
Wpis użytkownika Shivaa w Hydepark
ShivaaFanatyk
40piorunówOpowiem wam historię z morałem i zaskakującym zakończeniem
Jadę sobie wczoraj na weekend w górki, z dużym poślizgiem bo auto późno odebrałam od mechanika, ale na spokojnie, bo góry nie uciekną, nie?
Byłam już w połowie trasy jak trafiłam na zawalidrogę. No auto przede mną jechało notorycznie 10-20 km poniżej limitu, a nie bardzo miałam okazję wcześniej wyprzedzić bo ciemno jak w d⁎⁎ie, a drogi niebezpiecznie kręte, więc czekałam na bezpieczną okazję, na spokojnie. Oczywiście za nami sznurek aut, mam nadzieję że byli tak samo ZEN jak ja.
W pewnym momencie pojawiła się okazja, rondo na dwa pasy, co prawda w remoncie, jakieś barierki, zmiana orientacji ruchu. Ale zamulające auto wjechało na środkowy pas, na ja prawy i łogiń. Mój zjazd był dozwolony tylko z mojego pasa, ale zamulacz okazał się też nieogarniaczem i postanowił zjechać razem ze mną przecierając mi bok auta, bo wjebał się na mój pas. Co najlepsze dało się tego uniknąć, wystarczyło przyhamować bo prędkość nie była duża.
No ale z 'ja pi⁎⁎⁎⁎le' w głowie stanęłam od razu za rondem, a tamten samochód za mną.
Pierwsze co to obczaiłam otarcia u siebie, przejechałam ręką, stwierdziłam, że mała szkodliwość czynu bo niewiele widać tak na prawdę i podeszłam do tamtego auta aby powiedzieć, że się nie gniewam i możemy się rozjechać w swoje strony bo przecież wina była oczywista a ja chciałam już być na miejscu.
xDDD
Podchodzę do drugiego auta a tam wyskakuje stara baba czerwona ze złości i do mnie z ryjem, że jak ja k⁎⁎wa jeżdżę, zapierdalam, wyprzedzam ją na pałę i że rozjebałam jej auto xD już wiedziałam że będzie grubo.
Ale szczerze mówiąc trochę zwątpiłam i podeszłam na to rondo aby upewnić się co do oznaczenia, czy ja przypadkiem nie dałam ciała. No nie, wina ewidentnie baby.
Podbijam i mówię, spokojnie oczywiście, że niech podejdzie ze mną to jej pokażę, że wymusiła pierwszeństwo. Jak możecie się domyślić, ona dalej z ryjem i pokrętną logiką drze się na mnie, że mam jej dawać swoje dane, będę bulić za jej auto xD
Wiedziałam, że z takim człowiekiem nie ma w ogóle możliwości dyskusji, więc zadzwoniłam po policję, ze świadomością że prawdopodobnie na przyjechanie służb na to zadupie mogę z parę godzin poczekać, ale co mogę zrobić?
Oczywiście powiedziałam jej, że lepiej abyśmy po prostu machnęli na to ręką, bo jak policja przyjedzie to przecież ona dostanie mandat, ale zupełnie nie chciała o tym słyszeć, chciała się napierdalać i wolała abym zadzwoniła po psy xD
Podczas oczekiwania baba do mnie podeszła i jeszcze raz próbowała wyłudzić dane argumentem że będziemy czekać nie wiadomo ile, że wina jest przecież oczywista (moja) i że lepiej pały odwołać, bo szkoda czasu. Meh.
Byłam już w c⁎⁎j zmęczona, było strasznie zimno i chciało mi się siku xD na szczęście czekaliśmy chyba z pół godziny aż przyjechali.
Określenie winnych zajęło pałkarzom 2 minuty, gdzie ja powiedziałam dwa zdania i pokazałam zarysowania a tamta się darła, wykłócała i machała rękami jakby to miało pomóc xD serio, zero rozkminy, zero ogarnięcia.
Cała akcja z policją trochę zajęła, gdyby tamta tak nie świrowała to poszłoby szybciej, ale nie, trzeba zrobić dramę, biedna, uciśniona przez brutalny reżim. Pałkarze też poszarpali se nerwy, bo tłumaczą tamtej jak krowie na rowie, imo mogli se darować te bezsensowne dyskusje.
I teraz najlepsze xD baba dostała 10 punktów i 1500 zł mandatu xDDD a można było nie zapomnieć mózgu z domu i przyjąć do pustego łba, że to nie wstyd się pomylić, szczególnie że ja chciałam tą sprawę zamknąć bez żadnych konsekwencji xD co prawda dotarłam na miejsce ze strasznym opóźnieniem ale humor poprawion, bo sprawiedliwość została wymierzona w trybie ekspresowym.
A morał z tego taki, aby nie zostawiać mleka w lodówce bo wam piwnicę zaleje
Komentarze (13)
@Shivaa łagodnie ją potraktowali. Ja bym na ich miejscu zatrzymał jej kwity i skierował wniosek do sądu.
@Shivaa spojz na to tak, darmowe pieniądze, lakierowanie kilku elementów to lekko 1100 za element xD a przecież pomalować wcale nie musisz
Wypad w górki na koszt frustratki
@Shivaa I bardzo dobrze. Jak babsko podnosi rękę na władze ludową, to władza ludową musi tą rękę odrąbać. Telefon na policje i bez rozmowy do przyjazdu patrolu.
@efceka to prawda. Mailem sytuację, która wyglądała następująco: jadę Jerozolimskimi, patrzę w lusterka żeby zmienić pas na prawy, typ z lewego pasa stwierdza, że go zmieni, nieważne że na tym pasie jestem. Oczywiście ocieramy się o siebie. Zjeżdżamy kawałek dalej, pod wiadukt. Parkuje, 3 oddechy, idę go gościa. Rozmowa jest spokojna, no kiepska sytuacja, dwa błotniki porysowane, no ale bez jakiś istotnych szkód. On, mówię do Pana, tu jest oświadczenie, niech pan wypełni.
* Ja mam to pisać?!
* No ja nie jestem twoją sekretarką raczej..
* Przecież to twoja wina!
* Acha...
Autentycznie mibilzylo, bo ubezpieczyciele nie lubią się kłócić z policją. I właściwie z ich notatek sobie kreslą sytuację, a ja nawet specjalnie nie muszę się spowiadać przed nimi co o jak.
Ergo: typ 1500zl mandatu, szkoda na PC. I jeszcze na koniec rzucił " Więcej uśmiechu w życiu" odpowiedziałem: "A czym miałbym się tu śmiecić?" i typ się zagotował xD
@Shivaa wyrobiłem w sobie pewną zasadę. Tak! Mailem tyle przygód na drodze, że wyrobiłem sobie procedury do nich (tzn. miałem, jak wcześniej jeździłem Focusem, to ludzie mnie chyba nienawidzili, bo był wynik 7:0 w wywaleniu w foczkę). Jak coś się stanie to:
* Zjeżdżamy na pobocze
* Trzy oddechy by się uspokoić
* Przede wszystkim spytać się w drugim samochodzie czy nikomu się nic nie stało
* Jak jest gęstwa atmosfera to poprosić o minutę przerwy i milczenia by zszedł testosteron, adrenalina i kortyzol
* Wtedy kulturalnie gadać
* Jak nie wyszło to zrobić fotki co i jak i wezwać policję
I to w 80% działa ...
Przykro mi Tomeczko, że ktoś podrapał Ci samochód. Szkoda, że Cię zirytował. Grunt, że nikomu. Ich się nie stalo.
@sireplama Przy jakieś bardzo niewielkiej obcierce tak. Natomiast jeśli mówimy o poważniejszym dzwonie, to wpierw trzeba się upewnić, że nie będzie on kwalifikowany jako wypadek.
@efceka wlasciwe to masz rację, ale praktycznie jak dochodzi do zdarzenia, to masz chwilę na przyswojenie sobie sytuacji, zjechanie na bok i konwersacje z drugą stroną. Także praktycznie to najpierw najlepiej bezpiecznie zjechać na bok.
@sireplama Najpierw pytać, potem udrażniać ruch.
Myślę, że przez noc zakiełkowała babie w głowie teoria, że celowo za nią tyle czasu jechałaś żeby na rondzie wymusić odszkodowanie 😁
@Shivaa gdzie ta piwnica
Nie niemoge krolowa pizzy z hejto verbalnie napastowac, z takimi elementami spleczenstwa najlepiej i najtresciwiej radzi sobie kolega @starebabyjebacpradem
Ona dalej jest przekonana że to twoja wina