Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Kuba0788Inspirator

Dołączył/a:

  • 41 wpisów
  • 117 komentarzy
  • 0 obserwujących

Inspirator

w Książki

12piorunów

922 + 1 = 923

Tytuł: 52-piętrowy domek na drzewie

Autor: Andy Griffiths

Kategoria: Literatura dziecięca

Wydawnictwo: Nasza księgarnia

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 336

Ocena: 7/10

Kolejna część przygód dwóch przyjaciół którzy dobudowali kolejne 13 pięter w swoim domku na drzewie. Tak samo absurdalne i bogate w ilustracje jak poprzednie tomy. Dla dorosłego mnie trochę za głupawe ale kilkuletni ja z pewnością stwierdziłby, że jestem stary pierdziel i się nie znam. Mój 6-latelka za tą serią szaleje i jestem pewien, że niedługo będzie mnie męczył, żebyśmy przeczytali ja po raz drugi i jeszcze kolejny raz.

#ksiazki

Osobistość2piorunów

@Kuba0788 uważaj w co wchodzisz. To ma jakieś 20 części (i tak jest jednocześnie i głupie i super). A jak sześciolatka to polecam serię o Basi czyste złoto

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Książki

17piorunów

920 + 1 = 921

Tytuł: Kaszëbë

Autor: Tomasz Słomczyński

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: ebook

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 448

Ocena: 6/10

Odkąd jakieś 10 lat temu dałem się namówić na urlop na Kaszubach zakochałem się w nich na tyle, że teraz jeżdżę tam na wypoczynek częściej niż na bliskie moim rodzinnym stronom i mojemu sercu Mazury. Dlatego sięgając po tę książkę liczyłem, że będę mógł jeszcze bardziej wsiąknąć w ten unikatowy klimat. Niestety dostałem trochę coś innego niż oczekiwałem - pierwsza połowa książki opisuje historie z czasów II wojny światowej. Oczywiście są to historie ważne oraz wstrząsające ale jednak podobne doświadczenia dotyczą w zasadzie wszystkich regionów naszego kraju i nie jest to coś co wyróżnia Kaszuby a tego właśnie w tej książce szukałem. Dopiero druga połowa pod tym względem jest ciekawsza a w szczególności ostatnia część o lokalnych rybakach - szkoda, że nie znajdziemy w tej książce więcej historii napisanych w tym duchu.

#ksiazki #reportaz

Inspirator

w Książki

18piorunów

919 + 1 = 920

Tytuł: Atak tajemniczych kucharek

Autor: Pamela Butchart

Kategoria: Literatura dziecięca

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 228

Ocena: 6/10

Prosta, lekka opowieść z serii która może być potencjalnym wprowadzeniem młodego człowieka w samodzielne odkrywanie literatury. Poznajemy czwórkę młodych przyjaciół którzy w zmianach w ich szkolnej stołówce dopatrują się spisku w który zamieszane są siły nieczyste. Książka jest tak skonstruowana, żeby utrzymać przy niej początkującego czytelnika - rozdziały są krótkie, nie ma niepotrzebnych dłużyzn i od czasu do czasu mamy zwroty akcji które sprawiają, że musimy dowiedzieć się co stanie się dalej. Mój 6-latek przy słuchaniu tej lektury bawił się dobrze ale raczej nie jest to pozycja która zostanie w jego pamięci na długie lata - to raczej po prostu przyjemne czytadełko dla najmłodszych.

#ksiazki

Inspirator

w Hydepark

14piorunów

918 + 1 = 919

Tytuł: Świat bez końca

Autor: Ken Follet

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Albatros

Format: ebook

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 960

Ocena: 7/10

W trzeciej pod względem chronologicznym części serii dostajemy to samo co w dwóch poprzednich - losy kilku postaci przeplatają się na przestrzeni dziesięcioleci przy czym każde z nich zalicza naprzemiennie wzloty i upadki czasami na wskutek swoich działań a czasami na wskutek ślepego losu. Poznajemy oczywiście historię mnicha, budowniczego, rycerza, szlachcianki, mamy postacie szlachetne oraz nikczemne, mamy także kataklizmy które spadają na nich jak grom z jasnego nieba. Autor też od czasu do czasu sprawnie wtrąca przeróżne ciekawostki często dla osoby nie tkwiącej zbyt głęboko w realiach życia w tamtych czasach mocno zaskakujące. Widać też, że autor jest świadomy swoich mocnych i słabych stron w związku z czym nawet nie próbuje pisania barwnych dialogów - służą one wyłącznie pchnięciu fabuły do przodu, za to często miota bohaterami od szczęścia i sukcesu do katastrofy i rozpaczy oraz w ciekawy sposób przeplata ich losy. I pomimo tego, że wszystko to przerabialiśmy już dwa razy to wciąż czyta się to świetnie i kolejne strony znikają w szybkim tempie a sama książka kończy się zaskakująco szybko zważywszy na jej sporą objętość którą można by pewnie obdzielić ze trzy inne książki. Jedyny zarzut jaki mam to taki, że odnoszę wrażenie, iż autor dosyć mocno popłynął z ilością pikantnych scen. Poprzednie części czytałem juz jakiś czas temu ale odnoszę wrażenie, że w nich tego typu scen było znacznie mniej - w tej części co chwilę ktoś z kimś baraszkuje i to we wszystkich możliwych konfiguracjach, nie wiem z czego wynika to całe niepotrzebne w mojej opinii przeerotyzowanie.

#ksiazki

Fenomen1piorunów

Przypomniałeś mi, że muszę wrócić do tego cyklu.

Inspirator

w Książki

33piorunów

783 + 1 = 784

Tytuł: Hobbit

Autor: J.R.R. Tolkien

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

ISBN: 9788381162647

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10

Miałem przyjemność poznać ten ponadczasowy tytuł wspólnie z moim 7- latkiem. Przez kilkanaście wieczorów wspólnie poznawaliśmy kolejne przygody Bilba (w które wplątał się trochę wbrew swojej naturze) i jego kompanii, dzięki czemu mogłem się cieszyć nie tylko kunsztem Tolkiena, ale także tym, jak Młody chował się pod kołdrę kiedy bohaterowie wpadali w tarapaty oraz jak skakał po łóżku kiedy z nich wychodzili - taka żywiołowa interakcja z treścią książki jeszcze bardziej zwiększa przyjemność z poznawania fabuły.

Na temat samej książki nie zamierzam za wiele pisać - ponieważ słyszał o niej w zasadzie każdy kto wie jak w ogóle jakakolwiek książka wygląda i nie jestem w stanie napisać na jej temat nic, co już by nie zostało napisane. Szokująco niska dla niektórych ocena wynika z tego, że jest to tylko wstęp do właściwej historii oraz ja osobiście akurat wolę mniej czarno-białe fantasy, co nie oznacza, że nie doceniam wpływu jaki wywarł ten tytuł na literaturę i że kwestionuję to, że na to zasłużył.

#ksiazki

Autorytet0piorunów

@Kuba0788 u mnie podobnie reagowały dzieciaki ! Ale końcówkę już nie potrafili słuchać.
Najbardziej irytowało ich świetne zobrazowanie krasnoludów, którzy po ujrzeniu złota, stali się mega nieprzyjemni i chamscy.

Film tego nie oddaje dobrze

Inspirator

w Książki

19piorunów

522 + 1 = 523

Tytuł: Czas na reset. Jak zmienić to, co nie działa.

Autor: Dan Heath

Kategoria: Samorozwój

Wydawnictwo: MT Biznes

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 312

Ocena: 6/10

Książka mająca nam pomóc we wprowadzeniu pozytywnych zmian w organizacjach lub grupach przez nas kierowanych.

Metoda opisana w książce składa się z dwóch części opisanych jako "znalezienie punktów nacisku" oraz "zgromadzenie zasobów", do każdej z części przypisano kilka konkretnych metod. I chociaż ten opis można odebrać tak, że jest to całościowy system to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby powybierać z niego te fragmenty które akurat nam pasują - też powinny zadziałać.

W każdym rozdziale podano kilka konkretnych przykładów wprowadzenia danej metody w jakiejś organizacji - przy czym ich rozstrzał jest duży - od lokalnego kościoła, poprzez fast-food z kurczakami i firmę zajmującą się opieką nad starszymi ludźmi do międzynarodowej korporacji z branży energetycznej - myślę, że taki zabieg ma na celu pokazanie uniwersalności przedstawionych metod. Długość rozdziałów jest w sam raz - akurat, bez zbędnego rozwlekania ale idea przekazana na tyle jasno, że każdy powinien zrozumieć o co w tym chodzi. Jedyny zarzut jaki można do nich mieć to taki, że są zbyt ogólnikowe ale takie chyba muszą być z racji tego, że książka jest skierowana do kierujących organizacjami/grupami wszelkiego możliwego typu.

Myślę, że jest to tytuł któremu warto poświęcić czas - nie jest niepotrzebnie rozwleczony a można wyciągnąć z niego coś pozytywnego.

#ksiazki #samorozwoj

Inspirator

w Literatura

15piorunów

521 + 1 = 522

Tytuł: Strzępki życia. O tym, jak grzyby tworzą nasz świat, zmieniają nasz umysł i kształtują naszą przyszłość.

Autor: Merlin Sheldrake

Kategoria: Popularnonaukowa

Wydawnictwo: Insignis

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 472

Ocena: 6/10

Książka wprowadza nas w fascynujący świat grzybów. W szczególności laicy mogą być zaskoczeni jak wielki, złożony, różnorodny a przede wszystkim oddziałujący bezpośrednio na nas może on być. Książka jest podzielona na rozdziały z których każdy opowiada o innej właściwości grzybów z których każda na swój sposób wyróżnia je od pozostałych żywych organizmów. Dostajemy opisy różnych ciekawych zachowań (jeżeli tak można powiedzieć o grzybach) konkretnych gatunków które poprzeplatane są osobistymi anegdotami autora. Czasami zdarza mu się trochę za bardzo odpłynąć od naukowego charakteru książki i wtedy zmierza w bardziej filozoficzne rozważania - te fragmenty przypadły mi mniej do gustu.

Najbardziej irytujące są przypisy - liczne, na końcu książki, z których większość tylko odsyła nas do literatury rozszerzającej dane zagadnienie, więc co chwila kartkujemy na koniec książki tylko po to by przekonać się jakie pozycje autor poleca, żeby bardziej zgłębić temat - strasznie mnie denerwuje taka forma i wybija z rytmu czytania.

Najchętniej wystawiłbym książce ocenę 6,5, ale ponieważ połówki nie można przyznać postanowiłem zaokrąglić w dół - przez tą nieszczęsna formę przypisów.

#ksiazki #grzyby

Fenomen0piorunów

A mi się bardzo podoba. Ale racja, przypisy są zjebane

Inspirator

w Hydepark

35piorunów

322+ 1 = 323

Tytuł: Eden

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literacki

Format: książka papierowa

ISBN: 9788308061749

Liczba stron: 424

Ocena: 7/10

Przy każdej kolejnej książce Lema jestem zdziwiony, że pomimo tego, iż wszystkie jego książki kręcą się wokół podobnej tematyki to różnią się one od siebie tak, jakby były pisane przez różnych autorów z których każdy specjalizuje się w innym gatunku. I do tego wychodzi mu to bardzo dobrze.

Książka zaczyna się, gdy wskutek błędu popełnionego podczas okrążania nieznanej planety szóstka astronautów zmuszona jest lądować na niej awaryjnie. W związku z tym, że lądowanie nie należało do najmiększych zmuszeni są do radzenia sobie w nowej rzeczywistości przy bardzo ograniczonych środkach - rozpoczynają eksploracja planety.

W związku z tym, że zastane realia różnią się diametralnie od tego co znamy na Ziemi w każdym aspekcie a Lem stara się nam przekazać to jak najdokładniej książka wymaga wyjątkowo uważnego czytania, żeby nic z opisów nam nie umknęło. Z kolejnymi stronami poznajemy nowe lokacje, zjawiska i wydarzenia mające miejsce na tytułowym Edenie a główni bohaterowie próbują się połapać o co w tym wszystkim właściwie chodzi. Nie brakuje tutaj typowych dla Lema rozważań nad różnymi rozterkami filozoficznymi i moralnymi a te jak powszechnie wiadomo są mocną strona twórczości Lema. W szczególności spodobała mi się końcówka - tam mamy samo "mięsko".

Bardzo dobry tytuł - zarówno jako pierwsze spotkanie z książkami Lema jak i dla tych, którzy mieli z nimi do czynienia.

#ksiazki

Inspirator

w Hydepark

22piorunów

321 + 1 = 322

Tytuł: Detroit. Sekcja zwłok Ameryki.

Autor: Charlie LeDuff

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788380490406

Liczba stron: 296

Ocena: 6/10

Użycie wyrażenia "Sekcja zwłok" może być dla niektórych trochę mylące. Mi kojarzy się ono z analizą, skrupulatnym i usystematyzowanym dociekaniem przyczyn i następujących po nim skutków, rozkładaniem wszystkiego na czynniki pierwsze. Zamiast tego dostajemy kilka raczej mniej niż bardziej powiązanych ze sobą historii, anegdot oraz osobistych doświadczeń autora wynikających z bycia rdzennym mieszkańcem Detroit. Owe "okruszki" z rzeczywistości Detroit całkiem nieźle pozwalają zasmakować w realiach tego upadłego miasta (chociaż niektórych może trochę irytować język autora któremu chyba bardzo zależy, żeby pokazać jakim to jest lokalnym "swojakiem"), jednak mimo wszystko sekcją zwłok tego nazwać nie można - co najwyżej szturchaniem trupa kijem. Mimo wszystko czyta się jednak dosyć przyjemnie i stąd stosunkowo wysoka ocena.

Fanatyk2piorunów

@Kuba0788 czytałem kilka lat temu. Podobała mi się, ale faktycznie jest to raczej zbiór historii, które łączy jedno miasto. Nie ma tu głębszej analizy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Książki

23piorunów

320 + 1 = 321

Tytuł: Popiół i kurz

Autor: Jarosław Grzędowicz

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: e-book

ISBN:  9788379646562

Liczba stron: 324

Ocena: 6/10

Jako niezobowiązujący tytuł daje radę. Trzeba przyznać, że Grzędowicz potrafi stworzyć opisy które są jednocześnie zwięzłe, barwne oraz świetnie przedstawiające postać/lokację/sytuację.

Fabuła jakaś jest - niespecjalnie angażuje ale też nie za bardzo przeszkadza -  bardziej pretekst umożliwiający autorowi przedstawianie głównego bohatera w różnych sceneriach i sytuacjach. Na minus trochę zakończenie - silnie sprawia wrażenie, że autor stwierdził, że nie wie w którą stronę to pociągnąć albo po prostu nie chce mu się dalej tego robić przez co fabuła zawiązuje się i kończy dosyć nagle. Sam klimat świata przedstawionego w książce całkiem ciekawy, ale nie jest to nic czego wcześniej już byśmy nie widzieli. Postaci nie ma za wiele -główny bohater, którego nawet da się lubić, kilka drugoplanowych które da się policzyć na palcach jednej ręki oraz postacie epizodyczne. Niewiele, ale przyzwoicie wykreowane.

Jako zapchajdziura albo lektura do zabrania na urlop się nada, jeżeli jednak ktoś szuka czegoś bardziej angażującego to moim zdaniem powinno się sięgnąć po inny tytuł.

#ksiazki

Inspirator

w Literatura

37piorunów

30 + 1 = 31

Tytuł: Quo vAIdis

Autor: Andrzej Dragan

Kategoria: Popularnonaukowa

Wydawnictwo: Otwarte

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 320

Ocena: 8/10

Dragan jest już chyba swoistą gwiazdą rocka wśród ludzi interesujących się fizyką i okolicznymi tematami. I o ile jego dorobku naukowego nie jestem w stanie ocenić to jego działalność związana z popularyzacją nauki wśród ogółu uważam za ścisłą topkę w Polsce. Dzięki swojemu głębokiemu zrozumieniu tematu, elokwencji oraz temu, że jest on osobą wielu, niekoniecznie zbliżonych do siebie talentów potrafi on przedstawić w sposób jasny i przejrzysty problemy które normalnie są poza zasięgiem zrozumienia przeciętnego człowieka. I chociaż nie jestem jeszcze w stanie jeszcze skonstruować własnej sieci neuronowej to mam już dużo lepsze czucie tego co się dzieje gdzieś w dalekich centrach obliczeniowych gdy proszę o wygenerowanie obrazka aligatora na rowerze albo proszę o podanie domowych sposobów na bolące biodro.

I muszę przyznać, że jest to cholernie fascynujące, że cały proces sprowadza się do mnożenia przez siebie milionów liczb.

Dzięki książce dogłębnie poznamy też opinię autora nt. tez wygłaszanych przez Yanna LeCuna.

Z czystym sercem polecam - Dragan w swojej typowej, wysokiej formie.

#ksiazka

Gruba ryba7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

Ja to nie mogę z ludzi którzy go krytykują. Chyba zwykle są przekonani o swojej elitarności i elitarności nauki, innego wyjaśnienia nie mam - a Dragan świetnie to przełamuje według mnie

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Książki

28piorunów

29 + 1 = 30

Tytuł: Wyćwiczony. Dlaczego coś, czego ewolucja nigdy od nas nie wymagała, jest tak zdrowe i satysfakcjonujące

Autor: Daniel Z. Lieberman

Kategoria: Popularnonaukowa

Wydawnictwo: Zysk i s-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383351223

Liczba stron: 628

Ocena: 7/10

Książka ta nie jest do końca tym, czego się po niej spodziewałem ponieważ opowiada o wpływie aktywności fizycznej na zdrowie widzianym z perspektywy antropologa. Możemy się więc z niej dowiedzieć który ze stanów - lenistwa i treningu jest bardziej naturalny dla naszej pierwotnej natury i odpowiedź na to (przynajmniej dla mnie) jest dosyć zaskakująca ale solidnie i przekonywująco uargumentowana. Autor zwraca też uwagę na sporo absurdów związanych z całym biznesmen zwiqzanym z dbaniem o formę. Dzięki tej lekturze uzmysłowiłem sobie pewne błędy w moim myśleniu dotyczącym aktywności fizycznej które prawdopodobnie sprawiają, że pomimo tego iż jestem dosyć aktywny to od lat nie jestem w stanie wypracować prawidłowej wagi ciała. Możemy w niej znaleźć sporo ciekawostek oraz niestety tylko trochę praktycznych wskazówek pomagających sobie lepiej poukładać priorytety zwigzane z aktywnością fizyczną.

Na podstawie tego tytułu na pewno nie ułożymy planu treningowego, nie dowiemy się też za wiele na temat prawidłowej techniki (chociaż nt. biegania trochę wskazówek jest) ale być może pomoże Wam tak jak mi poukładać sobie w głowie czym w ogóle powinien być trening i z jakich powodów warto robić jakikolwiek.

#ksiazki

Inspirator

w Literatura

30piorunów

28 + 1 = 29

Tytuł: Zielona Mila

Autor: Stephen King

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10

Ta opinia będzie pisana trochę od nie tej strony

co by wypadało bo zrobię to w odniesieniu do wersji filmowej która jest chyba znana większości społeczeństwa. Okazuje się, że jeżeli nie kombinuje się za bardzo z dobrymi książkami Kinga przy ekranizowaniu to jest to całkiem proste. W książce oczywiście historia jest trochę bardziej rozbudowana, jest parę wątków i motywów które w filmie się nie pojawiły się obie wersje są generalnie spójne. W książce znajdziemy sporo charakterystycznych dla Kinga elementów, takie jak np. powoli snująca się akcja, dobrze zbudowane postacie, sporo opisów odczuć i rozmyślań głównego bohatera a także opisy, odniesienia i przenośnie które w plastyczny sposób oddają realia panujące w świecie przedstawionym w opowieści. Co do samej historii to nie trzeba chyba wspominać, że jest ona w stanie wycisnąć łezkę z niejednego twardziela.

Książkę tę uważam za jedną z najlepszych w dorobku Kinga z tych które dotychczas przeczytałam (a mam już zaliczone około 4/5 z całości twórczości).

#ksiazki

Inspirator

w ELEKTRONIKA

9piorunów

Czy jest ktoś w stanie polecić mi zegarek do biegania. Idealnie gdyby miał:

* pomiar tętna z nadgarstka,

* GPS (tylko do pomiaru odległości i prędkości),

* jakąś dedykowana aplikacja, którą łatwo zsynchronizować ze Stravą,

* z wyglądu najlepiej, żeby przypominał klasyczne elektroniczne zegarki, a nie smartwatch z ekranem LCD,

* podświetlany ekran,

* najlepiej jakby łączył się z telefonem tylko gdy ja to uruchomię - w celu synchronizacji danych z treningu. Nie chcę żadnych powiadomień, połączeń i smsów na zegarku.

Kiedyś miałem zegarek który prawie idealnie wpasowywał się w ww. kryteria - Polar M200, ale miał trochę irytującą konstrukcję - kopertę zegarka wkładało się w silikonowy pasek który z czasem się rozciągał i zegarek potrafił mi wylecieć. Dodatkowo zegarek miał wystającą wtyczkę USB do ładowania która była tak niefortunnie umieszczona i skonstruowana, że po jakimś czasie zaczęła się ruszać i przestać łączyć. Gdybym znalazł taki zegarek bez ww. wad to byłby dla mnie ideał.

#kiciochpyta #bieganie #elektronika #zegarki

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Książki

30piorunów

1602 + 1 = 1603

Tytuł: Kwanty dla każdego. Jak zrozumieć to, czego nikt nie rozumie.

Autor: Art Hobson

Kategoria: Popularnonaukowa

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Format: e-book

ISBN: 9788363944223

Liczba stron: 461

Ocena: 7/10

Książka ta jest moim kolejnym podejściem do próby choćby minimalnego zrozumienia koncepcji stojących za fizyką kwantową. I muszę przyznać, że w znacznym stopniu mnie do tego przybliżyła. W pozycji tej nie znajdziemy w zasadzie żadnych wzorów - i dobrze, bo w 99 % przypadków 99% czytających laików i tak ich wzorów nie rozumie. Za to opisami w możliwie jak najbardziej przystępny sposób przedstawia kolejne niuanse związane z tematyką. Autor jest w tym na tyle skuteczny, że rzeczywiście po przeczytaniu miałem wrażenie, że lepiej czuję czym jest kwant,o co chodzi w eksperymencie ze szczelinami oraz czym jest superpozycja. W dalszych rozdziałach już poziom trudności niestety wzrasta i przy opisywaniu kolejnych eksperymentów rozumiałem coraz mniej, np. wciąż nie jestem w stanie zrozumieć czym się różni splątanie od mieszaniny stanów kwantowych, ale wynika to z tego, że mój styl czytania temu nie sprzyja - żeby znaleźć jakikolwiek czas na czytanie muszę "wyrywać" z doby wszelkie wolne nawet 10-minutowe bloki czasu takie jak np. czas kiedy pilnuje pociechy podczas kąpieli a to nie sprzyja naprawdę głębokiemu skupieniu które jest wymagane przy próbie zrozumieniu niektórych koncepcji. Myślę, że gdybym czytał tą książkę w bardziej sprzyjających ku temu warunkach to wyciągnąłbym z niej jeszcze więcej.

Wszystkim ciekawym tego, jak działa nasz świat na totalnie fundamentalnym poziomie z czystym sercem polecam.

#ksiazki #fizykakwantowa

Lider1piorunów

@Kuba0788 Bóg nie gra w kości

Inspirator2piorunów

@bori autor książki by się z Tobą nie zgodził.

Lider1piorunów

@Kuba0788 Einstein nie zgadza się z autorem książki

Kosmonauta1piorunów

Ja się przymierzam do kwantechizmu 2.0 Dragana. W sensie przymierzam do kupna. Do czytania to będzie druga przymiarka.

Inspirator2piorunów

@enkamayo Dragana bardzo dobrze się czyta, ale jeżeli czytałeś Kwantechizm to to nie jest kontynuacja tylko rozszerzona wersja. Niemniej polecam. Ja się czuję na Quo vAIdis.

Kosmonauta1piorunów

@Kuba0788 no właśnie nie czytałem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Inspirator

w Książki

19piorunów

1571 + 1 = 1572

Tytuł: Miasto ślepców

Autor: José Saramago

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

ISBN: 9788380624269

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10

Jest to mój pierwszy kontakt z dziełem Jose Saramago i oczywiście pierwsze co rzuciło mi się w oczy to charakterystyczny (ponoć) dla autora styl pisania. Brak wyraźnego oddzielenia dialogów od narracji na początku dosyć mocno irytuje ale człowiek zaskakująco szybko się do tego przyzwyczaja i trzeba przyznać, że ten dziwny zabieg nadaje jakiś taki wyjątkowy "rytm" czytania. Fabuła opowiada o epidemii białej ślepoty - zakaźnej choroby niewiadomego pochodzenia która powoduje charakterystyczną utratę wzroku. Sama fabuła jest raczej narzędziem do analizowania ludzkiej psychiki i moralności niż celem samym w sobie, mimo wszystko jednak powieść czyta się lekko, autor nie zapędza się w jakieś skomplikowane rozważania, "badanie ludzkiej duszy" jest przeprowadzane za pomocą prostych, ale skutecznych narzędzi. Momentami trochę kłuje w oczy średnio logiczne zachowanie niektórych bohaterów oraz kilka bezsensownych motywów (dlaczego tak wielu autorów uważa, że najlepszą metodą na poradzenie sobie z ciężką sytuacją jest urządzenie sobie orgii?). Pomimo wskazanych powyżej wad uważam, że jest to tytuł po który warto sięgnąć i którego fragmenty z dużym prawdopodobieństwem pozostaną z nami na dłużej.

#bookmeter #ksiazki

Autorytet1piorunów

@Kuba0788 Z tą orgią to podejrzewam, że to wynik obserwacji bonobo w TV. One tak załatwiają wszystkie sprawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Inspirator

w Książki

18piorunów

1449 + 1 = 1450

Tytuł: Iluzja wyboru. 16 i pół pułapki myślenia

Autor: Richard Shotton

Kategoria: Poradnik

Wydawnictwo: MT Biznes

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382314687

Liczba stron: 248

Ocena: 6/10

Zgrabnie zebrana i opisana lista technik stosowanych przede wszystkim przez marketingowców służących manipulowaniu nami na wszelkie sposoby. Jest to dosyć mocno skondensowane kompendium - książka ma niewielką objętość a liczba technik opisanych jest spora (tytuł jest trochę mylący) w związku z czym są one opisane zwięźle, ale wyczerpująco na tyle, żebyśmy wiedzieli na czym polegają. Niemniej jednak tematy nie są tak zgłębione jak np. w "Wywieraniu wpływu na ludzi" Cialdiniego lub "Pułapkach myślenia" Kahnemana więc jak ktoś jest już z tymi tytułami zaznajomiony to niewiele nowego dowie się z tej książki. Jest to tytuł przede wszystkim dla osób, które do tej pory nie miały za wiele do czynienia z przedstawionym tematem - im na pewno otworzy oczy na wiele manipulacji jakich jesteśmy ofiarami na codzień i będzie to fajny wstęp do ewentualnego zgłębienia tematu. Osoby natomiast które już trochę miały do czynienia z tą tematyką mogą tę książkę z racji jej niewielkiej objętości ewentualnie potraktować jako swego rodzaju ściągawkę pomagającą w przypomnieniu sobie podstawowych informacji.

#bookmeter #ksiazki

Inspirator

w Książki

14piorunów

1448 + 1 = 1449

Tytuł: Osiągnij UPTIME Jak zamienić chaos w kalendarzu na porządek i produktywność

Autor: Laura Mae Martin

Kategoria: Poradnik, samorozwój

Wydawnictwo: MT Biznes

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382315325

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10

Całkiem zgrabnie napisany poradnik mający za zadanie pomóc ogarnąć bałagan zawodowy a także i prywatny. Z książki najwięcej chyba skorzystają pracownicy dużych korporacji w których ilość procedur, maili, pionów, project menagerów, meetingów, ASAP-ów, deadlinów i innych tego typu rzeczy może przyprawić o zawrót głowy (przynajmniej tak mi się wydaje, sam w takim miejscu pracowałem krótko). Ale nawet osoby pracujące w mniejszych firmach w których liość korespodnencji i spotkań nie jest tak duża znajdą w tej książce coś wartościowego. Tytuł podzielono na pięć części, każda z tych części ma kilka rozdziałów - łącznie jest ich dwadzieścia. Każdy z nich bierze na tapet jakąś kolejną kwestię związaną z porządkowaniem swojej pracy oraz zwiększaniem produktywności przedstawiając konkretne metody i wskazówki pomagające uporać się z problemem. Długość rozdziałów jest w sam raz - na tyle, żeby rozwinąć temat ale nie przeciągać niepotrzebnie. Na plus także przejrzystość książki - dosyć szybko można odnaleźć dręczący nas problem i propozycję rozwiązania. Co do samych rozwiązań to może nie do wszystkich jestem do końca przekonany ale jak sam wspomniałem nie jestem chyba do końca targetem tej książki oraz nie o to chodzi w tego tytułach, żeby je w całości bezrefleksyjnie przyjmować. W końcu wystarczy przyjąć jedno usprawnienie które zaoszczędzi 5 minut tygodniowo przez następne 20 lat żeby czas zainwestowany w czytanie zwrócił się z dużą nawiązką. Generalnie myślę, że jeżeli jesteś jednym z tych ludzi którzy lubią cały czas się udoskonalać mały kroczkami na różnych polach to warto zainwestować czas i pieniądze w ten tytuł.

#bookmeter #ksiazki #samorozwoj

Inspirator

w Książki

21piorunów

1447 + 1 = 1448

Tytuł: Kamieniarz

Autor: Camilla Läckberg

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czarna owca (hehe)

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381437011

Liczba stron: 536

Ocena: 6/10

Zacznę od tego co mi się w książce nie podoba. Po pierwsze można z niej dosyć łatwo spomiędzy wierszów wyczytać jakie autorka ma poglądy - dla mnie już sama ta cecha jest w powieściach wadą. I nie chodzi tu nawet o to, że te poglądy w znaczącej mierze nie odpowiadają moim tylko o to, w jaki sposób się one ujawniają, tzn. w tym w jak groteskowy i nieporadny sposób są przedstawione postacie reprezentujące idee przeciwne do tych z którymi autorka się utożsamia - i te nieporadnie stworzone postacie są dla mnie drugą główną rzeczą która mnie mocno irytowała. Przygruby, łysawy, niezbyt bystry komendant policji o bardziej konserwatywnym spojrzeniu na świat wciąż ubolewa nad tym jak to młodsi nie mają szacunku do jego pokolenia i jak to młodsze pokolenie mało wie o życiu. Leniwy, niekompetentny policjant ze starszego pokolenia swoim olewactwem doprowadza do katastrofy. Matka jednej z głównych bohaterek swoim brakiem czułości oraz apodaktycznością doprowadza do skrzywienia psychicznego córki. Mąż siostry głównej bohaterki jest stereotypowym, przerysowanym przemocowym psychopatą. Teściowa głównej bohaterki te wredne, złośliwe babsko. Strasznie koślawo przedstawiono też postać chłopaka z aspergerem, można by rzecz, że wręcz w sposób karykaturalny. Tylko bidne kobiety są z tym całym bałaganem pozostawione same i muszę to wszystko ogarniać a jeszcze do tego użerać się z tymi starymi babami, dziadami i tępymi facetami. Generalnie w książce (a w zasadzie w całej serii którą zdążyłem przeczytać do tej pory) wciąż powtarzają się następujące motywy - pokolenie młodych, dorosłych ludzi zostało skrzywdzone przez starsze wychowujące je pokolenie poprzez jego konserwatyzm, brak czułości i zrozumienia, kobiety są generalnie związkach są poszkodowane - czy to poprzez macierzyństwo które w książkach autorki jest przedstawione głównie jako cierpienie czy też przez mężczyzn, którzy albo są przemocowcami albo niewierni albo leniwi(nawet partner głównej bohaterki, postać pozytywna co chwila ma wyrzuty sumienia bo pracuje zamiast pomagać partnerce w wychowaniu dzieci). Ogólnie z książki można wyciągnąć wniosek, że posiadanie dziecka można porównać do pobytu w Guantanamo w roli więźnia - tylko cierpienie, uwiązanie i brak jakichkolwiek perspektyw na poprawę w jakiejś rozsądnej przyszłości. Sam dobrze wiem, że wychowanie dzieci to nie jest wesołe miasteczko i momentami jest baaaaardzo ciężko ale bez przesady - w końcu w ostateczności to co dostajemy w zamian wynagradza nam wszystko ze znaczną nawiązką. Teraz pomimo tego narzekania dlaczego tak stosunkowo wysoka ocena? Otóż pomimo tych wad książka jako typowe czytadło sprawia się bardzo dobrze. Rozdziały znikają nie wiadomo kiedy, fabuła wciąga, nie ma nużących dłużyzn - pomimo sporej objętości byłem bardzo zaskoczony jak szybko udało mi się ją skończyć. Na plus też można zaliczyć wstawki z przeszłości charakterystyczne dla tej serii - z jakiegoś powodu kreowanie postaci w tych fragmentach wychodzi autorce znacznie lepiej. Jako książka na odmóżdżenie ten tytuł jak najbardziej się nada.

#bookmeter #ksiazka

Gruba ryba1piorunów

Ja właśnie dwie pierwsze czesci przeczytałem i trzeciej jakoś nie moge zmęczyć

Inspirator

w Książki

36piorunów

1334 + 1 = 1335

Tytuł: Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły
Autor: Adele Faber, Elaine Mazlish
Kategoria: Poradnik
Wydawnictwo: Media Rodzina
Format: e-book
ISBN: 9788372785015
Liczba stron: 288
Ocena: 8/10

Każdy kto ma dzieci wie, że wychowywanie to często nie jest bajka. Każdy rodzic chyba kiedyś miał taką sytuację, że próba doprowadzenia dzieci do pionu kończyła wydzieraniem się na nie i poczuciem bezsilności spowodowanym tym, że pomimo wszystkich gróźb i kar dziecko staje okoniem. 
Ta książka pozwala podejść do takich sytuacji z innej strony. Każdy rozdział proponuje kilka technik na różne konfliktogenne sytuacje. Proponuje też różne ćwiczenia mające ułatwić wczucie się w sytuacje dziecka. Na początku jest też kładziony nacisk na to, żeby przez książkę przechodzić powoli, stopniowo próbując przedstawione sposoby - tego zalecenia akurat się nie trzymałem bo już tak mam, że nie potrafię książek czytać na raty. Ale zaznaczyłem sobie trochę fragmentów, żeby do nich stopniowo wracać. 
Jak do tej pory już parę razy udało mi się z jakimś powodzeniem spróbować metod przedstawionych w książce i już mogę stwierdzić, że będą one pomocne. Cudów nie ma się co spodziewać - na pewno jeszcze będę miał do czynienia z sytuacjami w których będę miał ochotę sprawdzić, czy moje dzieciaki mieszczą się jeszcze w oknie życia ale mimo wszystko myślę, że zaoszczędzi mi i dzieciom sporo nerwów. Dużą wartością książki jest także to, że kładzie nacisk na spojrzenie na sytuację z drugiej strony. Podczas lektury naszły mnie wspomnienia z mojego dzieciństwa, kiedy pomimo ponad godzinnej tyrady mojej mamy stwierdziłem, że będę robił na odwrót z czystej młodzieńczej przekory. Na pewno pomaga to inaczej podejść do pewnych sytuacji. 
Polecam wszystkim, którzy chcą polepszyć swoje relacje z dziećmi i zaoszczędzić sobie oraz im sporo nerwów.

Twórca0piorunów

A jest coś w stylu "co zrobić żeby mieć chwilę ciszy?

Pokaż więcej komentarzy (2)