
Wpis użytkownika Neetowiec w Przegryw
NeetowiecOsobistość
54piorunówOtwarłem wczoraj bimber i wylałem do umywalki.
Szkoda czasu na mówienie sobie że to "ostatni raz".
Ostatni alkohol, potem nie pije.
Ostatnie porno, potem nofap.
Ostatni fast food, potem zdrowe żarcie.
Ostatni energol, potem szklanka wody.
Ostatni dzień nic nie robienia, potem systematyczny trening.
Pora zacząć ignorować ten mityczny "ostatni raz", a zacząć działać od razu.
DYSCYPLINA jest najważniejszym co może nam pomóc, i polepszyć swoje życie.
Nie rozum, nie mięśnie, nie broda a DYSCYPLINA kształtuje prawdziwego mężczyznę.
Pamiętajcie chłop DYSCYPLINA.
Komentarze (29)
Jak ten. Kazuja z Tekken. Trzymam kciuki i czekam na wpisy postępów.
chłop tak czyta to chyba i sam przejdzie na stronę DYSCYPLINY
@Neetowiec chłop wreszcie zrozumiał
@Neetowiec
https://youtu.be/ejRyvctfHhM?t=76
Kononowicz wylewa wódkę Major ZŁYKononowicz wylewa wódkę Major ZŁYYouTube@bartlomiej_rakowski Potężny warmianin, ale widać że nie ma w diecie chłopskiej DYSCYPLINY
@Neetowiec cos w tym jest, stalowa wola i bedziemy kiedys chlopy ze ztali …
@ErwinoRommelo a to wszystko za sprawą chłopskiej DYSCYPLINY!
@Neetowiec Trzeba było komś dać a nie szczury w kanalizacju upijać :^(
@anonekzforczana Niech mają coś z życia.
Najgorzej jak sie pijaki pedały pokłócą XD
@eksplozymeter Nie znam takich, ale myślę że nawet pedałowi pijakowi potrzebna jest DYSCYPLINA
@Neetowiec Ja wiem, że czasami trzeba przyjąć drastyczne metody, tylko tak po ludzku mi szkoda bimberku. Tej pracy, energii koniecznej do wytworzenia. Mogłeś przynajmniej łazienkę nim umyć.
@Zielonypomidor kanalizacja czysta, szczury najebane
@Neetowiec dokładnie. Zmiana polega na tym, że to jest pierwsza rzecz, której nie zrobię 😉
No. Też kiedyś kontrolowałem alkohol. Bardzo dokładnie. Przechylając kieliszek do ust nie roniłem ni kropelki. Przychodzenie do roboty na kacu - takim że jeszcze właściwie pijany byłem. Albo rzyganie w robocie. Raz nawet nie dobiegłem do kibla. Tak, to wszystko było w 100% kontrolowane i zamierzone. Na szczęście mnie wyjebali i mnie to konkretnie otrzeźwiło
@Szlachetkin_Szalony ewidentnie nie masz żadnego uzależnienia. Bo byś tak nie pieprzył. Uzależnienia są mega silne. Chociaż jesteś uzależniony. Każdy człowiek jest. Uzależniony od jedzenia. Weź nie jedz przez dłuższy czas. Na początku da się to ignorować, ale po jakimś czasie przestajesz funkcjonować i myślisz tylko o tym jak coś zjeść. Mniej więcej tak się czują ludzie uzależnienie gdy są - właśnie na głodzie. To jest jedyne porównanie, które możesz zastosować żeby zacząć rozumieć co czują ludzie uzależnieni.
A ty @Neetowiec dajesz i nie słuchaj go. Może i by ci się udało pić 2 razy do roku w weekend. Ale czy to warte ryzyka ponownego wpadnięcia w sidła uzależnienia? Prawdopodobnie nie.
@Szlachetkin_Szalony nie będę oceniać z góry tego komentarza bo Cię nie znam, nie wiem czy pijesz i ile, ale trochę wewnętrznie smiechłem gdy napisałeś gościowi który walczy z alkoholizmem że to trochę okłamywanie samego siebie i że z używkami można żyć w zgodzie mając odpowiednie hamulce i ograniczenia.
Śmiechłem bo to dokładne argumenty i myśli ludzi którzy już są uzależnieni i myślą że "kontrolują" nałóg, ten motyw przewija się w grupach AA dosyć często.
Alkohol to jedna z najgorszych uzywek bo cholernie niepozorna i działająca w ciszy - ot nagle mija 15 lat "kontrolowania", myślisz że kontrolujesz a umysł ładnie Cię oszukał by dostać dokładnie to co chciał - czyli właśnie alkoholu od którego się uzależnił.
Pewnie jest tak jak mówisz i nigdy nie zlapałeś wzorca picia, możliwie że świadomie i w odpowiednich chwilach mówisz sobie nie - ja też tak myślę, a jednocześnie znając dziesiątki przykładów moich znajomych i rodziny ograniczam alko jak tylko mogę bo wiem że do silnych nie należę.
A @Neetowiec - trzymam kciuki, pamiętaj żeby mieć do siebie dużo miłości i cierpliwości jakkolwiek to brzmi.
@Krzakowiec Najważniejsze to DYSCYPLINY
To trochę okłamywanie się jak na moje.
Też miałem taki okres walki z tym wszystkim, w ramach jakiegoś wskoczenia na wyższy poziom życia i doszło do tego że chodziłem sfrustrowany.
Jakby, używki, czy też rozluźniacze sprawują w nas pewna funkcje do której jesteśmy mocno przywiązani a która przez otaczający nas cywilizacyjny świat jest niemal wymagana.
Myślę że można żyć z nimi w zgodzie mając po prostu odpowiednie hamulce i ograniczenia, mówiąc sobie nie, lub tak, świadomie, w odpowiednich chwilach
@Szlachetkin_Szalony albo chłopska DYSCYPLINA albo wiejski przegryw.
> Myślę że można żyć z nimi w zgodzie mając po prostu odpowiednie hamulce i ograniczenia, mówiąc sobie nie, lub tak, świadomie, w odpowiednich chwilach
Masz absolutną rację, dlatego alkoholicy nie tworzą sobie okazji do picia, bo tych hamulców nie mają
@Neetowiec szkoda bimnerku
@Neetowiec xd
@PaczeIok Szczury najebane będą tworzyć fight cluby.
tez tak miałem kilka razy że wódkę wylałem do zlewu i co i nic się nie zmieniło. był spokój kilka tygodni
@SuperSzturmowiec Musi być chłopska DYSCYPLINA.