?
ElvisiakoKosmonauta
15piorunówDeszczowy piątek, ale nie w mojej kuchni :smiley:
Będę monotonny, ale lubie zakończyć tydzień pracy piątkowymi naleśnikami.
Tak więc smacznego :smiley:

@Elvisiako smacznego 😉
ElvisiakoKosmonauta
23piorunów23 871,89 + 5,82 = 23 877,71
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
ElvisiakoKosmonauta
11piorunów118 944 288 - 150 - 165 - 250 - 200 - 250 - 170 - 250 - 145 - 250 - 160 - 200 = 118 942 098
Serki wiejskie i twarogi z poprzedniego tygodnia
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
ElvisiakoKosmonauta
9piorunów118 986 092 - 250 - 175 - 250 - 250 - 250 - 190 - 180 - 250 - 170 = 118 984 127
Twarogi i serki wiejskie z zeszłego tygodnia.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
ElvisiakoKosmonauta
16piorunówWiem, że gorąco ale naleśniki się smażą :smiley:
Smacznego i dziękuję :smiley:

@Elvisiako nic nie szkodzi, zawsze można zjeść z lodami ( ͡° ͜ʖ ͡°)
ElvisiakoKosmonauta
12piorunówMam nadzieję, że nie trafię dzisiaj do Gorących, bo to byłaby przesada.
#upaly #gownowpis
ElvisiakoKosmonauta
126piorunówPodsumowanie remontu kuchni.
Poprzedni wpis: https://www.hejto.pl/wpis/chyba-mamy-to-drodzy-panstwo-star-struck-co-sie-dzialo-ostatnio-znajdziecie-pod-
Cześć! Postanowiłem zakończyć temat remontu podsumowaniem kosztów. Ale zanim ono samo, to rant na fachowców.
No ja pierdzielę, w Polsce jak zamawiasz fachowca do usługi to musisz się znać na jego robocie lepiej od niego. Co z tego, że przyjedzie Ci gość co podobno 20 lat składa takie kuchnie jak trzeba mu wisieć nad głową bo inaczej odwali popelinę.
Poprosiłem o wycięcie otworów pod wszystkie gniazdka i puszki. "Tak tak, wytniemy". Wracam pół godziny później i widzę, że 3 szafki już wiszą, a wśród nich jedna narożna bez wyciętego otworu.
Z trzy razy tłumaczyłem im, jak mają wyciąć płytę przyblatową, bo chciałem w jednym kawałku mieć kształt odwróconej L pod oknem. Cały pierwszy dzień mi mówili, że nie zrobią tego tylko potną na kawałki po 60cm. Dopiero jak powiedziałem, że ja takiego badziewia nie chce mieć montowanego i że to jest kształt L a nie U to jakoś dotarło do tych łbów.
Otwory pod dwie puszki w płycie przesunięte o centymetr, więc jedno gniazdko było problematyczne do wstawienia.
Gdybym wiedział, ile stresu i wkurzenia wygenerują te 2 dni to jednak sam bym ryzykował kupienie frezarki i robienie łączeń rzymskich. Może wyszłoby gorzej, ale dużo taniej.
A co do kosztów, to przechodzę do mięsa.
Dla tych, co ominęli poprzednie wpisy:
* Podłogę kładłem z żoną i kumplami
* Ściany robiłem z żoną i kumplami
* Jesteśmy amatorami i nie znamy się na tym
* Główne źródło wiedzy to Mario Budowlaniec i inne internety
* Narzędzia miałem od kumpli więc ten koszt również zerowy
Koszty w PLN:
* Meble kuchenne z transportem - 17447
* Płytki z transportem (dowóz do klatki, wniesienie do mieszkania samemu) - 1298,52
* Agd z transportem - 4460,99
* Montaż mebli - 4200
* Mnóstwo różności z Castoramy i Leroya typu farby, kleje, mieszadła, dłuta, gniazdka, puszki, silikony, złączki, przewody wodne itp - 2759,72
Suma wyszła 30 166,23 PLN.
Na zdjęciu efekt po wyjściu monterów mebli, jeszcze przed zalozeniem reszty gniazdek.
Dzisiaj już tak sterylnie nie jest 😉
Dla porównania wrzucam zdjęcie tego, jak kuchnia wyglądała przez ostatnie zapewne 20 lat :smiley:

@Elvisiako gratulacje! Zawsze lepiej samemu sp⁎⁎⁎⁎zyć niż komuś za spieprzenie płacić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Z tymi meblami to jaki absurd jeśli chodzę o cenę, sam robiłem kuchnie niedawno to wiem.
Żeby to byli stolarze a to zwykli płyciarze w większości przypadków xD Gratki i teraz można się cieszyć, kuchnia to najgorsze do remontownia zaraz po łazience więc ile tego drugiego nie masz do roboty to chillera xD
ElvisiakoKosmonauta
45piorunówChyba mamy to Drodzy Państwo :star-struck:
Co się działo ostatnio znajdziecie pod linkiem: https://www.hejto.pl/wpis/ale-odwalilem-popeline-ale-po-kolei-poprzedni-odcinek
Dzisiaj postanowiliśmy wziąć los za rogi i podejsc po chamsku. Plamy niewyschnietego gipsu spowodowały że suszyliśmy je suszarkami. Z dobre 8h na dwie suszarki było suszone, w międzyczasie zacierane te gipsy, które już były wyschnięte. Wiem, januszerka pełną gębą ale jak terminy gonią to trzeba jakoś sobie radzić jak mawia Mario Budowlaniec. W miedzyczasie przyjechało agd. Walczyliśmy tak do chyba 18ej kiedy już gipsy zrobiły się dostatecznie suche.
Pogruntowalismy, pojechaliśmy na zakupy do Castoramy w celach kanalizacyjnych (złączki, rurki, wężyki) i po powrocie szybkie 2 tosty na kolację i jazda z malowaniem na dwa białe kolory (żona twierdzi, że są różne, nie mam podstaw by się nie zgadzać). I tak o 23:5x pomalowaliśmy ostatni pas i jutro się dowiem jak bardzo spierdzieliliśmy robotę xD ostatnie dni każą mi nieco chłodniej patrzeć na nasze umiejętności ale wiem już jedno - do końca życia będę pamiętać zeby ściany wypełniać max klejem lub cementem, a gipsem tylko wyrównywać. Uczcie się na moich błędach, bo ja taki mądry nie byłem 😉
Aaa bo nie powiedziałem najważniejszego. Spieszyliśmy się wszystko skończyć we wtorek, bo w środę wpada ekipa do montażu mebli kuchennych. Chciałem żeby mi zamontowali same blaty, ale chyba nie bylem pierwszym takim cwaniakiem bo skwitowali krótko- albo montujemy całość albo nic. No trudno, przeżyję. Może chociaż meble będą dobrze zrobione w tej kuchni 😉
Dlatego bardzo dziękuję Wam za te liczne piorunki przy wpisach a jeszcze bardziej za słowa motywacji i mega dobre rady jakie od Was dostałem :smiley:
Dam znać jak kuchnia będzie skończona, choć coś czuję że może mnie jeszcze co nieco czekać po drodze xD

Jak ja bym zrobił u siebie to zdecydowałbym się na karton gips.
Jak Ci się będzie chciało, to po skończonej robocie fajnie byłoby zobaczyć podsumowanie z pro-tipami, np. założenia czasowe i kosztowe vs rzeczywistość, największe fakapy, co się przydało etc. - ja bym na tym skorzystał :grinning:
ElvisiakoKosmonauta
43piorunówAle odwaliłem popelinę. Ale po kolei.
Poprzedni odcinek: https://www.hejto.pl/wpis/jesli-sa-to-marketingowcy-firm-lub-marketow-budowlanych-to-mam-dla-was-pomysl-na
Poniedziałek więc nowy tydzień i nowe siły do pracy. Wstaje rano z myślą o zacierania wczorajszych gipsów a tu zonk - połowa jeszcze mokra. Zostawiłem w nocy otwarte okno bo myślałem, że szybciej wywietrzeją. Nie pomyślałem, że może być w nocy za zimno i zbyt wilgotno. A że był mocny przewiew to porobiły się rozstępy jak na tej kolezance, która odkryła kanał Ksiązula i teraz testuje te same lokale.
No odwaliłem koncertowo, ale w końcu musiało się odwalić. Lekko spanikowałem, bo dzisiaj przyjechał mi pomóc Matti a tu nie ma co robić. Aaaale spokojnie, nie ma tego złego. Zamówiony transport mebli przyjechał i już z poniedziałku zderzenie z fachowcami. Bo transport zamówiony z wniesieniem do mieszkania a i tak musieliśmy we dwóch im pomagać. No żenada, nie polecam zadbano.pl, ale oni akurat realizują transporty w Agata Meble. Przez ten czas trochę gipsy przesychaly, żona wzięła się za czyszczenie kaloryfera w kuchni a ja postanowiłem i tak pouzupełniać te rozstępy bo już były przeschnięte. A tam, gdzie już było sucho to zacząłem zacierać a to żyrafą (polecam do duzych plaskich powierzchni) a to kostką z siatką a to samą siateczką pyk pyk na szybkości.
Plan na jutro- pozacierać resztę (O ILE WYSCHNIE), odkurzyć ściany, przejechać je gruntem i pomalować dwa razy. A w międzyczasie przyjąć dostawę agd i oddać stare agd.
Stay tuned, będę informował.

W Agacie zawsze jak zamawiałem z wniesieniem, to miałem wniesione, bez marudzenia. Od małego producenta to już nie, ale uprzedzali od razu
Ja to wolę karton gips, może i są ubytki na metrażu, ale za to o ile szybciej. Pyk, pyk i jako tako
ElvisiakoKosmonauta
23piorunówPolicja poszukuje sprawcy strzelaniny, do której doszło w poniedziałek przy ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Według wstępnych ustaleń nieznany sprawca strzelił kilka razy do drugiego mężczyzny, po czym uciekł. Ofiara nie żyje. W mieście zablokowano drogi.

ElvisiakoKosmonauta
26piorunówJeśli są tu marketingowcy firm lub marketów budowlanych, to mam dla was pomysł na hasło reklamowe: _No to fugo_ (tak, odniesienie do Frugo).
Poprzedni wpis telenoweli remontowej: https://www.hejto.pl/wpis/parafrazujac-tekst-rau-performance-winko-ten-weekend-mnie-dojechal-za-duzo-latan
Dzisiaj niedziela, a plany napięte jak przez cały tydzień. Od rana licząc: gruntowanie ścian, kościółek, śniadanie, mała fucha nie związana z remontem, gipsowanie ścian a na koniec kończenie czyszczenia fug i fugowanie.
_Ja bym się zdecydował na karton gips. Pyk pyk pyk siateczką na szybkości..._
Ale właśnie, nie chciałem ubytków na metrażu ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc dzisiaj wleciał darowany gips gotowy w workach Flugger Sandplast LSR Pro. Prosto z worka do wiadra i nawet bez mieszania od razu na pacę lub kielnię. Polecam jak robicie na szybko remonty. A nawet jak chcecie klasc gładzie na karton gips, ja tam jestem tolerancyjny xD
Gips schnie a tu 19:00 i coś by jeszcze porobił. No to jedziemy fugowanie. Ale zanim fugowanie to trzeba dokończyć wycinanie nadmiaru kleju z pomiędzy płytek oraz resztek klipsów. Jak wam zostają to postarajcie się chociaż te 1-2mm ściąć nożykiem - fuga przykryje 😉
I tak o to po 23:00 pomyte narzędzia i ich operator opisuje swój dzień dla najlepszej widowni w polskim internecie, czekając na sen; który oddziela go od nieuniknionego zacierania gipsów oraz odbioru transportu mebli.
P.S. na fotce fuga wygląda jak przekoszona, ale to nadmiar fugi lezacy na płytce i jeszcze nie wciśnięty :smiley: a fuga to Ceresit Ready to use (chyba CE60), bardzo wygodna w obsłudze.

@Elvisiako bardzo dobra robota 👍👍 BTW na podłodze nie lepiej wylać fugę i paczeć, czy dobrze się rozchodzi :thinking_face:
Dobrze że jaja w ścianie nie trzeba murować... Znaczy się że inwestor płaci 😇
ElvisiakoKosmonauta
64piorunówParafrazując tekst Rau Performance - Winko:
_Ten weekend mnie dojechał_
_Za dużo latania_
Wpis za sobotę, a link do poprzedniego tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/moooj-jest-ten-kawalek-podlogi-poprzedni-dzien
Szybki raport w przerwie niedzieli.
W sobotę w planie były docinki płytek. Poszło szybko i tak jak @100mph sugerował, diaxem najpewniej. Chociaż diax zostawiał grube cięcie, musiałem o tym pamiętać wymiarując docinki.
Ale gilotyna też dała radę, 4 płytki idealnie odkroiła. Ale musieliśmy na każdej z płytek zrobić dobre 10-15 rzezów rysikiem zanim łamałem płytkę (nie wiem czy wina rysika czy naszych umiejętności, ale dało radę).
Niestety rzuciliśmy się też na zrobienie zwrotów w sklepach w sobotę i dokupieniem rzeczy na niedzielę (j⁎⁎ać niedziele niehandlowe) na czym straciliśmy mnóstwo czasu i przez to wieczorem musieliśmy zaklejać puszki i czyścić fugi z kleju przed fugowaniem.
Aaa w międzyczasie byłem na szybkiej fuszce i dzisiaj też muszę być, ale jak wrócę to już mamy pogruntowane ściany i w planach jest gipsowanie.
Miłej niedzieli, wrócę z updatem 😉

dobrze idzie! Dzięki za kolejny raport
Idziesz jak burza, brawo! :grinning:
ElvisiakoKosmonauta
49piorunów_Móóój jest ten kawałek podłogi._
Poprzedni dzień: https://www.hejto.pl/wpis/zmian-nie-widac-czyli-remontu-dzien-czwarty-poprzedni-wpis
Remontu dzień piąty. Nareszcie płytki. Tzn miało być tak, że wstajemy, jemy śniadanie i rozrabiam klej. Ehe.
Po śniadaniu pojechałem do Castoramy po poziomicę i tarczę do cięcia ceramiki. Jak wróciłem to ogarnęliśmy, że jeszcze niepogruntowane. Zanim grunt wysechł to zrobiła się 12:00. No ale potem z górki? No prawie. Podłoga może dobrze skuta na równo, ale jednak płytka płytce nierówna. A to trzeba zdjąć kleju, a to trzeba dołożyć, a to docisnąć, a to lekko obrócić żeby fuga ładnie się układała. A plytka 60x60cm lekka nie jest wiec plecy dostały taki trening, że jutro... no wlasnie, jutro powtórka. No nie jest idealnie ale hej! Jakbym chciał idealnie to bym tego nie robił, co nie?
Dzisiaj udało się do 20:30 ułożyć wszystkie 17 całych płytek. Zostały do zrobienia docinki i obawiam się, że jutro nie zdążę ich zrobić. Trochę się spieszę, bo gilotynę do płytek muszę oddać jutro do końca dnia.
Plan robót jest jaki? Wiadomo.
Wrócę z updatem, ciao.

@Elvisiako kiedyś sporo metrów położyłem. Z gilotyną nigdy się nie polubiłem. Płytki pękały i jeszcze krawędzie trzeba było doszlifować. Stwierdziłem, że to pi⁎⁎⁎⁎lę, kupiłem maszynę do cięcia i mam do dziś.
@Elvisiako pyk pyk pyk, płytki jako tako i fajrant
ElvisiakoKosmonauta
33piorunówZmian nie widać, czyli remontu dzień czwarty.
Poprzedni wpis: https://www.hejto.pl/wpis/przegryzam-tosta-twarogiem-wiec-krotki-raport-z-trzeciego-dnia-remontu-https-www
Zobaczyliśmy rano z żoną podłogę i uznaliśmy, że trzeba dokładniej ją poskuwać. Lepiej stracić te kilka godzin ale zaoszczędzić na zrywaniu płytek w przyszłości. 5h zajęło zerwanie kleju do czystej posadzki lecąc dwoma młotami, ok. 8.6m2. Fotki tego nie oddadzą ale jest wyczuwalna różnica między wczorajszym a dzisiejszym stanem podłogi.
Porobiłem kilka dziur w posadzce ale już wiem, że zakleję je Atlasem Ultra Geoflex - żadna reklama, taki dostałem wiec takim będę też płytki przyklejać xD
Ze strat to jedno dłuto się złamało. No i protip na przyszłość - młot zasilany z sieci jest cięższy, ale mocniej zrywa klej. I do niego najlepiej jak najszersze dłuto brac. Ja dokupiłem 40mm bo szerszego nie dałbym rady przesuwać po posadzce. Chociaż może dałbym radę, ale po co się niepotrzebnie męczyć 😉
Żona odkurza posadzkę, więc potem wejdę z gruntowaniem dziur i zaklejaniem ich i może finisz na dzisiaj.
Raczej żadnej płytki dzisiaj nie przykleję, ale może to dobrze. Lepiej z nową energią w piąteczek zacząć kolejny etap. Czy nie? 😉

Jak posadzka trzyma poziomy to zazdro, u mnie na remoncie leci w każdą stronę i trzeba skuwać xD
ElvisiakoKosmonauta
52piorunówPrzegryzam tosta twarogiem, więc krótki raport z trzeciego dnia remontu.
https://www.hejto.pl/wpis/remont-dzien-drugi
Tata odwalił kawał elektrycznej roboty. Puszki, gniazdka, kable. Nic mi to nie mówi ale wygląda świeżo i dobrze. Ja w międzyczasie skuwałem dalej podłogę w przerwie między podkuwaniem dróg na kable, wnoszeniem zamówionych płytek i robieniem zakupów ad hoc (bo jednak za mało o jedną puszkę kupiłem więc od razu gniazdka dokupiłem). Wpadł też Kuba, któremu pomagałem przy zaciąganiu gipsów i zrewanżował się pomagając skuwać podłogę drugim młotem i pozyczając ogromną ilosc sprzetu. Także sąsiedzi na pewno już mnie kochają po tym koncercie na dwa młoty (a jak liczyć ich operatorów, to na cztery młoty)
Jeszcze w planach odwiezdz tatę na pociąg, oddać odkurzacz który nie działa i pożyczyć uchwyt do płytek. I kto wie, może jutro pierwsze płytki zostaną położone :star-struck:
Jestem zmęczony jak koń po westernie, ale równie usatysfakcjonowany.

> odwiezdz
Chryste Panie
ElvisiakoKosmonauta
69piorunówRemont dzień drugi.
https://www.hejto.pl/wpis/no-to-polski-urlop-czas-zaczac-kuchnia-pamieta-poczatek-xxi-wieku-wiec-przyda-je
Dzisiaj kucie ścian i podłóg. O ile ściany szły jako tako tak dwudekadowy klej na podłodze trzyma się jak polityk stołka. Już wiem, że szykuje się lekka obsuwa w pracach, bo podłogę będę jeszcze jutro skuwać (chcę dać sąsiadom trochę odpoczynku od hałasu, nie dlatego że jestem zmęczony jak @Wagabundowy po Trans Balkan Race). Także jutro, oprócz skuwania, szykuje się robótka elektryczna przy której moim mentorem i głównym wykanowcą będzie mój tata. A, no i jutro ponoć płytki przyjadą, więc trzy duże tematy się szykują (nie mogę się doczekać).
Ze strat, to oberwałem półką stolika w stopę. Żona mnie opieprzyła, że sam się biorę za jego przenoszenie. Nie dość, że mnie stopa bolała to jeszcze zebrałem ochrzan xD
Dwie minuty później nie dała rady odkręcić butelki więc topór wojenny szybko się zakopał 😉

@Elvisiako współczuję z tym klejem, ja u siebie zdecydowałem skuć zamiast niego 1.5cm wylewki bo odchodziła 10000x prościej niż klej na niej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
ElvisiakoKosmonauta
91piorunówNo to polski urlop czas zacząć.
Kuchnia pamięta początek XXI wieku więc przyda jej się odświeżenie na co najmniej drugie 20 lat .
Dajcie piorunka na to, abym nic nie spierdaczył, a przynajmniej niewiele bo robię u siebie. A na foteczce stara instalacja elektryczna.

Lol, wygląda prawie jak u mnie: wymiary, rozkład, nawet kafelki mam te same xD Tylko gazu u mnie brak. Wrzucaj relację co i jak robisz, bo też mnie to czeka w tym roku ech ( ‾ʖ̫‾)
U mnie też pijany elektryk kładł instalacje, pozostali fachowcy też nie wylewali za kołnierz albo po prostu robili na odpierdol xD