Wpis użytkownika Fafalala w Hydepark
FafalalaGruba ryba
32piorunówDrodzy #palacze i dawni nałogowcy jak dajecie sobie radę z natrętymi myślami dotyczącymi palenia i tych rytułałów?
Ja się memle z nimi od paru dni i mam wrażenie że oszaleje zaraz.
Komentarze (60)
Brałem tabex, wiele prób rzucenia, nie palę już jakieś 8 lat…
Guma do żucia, dużo pij. Słodycze też pomagają ale jeśli masz jakieś zaburzenia żywieniowe to odradzam je.
Pocieszę cię że z czasem jest tych myśli coraz mniej, po tygodniu już widać różnicę, po miesiącu już jesteś spokojna
Dla mnie te obrazki są obojętne. Fajnie jakby zadziałały w ten sposób jak u Ciebie. 😅
Komentarz usunięty
Kup sobie książke Allena Carra o rzucaniu palenia, kupiłem staremu i dał radę trzy tygodnie. Ale nie sądzę, że to książka zawiodła, tylko fakt, że moja matka ciągnie go na dno. W tej książce z tego co wiem zaleca się palić podczas czytania.
Trzeba spiąć d⁎⁎ę na kilka tygodni i potem jest dużo łatwiej
@Fafalala rzucałam epety zwykłą gumą do żucia. Takie duże paczki 30x gum szły jedna-dwie dziennie. Wypróbowałam wtedy wszystkie smaki gum do żucia dostępne na rynku.
Po miesiącu było gites.
Od tamtej pory ani nie palę, ani gumy nie żuję.
2 tygodnie było ciężko, po dwóch miesiącach została tylko chęć fajeczki przy alkoholu. Potem to też minęło. Po trzech latach mam wysrane w te smrody
@Fafalala mi jeszcze doszło żydostwo, że kupiłem świeżą paczkę i wypaliłem ze 2 szlugi i reszta się marnuje xD
Ale wytrwałem. Polecam, nie jest tak źle. Najlepszym momentem na rzucenie jest dzisiaj. Ja rzuciłem trochę przez przypadek, po prostu w połowie dnia się zorientowałem że jeszcze nie zapaliłem, więc stwierdziłem że zobaczę, czy wytrzymam do wieczora xd na dziś to już będzie ponad 1000 wieczorów
@Fafalala też polecam tabex, brałem te tabletki i nie palę od 13 lat :smiley:
@Fafalala ja tam uważam, że po to jest ten cały postęp by z tego korzystać, skoro można sobie pomóc tabletkami to nie widzę powodu by z tego nie korzystać.
Pamiętam ten moment rzucenia jakby to było wczoraj.
Poleciałem na wakacje na Majorkę (wtedy już tam były te obrazki na fajkach co to teraz i u nas są), na początku przez kilka dni normalnie paliłem jak zawsze, później już trochę mniej aż w końcu skończyły mi się polskie fajki i musiałem kupić te hiszpańskie. No i jak zobaczyłem jakieś zdjęcie guza krtani czy coś to mi ślina w gardle stanęła, niedobrze mi się zrobiło i oddałem fajki mojemu niedoszlemu szwagrowi i już nie zapaliłem
@cebulaZrosolu kurde, czuje że bez wspomagania nie pójdzie. Kiedyś parę lat temu rzuciłam od tak na parę lat i liczyłam, że teraz też tak miękko pójdzie.
Desmoxan i po problemie
@Fafalala ja rzuciłem przy pomocy desmoxanu i faktycznie ciężko było na początku pozbyć się odruchów. Starałem się być czymś zajęty jak się dało, pewnie bym żarł ale po desmoxanie akurat poszło w stronę obrzydzenia do jedzenia. Trza zacisnąć zeby na te 3-4tyg i później już leci jak sie przypilnuje. Trzeba ciągle sobie przypominać, że to przejściowe i później będzie już łatwiej.
@splash545 dziemki.
@Fafalala no spoko, to hmm ściskaj poślady najgorsze jest 7-10dni, później są te odruchy to już lżej, a później jak pisałem wyżej. Powodzonka:stuck_out_tongue_winking_eye:
@splash545 mi mijają 4 dni i czuję że pęknę. Właśnie z desmoxanem nie chce próbować, boję się interakcji z moimi lekami, zresztą władnie chciałabym jakoś tak sama z siebie poczuć i przeżyć to wszystko. Zwalczyć potwora w walce na gołe klaty, ale właśnie dostaje niezły oklep. 😅
Mojemu fatrowskiemu w rzuceniu nałogu (3-5 paczek dziennie przez ponad 30 lat) wybitnie pomogła diagnoza raka ślinianki. Pożył z tą diagnozą i bez jarania jeszcze 9 lat, a samo jaranie zamienił na podjadanie, gierkę w tetrisa i kostkę rubika, żeby mieć zajęcie dla rąk.
@HolQ jedziesz na grubo ziom. 😅 Ale cieszę się, że się rozumiemy.
@Fafalala mam takie same nawyki. Kawa, alkohol, wyjście z domu. Od razu myślisz o papierosie
@jonas o kurde, to ja takiej motywacji nie chcę.
Ja nie potrzebuje stricte zajęcia rąk, tylko tego aby każda chwila codziennego życia nie kojarzyła się z czynnością palenia.
Ja miałam tak silne nawyki, że paliłam rano, przy wyjściu z domu, na przystanku, po wyjściu z autobusu, w oczekiwaniu na kolejny. Pułapka straszna, ale tęsknię za nią. Teraz to tak nudno się idzie do pracy. 😔
Polecam tabex (lub zamiennik), rzuciłem z nim 3 razy (XD, ale obecnie nie palę). Osobiście nie znalazłem żadnego magicznego sposobu ale możesz przeczytać „Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie” Allena Carra, tłumaczy dobrze mechanikę działania fajek i próbuje usunąć iluzję, że "lubisz" palić. Przede wszystkim nie "fantazjuj" o paleniu.
Z innych rzeczy które mogę dodać, pierwsze dwa tygodnie najgorsze, potem do 2 miesięcy będzie cię dalej dość mocno męczyło ale mniej intensywnie, po 6 miesiącach zaczyna być sporo łatwiej i po około 2 latach jest się z grubsza "wolnym", chociaż okazjonalne krótkie "ataki" będą się prawdopodobnie zdarzać do końca życia, z tym że są krótkie i mało intensywne.
Co do zasady, jak sobie dobrze poukładasz w głowie to można rzucić bez bólu, jak będziesz fantazjować o fajkach to będzie ciężko jak cholera.
@HolQ O kurde, to ja tak chce. 😂
@Fafalala po 3 dniach brania tabex przestalem w ogole myśleć o paleniu. Tzn. W momencie kiedy pomyślałem zeby zapalić I wyobraziłem sobie jak pale (fantazjowanie) to robiło mi sie autentycznie niedobrze. To tak jakbyś wyjarała pod rząd kilka(nascie) fajek i miała sięgnąć po kolejna
@LuvMeEmpra kurde, coś w tym jest. Jutro sobie kupię, na chuj się tak męczyć.
@Fafalala cytyzyna zawarta w tabexie blokuje receptory nikotynowe co w rezultacie sprawia, że fajki ci nie smakują. Tabex dużo ułatwia, przede wszystkim może ci pomóc z iluzją, że lubisz palić. Jak palisz po paru dniach używania tabexu to cała przyjemność znika i zostaje to co faktycznie fajki dla ciebie robią, czyli nic. Tak na prawdę to nikotyna ci "wmawia", że lubisz palić, tak na prawdę nikt nie lubi palić.
@HolQ ale co paliłeś i jakoś Cię obżydzało, czy tak samo z siebie?
@LuvMeEmpra właśnie to fajntazjowanie o paleniu w powiązaniu z momentami kiedy ciumkałam są moim gwoździem do trumny. Każdy zakręt mi przypomina, aaaaa tutaj to sobie kończyłam już papieroska. 😂
Może jakoś podejdę do farmakologii, bo boję się że pęknę. Palić lubię, to fajna czynność, tylko szkoda że taka niedobra dla ciała i portfela.
@LuvMeEmpra
> Polecam tabex
Dzięki temu specyfików miałem najdłuższa przerwę od fajek. Po 3 dniach niedobrze mi sie robiło na samą myśl o zapaleniu
Obawiam się, że nie ma na to magicznego sposobu. Po prostu mówiłem sobie “nie” i próbowałem zająć czymś głowę. Na początku było ciężko, ale z każdym kolejnym razem przychodziło mi to coraz łatwiej. Choć nawet dzisiaj, dobre “naście” lat odkąd rzuciłem, nadal mnie nachodzą czasami myśli, żeby wyjść na balkon, zapatrzeć się w dal i puścić dymka. Porąbane.
@the_good_the_bad_the_ugly palenie to potężne uzależnienie psychiczne. Teraz czuję tego moc.
Po wielu latach palenia poczułam tę przestrzeń, aby w końcu się z tym rozstać i pojawiło się to nie. Jest 4 dzień i żałuję że zrezygnowałam, ale wiem że jak odpuszczę to znów będę czekać długo na ten moment gotowości.
A teraz się męczę.
Mi pomogła terapia szokowa i tabletki desmoxan.jak zacząłem brać tabletki to na imprezie spaliłem tyle fajek że aż się porzygalem.(To był ten efekt uboczny brania tabletek).no i to mi pomogło bo później już na fajki nie mogłem spojrzeć.do tego dużo wody trzeba pić żeby w gardło nie drapało.Tak więc polecam ale jako ostateczność...
@Gumaturbo i miska między nogami. Brzmi jak przepis na sukces.
@Fafalala zacznij od pół paczki jak płuca wytrzymają to dawaj całą.nie ma bata że nie rzucisz palenia organizm tego nie wytrzyma.i pamiętaj mają być tylko czerwone fajki i to setki!!!
@Gumaturbo ja się boję tych desmoxsanów. Biorę masę leków i nie chcę łączyć. Gumy nicorette gunwo dają.
Czuli co, paka na raz aż nie padnę? 😂
Pracowałem w fabryce papierosów, paliłem sporo. I w sumie nigdy nie czułem że jestem uzależniony i w każdej chwili jeśli tylko zechce to przestane palić.
I wiesz co, przestałem z dnia na dzień. Tak o.
To chyba jakaś silna wola. Nie paliłem dobre kilka lat, bo nie. A od roku z racji pracy i tego że przy kurtuazyjnej rozmowie na papierosie można więcej załatwić , to zwyczajnie spaliłem 5 papierosów. I dalej jakos nie mam potrzeby i nie chce mi się nawet palić.
Ja nie daje rady. Potrafię odmówić sobie wszystkiego. Ale nie palenia. Choć od 7 lat palę IQOSa
@HolQ też mam dwa, jeden na potwory, a drugi na potwory. 😅
@Fafalala co do naładowanych e-petow to kilka razy zdarzyło mi sie zapomnieć podlaczyc na noc. Rozwiązałem to tak, ze kupiłem drugiego i zawsze jeden jest naładowany 😅.
Wszystko rozplanowane 😅
@HolQ dobra, to masz to lepiej zorganizowane to niż ja. U mnie to było od paczki do paczki i leczeniem ile zostało aby kupić kolejną paczkę.
@Fafalala ale ze jak skołowania? Kupuje paczke przemycanego tytoniu od ciapakow w sklepie na wypłatę i sie nie muszę martwić do nast. Wypłaty. Olejki kupuje w batchach 20 x 10ml co mi starczy na 3 mies. I tyle. Jak jeszcze paliłem tylko tyton to kupowałem kartony baletek i filtrów. Kupiłem rok temu ostatni raz i jeszcze mam ich połowę. Tak naprawdę jedyne o co sie musze martwić to żeby mieć naładowanego e peta i zebym miał zapalniczkę, bo mam talent do ich gubienia. Nie czuję, zebym moje życie sie kręciło wokół tego.
@HolQ ja kiedyś nie paliłem 2 lata i chuj… wróciłem
@HolQ spory staż. Nie wkurza Cię to że jakoś to życiu wokół skołowania palenia się kręci?
@Klamra no ja od paru też iqos. Pić właśnie nie pije, chyba że okazyjnie, ale to też nie zawsze. Nie sądziłam, że to będzie takie trudne.
@Klamra mam tak samo i nie wiem o co chodzi. Mogę nie pić, mogę nie zrec słodyczy, ale nikotyna to jest mus. Pale 21 lat (37 lvl. ) I najdłuższy czas bez peta to 8 mies.
Teraz głównie e pety, tylko rano przed wyjazdem do roboty, po powrocie do roboty i przed snem skręcam normalnego fajka
usmaż se słonecznik łuskany na patelni, ja to jem na kilogramy :confused: