Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Marcus-Aurelius-64 w Dyskusje

Gwiazdor

w Dyskusje

5piorunów

Skąd się bierze sceptycyzm dla mainstreamu, głównego nurtu informacji i narracja przy jednoczesnym bezwarunkowym zaakceptowaniu narracji alternatywnej?

Moim zdaniem:

1. Brak zaufania do mainstreamu bierze się z coraz mocniejszego podzielenia narracji na pół przez partie polityczne ( #polityka ). Obecnie w Polsce mamy prawą stronę polityczną, która tworzy alternatywną rzeczywistość w sferze mediów i sądów, dla tego nurtu domyślnego demokracji liberalnej.

2. Strona demokracji liberalnej nie tworzy żadnej narracji. Jest reaktywna. Uważa, że zasady które jej przyświecają same się obronią, co jest błędem.

3. Media głównego nurtu szorują jakością po dnie, gdzie przegrywają formą po całości z tik tokowymi, facebokowymi guru chłopskiego rozumu, którzy rozpalają serca słuchaczy swoją pewnością i emocjami

4. Wraz z oświeceniem Bóg umarł, razem z uporządkowaniem świata. A człowiek szuka tego porządku i nie potrafi w wielu przypadkach poradzić sobie z chaosem świata. Wiara jako pewnik oznaczała proste, spokojne i dobre życie. Z bardzo podobnymi problemami ludzkość zmierzyła się w erze osiowej. Wtedy prorocy swoich wartości rośli jak grzyby po deszczu, a m.in. Platon zasugerował stworzenie Boga monoteistycznego, idealnego, który miał służyć jakie wzór do naśladowania dla ludzi, co moim zdaniem było dobrą ideą samą w sobie.

5. Dzisiaj w społeczeństwie dominuje myśl lewicowa. Hierarchie są uciśnieniem, a tradycje przeżytkiem starych, głupich ludzi. Swoich wartości należy szukać w sobie, co moim zdaniem jest zgubne.

6. Takie przekonanie wprowadza w ludziach chaos, traci się punkt zaczepienia, nic nie jest pewne. Człowiek, który porzucił stare wartości, zaczyna poszukiwać nowych, a ponieważ jako jednostki jesteśmy słabi i zbyt mało doświadczeni, to szukamy kogoś, kto za nas uporządkuje ten świat. (Generalizując oczywiście, na pewno znajdą się jednostki, które same potrafią sobie wyznaczyć zasady. Nie każdy idzie ta sama ścieżką).

7. W to miejsce wchodzą neoprorocy, czyli influencerzy. A im influencer bardziej jest pewny siebie, im bardziej jest sprawczy w swoich działaniach, tym bardziej uporządkowane ten chaos i tym bardziej "staje się wiarygodny". Za to jednostki powściągliwe, posiadające naturalne wątpliwości giną w tłumie. Nie są sexi dla algorytmu czy przeciętnego człowieka.

Podsumowując, moim zdaniem, ucieczka od głównego nurtu informacji nie pochodzi z bezpiecznego, przemyślanego i ostrożnego sceptycyzmu do przyswajanych informacji, lecz jako bunt w stosunku do rzeczywistości, która uważają za kłamliwą i która ludzi zawiodła, przy jednoczesnej potrzebie uporządkowania chaosu, a alternatywną narracja taki porządek świata tworzy. Daje poczucie spełniania i wywyższenia się ponad resztę ("ha! Wiedziałem, że to wszystko było czymś podszyte, a co glupi ludzie za tym podążają")...

Ciężko próbować opisać rzeczywistość w zaledwie kilku zdaniach, dlatego wiele wątków pominąłem. Z chęcią usłyszę wasze zdanie i krytykę

Komentarze (5)

Fenomen3piorunów

@Marcus-Aurelius-64 W punkcie 4 odniosłeś się do wszystkich a w punkcie 5 tylko do lewicy - ale myślę że problem można zawęzić do jednego punktu jakim jest brak autorytetów.

Nawet lewica, mimo braku hierarchiczności, potrzebuje autorytetów których mogą stawiać jako wzór do naśladowania. Bowiem każdy ruch potrzebuje swojego lidera, którego weźmie na sztandar - jak podczas emancypacji czy walki o prawa obywatelskie. W tym momencie, nie wiem czy możemy wskazać choć jedną żyjącą osobę, która dorównałaby Kuroniowi czy ks. Kaczkowskiemu.

Z prawej strony, jak sam zauważyłeś, nawet Bóg już nie robi za autorytet.

Remedium lewicy jest brak autorytetów - który powoduje że pod niczyją egidą ruch ten lawiruje i meandruje podczas nieustannych debat w którym kierunku podążać. To nie jest tak, że lewica w ogóle stroni od hierarchiczności, więc debatować musi zawsze. Tutaj każdy autorytet był 'swój' i na równi, i pod taką egidą maszeruje się raźniej i sprawniej. Lewicy niezbędny jest cel wskazany przez lidera, zbieżny z myślą ludu, którego dzisiaj brakuje.

Remedium prawicy są liche autorytety - którzy cnoty biorą na usta ale sami się do nich nie stosują. Konserwatywna niechęć do podważania autorytetow powoduje, że ich występki są pobłażane bo rzeczą ludzką jest błądzić - tak samo jak wioskowemu księdzu wybacza się romanse, bo swój i co niedzielę owieczki prowadzi. W ich postrzeganiu lepiej więc mieć lichego pasterza niż błądzić jak terażniejsze 'lewaki' ;)

Dlatego uważam że zarówno z prawej jak i z lewej strony brak jest wyrazistych postaci, którzy popchnęliby społeczeństwo w pewną zgodność. Łatwiej antagonizować, dlatego jest jak jest.

Gwiazdor1piorunów

@Mikel Przede wszystkim tego lidera brakuje w centrum, które konserwatywnie wierzy w ewolucję instytucji, a nie rewolucje, która jest na ustach obu stron spektrum politycznego. Dzięki za odpowiedź, zgadzam się ze wszystkim

Fanatyk2piorunów

@Marcus-Aurelius-64 Generalnie trafna ocena. Dorzuciłbym jeszcze detal - w dużej mierze odrzucenie mainstreamu bierze się z upadku zaufania do państwa jako takiego. Jest to zrozumiałem w krajach post sowieckich, ale ostatnio też pojawiło się w USA i Europie zachodniej.

Ludzki mózg nie jest dobrze dostosowany do życia w zglobalizowanym świecie pełnym informacji, analizowania danych i uświadamiania sobie swoich błędów poznawczych. Trudno jest pogodzić się z tym, że świat z reguły jest nudny, i to, że wszystko jako tako działa, to żmudny i skomplikowany grind milionów ludzi, a problemy systemowe nie są rozwiązywalne jednym prostym ruchem.

> Dzisiaj w społeczeństwie dominuje myśl lewicowa. Hierarchie są uciśnieniem, a tradycje przeżytkiem starych, głupich ludzi. Swoich wartości należy szukać w sobie, co moim zdaniem jest zgubne.

Masz rację, że jest to zgubne dla społeczeństw, bo zdecydowana większość ludzi nie umie szukać wartości w sobie. Większość ma w głowie pustkę, i szuka jakiejś protezy systemu wartości, którą ktoś z zewnątrz im przygotuje i wtłoczy do głowy. Jeśli robiąc to, wtłoczy im też poczucie wyższości i przynależności, to mamy receptę na populistów.

Dla pojedynczych ludzi, którzy faktycznie szukają sobie systemu wartości jest to w porządku. Problemem jest do dopiero razem z naszym egalitarnym założeniem, że wszystkich należy traktować tak samo.

Autorytet1piorunów

@LondoMollari

> Trudno jest pogodzić się z tym, że świat z reguły jest nudny, i to, że wszystko jako tako działa, to żmudny i skomplikowany grind milionów ludzi, a problemy systemowe nie są rozwiązywalne jednym prostym ruchem.

GDZIE JEST PROSTA PRAWDA?

Skąd się bierze sceptycyzm dla mainstreamu, głównego nurtu informacji i narracja przy jednoczesnym bezwarunkowym - Marcus-Aurelius-64 - Hejto.pl (demo semantyczne)