Wpis użytkownika Barcol w Perfumy
BarcolGruba ryba
10piorunówRóżne oudy wąchałem, czasem mi się bardziej podobały a czasem mniej, ale kurde ASQ Myan Oud jest genialny, i z każdym podejściem podoba mi się coraz bardziej, a co dopiero będzie latem jak się znowu rozwinie w najlepsze :open_mouth:
Przecież ta kwiatowość przeplatana z kocimi siuśkami to ambrozja.
Czy jest coś o podobnym profilu ale zupełnie niepodobnej dostępności?
Komentarze (18)
Jak pierwszy raz użylem mayan to od razu pomyślałem - znam to - Oud Ispahan Dior
kupienie AA to raczej marzenie ściętej głowy
Również czekam na jakiś wypust z szarą, w nadchodzących premierach.
@Barcol pamiętam, że z dystansem podchodziłem do poznania Myan Oud po tych wszystkich opisach, aż finalnie się złamałem i jakie było moje rozczarowanie gdy trafiła się ku temu okazja, bo tych sików tam nie czułem, tylko anyżową bombę.
Zdecydowanie więcej szczocha jest w bazie ALD Ambre de Coco, którego swoją drogą polecam poznać.
@pedro_migo jak by się pojawiła to poważnie rozważyłbym wejście w posiadanie flaszki droga kupna za banknoty😉
@Cris80 miejmy nadzieję, że w nowej kolekcji klasyków, która wkrótce się pojawi, będzie trzecia iteracja tej kompozycji
@pedro_migo @Morawagin81 dokładnie jeśli idzie o ambre to Atlantic od Adama
@pedro_migo pewnie tak bo każdy nos inny😉 ja osobiście nie czułem
@Morawagin81 powiedziałbym, że raczej ambergris się tam nie wybija, bo przykryty jest oudem; jeśli chcesz coś faktycznie z szarą ambrą to najlepiej Atlantic Ambergris
@Cris80 ja tylko delikatnie je czułem gdzieś w bazie, bo cywet był tam raczej wręcz kremowy.
U Adama najwięcej siusków dostałem w Forbidden Flower, Malik al Motia i Ambre de Coco
Komentarz usunięty
@pedro_migo w tym ambre coco faktycznie czuć ten ambergris w bazie?
Bo rozważam zakup, z uwagi na ten składnik.
@pedro_migo w Civet ani grama sików nie czuję, zresztą w Myan też jak jeszcze go mialem i używałem to czułem tylko delikatnego zwierza reszta to korzenny z przewagą jak napisałeś anyżu, oud z lekkimi słodkimi owocowo-miodowymi niuansami.
@pomidorowazupa no z tą stęchlizną może coś być na rzeczy, bo ten anyż był bardzo ostry, świdrujący i duszący trochę przywołał wspomnienia z Salvador Dali Pour Homme, który to akurat kojarzy mi się ze stęchlizną w atelier malarza. A sam oud w Myan ja odbierałem jak to u Qurashi, jako kremowy.
@Cris80 siki z miodem to trochę ALD Civet de Nuit, choć bardziej miodowo niż siki
@pomidorowazupa siki z miodem
@pedro_migo ja tez tam szczocha nie czułem ale za to coś w rodzaju jakiejś słodkiej stęchlizny czy coś w tym rodzaju... A może coś w rodzaju sikow diabetyka:thinking_face:
@Barcol mi Myan przypomina Kafka od TRNP. Jak dla mnie vibe maja bardzo pododbny, chociaz nie testowalem ich reka w reke a z duzymi odstepami czasu wiec percepcja i pamiec moze mi platac figle w tej kwestii.
@Barcol No, jest dość specyficzny. Znasz UAE Oud od Taifa? Być może nie bardzo blisko, ale też w podobną stronę (np. w porównaniu do Ajmali). Palace de Aziz od Jaberów to kolejny "inny" oud - też warto choćby niuchnąć (swoją drogą chętnie podkupiłbym troszkę), ale to tak tylko wspominam, bo nie jest podobny 😉
@Barcol No jest kocur i to dosłownie 🐈Nie wąchałem nic podobnego do Myana