Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Solar w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Ostatnio się nauczyłem robić ankiety, a więc...
Czy warto zdecydować się na adopcję kota/psa?

Odpowiedzi

  • TAK33%
  • NIE20%
  • TO ZALEŻY48%

283 głosów

Komentarze (45)

Koneser2piorunów

ja polecam!!! To super sprawa miec zwierzaka w mieszkaniu :smiley: zarowno psa jak i kota. Pies jest bardziej wymagajacy, jesli wezmiesz ze schroniska musisz sie liczyc z tym, ze moga byc problemy behawioralne, ale jesli masz samozaparcie, checi, troche kasy to problemy mozna wytrenowac, przepracowac i bedzie dobrze! Znam duzo takich pieskow i one sa przeurocze i przekochane, dzisiaj na spacerku wlasnie sie spotkalismy z takim pieskiem ze schroniska - przekochany:) Tylko Trzeba sie tylko z tym liczyc, ze psu nie wystarczy dac jesc i wyjsc na spacer. Trzeba tez wkladac ciagla prace w szkolenie, szczegolnie na poczatku. Koty z kolei nie sa tak wyamagajace, sa tansze w obsludze, mniej jedza, nie trzeba im zalatwiac opieki jesli zostawisz na jedna noc mruczka to sobie powinien spokojnie dac rade. Psa nie zostawisz, musisz go wyprowadzic. Z kotem jest duzo latwiej, nie jest tak wymagajacy, nie musisz go uczyc np. posluszenstwa, komend (chociaz to jest oczywiscie mozliwe!). Wiec np. jak lubisz weekendowe wypady to kot jest prostszy w obsludze, z drugiej strony czy kota czy psa, mozna zabrac ze soba i tez jest fajnie:) Nalezy tez pamietac ze kazde zwierze moze zachorowac i wtedy to jest duzy koszt zarowno czasu, energii jak i pieniedzy.

PS:w przypadku kotow naprawde warto dawac dobrej jakosci jedzenie, a nie suchą karmę, bo patrzec jak po kilku latach kot zaczyna chorowac naprawde nie warto. Lepiej zaplacic za dobre jedzonko niz potem za leczenie u weta, a bardzo popularnie koty chorują na nerki, co wynika czesto z suchej karmy niestety dlatego o tym wspominam...

Fanatyk4piorunów

Według mnie jeśli zadajesz sobie to pytanie, to odpowiedź brzmi nie. Trzeba podejść do tego odpowiedzialnie, a wiedza ogólna nie wystarczy. Na kotach się nie znam, ale mam psa i widzę, że poza największymi miastami w Polsce to psy raczej się męczą z właścicielami, bo są traktowane jak zabawki lub zwyczajnie trzymane w klatce/więzieniu. Co z tego że dajesz mu jeść i głaszczesz czy rzucisz zabawkę, to nie wystarczy - on dalej jest w klatce. Jeśli chcesz wziąć psa po przejściach (ze schroniska lub domu tymczasowego) to tym bardziej trzeba się doedukować. Łatwo nie będzie, ale obserwowanie jak z perspektywy czasu pies "normalnieje" sprawia przyjemność

Gruba ryba1piorunów

Jeśli lubisz straumatyzowane istoty o losowych genach i niewiadomym pochodzeniu, to czemu nie. W gratisie dostaniesz upoważnienie do opowiadania wszystkim, jak to kundelki są wierniejsze niż rasowe, choć nie ma na tę dupościskliwą teoryjkę żadnych dowodów.

Fenomen1piorunów

Czy ja wiem.. Nie za bardzo, ale jakby się dało.. To zależy.. To w zależności od tego jest jak..

Gruba ryba4piorunów

Jeśli mieszkasz w mieszkaniu to nie.

Fanatyk3piorunów

@Jim_Morrison to zależy, często psy w mieszkaniach mają lepiej bo właściciele nie mają wyboru i wychodzą z nimi na spacery (czego często nie robią właściciele domów), ale sąsiedzi mają gorzej xD

Debiutant2piorunów

O ile wiesz co robisz... Darmowy czworonóg- czemu nie; jeśli znajdziesz odpowiedniego.

Inspirator5piorunów

@Solar Jeśli lubisz podróżować, albo często wyjeżdżasz nawet jedynie do rodziny lub służbowo to nie. Będziesz miał ogromny problem za każdym razem, żeby go komuś zostawić do popilnowania.

Koneser0piorunów

@esterad zalezy, teraz jets duzo hoteli i mozna psa w takim zostawic, albo znalezc jakas inna opiekę. Ale i tak, najlepiej psa zabierac ze sobą :smiley: moj uwielbia podroze (mimo, ze czytalam ze w rasie ma wpisane przywiazanie do terytorium i niechec do zmiany miejsc.. to wcale tak nie jest)

Fanatyk1piorunów

@esterad +1, chyba że podróże z psem

Mistrz5piorunów

@Solar zależy, ja bym chciał ale do bloku to lipa taki pieseł, niby duzo ludzi ma i sobie chwali, ale ja tam nie potrzebuje atrakcji w postaci wychodzenia o 4 rano przed pracą, żeby pies zrobił klocka, później brania tego ciepłego klocka w ręce itp :p

Jak kiedyś będę miał dom to będę miał pieseła :)

A koty to koty, nie widzę potrzeby trzymania kuwety w mieszkaniu, robienia mu jakiś zabawek a i tak będzie je miał w d⁎⁎ie i będzie Ci drapał meble :p

Koneser1piorunów

@cebulaZrosolu no wiadomo, jak nie bedzie mial wyjscia to i w domu by pewnie zrobil.. no ale chyba nie o to chodzi, zeby meczyc zwierzaka :smiley:
ps: ostatnio na spacerku na jednej z ulic piesek ogrodowy straszliwie piszczal do mojego. bardzo szczelne ogrodzenie i mysle, ze bardzo samotny tam jest w tym ogrodku. Zal mi tych zwierzakow naprawde, ale co zrobic, takie ich zycie - wieczne wiezienie.

Inspirator2piorunów

@cebulaZrosolu miałam kota, który przerabiał meble na wióry. Miałam, bo wystarczyło nakupowac mu różnego rodzaju drapaków i nagle meble przestały być interesujące. Dwa pozostałe koty nigdy nie drapały mebli, także te historie o destruktywnej naturze kota są przesadzone. Trzeba się liczyć z tym, że tak może być, ale trzeba mieć też na uwadze, że masa ludzi nie ma pojęcia, jak prawidłowo opiekować się kotem, a potem takie sfrustrowane zwierze im rozsadza mieszkanie.

Mistrz0piorunów

@mitsue spokojnie jak go przyciśnie to się załatwi na ogrodzie :)

Koneser0piorunów

@cebulaZrosolu to zalezy od psa, mojego w ogole ogrodek nie interesuje wiec sie nie wybiega ani tez nie zalatwi. Od tego jest spacer..

Mistrz0piorunów

@ZohanTSW no ma bo wszyscy wiedzą, że musi, chodzi o to, że mając dom nie musisz z nim latać tak często (zresztą mieszkając w bloku też nie zawsze robisz godzinne spacery tylko wychodzisz żeby zrobił klocka i wracasz :p), otworzysz drzwi pies pobiega na podwórku, załatwi potrzeby i już, jest prościej i lepiej dla właściciela jak i dla pieseła :)

Fanatyk1piorunów

@cebulaZrosolu nie, bo psy dużo śpią :) wszystko zależy od rasy, grunt że w ogóle ma okazję do odkrywania świata

Mistrz0piorunów

@ZohanTSW no może w ogóle co godzinę trzeba z nim latać co? :)

Fanatyk1piorunów

@cebulaZrosolu no cóż, lepszy spacer raz dziennie niż wcale

Mistrz1piorunów

@ZohanTSW moja mama na dom i psa, potrzeby załatwia na podwórku, gówno zabiera się szufelką i wywala do dołka :)

Nie trzeba z nim latać o 4 rano na smyczy, wystarczy się z nim przejść czy to po pracy czy to wieczorem i pies jest zadowolony

Fanatyk5piorunów

@cebulaZrosolu a co dom zmienia w posiadaniu psa? I tak musisz go wyprowadzać przed pracą i po pracy, jedyne ułatwienie to że jak ewidentnie potrzebuje wyjść na zewnątrz się załatwić np w środku nocy to nie musisz się ubierać i zakładać mu smyczy tylko możesz go wypuścić na podwórko czy do ogrodu (jeśli masz). Podwórko to tylko przedłużenie domu, pies się nie wybiega na podwórku, jak wiele osób myśli. Psiury potrzebują wąchać nowe zapachy i eksplorować, a to dostaną tylko na spacerze. Inaczej są sfrustrowane, znudzone i drą japę zza bramy.
Świadomość potrzeb psa w Polsce jest zatrważająco niska, ludzie serio o psach wiedzą tyle, że z przodu je, a z tyłu sra. I ma zęby, i szczeka.

Mistrz0piorunów

@GazelkaFarelka

znajdy najlepsze :)
Czy to kot czy to pies, znajda, odpad popromienny, kundelek/dachowiec to najlepsze stworzenia :)

Jest tylko jedna rasa psów na którą byłbym w stanie wydać pieniądze :)
Chart

GURU1piorunów

@cebulaZrosolu ale jak już brać to jakąś znajdę, o tak przyjdzie, położy się, przytuli

GURU1piorunów

@cebulaZrosolu jak masz już dom, to kota na sranie można wypuszczać na dwór, przynajmniej w krzakach gdzieś zakopie a nie zostawi na wierzchu gdzie popadnie, jak pies

Gruba ryba4piorunów

@cebulaZrosolu w swoim ogrodzie nie będziesz po psie sprzątał? Po gównach będziesz chodził?

Mistrz5piorunów

@Analnydestruktor no niby tak ale mnie te gówna lekko mówić denerwują więc nie chciałbym robić tego samego innym :p

Fanatyk2piorunów

Mam 3 koty, bierz pieska ja k radzi @ErwinoRommelo

Koneser1piorunów

@ErwinoRommelo@Solar
tutaj wiecej info z chata:
Koty wychodzące:
Koty, które mają swobodny dostęp do świata zewnętrznego, żyją średnio od 4 do 6 lat. Ta krótsza długość życia wynika z licznych zagrożeń, na jakie są narażone, takich jak:

* Wypadki komunikacyjne.
* Ataki innych zwierząt (np. psów, dzikich zwierząt lub innych kotów).
* Choroby zakaźne (które mogą złapać od innych zwierząt, np. koci HIV (FIV), białaczka kotów (FeLV)).
* Zatrucia (np. od trujących roślin lub chemikaliów).
* Ryzyko zaginięcia.

Koty niewychodzące:
Koty trzymane wyłącznie w domu mogą żyć znacznie dłużej. Średnia długość życia kota niewychodzącego wynosi od 12 do 18 lat, a niektóre koty mogą dożyć nawet 20 lat i więcej. W zamkniętym środowisku koty są chronione przed wieloma zagrożeniami, które wpływają na długość życia kotów wychodzących. Oczywiście, dla długowieczności kluczowe są również czynniki takie jak:

* Odpowiednia dieta.
* Regularna opieka weterynaryjna.
* Stymulacja umysłowa i fizyczna, aby zapobiec otyłości i problemom zdrowotnym.

Podsumowanie:

Koty wychodzące: średnio żyją 4-6 lat*.
Koty niewychodzące: średnio żyją 12-18 lat*, a czasami nawet dłużej.

Koneser1piorunów

@ErwinoRommelo @Solar
koty na wsi nie maja dobrych warunkow 😒 koty wychodzace nawet wykastrowane walcza o teren i umieraja w bojkach, albo wracaja sponiewierane i bardzo cierpia - czesto przez te walki traca wzrok, maja ropnie i inne okropne rzeczy. Kot wychodzacy jeszcze kilka lat temu w statystykach przezywal ok 6 lat, a kot niewychodzacy ponad 10 (nie pamietam dokladnie, ale znacznie dluzej!). Dalej, koty poza uczestnictwem w bojkach poluja na ptaki i inne zwierzeta tylko dla zabawy, nie maja potrzeb ich zjadania. Poszukaj statystyk, jak szkodliwe to zwierzeta wlasnei na wsiach, bo wyniszczaja populacje potrzebnych zwierzat w ekosystemie. Jesli kot nie ejst wykastrowany - to juz w ogole dramat, bo koty bardzo szybko sie rozmnazaja i wszystkie wymienione problemy przezemnie rosna wykladniczo.
Koty swietnie sie odnajduja w małych przestrzeniach, nawet w kawalerkach, bo one w naturze maja chowanie sie w pudelka, w male schowki. Dalej kot wiekszosc dnia przesypia, a wiec jets idealnym zwierzeciem dla kogos kto mieszka w bloku i pracuje - przespi sobie czas, gdy czlowiek jest w pracy, albo na wieczornej imprezie. Kot potrzebuje troche zabawy, interakcji z czlowiekiem i dobrej karmy [najlepiej mieso/barf, albo mokre puszki].
To, ze kot potrzebuje wychodzic z domu, albo ze musi sie rozmnozyc chociaz raz to MIT. Weterynarze skutecznie do tego zniechecaja.

Autorytet3piorunów

@ZohanTSW już zgłupiałem, bo jest spora dezinformcja na ten temat, ale strona gov powinna być jednak legitnym źródłem 👍

Fanatyk1piorunów

@ZohanTSW moje 2 koty nie wychodzą, chyba że uciekną czasem, a jeden co do mnie przychodzi to przybłęda, daje mu saszetki, pogłaskam, ale 90%czasu nie wiem gdzie jest, pewnie u sąsiadów

Fanatyk3piorunów

> kurwa ja na 50 metrach mieszkam, ten opis to na pewno o zwierzęciu?? Skoro człowiek tak mieszka to dla zwierzak za mało? No kUUUUURWA

@Solar 50m to nie musi być mało, ale też zależy jaki zwierzak. Nie słuchaj tego co ten gość pisze bo on nie ma zielonego pojęcia o zwierzętach

Fanatyk2piorunów

@madhouze ha, też chciałem to napisać, bo się nabrałem, ale okazuje się że nie!
https://www.gov.pl/web/rdos-poznan/uwaga-na-fake-newsy-kot-domowy-w-swietle-przepisow-prawa-nie-jest-inwazyjnym-gatunkiem-obcym

Jednakże pozostaje prawdą, że nie powinno się go wypuszczać na zewnątrz bez kontroli

Uwaga na fake newsy! Kot domowy w świetle przepisów prawa NIE JEST inwazyjnym gatunkiem obcym! - Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu - Portal Gov.plKot domowy nie występuje na liście krajowej, ani unijnej z wykazem inwazyjnych gatunków obcych (IGO), nie jest więc inwazyjnym gatunkiem obcym stwarzającym zagrożenie dla Polski lub Unii Europejskiej. Kot domowy nie jest objęty zakazami, jakie obowiązują w stosunku do IGO z wymienionych list. Publikacje mówiące o kwalifikacji kota domowego jako IGO wprowadzają opinię publiczną w błąd.Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu
Autorytet4piorunów

@ZohanTSW dokładnie, dlatego wpisano go jako inwazyjny gatunek obcy.
>obcięte jaja i wegetacja o chrupkach w 50m2 mieszkania to katorga
Może powiedz tylko ktoś, kto o kotach nie ma bladego pojęcia i uważa, że kot jest jak człowiek....

Fanatyk5piorunów

@ErwinoRommelo zanik instynktu łowieckiego u kotów to nie kwestia zamknięcia go w mieszkaniu tylko ciągłego dawania mu żarcia. Ogólnie kotów nie powinno się wypuszczać na zewnątrz z tego powodu, np w takim raju jak ma @PlatynowyBazant20, bo te gnoje z nudów zabijają np ptaki.

GURU1piorunów

@Solar Ty wyjdziesz do pracy sklepu / na spacer do kumpli / na dziwki , kot nie. Koliega @rakokuc dobrze mówi to tylko projkcja moich przemyśleń na kota.

Osobistość7piorunów

@ErwinoRommelo kurwa ja na 50 metrach mieszkam, ten opis to na pewno o zwierzęciu?? Skoro człowiek tak mieszka to dla zwierzak za mało? No kUUUUURWA

GURU2piorunów

@rakokuc obcięte jaja i wegetacja o chrupkach w 50m2 mieszkania to katorga, zanik instynktu łowieckiego, uniemożliwionr przekazanie genów, serio śmierć lepsza.

Gruba ryba4piorunów

>Strach w mieście wypuścić a foto za życie cały czas w 4 ścianach.
@ErwinoRommelo koty nie myślą jak ludzie, tylko kierują się instynktem, także nie rozumieją tak abstrakcyjnych pojęć jak życie w 4 ścianach (czyli wolność, niewola i wszystkie inne ludzkie odczucia).

Kot albo ma zaspokojone swoje potrzeby, albo nie.

GURU4piorunów

@PlatynowyBazant20 kotu ciężej zapewnić moim zdaniem dobre warunki jak się niema domu na wsi. Strach w mieście wypuścić a foto za życie cały czas w 4 ścianach.

GURU4piorunów

Jak możesz mu zapewnić warunki do fajnego życia to oczywiście ze tak bierz pieska.

Ostatnio się nauczyłem robić ankiety, a więc... Czy warto zdecydować się na adopcję kota/psa? #gownowpis - Solar - Hejto.pl (demo semantyczne)