
Potop szwedzki zaczął się od sromotnej klęski Polaków: Kapitulacja pod Ujściem.
aerthevistGURU
5piorunówKapitulacja wielkopolskiego pospolitego ruszenia pod Ujściem (24/25 lipca 1655) przed armią króla Karola X Gustawa otworzyła Szwedom drogę do serca Polski. Dlaczego polskie wojsko poddało się bez walki?
Ofensywa Szwedów na Rzeczpospolitą, która przerodziła się w pięcioletnią okupację większej części Korony i Inflant, a do historii przeszła jako potop szwedzki, rozpoczęła się od ataku wojsk Karola Gustawa z dwóch kierunków. Pierwsze uderzyły wojska marszałka Gustawa Adolfa Lewenhaupfa, które rozpoczęły oblężenie Dyneburga w Inflantach. Z zajętego przez Szwedów Pomorza Zachodniego ruszyły wojska Arvida Wittenberga. Pochód tej armii zatrzymał się pod Ujściem, gdzie kluczowe przeprawy na Noteci obsadzało polskie pospolite ruszenie, wspierane przez piechotę łanową (z obowiązkowego poboru).
Polacy byli słabsi pod względem liczebności (14 tys. po stronie polskiej do 17 tys. po stronie szwedzkiej) i uzbrojenia, ale ich pozycje miały znaczne walory obronne – na podmokłym terenie, w widłach rzeki.
Rzeczpospolita – kraj ośmiokrotnie ludniejszy od Szwecji – nie mogła pozwolić sobie wówczas na wystawienie większych sił przeciw Szwedom. Brakowało na to pieniędzy w wiecznie pustym skarbcu, a ponadto polsko-litewskie państwo było wówczas zaangażowane w walkę z Kozakami i Rosjanami.
Mimo dysproporcji sił, Polacy bronili się 2 dni. Jednak gdy Szwedzi opanowali przyczółek po polskiej stronie Noteci, na północ od polskiego zgrupowania, dalsza walka groziła otoczeniem i masakrą polskiej armii. Dowodzący polskim zgrupowaniem wojewodowie Krzysztof Opaliński i Andrzej Karol Grudziński poprosili o rokowania kapitulacyjne.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!