
Wpis użytkownika madhouze w Podróże
madhouzeAutorytet
28piorunówSezon już na dobre zawitał w Kornwalii, dlatego musiałem znaleźć spokoje miejsce z dala od tego turystycznego zgiełku.
Wybór padł na Bodmin Moor - olbrzymie kornwalijskie wrzosowiska. Moim głównym celem było znalezienie Jubilee Rock, czyli wielkiego granitowego ostańca, na którym od lat upamiętnia się brytyjskich monarchów.
Tradycja tych płaskorzeźb sięga 1810 roku. Wtedy to z okazji jubileuszu króla Jerzego III wykuto w skale pierwsze herby, a potem przez kolejne dziesięciolecia dodawano insygnia następnych władców.
Sam brytyjski countryside robi świetne wrażenie, a publiczne szlaki prowadzą wprost przez środek ogromnych pastwisk z pasącą się zwierzyną czy dolinę gęsto porośniętą paprociami przypominającymi pola herbaty.
Wycieczka zdecydowanie na plus, chociaż jak widać na ostatnim zdjęciu, zabrałem ze sobą całkiem zgrane towarzystwo, które załapało się na darmową podwózkę.
Więcej zdjęć w komentarzach.
Komentarze (9)
Ładnie
@madhouze to jest chyba tak, jak mówisz. Ostatnio szliśmy z żoną jakimś skrótem przez taką wysoką trawę, dosłownie 400m. Od razu się obejrzeliśmy po wyjściu z krzaczurów i u mnie czysto, a po niej już 3 łaziły
@starebabyjebacpradem od wielu osób to słyszę. Może preferują określone osoby. Boreliozę też już miałem 😉
@madhouze jakim ciulem wy łapiecie te wszystkie kleszcze, przez całe życie może trzy po mnie chodziły a tu cztery przy jednym wyjściu
@Hjuman dzięki. Trochę inna strona Wysp, niż ta z mediów
Ekipa, która się ze mną zabrała 😉
.
@splash545 habemus papam
@madhouze ale żółta morda.