
Upadek PlayStation?
koszotoroburFanatyk
11piorunówMario mierzy się z bossami z Elden Ring?
Spiderman buja się po Gotham z Arkham City???
Takie fanowskie przeróbki i porty dzięki AI stały się codziennością i powstają wręcz hurtowo - a do ich uruchomiania nie potrzeba żadnej specjalistycznej wiedzy.
Zdekompilowanie gry z Nintendo 64 zajmowało kiedyś minimum dwa lata - teraz z pomocą AI można to zrobić w dwa miesiące - obecnie jest już ponad tysiąc projektów dekompilacji gier z każdej generacji konsol - w tym z PS5.
Granica między "tego nie da się zrobić" a "ktoś właśnie nad tym pracuje" niesamowicie szybko się przesuwa i kolejne projekty pojawiają się jak grzyby po deszczu.
Do tego na przerobionym PlayStation 5 można uruchamiać obecnie gry z płyt PS2 i PS3, emulować tytuły z GameCube'a, DS-a i Switcha, a nawet odpalić Windows 7.
Równolegle powstaje natywny fanowski pecetowy port "Bloodborne" z obsługą szerokiego ekranu, wyższą ilością klatek na sekundę, modami i trybem kooperacji online.
To nie dzieje się bez przyczyny gdyż konsole drożeją na potęgę, fizyczne wydania gier znikają, a abonamenty i mikropłatności coraz częściej stają się częścią modelu biznesowego bezdusznych korporacji, które już dawno utraciły kontak z graczami i stały się maszynką do wyciskania kasy z tzw. "bazy użytkowników".
Po ogłoszeniu przez Sony wycofania produkcji fizycznych nośników gier wraz z początkiem 2028 roku wszystkie projekty emulacji, dekompilacji oraz łamania zabezpieczeń konsoli PS5 przybrały na sile i zaczęły rozwijać się w niesamowitym tempie.
Tymczasem Steam pokazuje siłę wygody: 11 października na platformie zalogowało się jednocześnie 43,5 mln osób. Łatwy dostęp może być skuteczniejszy niż kolejna blokada.
AI nie tylko przyspiesza tworzenie gier. Może też przyspieszyć ich odtwarzanie, przenoszenie i zachowywanie dla potomności. Im trudniej legalnie dostać się do ulubionych tytułów, tym większą wartość zyskują projekty, które tę barierę omijają. W tej nowej rzeczywistości sama kontrola dostępu może już nie wystarczyć.
Sony zachciało się całkowitej cyfrowej przyszłości bez oferowania graczom gier na własność - to teraz społeczność pokaże im jak to jest utracić kontrolę nad własnym sprzętem i grami :slightly_smiling_face:
Komentarze (4)
Dzieje się tylko dlatego że ejaj na to pozwala. Goodbye wszelkie płatne programy. Prawa autorskie do cyfrowych produktów właśnie kończą swój żywot.
Co jakies zabezpieczenia? Claude zdekomiluj i usuń to gówno.
Zakup na Steam. Ściągnij. Claude zdekomiluj a i usunąć wszystko związane z steamem. Zwróć towar. Graj bez placenia
Jedyny ratunek to oczywiście zalegalizować piractwo ejaj a ściągać tych korzystających tego.
Chiny? Ejaj stamtąd to zagrożenie bezpieczeństwa. Itd 😉
Ahh ta wolność. No chyba że chodzi o korpo wtedy już nie
@koszotorobur Przypominam, że piractwo to nie kradzież a korpo zawsze i wszędzie jebane będzie.
@AdelbertVonBimberstein - If buying isn't owning, then piracy isn't stealing :slightly_smiling_face: