Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika DzialaczWiejski w Ciekawostki

Autorytet

w Ciekawostki

117piorunów

Szanowni Hejterzy/Hejterki ?

Z racji zdobycia nowej rangi pomyślałem, ze tez wniosę coś wartościowego od siebie. Zatem ku przestrodze, a może ku zainteresowaniu wszystkich tematem. Choruje na malarię…w Polsce. Z racji wykonywanego zawodu byłem dwa lata temu w Port Harcourt w Nigerii, tam miałem nieszczęście stać się łakomym kąskiem dla komara, który to obdarzył mnie tym znikomym zaszczytem, żeby chorować na to cholerstwo. Gdyby ktoś był zainteresowany tematem odpowiem w miare możliwości na każde pytanie. Właśnie znajduje się w szpitalu po raz 3 z racji wyrzutu tego cholerstwa z wątroby. Jest 5 typów malarii, moja to plasmodium ovale, gdyby ktoś był zainteresowany można sprawdzić w Google. Jeśli chodzi o objawy i jak dokładnie przebiega taki wyrzut malarytów do organizmu będę pisał w komentarzach niżej jeśli ktoś byłby zainteresowany. Jednym słowem, jeśli nie musisz, nie jedź w rejony z występowaniem malarii. Nie ma na to szczepień, można się zabezpieczać lekami tak jak ja ale jak widać nie ma to 100% skuteczności.

Komentarze (63)

Autorytet1piorunów

@szybszylopez możliwe, my spędziliśmy 4-6 tygodni w hotelach wiec łatwiej było o załapanie ukąszenia

Zawodowiec1piorunów

@DzialaczWiejski no to nieciekawie :confused: Zapytałem, bo zainteresowała mnie ta statystyka, że 3 na 5 zachorowało. Tam gdzie pracowałem w sumie przez kilka lat przez takie kraje przewinęło się kilkaset osób. Z tego do wiem, nie było żadnego przypadku. Może kwestia tego, że my pracowaliśmy na morzu, więc na lądzie byliśmy za każdym razem max 2-3 dni przy okazji zmiany załogi. I tak co 5/6 tygodni.

Autorytet1piorunów

@szybszylopez ja zacząłem 2 tygodnie przed wyjazdem potem cały wyjazd i jeszcze 2 po powrocie, no i mimo wszystko lipa :confused:

Zawodowiec2piorunów

@DzialaczWiejski Też trochę po takich krajach jeździłem (praca) i zawsze mi się wydawało, że Malarone załatwia sprawę (przynajmniej tak nam mówili...). Z ciekawości: brałeś tak jak zalecają, czyli: 2 dni przed przylotem, cały pobyt i kilka dni po (chyba 7 jeśli dobrze pamiętam) i dalej nie pomogło?

Twórca1piorunów

@bejonse ale o czym dyskutować? Napisałeś głupotę, poprawiłem i tyle. To nie jest dyskusja xD

Fenomen1piorunów

@Ogau u ludzi a my Mowa o komarach. Klimat i gatunek definiuje ich cykl życia i jak jest za krotki to się nie rozwinie. Weź już stul bo nie potrafisz nawet dyskutować jak człowiek z tym swoim protekcjonalnym tonem mejd in wykop i polskie fora

Twórca1piorunów

@bejonse napisałeś totalną bzdurę i się teraz unosisz. Najwyraźniej twoja dobra pamięć cię zawiodła ¯⁠\⁠⁠(⁠ツ⁠)⁠⁠/⁠¯

@DzialaczWiejski z reguły malaria ujawnia się do miesiąca, ale zdarza się i ponad rok

Autorytet2piorunów

@bejonse może być i tak. cała wiedzę jaka mam o malarii tak naprawde zdobyłem tylko przez lekarzy i z zwykłej ciekawości co ze mną jest. Nie wiem jak z roznoszeniem by było u nas, natomiast ciekawostka jest taka, ze w moim województwie od 12 lat były 2 przypadki jeśli dobrze pamietam jak mi pani z sanepidu mówiła, a ja jestem trzeci xd mogłem pomylić się z okresem czasowym , było to rok temu Orawie ale generalnie byłem ciekawym przypadkiem dla studentów zwłaszcza wiec miałem sporo odwiedzin :smiley:

Fenomen2piorunów

@Ogau już się tak nie unoś, miałem to na studiach a pamięć mam dobrą. To był skrót myślowy skoro op zaraził się w Afryce i mieszka w pl. Tak, długość życia komara jest również związana z klimatem i jeśli jest zbyt zimno, komar umiera przed upływem krytycznego okresu 3 tygodni czyli okresem inkubacji pasożyta. Poza tym w cywilizowanych krajach choroba jest szybko leczona więc inne komary nie mogą sobie possać od zarażonych i się zarazić. Już ci lepiej?

Autorytet2piorunów

@Ogau tak. Pamietam dokładnie, rozdawali nam to co dwa dni. Deet 50% mugga. Generalnie nie jestem znawca, pisze tylko i wyłącznie z własnego doświadczenia. Jakby nie było u mnie objawy wystąpiły po 2,5 miesiacach

Twórca2piorunów

@DzialaczWiejski "to by się zgadzało, a właściwie pasowało by do mojego przypadku gdzie również przez temperaturę opóźniły się objawy."

Nie, jak już komar ci zaaplikuje zarodziec malarii to możesz i na Saharę, i na Biegun Południowy jechać. Wtedy już jest za późno. Klimat jest ważny przy rozwoju zarodźca w ciele komarów.

Rzeczywiście się psikaliście dokładnie DEET 50%? Trochę jestem w szoku, że coś was po tym mogło ugryźć. Jak byłem w Azji to aplikowałem to rano i popołudniu i ani razu nic mnie nie dziabnęło. Raz jeden się nie psiknąłem i dostałem całą serię ukąszeń.

Autorytet3piorunów

@AdmiralAwesome lepiej zapobiegać niż leczyć prawda ? U nas trochę po macoszemu nas potraktowali, bo nawet już w Polsce w szpitalu powiedzieli, ze leki nie takie i dawkowanie złe i w ogóle o kant d⁎⁎y rozbić takie zabezpieczanie. Najlepiej podsumował lekarz prowadzący, po prostu powiedział, ze trzeba było Nie jechać xd

Tytan3piorunów

@DzialaczWiejski malarone to z tego co wiem bierzesz zanim zachorujesz a nie w ramach leczenia.
Generalnie w Kenii nie ma komarów z malarią i żarłem te tabletki trochę ma wyrost ale jak widać - w sumie dobrze zrobiłem dmuchając na zimne.

Autorytet3piorunów

@AdmiralAwesome Malarone również brałem w trakcie pierwszego leczenia, u mnie snow niestety żadnych za to nudności także chyba trafiłem na te gorsze efekty

Tytan2piorunów

@DzialaczWiejski kiedy byłem w Kenii przyjmowałem tabletki malarone. Byłem w tej grupie ludzi, którzy po malarone mieli „niesamowite sny” jako efekt uboczny. Polecam każdemu mieć coś takiego. Najlepsze sny w życiu!

Autorytet2piorunów

Tak w ogóle to wstałem właśnie na oddziale i czekam na wyniki, włączam hejto a tu Wow. Wywaliło mi z 80 powiadomień. Jakby ktoś był zainteresowany i jeszcze miał jakieś pytania to chętnie założę nitkę ( jak mi się jakoś uda to i zawołam ) i dodam wieczorem wpis z dalszymi informacjami / pytaniami / odpowiedzialni. Póki co miłego dnia wszystkim i dbajcie o siebie :3

Osobistość2piorunów

@DzialaczWiejski niestety wiem o nim tyle co napisałem wcześniej i tyle, że to malaria

Autorytet2piorunów

@Ogau nie zastanawiałem się nigdy w sumie jak to wyglada z komarami i roznoszeniem. Ale to by się zgadzało, a właściwie pasowało by do mojego przypadku gdzie również przez temperaturę opóźniły się objawy. Zapewne brak rozwoju lub pełnego cyklu z zarodzcow. Przerażająca jest wizja, ze tak naprawde moglibyśmy mieć taka chorobę roznoszona w Europie co ?

Kompan2piorunów

@DzialaczWiejski ja się bardzo cieszę, że tu gdzie mieszkam malaria nie występuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet3piorunów

@Ethordin najgorzej, ze jest ich tyle, ze po pierwszym ugryzieniu już stwierdzasz , a j⁎⁎ac. Braliśmy leki, zamykaliśmy okna, smarowaniem się najmocniejszymi odstraszaczami i nic.

Twórca3piorunów

@bejonse "malarię roznosi jeden, tamtejszy typ komara, samicy oczywiście więc nasze nie są wektorem."

Przeczytałbyś chociaż cokolwiek zanim napiszesz jakieś mądrości. Malarię roznosi kilka komarów z czego największym roznosicielem jest "nasz" komar widliszek. W Europie nie mamy zakażeń, bo temperatury są zbyt niskie, aby zarodziec malarii przeszedł cały cykl rozwojowy

@działaczwiejski na szczęście szczepionka jest już wdrażana. Tobie już niestety nie pomoże, ale kwestia kilku lat i trafi do powszechnego użycia. W zeszłym roku pozytywnie przeszła testy "w terenie"

Autorytet4piorunów

@ChcialemBycMarynarzem żebyś wiedział. Dla mnie po wizycie w Nigerii , gdzie zobaczyłem co naprawde oznacza korupcja , bieda i kraj w stanie ruiny, zmienił się punkt widzenia. Porównujemy się do Niemców czy tam Norwegii ale naprawde nie mamy źle w Polsce. Jak rozmawiałem z Dwoma Nigeryjczykami co u nas pracowali wtedy na statku, to mówili, ze dzięki tej pracy na rok w przód nie będą musieli kombinować co zjeść. Dla mnie to był szok zdecydowanie. Wiadomo, ze bie wszyscy ale te chłopaki akurat byli z nikad wiec dla nich realnie zmieniali się wszystko za pare dolarów. Swoją droga powinienem opisać kiedyś jak to wszystko wyglądało tam :smiley: najgorsze jednak, ze jak jesteś tam biały to jesteś bankomatem. Wszyscy próbują cię okraść/wyruchac na hajs/ naciągnąć. Zarówno celnicy na lotnisku jak i obsługa hotelu. Zdecydowanie nie polecam

Autorytet5piorunów

@Ethordin najprawdopodobniej mix powyższych, naprawde dbaliśmy o siebie tam ale tych komarów było zwyczajnie za dużo. Podejrzewam, ze przy zwykłej fajeczce na dworze wieczorem nas podziabaly albo przy kolacji. Byliśmy wtedy w hotelu przez jakieś 2 tygodnie i na pewno było to jakoś wtedy. Ja ugryzienie zauważyłem na nodze i już wiedziałem, ze zabezpieczenia średnio nam się udały :smiley:

Autorytet3piorunów

@Aquamen dziękuje bardzo. Przykro mi słyszeć, wiem, ze niektóre przypadki ciągną się całe życie. Masz może informacje jaki typ malarii ?

Autorytet3piorunów

@aznabaal ja brałem prymachylin (tak się to chyba nazywało ) zawierał jakieś dwie substancje, ponoć bardzo skuteczny

Kompan3piorunów

@DzialaczWiejski jakieś podejrzenia gdzie mogłeś złapać malarię? Wycieczka krajoznawcza, źle zamontowana moskitiera nad łóżkiem w hotelu?

Trzymaj się ciepło i zdrowia.

Osobistość6piorunów

Mojego wujka brat jest zakonnikiem misjonaszem w Afryce i też walczy z malarią całe życie. Całe życie też tam spędził i wpada do Polski tylko się podleczyć lub na pogrzeby czy wesela bliższej rodziny. Znamy go tylko z pogrzebów wlasnie xd (no chyba, że jesteś bratem Zbyszka to wtedy siema xD)

Z tego co opowiadał to malaria to jego "krzyż", nigdy nie narzekał ale widziałem po nim, że jest tym zmęczony

Życzę Tobie żebyś się tym nie zmęczył i walczył z chorobą z uśmiechem na twarzy.Opowiadaj Nam o swoich postępach walki z chorobą od czasu do czasu.

Zdrowia Tomku!

Statysta2piorunów

Wspomniałeś że twoje leki nie zadziałały. Jakie pigułki brałeś zapobiegawczo?

Kompan6piorunów

@DzialaczWiejski fajnie się czytało odpowiedzi. Tak zaczęło do mnie docierać co oznacza mieszkać w biednym kraju tropikalnym z ledwo zipiącą służbą zdrowia.

Kosmonauta4piorunów

@DzialaczWiejski O ile dobrze pamiętam FDA dopuściła do użycia zainfekowanych "czymś nie pamiętam czym" komarów w Afryce i gdzieś w stanach. Samce mają ginąć i populację padać.

Fenomen5piorunów

@Dzienpachniejakpoczatek malarię roznosi jeden, tamtejszy typ komara, samicy oczywiście więc nasze nie są wektorem. Od człowieka też się bezpośrednio nie zarazisz, chyba, że drogą krew, krew typu zanieczyszczona igła czy transfuzja ale to ostatnie prawie niemożliwe

Autorytet5piorunów

@Dzienpachniejakpoczatek ano nie ma. Po prostu jest oddział zakaźny i chorób tropikalnych. Podejrzewam, ze chodzi o inne choroby bardziej, które ktoś mógłby roznosić. Ale skoro malaria to choroba tropikalna to tu mnie dali :grinning:

Autorytet6piorunów

@Dzienpachniejakpoczatek niestety zakaźny , maja połączony oddział z chorobami tropikalnymi 😒 ale tak, dobry kebab byłby na miejscu , w sumie może jutro mi podrzuci żonka :grinning:

Kosmonauta5piorunów

@DzialaczWiejski Nie jesteś na zakaźnym więc, chyba możesz zamawiać. Ja pielęgniarki irytowałem kebabem. A raczej tym, że musiały drzwi otworzyć.

Autorytet6piorunów

@Dzienpachniejakpoczatek spoko załączę jak jutro przyjdą :smiley: diety specjalnej nie ma. Ale jak to w szpitalu, odpychasz się czym możesz jak z domu przywiozą :smiley:

Kosmonauta3piorunów

@DzialaczWiejski aaa Mógłbyś fotki jedzenia ze szpitala umieszczać, bo często jest to zabawne. Właśnie jest jakaś dieta przy malarii?

Autorytet8piorunów

@Dzienpachniejakpoczatek a dziękuje bardzo :smiley: raczej będzie dobrze, wiedzą co i jak także już mam badania robione No i mam nadzieje, ż tym razem się pozbędę już na dobre tego cholerstwa :smiley: przyjemnego wieczoru zycze :smiley:

Autorytet9piorunów

@Dzienpachniejakpoczatek mi powiedzieli, ze prawdopodobnie nie uaktywniły się te malaryty ze względu na zmianę temperatury ( w nigerii cały czas ciepło a u nas przy powrocie zima) ale to naprawde jest loteria. Objawy wychodzą natychmiast, czasem po dwóch tygodniach albo jak w moim przypadku po prawie 3 miesiacach

Kosmonauta4piorunów

@DzialaczWiejski Na studiach jeden z wykładowców bardzo nas właśnie przestrzegł przed pracą w "egzotycznych" państwach. Teraz już nawet nie pamiętam, ale "ponoć" były choroby co "aktywowały" się po powrocie do kraju na "emeryturę"

Autorytet8piorunów

@Dzienpachniejakpoczatek tu problem jest taki, ze jak się zarazisz to się zarazisz i tyle, trzeba leczyć. Nas było 5 chłopaków i 3 zachorowało. Kolega miał gorzej bo złapał typ sierpowaty, co przebiega o wiele bardziej odczuwalnie i szybciej, natomiast z plusów jak raz wyleczysz to już nie masz wyrzutów wiec masz z glowy

Kosmonauta4piorunów

@DzialaczWiejski No właśnie komar jako pośrednik. Już wolę robactwo z Australii bo przeważnie gotowe zastrzyki są. No na rekina nie ma.

Autorytet7piorunów

@Dzienpachniejakpoczatek nie uraza w żaden 😉 nie mam pojęcia szczerze mówiąc czy to działa zwrotnie na komara. Zdaje mi się, ze komar jest jednym z nosicielow co ma tylko przekazać to dalej. Wiem, ze malaria nie mogę zarazić nikogo innego, wiec raczej nie ma takiej możliwości , chociaż szczerze powiedziawszy trzeba by się wczytać gdzieś w badania, bo zwyczajnie nie mam takiej wiedzy

Autorytet11piorunów

@Analnydestruktor polecam się obserwować przez jakiś czas. Zalecają brać leki jeszcze przez 6 tygodni po powrocie. Żeby ci dać jakaś pomoc: u mnie jednym z pierwszych objawów było dziwne uczucie w nogach, takie jakby wykręcanie i zimno jak przy przeziębieniu. Najważniejszym jednak objawem jest występowanie osłabienia i gorączki co 2-3 dni o podobnych portach. Dodatkowo będziesz czuł ucisk w brzuchu jeśli będzie ci się powiększać wątroba:śledziona co się zdarza bardzo często przy malarii. Patrz tez na kolor moczu, jeśli podobne objawy wystąpią będziesz widział, ze zmieni barwę na zdecydowanie ciemniejsza ( to uszkodzenia nerek i wątroby właśnie )