Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Strefa Czystego Transportu w Warszawie. Nowa naklejka na szybę i wysoki mandat za jej brak. Kamery skontrolują kierowców

Gruba ryba

w Wiadomości Polska

12piorunów

  

Strefa Czystego Transportu w Warszawie będzie dwa razy większa. Jak władze sprawdzą, czy do SCT wjeżdża samochód, który ma do tego prawo? "System kontroli będzie oparty częściowo o istniejące, a częściowo o nowe kamery oraz specjalne oprogramowanie" – powiedział dziennik.pl Tamás Dombi, dyrektor stołecznego Biura Zarządzania Ruchem Drogowym. Przewidziano też obowiązkowe naklejki i wysokie mandaty…

Komentarze (12)

Gruba ryba0piorunów

Znieśli jeden obowiązek naklejek żeby wprowadzić drugie, no logiczne. To już lepiej to rozwiązać na etapie kamer - jak w UK, żadnych papierków tylko ewentualnie system online do rejestrowania aut.

Osobistość5piorunów

Tak tu podrzucę, nie to żebym coś sugerował.
https://moto.pl/MotoPL/7,170318,30135601,500-kamer-monitoringu-zniszczonych-w-londynie-mialy-monitorowac.html

500 kamer uszkodzonych w Londynie. Miały monitorować strefę czystego transportuPierwszy dzień rozszerzenia strefy czystego transportu w stolicy Wielkiej Brytanii wypadł spektakularnie, ale nie tak, jak chciał burmistrz Sadiq Khan. Trwa zorganizowana akcja niszczenia kamer monitoringu.Moto.pl
Osobistość0piorunów

bardzo dobrze,bo czasem jak się widzi te kopciuchy dopuszczone do ruchu jeżdżące po centrum,to aż nóż się w kieszeni otwiera. Pytanie czy w zwiazku z tym,nie zwiększą się wnioski o rejestrację auta na zabytek. Auta zabytkowe mają być nie objęte SCT.

Gruba ryba0piorunów

@Rmbajlo zapomniałem o najważniejszym. Obecnie, decyzją Mazowieckiego Niszczyciela, tzn. Konserwatora Zabytków, praktycznie nie da się zarejestrować samochodu na żółte. W ramach "walki" z patomuzeami rejestrującymi wszystkie pojazdy na żółte zdecydował, że żaden pojazd produkowany seryjnie nie może być zabytkiem. Taki jedynie szkopuł, że patomuzea mają w dupie konserwatora i mogą dalej rejestrować pojazd w wieku < 25 lat na żółte.
Zostaje czekanie aż pojazd będzie historyczny czyli w wieku >= 40 lat.

Tym samym po wprowadzeniu SCT od 2028 roku nie wjadę do niej: Maluchem o pojemności silnika 0,65, Oplem z 2002 z katalizatorem (teoretycznie euro4, ale produkowany przed 2005) z silnikiem 2,2 z LPG.
Wjadę natomiast samochodem z roku 1984, bez katalizatora, bez jakiejkolwiek normy, z silnikiem 2,6.
Nie piję do tego, że powinno się wykasować zabytki/historyczne z listy wyłączeń, ale że klasyfikacja na podstawie rocznika jest, delikatnie mówiąc, nierozsądna. Inny dymek puści maluch, inny diesel z 2008 roku z wyciętym DPF, zatkanym EGR i lejącymi wtryskami.

Gruba ryba1piorunów

@Rmbajlo akurat jak się widzi kopciuchy, to są to relatywnie nowe samochody, typu po roku 2000. Ktoś na czas nie wyremontował silnika czy wtrysków nie zregenerował/wymienił. Jakby badanie spalin było obowiązkowe (jest w pakiecie badań technicznych ale nieobowiązkowych) to by takie strefy nie były wcale potrzebne. Mniejsze wydatki, a skuteczność dużo większa. Tylko komu się chce podumać, skoro można zgadać się z fundacjami co to jakoś dziwnym trafem działają pod rozwój elektromobilności albo zrobić "badanie na grupie reprezentatywnej 1000 osób", gdzie zaludnienie Warszawy to wg wiki ponad 1 800 000.

Osobistość1piorunów

no to już wiadomo po co te wszystkie kamery zamontowano wszędzie gdzie się tylko dało - do pilnowania gojów - co na to kotłownia i reszta nowej szajki ?

Gruba ryba9piorunów

Chciałbym zobaczyć raport, np. airly na temat stanu zanieczyszczeń z kilku lat wstecz i za dwa lata. Wtedy możemy mówić czy SCT ma sens czy nie.
Osobiście wątpię, że wiatr przestanie wwiewać spaliny z pieców, a elektryki czy samochody z normą euro2137 przestaną toczyć się na gumowych oponach i hamować hamulcami ciernymi.

Lider2piorunów

@macgajster jak się już go doczekasz to albo będzie "przypadkiem" maksymalnie orżnięty jeśli chodzi o czas, żebyś nie mógł porównać do danych historycznych, albo znajdziesz tam jakieś kompletnie niezrozumiałe piki na wykresach i podsumowanie, że "to jest dowód". Te wszystkie czujniki to nic innego jak doskonały sposób na kręcenie wałów i wciskanie ludziom danych z tezą. Zresztą żeby daleko nie szukać- gdzie to było? W Krakowie czy Warszawie? Że nasrali tych czujników wszędzie, do tego w takich miejscach, żeby jawnie zakłamywały odczyty, a potem się brandzlowali, że cała okolica świeci się na fioletowo i oj jak źle i niedobrze oj dana dana TO SOM NIEZBITE DOWODY HURR NA ZACHODZIE JEST TAK ŁADNIE I ZIELONO DURR. Szkoda tylko, że te same jednostki nie raczyły dopowiedzieć, że na tym zachodzie to są może ze 2 czujniki na miasto, a jakby ich nasrać tak jak we wspomnianym mieście, to byłoby tak samo jak u nas. To, plus fakt, że nagle magicznie ten śmiertelny smog/pył/co tam jeszcze wciskali kończył się na granicy z Niemcami tak jakby go nożem ucięli. A ludzie łykają to bez chwili refleksji i powtarzają potem dalej. Bo jest sensacja. Bo można postraszyć. Bo mądrze i poważnie brzmi w rozmowie.