Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika razALgul w Koty

GURU

w Koty

28piorunów

Także tego...
Przed zimą, czy tam w zimie robiłem domek dla nadwornych, pól dzikich kotów, które dokarmiam. Z początku były trzy. Z czasem zniknął jeden... Okazało się, że wpadł do studni. Później ta bardziej czarna ze zdjęcia uległa kocurzym zalotom i się zbrzuchaciłą, ale zniknęła i nie wiem co z nią. Pewnie ją trafił samochód. Została ta bardziej biała. Znaczy już nie zostala, bo zniknęła na pare dni i dzisiaj przyszła brudna, z posklejaną sierścią od krwi i innych płynów. Wpakowaliśmy ją do kontenera i do weterynarza. Ja się spodziewałem, że będzie do uśpienia, ale jednak się łudziłem, że coś może jest do odratowania... Najprawdopodobniej uderzona samochodem, bo miednica roztrzaskana i w ranie już pojawiły się robaki.
No cóż, uroki życia na wsi. Szkoda zwierzaka :(

Komentarze (9)

GURU0piorunów

Komentarz usunięty

GURU3piorunów

@razALgul wsio normalna. dlatego nie mamy swojego zwierzaka.

wystarczy, że "wspólne" kocury szczają w nasze drzwi tak, że dzisiaj trzeba było sanytolem pryskać.

jutro chyba drzwi octem pojadę.jeden jedyny Kitler to spoko jest, spał mi ostatnio w nogach, a ja przecież nie lubię kotów 😒

GURU3piorunów

@skorpion @razALgul Odkąd mamy bojową kotkę (wykastrowaną) to nie ma obszczymurów bo pilnuje terytorium. Ona sama obsikuje teren normalnie jak chłop, koci chłop. Jakaś taka niebinarna jest.

GURU1piorunów

@skorpion ja tam nie przepadam za kotami, ale znowu z innej strony, to im źle nie życzę. Ogólnie w planach mam następnego kota, bo miałem jednego domowego, ale miał 14 lat i w zeszłym tygodniu też ukróciłem mu cierpień. Muszę teraz czymś psy zaskoczyć :P

GURU3piorunów

@razALgul wiesz, toleruję te sierściuchy, bo dzieci mają codziennie styczność i uczymy je, jak się obchodzić z takimi kotkami.

ale żebym świadomie miał wziąć kota, to nie. poza tym ulica...

a tego jako jedynego lubię :smiley:

cholera, przyznałem się...

GURU1piorunów

@skorpion znam problem. Kiedyś próbowałem jakiś środków, a'la perfum na koncie szczochy z Intermarche chyba. Na chwilę pomógł.
No te koty to też nie moje. Po prostu mieszkały w obejściu...