
Wpis użytkownika Jarem w Hydepark
JaremGruba ryba
44piorunówPierwsze góry za nami. Ponad 8 km, 2.5h wycieczki, 300 metrów przewyższenia. Poradziła sobie świetnie, choć bez wyzwań się nie obyło. Wychodzi na to, że marzenia się spełniają i mamy psa w góry.
To znaczy same się nie spełniają, to efekt półrocznej pracy, głównie mojej lepszej połówki.
Izerskie góry są świetne, już planujemy na jesień powtórkę
Komentarze (9)
@Jarem Dzielny piesio.
bardzo ladny ten border collie
@Mila
On to wie. To taki żart po prostu :D
@bartek555 ale to jest owczarek australijski...
@bartek555
Uważaj na te suki! :D
@Jarem bo nie śledziłem, o co cho z tym pieskiem w górach? To jest jakieś bardzo trudne dla zwierzaka żeby się przestawić na górskie wędrówki czy akat ten jest wrażliwy i mógł ciężko znieść?
@Lubiepatrzec
Upraszczając - narzucaliśmy ramy.
A bardziej szczegółowo to kilka razy w tygodniu chodziliśmy do lasu, żeby się oswoiła. Nie pozwalaliśmy jej się odpalić na 100%, a nawet jeśli się zdarzyło, to uspokajał ją kaganiec. Na minutę czy dwie. Kierowanie uwagi na nas, pomaganie sobie smaczkami.
Edit: I bardzo ważne. Na chacie wprowadziliśmy jej zabawę, że była odpalana na 100%. Mogła mnie gryźć, kopać, wszystko dozwolone (ja akurat uwielbiam się tak z psem bawić). Ale jak chciała, żeby zabawa trwała, to na komendę musiała przestać. Załapała dosyć szybko, gorzej było z przeniesieniem poza dom. Ale ostatecznie też się udało.
@Rimfire
Australijczyki są często nadpobudliwe i chaotyczne, więc trzeba je ułożyć. Bajka jest bardzo trudna pod tym względem.
Dodatkowo ma niską tolerancję na dyskomfort. Wcześniej jakiekolwiek zmęczenie (nawet lekkie), znudzenie, pragnienie kończyło się skakaniem na nas i gryzieniem. Żadna agresja, po prostu taka komunikacja tej rasy.
No i doszliśmy do tego, że pies ładnie komunikuje, że chce się zatrzymać, że chce pić. Jak coś ją odpali, to potrafi się uspokoić i przejść do porządku dziennego.
No właśnie. Co robiliście z tymi górami? @Jarem
