
Senator John Kennedy czyta fragmenty promowanych przez lewicę książek "dla dzieci"
KasiaJFanatyk
13piorunówPozytywne wartości promowane przez lewicę
Komentarze (1)
To jest po prostu genialne. A ciekawe, że wymyślono i wprowadzono to 100 lat temu w Rosji.
Ale do rzeczy o czym ja piszę:
Otóż jeszcze przecież niedawno młodzież, szczególnie studencka, co robiła? Otóż BUNTOWAŁA SIĘ. Doskonale sam pamiętam, że czas buntu i młodości to były punki, anarchiści, skinheadzi czy też ówcześni antysystemowi geeki (dobrym przykładem jest ówczesny Korwin-Mikke za gówniaka, jeśli ktoś zna jego studencką młodość), I to była przyszłość świata - dobre zmiany, zawsze poprawianie świata na lepsze.
A dzisiaj? To całe kolorowo środowisko to chyba jedyny ruch antysytemowy w krajach cywilizowanych aktualnie. I do czego to zmierza? Tylko i wyłącznie do "samozadowolenia" i "równej szczęśliwości". Nic więcej.
Wracając do Rosji 100 lat temu... ten stan odziedziczył Stalin, który stanął przed wielkim problemem, gdy zaczął industrializować Rosję - nie miał specjalistów. Po prostu nie było specjalistów na rynku rosyjskim, których było wielu za carskiej rosji. Miał tępy lud do kopania rowów, ale nie miał inżynierów!