Wpis użytkownika alaMAkota w Wojna wna Ukrainie
alaMAkotaGURU
32piorunówTaka mała ciekawostka.
Ukraiński 427. Batalion Bezpilotowych Aparatów Latających Rarog zniszczył w zachodnim Bachmucie rosyjski wóz rozpoznania chemicznego i radiologicznego RChM-4. Co on robi na froncie? Tego nikt nie wie.
Po co to komu na wojnie, w której przeciwnik nie użyje broni chemicznej, bo jej nie ma? RChM-4 na podwoziu kołowego transportera opancerzonego BTR-80 jest naprawdę dobrze wyposażony. Aparatura nienowa, ale pod koniec lat 80. była szczytem osiągnięć technicznych. Miała automatyczne systemy wykrywania skażeń chemicznych lub promieniowania po wybuchu jądrowym. Wyczuwała rodzaj środka i pozwalała oznaczyć teren chorągiewkami wstrzeliwanymi w ziemię z tylnej części - tak by załoga mogła pozostać w hermetyzowanym wozie. I czymś takim Rosjanie przyjechali do Ukrainy.
Może dlatego, że w środku nadal jest dużo miejsca i pojazdu można użyć jako transportera piechoty. Na bezrybiu i rak ryba.
M. Fiszer
Komentarze (4)
Myślę że ruskim tak brakuje opancerzonych pojazdów, co widać po masowym użyciu motocykli, cywilnych samochodów i "wozków golfowych", że po prostu używają go jako transportera. Ta aparatura z lat 80. pewnie i tak już nie działa albo została ukradziona.
@alaMAkota Strzyżewski wczoraj mówił, że ruscy zaczęli używać broni chemicznej. Ale to nieoficjalny news.
@alaMAkota pare razy juz byly wiesci z frontu o uzyciu gazu lzawiacego - i chyba (tak jakos zapamietalem) obie strony o to sie oskarzaly.
Stezony gaz lzawiacy tez okalecza i zabija.
Podciagali te uzycia pod bron chemiczna.
A z Twoim postem bym sie nie martwil - mysle, ze moze to byc rutynowe uzycie. Przeciez glupota byloby czekac na atak wroga i dopiero wowczas wytaczac z garazu woz z detektorami.
@szczypior39 takie wieści niepokoją