Wpis użytkownika lechaim w Hydepark
lechaimGruba ryba
129piorunówPytanie na dzis:
Jak walczyć z przesadna agresja w sprawach blachych?
Prosty przyklad sprzed parunastu minut:
Ide chodnikiem, nagle auto. Upomniałem grzecznie kierowcę, że zastawia cały chodnik i nie ma przejścia. Reakcja? "Wypierdalaj spoleczniku". Zrobiłem więc fotę, poszedłem dalej, a gość ruszą, mija mnie (ulicą wzdluż chodnika, na ktory sie wjebal), zwalnia, odgraża się że mnie znajdzie (xD) I rzucą butelka z resztą napoju w moja stronę, po czym odjeżdża z piskiem opon.
Dlaczego my, normalni i kulturalni mamy znosić takie niedojebanie? I dlaczego jest to TAK nagminne?
#spoleczenstwo #gownowpis #przemysleniazdupy oraz #konfitura ze względu na przytoczony przyklad
Komentarze (28)
@lechaim bo nie mamy poczucia humoru i wszystko traktujemy osobiście, jako atak. Tak samo z polityką - jak ktoś pojedzie Twojego kandydata i skrytykuje, to każdy się unosi honorem jakby mu matkę obrazili. Nie mamy dystansu.
Takich ludzi powinni zamykać na miesiąc w psychiatryku dla przykładu.
@lechaim Rozwala mi to łeb. Też kiedyś spotkałem się z czymś podobnym. Jechałem na rowerze i kierowca próbował zajechać mi prawą stronę bo śmiałem wymijać go w korku. Pokazałem mu faka (nie jestem z tego dumny, no ale trudno). Ten z kolei gonił mnie przez jakiś kilometr, aż w końcu dojechał i wygrażał się pięściami. I to nie był jakiś przypakowany sebix tylko zwykły typ. Jak się zastanawiam co by było gdybym to ja był jakimś po⁎⁎⁎⁎nym sebixem, który obiłby mu ryj i poskakał po głowie? Czemu Ci ludzie nie myślą, że ktoś może odpowiedzieć na agresją na agresje i dostaną po mordzie?
Ta... Mam wrażenie, że to jest efekt jakichś kompleksów, że nie ma nic do powiedzenia w swoim życiu, czy coś
Oj mordo, jako osoba która doświadczyła agresji na ulicy (w nastoletnich latach nawet dostałem w łeb za nic na ulicy od jakichś randomowch 25 - 30 latków, czyli gości wtedy 10 lat starszych ode mnie xd) oraz lubiąca wychodzić z ludźmi (szczególnie w czasach studenckich, przez 5 lat musieliśmy się ewakuować z kilku miejsc, bo jakieś mięśniaki się czepiały ludzi) mogę Ci powiedzieć, że ten kraj jest uważany za bezpieczny, tylko dlatego, że takie sytuacje są puszczane mimo uszu i oczu.
Osoby starsze są przyzwyczajone do tego, że ktoś może być agresywny i rozrabia, bo kiedyś tak było - po prostu schodzą z drogi. Ziomale z osiedla są przyzwyczajeni, ponieważ zawsze było tak, że "trza być twardym", więc też się toleruje pewne zachowania co większych łomków i nikt nie będzie swojego zdrowia ryzykował żeby się z nimi kłócić. W co drugi weekend, w każdym większym mieście masz ściągane SETKI policjantów do pilnowania 90-minutowego kopania w piłkę, ponieważ ryzyko jest tak wielkie.
Ogólnie w PL toleruje się przemoc, widać to też po poprzednich wyborach, gdzie wielu z nas nie rusza to, że np. kandydaci mają szemraną przeszłość (nie neguję wyboru wyborców, ale jednak to coś znaczy).
Władze mają szczęście, bo większość osób jest spokojnych i te dziwne akcje zdarzające się co jakiś czas, jakoś się po prostu zatrą.. problem w tym że 1% idiotów jest w stanie uprzykrzyć życie całej reszcie.
Natomiast jeżeli chcesz sobie pogorszyć jeszcze humor, polecam poczytać kilka artykułów o awanturach np. kibiców, wtedy twoje sociale i wiadomości będą podpowiadały więcej newsów w tym temacie. Ja tak zrobiłem z rok temu i byłem przerażony ilością akcji odwalających się totalnie randomowo, typu pobicia dzieci "z innego miasta", czy tam wjazdy na mecze jakiejś b klas i gonienie starszych działaczy małch klubów. To się dzieje, mamy tylko na tyle szczęścia (w większości), że nie doświadczamy na codzień.
Szacun za nagranie i zwrócenie uwagi. Jak gościa zgłosisz lub będzie Ci jeszcze groził, pamiętaj powiedzieć, że facet mieszka blisko Ciebie i czujesz się zagrożony - takiego tipa dostałem kiedyś od znajomego policjanta - podobno pomaga :smiley:
Jesteśmy krajem, w którym po prostu normalne jest to, że są osob które zachowują się agresywnie, często takie zachowania się chwali, a ofiary się wyśmiewa lub umniejsza ich krzywdę "dostałeś? a po co tam szedłeś?" - tak jakby wyjście na piwko było czymś złym, bo przecież masz wiedzieć, że akurat co bardziej agresywni goście sobie dzisiaj planują kogoś pobić na mieście.
> Oj mordo, jako osoba która doświadczyła agresji na ulicy (w nastoletnich latach nawet dostałem w łeb za nic na ulicy od jakichś randomowch 25 - 30 latków, czyli gości wtedy 10 lat starszych ode mnie xd)
@UnknownSoldier To żeś mi tera przypomniał, że w sumie miałem podobnie za łebka i to na własnej dzielnicy 200 metrów od domu. Raz w podstawówce 2 ziomków prawie skroiło mi telefon jak wracałem ze szkoły ale przestraszyli się bo podjechał jakiś samochód.
Drugi raz to było w jak byłem na początku gimnazjum ulicę dalej. Szedłem sobie ze znajomymi i widzieliśmy przed sobą typka bez koszulki który dziwnie się zachowywał. Ale jak się przyjrzeliśmy to kojarzyliśmy tą mordę gdzieś ze starszych klas szkoły czy coś takiego więc szliśmy po prostu przed siebie. Okazało się, że ziomek był totalnie naćpany i nie kontaktował nic a nic. Jak mnie zobaczył to coś sobie ubzdurał że mu coś zrobiłem mimo, że nigdy nie zamieniłem z nim nawet zdania i podbiegł pode mnie i zwyczajnie rzucił mną o ziemie.
Moje miasto w lokalnej prasie i mediach ciągle chwali się, że jest uznawane za jedno z najbezpieczniejszych w Polsce xD. Nie wiem może miałem pecha ale nigdy nie czułem się w pełni bezpiecznie tak po prostu spacerując w nocy po ulicach.
@lechaim Szkoda strzępić ryja. Jak normalnej osobie zwrócisz uwagę, bo przecież każdy może nieświadomie postąpić nieprawidłowo, to przeprosi i się poprawi. A podludzie to zawsze muszą swoje pokazać.
Myślę,że ludzie stają się coraz bardziej roszczeniowi i wydaje im się,że im się należy,albo,że im wolno bo są lepsi od innych. Ostatnio też zwróciłem typowi uwagę,że zatrzymał się na pasach(BMW) odrazy wyskoczył z agresywnym pytaniem "Jaki masz problem?" Jak mu wyjaśniłem,że taki,że stoi na pasach na osiedlu,gdzie z za jego usta mogą wyjechać dzieci rowerami i nie będzie ich widział inny kierowca,to powtórzył swoje pytanie,a ja odpowiedź i wskazałem mu wolne miejsca parkingowe dosłownie 30m dalej. Potem groził,że gdyby nie był z kobita to inaczej by sprawa wyglądała i że by mnie pogodnił. Z pod mojej klatki:D
Zapisać się na brazylijskie jujitsu albo kickboxing, pochodzić na siłownię i konfrontować się fizycznie. Większość tych cwaniaczków to nadmuchane leszcze więc po roku zajęć powinieneś dać im radę. A jeszcze na zdrowie Ci wyjdzie uprawianie sportu 🙃
ostatnio z tesciem przewozilismy lodowke. stanelismy na przejezdzie przez podworko, ktorym mozna przejechac na druga ulice, ale jest normalnie droga naokolo, ktora sie powinno jezdzic. doslownie na 5 min, zeby lodowke zrzucic z paki i przeparkowac. moglismy stanac albo tak, albo na chodniku i drodze rowerowej.
doslownie za minute jakis kartofel czerwony ryj, lat ok 50 z ryjem z samochodu, ze moglismy stanac na drodze roweej i chodniku, a nie zastawiamy zjazd i uwaga, "TRZEBA MYSLEC". to mu mowie, ze dlaczego mialbym pieszym i rowerzystom blokowac przejscie, skoro moge zablokowac na chwile te droge samochodom, bo maja normalnie droge dookola? cos tam jeszcze pobuczal pod nosem i pojechal. kurwa po 8 rano, ruchu niewiele, a ten musi swoje frustracje wypluc na kogos.
@the_good_the_bad_the_ugly z przymrużeniem oka ta rada ale moje wnioski zaczynają się kierować tylko w tym kierunku niestety, nie widzę rady na głupie i niewyedukowane społeczeństwo, które rośnie w siłę
@bishop najgorsza rada ze wszystkich. Konfrontacja fizyczna to jest ostatnie czego chcesz na ulicy. Chyba, że wizja problemów z prawem, kalectwa, śmierci z powodu jakiejś błahostki jest dla ciebie ok, to wtedy nie ma tematu.
Będzie coraz gorzej, przykład idzie z góry. Jeśli wybiera się na prezydenta kibola patola-suterena i dla połowy narodu jest to ok, to jak ma być dobrze?
@lechaim Rzut butelką podchodzi IMO już pod fizyczną napaść. Jak Ci się chce to warto patusa zgłosić
Zgłaszałbym takiego śmiecia.
@lechaim może miałem farta, ale jak dotąd nie spotkałem się jeszcze z agresją na moje zwrócenie uwagi. A robię to z roku na rok coraz częściej.
Ale myślę, że "problem" może leżeć w _"Upomniałem grzecznie kierowcę"_ - niestety, ale często im jest się milszym, mówi się przepraszam, proszę - tym bardziej ludzie olewają. Jak się wyskoczy z mordą "Tu się nie pali, jest zakaz, nie widzisz?!" to często bez słowa sprzeciwu się stosują.
Jak masz czas i cierpliwość bawienia się z policją to idź z tym zdjęciem na komisariat i poza parkowaniem zgłoś napaść.
@SpokoZiomek jak pójdzie na komisariat to mogą go odesłać z kwitkiem, jeśli wyśle e-mail ze zdjęciem to będą mieli podkładkę na papierze którą będą musieli się zająć. Nie pytajcie ( ಠ ͜ʖಠ)
@SpokoZiomek strata czasu opa. Dostanie co najwyżej upomnienie a jeszcze będzie musiał chodzić składać zeznania. Przerabiałem to.
@motokate większość spraw w naszym pięknym kraju się tak kończy. Albo umorzenie -niska szkodliwość społeczna :woozy_face:
@SpokoZiomek Aczkolwiek przewidywany rezultat to "sprawcy nie wykryto, umorzenie".
ale trafiłeś na zwierzaka
@Half_NEET_Half_Amazing to tylko przykład z dziś, zjawisko uważam za arcyszkodliwe i wszechobecne :confused:
Mam wrażenie, że jako społeczeństwo nagminnie tolerujemy zachowania, które normalnie nie powinny być tolerowane. Na Twoim przykładzie, zachowanie kierowcy jest karygodne, jednak w 99% przypadków takiego zachowania nie ponosi jakichkolwiek konsekwencji, bo większości przypadków, światkowoe sami dopuszczają się takich zachowań czym usprawiedliwiają kierowcę z Twego wpisu. Coś w myśl zasady, zawsze się trochę gwałci. Nasze sumienie uspokajamy dopuszczając innych do patologicznych zachowań i ich usprawiedliwiając.
Teraz będzie myślał kilka dni co zrobisz z tym zdjęciem 😁
@Rozpierpapierduchacz weź sie jo. chyba że psu dać
@Gustawff cum tribute XD