Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Reformy Merza: koniec zwolnień lekarskich na telefon, podatek dla bogatych, reforma emerytalna

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Po siedmiu godzinach rozmów koalicja CDU/CSU i SPD uzgodniła kompromis w sprawie nadchodzących reform. Już wcześniej kanclerz Friedrich Merz zapowiadał „duży krok naprzód”.

2 lipca koalicja złożona z CDU, CSU i SPD przedstawia główne założenia zapowiadanych od miesięcy reform w Niemczech. Koalicjanci uzgodnili katalog 34 działań, m.in. większą elastyczność na rynku pracy i likwidację możliwości telefonicznego zgłaszania choroby.

Koalicja rządowa przedstawia też pakiet mający ograniczyć nadużycia w systemie świadczeń socjalnych. [...]

Komentarze (3)

Gruba ryba6piorunów

@Mr.Mars no to fest.
Pozwólcie, że wytłumaczę jak to działało do tej pory: do trzech dni pod rząd można było chorować bez kwitu od lekarza. Zgłaszało się w pracy, że jest się chorym i elo. Nikt nie dociskał. Chodziło o to, żeby ludzie z byle pierdołą po lekarzach nie latali. Jak ktoś chorował dłużej to lekarz wystawiał L4 (Krankschein). Ucyfrywiono to jakiś czas temu, że taki kwit leciał przez internet automatycznie do kasy chorych i do pracodawcy, więc nie tzreba było nawet nic samemu wysyłać.

Jak będzie teraz? Telefon do swojego lekarza już pierwszego dnia: "Herr/Frau Doktor*in bitte Krankschein geben." Kwit poleci automatycznie do pracodawcy, a ponieważ lekarze rzadko wystawiają na mniej niż tydzień, to zamiast nie być w robocie trzy dni ludzie nie będą pracować cały tydzień.
Outstanding move.

Wirtuoz0piorunów

@FoxtrotLima nie wiem do jakich lekarzy chodzisz ale u mnie w BaWu wygląda tak:

Jestem przeziębiony - spoko luz damy zwolnienie, ale jak jest nowy kwartał i jeszcze w tym kwartale nie zeskanowalem u nich karty ubezpieczeniowej to ja albo ktoś za mnie musi podejść aby mogli wystawić zwolnienie.

Jak jestem chory, lub chcę po prostu odpocząć od pracy to wizyta jest konieczna u doktora Holiday, odbić kilkuminutową rozmowę i zwolnienie na tydzień lub jak trzeba to dwa.

W czasie korony wystawiali też na tydzień o ile miałem profesjonalny test zrobiony (ale tego nie sprawdzali, się tylko mówiło że " taaak jestem pozytywny" i tyle.

Aa no i dwa tygodnie to max jaki na raz mogą dać - bylem po wypadku i się nie do końca mogłem poruszać - "tu jest dwa tygodnie Herr meciasek i do zoba za dwa tygodnie po kolejny kwitek (wtedy jeszcze dostawałem papierowe)

Jedyny wyjątki jakie do tej pory slyszalem to że idzie baba do lekarza (a lekarz też baba) bo jest w ciąży i z powodów ryzyka zdrowotnego dają dłużej (ale niechętnie), oraz gdy ktoś idzie na terapię jakaś psychiczną

GURU0piorunów

@FoxtrotLima Nie zliczę tych wielkich reform, które nie weszły w życie.

Czuję, że będą protesty.