Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

FafalalaGruba ryba

Dołączył/a:

  • 159 wpisów
  • 3981 komentarzy
  • 50 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

52piorunów

#hejtojointclub

TLDR: Pizganie, smakowanie i wszystkiego wpierdalanie.

65.
Chcę się podzielić opowieścią z najlepszego gastro w moim życiu. Po co? Nie wiem, o tak o. Myślę że to zabawne. Zresztą to co przeczytacie jest wiadomością, która wysłałam do swojego Niebieskiego więc właściwie tekst gotowy, mam fajrant i pora na CS'a. Dajcie mi znać, czy mieliście kiedyś takie gastro, że pamiętacie je do dzisiaj. XD

"Trochę się naciumkałyśmy z T. Miałyśmy tylko jedną paczkę ciastek. Wzięłam te pyszne, biszkoptowe z Milka. Zjedzone. Były przecudowne, jakby aniołek dawał tysiące całusków w podniebienie.

Gastro nie mija. Godzina późna, ale znajdujemy Biedronkę otwartą do 22 na tym wypizdówku. Boże, dziękuję za Twę dobroć! Zamiatamy jakbyśmy brały udział w Wielkim Marszu. Ekscytacja poziom milion, aż szykujemy strategie, aby jak najszybciej obskoczyć półki. Klaszczemy i podskakujemy jak drzwi rozsuwają się przed nami. W sklepie przed półkami dyskusje nad produktami niczym na debacie. Od tego zależy nasze życie. Nasz dobrostan psychiczny. Musiałyśmy dokonać właściwych wyborów i skończyłyśmy chodząc wzdłuż półek, analizując chrupkość, miekkość i czekoladowość. Podkreślam, że wszystko co się działo nie miało charakteru ironicznego.

Po bardzo koślawym korzystaniu z kasy samoobsługowej wracamy z pełnym plecakiem i bagietką czosnkową w ręku do hotelu wzdłuż deptaku. Wyposzczone uznałyśmy, że w sumie tak po jednym ciasteczku to nie zbrodnia. Jak podekscytowanie gówniaki co ukradły plecak koledze aby mu 20 zł zakosić, tak i my otwieramy nasz słodyczowy skarbiec. Siedząc na ławeczce przy jakimś zalewie, dosiegnełyśmy poziomu doznań smakowych najlepszych kucharzy. Wszystko po kolei próbowałyśmy, odkrywając tę paletę tonów i form smaku. W końcu zrozumiałam, jak to jest widzieć w produktach pojedyńcze nuty, które w rękach mistrza potrafią zamienić się w niezapomnianą symfonie. Tak się skoczyło, że połowę zasobów na tej ławce owaliłyśmy. W końcu T. przypomniała nam o M., która czeka w hotelu. Czas wracać.

U nich w pokoju rozłożyłyśmy na podłodze całość tego co mamy. M. zamula w łóżku, nie płynie z nami na tej samej fali, więc jestemy tylko Ja, T. i One - skurwiele słodzone. Co to było! Łączyłysmy chrupki z ciastkiem, czekoladę z bagietką. Nie było żadnych uprzedzeń, tylko ciekawość i potrzeba nowych smakowych doznań. Czułyśmy nawet różnice w temperaturze (jak się zje ciastko piegusek z chrupkiem zielona cebulka, to chrupek robi się zimy, a ciastko wydziela ciepło) i nie wiem jak to się stało że byłyśmy w stanie tak samo to odczuć. T. wgryzała się w chrupka na bułce czosnkowej jak w najlepszego burgera. Na koniec szczerze dziękowałyśmy sobie za tą cudowną wieczerzę podając sobie ręce właściwie ze łzami w oczach. Niesamowita sprawa i cieszę się że choć raz mogłam przeczyć takie UltraTurboPlatiniumPremium Gastro."

PS Powtórzyłam później coś co mi mega smakowało, ale jednak bułka czosnkowa z czekoladą, to nie jest ta sama bułka czosnkowa z czekoladą co wtedy.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

90piorunów

#fafasiezaburza #zyciezyciejestnobelo

TLDR: Radość z bycia jak każdy i podziekowaniowy apel dla tych co już z nami nie smieszkują.

64.
Nie śpię, więc napiszę krótko jak tam u mnie względem głowy, bo już dawno nie poruszałam tego tematu, ani tutaj, ani w sobie.
Edit: skończyłam to pisać po 4 nad ranem i zasnęłam zanim wstawiłam. XD Oglądałam bardzo ładny świt nad miastem, ale to była cudowna symfonia barw, ale kontynuując...

Żyje sobie teraz jakby mnie ktoś posadził na taśmie produkcyjnej życia. Tak sobie sunę do przodu, a tu zbije pionę z kimś po drodze, a to długopis skręcę na szybciocha, jabuszko zerwę z drzewa. Patrzę przed siebie, lekko na boki aby jednak widzieć wiecej, ale wciąż do przodu.

Bałam się czegoś takiego, że będę wśród "normalsów" i te "normalsy" nie będą mogli zrozumieć moich "nienormalsowych" doświadczen i że to przygnebi ich, a mnie zabije i pozbawi ducha, który wciąż walczy. Uciekałam przed tym jak tylko mogłam, a gdy mnie posadzili na taśmie to pomimo chęci spróbowania, to nie wytrzymywałam długo uciekając w las z myślą o zniszeniu siebie, lub innych. No nic by to nie zmieniło w tamtym momencie, no nic - parafrazując klasyka.

To co jest wyżej, jest moim nastolatkowym przełożeniem lęku dostosowywania się, który współgrał z poczuciem wyjątkowości z powodu doświadczeń i rozmyślań. Wiecie "Oooo jesteś bardzo dojrzała jak na swój wiek". Bleh. Długo z tym toczyłam boje i nie dziwota, miałam sporo dystraktorów po drodze.

A teraz mi dobrze i sobie jadę uchachana. Jest spokój i kielkujaca świadomość, że ten nacechowany w duchu zazdrością "przeciętnizm" taki zły nie jest. Czuję, że mam ścieżkę po której mniej więcej wiem jak iść. To ścisły plan z dużą przestrzenią na komediową improwizację. Fajowo. Biorę razy dwa.

Czasem tam tylko mignie mi z tyłu, a to szpital, a to umieranie, a to przemoc, krzyki rany, upodlenie i inne takie takie, po których mnie ściska w klatce i zabiera wchech wraz z poczuciem świadomości. Lecz teraz czuję, wręcz wizualnie że się od tego oddalam. Ta treść zaczyna docierać do mnie z coraz większej odległości, a sytuacją tak daleką warto się mniej przejmować.

Chciałabym abyście też znaleźli sobie takie bezpieczne "normalsowe" ścieżki w życiu, zwłaszcza gdy znajdujecie się na etapie chaotycznego ganiania po ciemnym lesie z lekko działającą latarką i wykałaczką zamiast włóczni.

A i chciałabym napisać od siebie poza tematem, że bardzo mi smutno jak wielu z Was, dzięki którym właściwie po części jestem tu gdzie jestem, znika z portalu. Czasami wracałam do komentarzy pod wpisami, gdy znów chciałam odtworzyć pewne rozmowy, a tu buba, nima.
Nie oceniam i nie mówię, że jesteście tutaj uwięzieni, każdy wie jak wygląda dorosłe życie, ale tym komentarzem chciałam zwyczajnie wyrazić smutek z tego powodu, że Was już tutaj nie ma. Dziękuję za tak wiele wspólnie wymienionych komentarzy, że byliście, ubarwialiście, że chcieliście być przynajmniej przez jakiś czas w hejtobandzie.

Ode mnie prośbą taka, o ile nie będzie się to kłóciło z Waszymi potrzebami: jak nie musicie, to nie usuwajcie wszystkiego co stworzyliście w internetowym świecie. Bo wielu z nas Was pamięta i cześć tęskni w jakiś sposób, a otwierając pudełko wspomnień użytkownika PtysioMysio widzi w nim tylko pajęcze sieci, pomimo że wcześniej był tam bujny las szalonych pomysłów i cennych rad.
Pomyślcie o tym przyszli użytkownicy w kryzysie .

To wsio, dziękuję. Miłego dnia.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hejtopiwo

27piorunów

Dzień dobry wszystkim być może zainteresowanym #hejtopiwosiedlce.

Tak jak pisałam, w piąteczek, czyli 12.06 o 18:00 planujemy się spotkać na ziemi Siedleckiej z @Kaligula_Minus.

Ze wzgledu na lichą pogodę i to, że knajpę "Warszafka" poleciła koleżanka wyżej to spotkamy się tam. Ewentualnie zawsze będzie można się przenieść gdzieś indziej. Siedlce są małe.

Poniżej proszę o informację, kto będzie chętny aby do nas dołączyć. :)

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hejtopiwo

55piorunów

Dzień dobry mieszkańcy Siedlec i okolic. Razem z @Kaligula_Minus zapraszamy na pierwsze, bardzo spontaniczne w piątek o godzinie 18. Plenerek, bar, wszystko jest możliwe.

Miejsce jeszcze nieokreślone, stąd dla zainteresowanych ankieta. Gdzie wolita się spotkać?

#hejtopiwo #piwko

Miejsce spotkania

  • Warka przy galerii14%
  • Stanica i plenerek nad zalewem48%
  • Kawiarnia typu "Warszafka"5%
  • Inne, dawajta propozycje.33%

21 głosów

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

64piorunów

315 421 + 25 = 315 446

Spóźnione, ale nadal się liczy, czyli mój pierwszy celowy, rowerowy wyjazd poza Warszawski światek- Mazury, a konkretnie okolice Giżycka. Dystans skromny. Chciałam dłużej jechać z ekipą, ale skusiłam się na większy posiłek w międzyczasie, więc przy pierwszym, większym wzniosie dostałam giga zgagi. No błąd amatora. :p

Poza widokami, to z takich fajnych rzeczy to bliski kontakt z trzema łosiami przy Twierdzy Boyen. W pierwszym zrywie jak mi mignął w krzakach, to do kolegi krzyczę "Koń! Patrz tam jest koń!" XDD To sobie ludzie pomyśleli o poziomie mojej wiedzy. Powinnam wrócić do podstawówki.

Poza samym rowerem i trasa

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

125piorunów

Piszę aby się pożalić i z prośbą o poradę od osób, które być może mają jakieś skuteczne strategie do radzenia sobie z dużą presją, stresem i nawałem obowiązków w pracy.

Działam jako terapeutka SI w przedszkolu integracyjnym. Jakiś miesiąc temu okazało się, że mamy poprawiać (czyt. ktoś popełnił błąd i boją się że dotacje im zabiorą) dokumentację specjalistyczną od września 2025 r. To jest ponad 1000 papierów. Do tej pory robiłyśmy wszystko skrupulatnie, sumiennie i gówno warta ta nasza praca. Zrobiliśmy z zespołem (dwie specjalistki- bystre dziewczyny), jakieś 20% do kontroli. Okazało się, że znowu coś ktoś źle zrozumiał i k⁎⁎wa nowe wzory i nowa robota. Wzory były do niczego-formatowanie rozlazłe, zbędne przerwy, błędy merytoryczne no dramat dla estety. Chaos w komunikacji, dużo myślenia, zastanawiania się co do czego. Okazało się że musimy dorobić jeszcze ponad pół tysiąca totalnych durnoctw dokumentalnych. Wszystko zrobiłyśmy po swojemu, zoptymalizowałyśmy i tym razem tylko dwójkę dzieci posłalismy do kontroli. Znowu ma być inaczej!! Nie to, że jest źle. Ma być inaczej!

Boże, ja już dzisiaj chciałam coś robić, ale mój mózg odmawia posłuszeństwa. Siedziałam przed kompem tonąc w papierach ze świadomością, że dokumentacja bieżącą leży, warsztaty w piątek, dzieci nie widziały mnie od 3 tygodni, zaraz w czerwcu szczegółowa ocena pracy terapeutycznej wszystkich dzieciaków z którymi pracujemy (29), a również w tym miesiącu mam ponad tydzień urlopu, bo mama po zabiegu będzie i potrzebuje wsparcia.

Do tej pory dawałam radę, wspierałam koleżanki, które płakały tam i groziły zwolnieniem się (stoicyzm power). Prowadziłam rozmowy z koordynatorką, aby tamte się z nią nie pokłóciły, planowałam działania ale teraz nie wiem co sama mam zrobić. Jak do tej pory jakoś miałam założenia do pracy tak teraz pustka. Od dłuższego czasu nie mam siły na nic. Nawet treningi odpuściłam, które bardzo lubiłam bo nie mam siły. Słabo jem bo mimowolne ścisk. Źle to wszystko idzie.

Nie chcę się zwalniać, lubię tę pracę ale nie umiem już tego psychicznie zorganizować, aby widzieć w ogóle możliwość zrobienia tego wszystkiego. Siedzimy z gabinecie i totalna rezygnacja. Nigdy tak nie miałam. Pomocy Tomeczki i Tomkinie, co z tym fantem zrobić. Jak przełamać tę rezygnację?

Pokaż więcej komentarzy (79)

Gruba ryba

w Hydepark

155piorunów

Zostałam poproszona o relacje z Emilcińskiego Pikniku Ufologicznego przez @Ten_typ_sie_patrzy , tak też więc jak Kolonko-powiem jak jest!
Podkreślę od razu, że pojechałam tam trochę ironicznie, a trochę z chęci doświadczenia czegoś nie standardowego jak na Polskie poletko. Moje kumpele są bardziej zajarane tematem, a ja tylko z tym popłynełam.

Dzień 1 - sobota.

Od razu jak zawitalaliśmy na ziemi Emilcińskiej zadziwiła nas ilość zaparkowanych samochodów. Pomyślałyśmy wow, będzie grubo. Jakiś gostek z Pomorza obdarował nas po drodze na teren pocztówkami i breloczkami z upamietnieniem wydarzenia, za frajer! XD Po co nie wiem, ale miło. Może właśnie tym sposobem oddałam duszę istotom pozaziemskim? Wokół lokalski, młodzież (XD) taka jak my i masa fikuśnych strojów. Fajno.

Teren pikniku no był... wiejski. Bele siana owinięte czarnym streczem z  zielonym ryjkiem ufoka, a pod Jan Wolski - główny bohater całego zamieszania, wyluzowany, uradowany i cały wypchany. Jakby nic się nigdy nie stało. Wizualnie to wyglądało mega chaotycznie, ale zarazem adekwatnie do koncepcji: papierowe miseczki zawinięte w folię spozywczą jako spodki, flagi i plakaty z ufokami z AI, namiot do zdjęć z podpisem "Pułapka na UFO" i mój ulubiony blaszak- już bez podpisu strzeżony przez ufoki zrobione (chyba) z pianki montażowej. XDD Oczywiście znalazła się również scena, parę stoisk z merchem kosmicznym, dmuchańce, trampoliny, pole namiotowe o dziwo i gastro ze słynną "kosmiczną kiełbasą", która wyglądała na zwyczajną kiełbasę, ale nie jadłam więc nie będę oceniać. W centrum dumnie stoi pomnik upamietniający incydent Emilciński. Ludzie stali w kolejce do zdjęć, w tym ja ofc. XDDD

Na otwarcie po drodze ruszyła procesja za wozem konnym na którym siedziały dzieciaki w czarnym dresie i buziami pomalowanymi na zielono. Z tyłu przygrywał gostek na lirze korbowej dzieląc się śpiewanie historią Wolskiego i jego kosmiecznej konfrontacji. Bardzo, bardzo fajna inicjatywa. Ludzi była masaaa serio, długo się ciągął tłum za wozem. W tamtym momencie już czułam że siedzę w sekcie po uszy i było mi z tym bardzo dobrze.

Same prelekcje mało mnie interesowały, ale poziom merytoryczny z tego co zasłyszałam z tła powiedzmy że był okołonałkowy. W tle kręcił się oblegany przez młode fanki naczelny szurostwa Pan Bernatowicz (nie wiem czy dobrze pamiętam nazwisko, ale to ten od Nautilusa), w którym zobaczyłam prawdziwą pasję/manię w opowiadaniu o tym w co wierzy. Trochę imponujące, trochę martwiące. Potem nuda więc kupuje szybciutko magnes na lodówkę i wracamy do hotelu. Wrócimy tutaj później.

Pragnąc kosmicznej integracji wieczorem wybraliśmy się na koncert wieczoru Oliviera Fiodora, który poetycko rapował o tym, że ziemię powinna rozdupcyć bomba, tkwimy w cierpieniu i ten co ma kamienie w ręku rzuca kamieniami. Przetańczyłam cały koncert i to nie sardonicznie. Czasem dołączyło do mnie więcej osób, a ziomeczek tak mi zrobił dzionek, że aż zdjęcie sobie z nim pierdolnełam. XD
Po nim wszedł mocno reklamowany na plakacie DJ NOISE, który chyba był w formie nie materialnej, bo konsoleta stała, disco-pop leciał w tle, ale człowieka na scenie brak. Nie przemówiło to do nas. Kolejny powrót do stacji matki. Było fajnie idziemy pić w Poniatowie.

Dzisiejszy dzień (na którym nadal jestem :p) opiszę jutro, bo kurde jak to u mnie, wyszło dużo. Staram się jak najbardziej obrazowo opisywać zdarzenia i tak to się kończy. Mea culpa.

Pokaż więcej komentarzy (65)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

59piorunów

315 776,07 - 14,00 = 315 762,07

Mazurskie tuptu tuptu.

Bardzo lubię takie samotne spacery w nowych miejscach. Poza 4 km w pełnym słońcu, na pustkowiu wzdłuż ekspresówki to baja. Chociaż i to miało swój urok. Czułam się jakbym już szła z tydzień tamtędy. :p

Ach i znalazłam jakieś takie ruinki. Ogromny kompleks z ogromną ilością kleszczy.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

88piorunów

#heheszki #zajebanezfacebooka

Trafiłam na taki post na FB. Spojrzałam szybko i zobaczyłam zupełnie coś innego w pierwszej kolejności. Chciałam się upewnić w komentarzach że nie tylko ja (nie tylko XD). Ten jeden powalił mnie na łopatki. XD

Gruba ryba6piorunów

@Fafalala jak zobaczyć znowu konia?

Fanatyk3piorunów

Ekhm... ja tu widzę tylko konia. Serio... jest tak, jak mówię 😉

Pokaż więcej komentarzy (29)

Gruba ryba

w Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI"

34piorunów

Odpadam w tej edycji #narysunki. Ani pomysłu, ani czasu. Czekam na następną. Nie bijcie.

Fanatyk9piorunów

Ładne, ja bym tak nie zrobił

GURU2piorunów

@Fafalala ja miałem pomysł ale przeklęte... Hmm... Owce mają raciczki a krewetki? No! Manipulatory nie umio tego przelać na papier! 😢

A głowie miałem i Manata i Pingwina i Owcę i wiosnę 😢

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI"

57piorunów

Mój Brosze kajam się, proszę o wybaczenie wszystkich tu obecnych za spóźnienie. Zdarza się że żyje poza czasem i przestrzenią. Lecz już jest. Koniec kolejnej edycji, chyba 3, albo 4. XDD

Było Was trochę mniej (8 osób), co sprawia że mam ochotę reszcie osobom co zrezygnowali wjechać na chatę i dać ołówek w rękę trzymając pistolet przy skroni.
Cieszy mnie natomiast to, że niektórzy wypuścili po dwie prace (pewnie dlatego bo @ErwinoRommelo błagał o więcej stoooOpek), przez co nie wiem jak to oceniać. Czy jakoś łączyć pioruny? Postanowiłam, że jednak biorę jedną pracę, więc osoba która podaje kolejny temat jest koleżanka @MsHyde z 83 piorunami. Opiekane łapki to jest to.

Oto reszta uczestników:
1. @Dziwen 77+55
2. @entropy_ 28+60
3. @dradrian_zwierachs 38+50
4. @cyberpunkowy_neuromantyk 24
5. @SpokoZiomek 47
6. @Spleen 59
7. @bori , który zachwycił mnie swoim minimalistycznym podejściem do sztuki, gdzie za 6 kresek zdobył 76 piorunów. XDD

Dziękuję bardzo bardzo, wspaniale było widzieć jak kreatywnie podchodzicie do tematu i czekamy na kolejne hasło.

Do boju!

GURU13piorunów

@Fafalala piękna edycja i dzięki za czas jaki włożyłaś w jej organizację. :yellow_heart: 🙂

Ciekawe co @MsHyde wymyśli. XD

Wirtuoz6piorunów

@Fafalala dziękuję ❤️ i generalnie wszystkim bardzo dziękuję ❤️ cieszę się, ze opiekane łapki przypadły do gustu 😉

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI"

69piorunów

Wowoww, wygranko, oczy wyprosiły pioruny. Nie ukrywam bardziej wolałabym wygranko w losowaniu o hejtozeszyt, no ale cóż (próbuje wzbudzić współczucie w nadziei na litość losu).

A temacik który wybieram na ten tygodniowy sezon to... SZTOo00PKI, zwane potocznie girami czy smrodziuchami. Jestem ciekawa co wyczarujecie, plus uważam że to spoko motyw na małą naukę anatomii. Bawta się dobrze, a ja będę sobie patrzyła ciesząc się że nie rysuje w tym tygodniu. XDD

A miałam wymyślić jakaś karę dla @Dziwen, w sumie nie wiem dlaczego, ale mam. Uwaga, uwaga zarządzam że nasza sowia osobistość nie może zmieniać awatara przez szalone 3 dni. Nie ma bata, aby dał radę.

@bojowonastawionaowca powinnam wstawić regulamin?

Zasady:
-macie tydzień na malu maku, czy tam rysu rysu do 17.03,
-tagecie , albo śmierć,
-wszystkie prace mają znaleźć się w społeczności "Pracownia" Specjalnej Troski",
-forma pracy dowolna, można nawet malować odchodami jak czujesz, że to Cię wyrazi.

No dobra, to tyle chyba

Gruba ryba13piorunów

@Fafalala Oj będzie się działo 😅

Gruba ryba3piorunów

@Fafalala ja tez juz mam pomysł :grinning: będzie git. Może teraz lepiej się przyłoze niż ostatnio

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI"

141piorunów

Koniec śmiechów i chichów. Czas na horror, a przynajmniej takie miałam założenie. XD

Chora jestem, to miałam czas aby się z tym pierdzielić. Pod koniec już mnie wkurzał ten rysunek. Nie mam jeszcze takiej pracowej cierpliwości.

Dodam, że mocno inspirowałam się twórczością japońskiego mistrza grozy Junji'ego Ito, tylko no ten tego - w mojej jakości.

No spoko było przez większość czasu, ale dużo niepewności miałam w trakcie kolejnych etapów, czy nie spieprzę zaraz całej pracy. Gałki oczne narysowałam próbnie z 10 razy, aby nie wyglądało jak oczko słodkiej dziewczynki, a zarazem było straszne. Znalazłam się pośrodku, bo nie jest ani słodkie, ani straszne. Jest git! XDD

Nie wiem w sumie po co ja zawsze opisuje te swoje rzeczy i procesy, ale jakoś tak nie umiem bez słowa walnąć zdjęcie, bez historii, bez przesłania. XXXXXXDdddD

PS W obrazku niechcący umieściłam jednego z użytkowników Hejto. Kto pierwszy znajdzie tego nicponia ten wygra uścisk prezesa.

Fanatyk1piorunów

@Fafalala Fajne. Właśnie w pierwszej sekundzie, kiedy zobaczyłem sam obrazek, przed przeczytaniem opisu, myślałem "czy to Ito, czy inspirowane ito". Bardzo mi się podobają takie klimaty.

Gruba ryba1piorunów

@Fafalala ok muszę przyznać, umiesz rysować. Widać talent. Pytanie co z tym zrobisz? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (98)

Gruba ryba

w Pracownia "SPECJALNEJ TROSKI"

88piorunów

#narysunki

I na mnie czas. Ciężko u mnie z bryłami, więc uznałam że to super pretekst aby to poćwiczyć.

Ofcia super wyszła, tylko pogło się przy ścieraniu gumką. XD A reszta mówi sama za siebie. Niech w końcu wełniasty przyjaciel odpocznie od tych internetów.

Fanatyk10piorunów

@Fafalala omg so cute!

PS. Mnie smieszy 😉

Fanatyk1piorunów

Nie no bryła wyszła elegancko 😁

Pokaż więcej komentarzy (42)

Gruba ryba

w Modelarstwo

207piorunów

Jest ludziska. Jest!
Trochę z poślizgiem, bo a to gorsze samopoczucie, a to niechciejstwo. Powiem tak, jesteś piękna mała biblioteczko. Od razu stwierdziłam, że chciałabym się zrobić tycia, aby się przejść po tych schodach.

Budowanie była mega relaksujące i już jakiś czas temu zauważyłam, że takie zajęcie się dziubankami pozwala mi wyczyścić umysł z wewnatrznego monologu. Jedynie moment z kablami mnie zmęczył, ale i to zrobione, bez strat w ludziach.

Z moim partnerem bawiliśmy się w zadymianie i laserki, bo aż się prosiło, a zdjęć nawaliłam co niemiara. Nie moja wina, że to tak epicko wyglądało. XD W komentarzu będzie więcej fotek i w niektórych z nich pozwoliłam sobie na zabawę filtrami. Niczego nie żałuję.

No może tylko tego, że się skończyło. Bardzo bardzo polecam. Zwłaszcza dla tych, co umysł pędzi jak japoński Shinkansen.

PS W jednym zdjęciu, cześć plansz z których wyciągałam elementy. Aż dziw, że tego tyle było. Mogłoby jednak być jeszcze więcej. :D

Kosmonauta0piorunów

Wypas! Gratulacje!

Ile godzin w sumie ci to zajęło?

Fanatyk1piorunów

O matko ale sztos 😲😍

Pokaż więcej komentarzy (42)

Gruba ryba

w Modelarstwo

151piorunów

Poranny raport z budowy ultra szybkiej ekipy marzeń.

Dzień ten opiewał w sukcesy. Ścianka jedna dostawiona już do hali głównej, książki ułożone w półkach razem z eksponatami. Sam bym sobie usiadł na tym fotelu wyżej, ale nie ma czasu. Trza robić.

Na fali powodzenia i tempa zrobiliśmy razem z ekipą już w pełni ściankę koleją. Jeszcze jakieś małe pierdolety i też będzie można podłączyć. Balustrady już są dla bezpieczeństwa i teraz to aż chce się tam spacerować.

Jutro tylko szlify, elektryka i zlecenie skończone. Będzie się można pobyczyć na kanapie z browarkiem w ręku po tej ciężkiej robocie.

Z fartem w ten poniedziałkowy poranek!

Autorytet1piorunów

@Fafalala Z jakiego materiału głównie tworzysz? Płyty pilśniowe?

Pokaż więcej komentarzy (26)