Wpis użytkownika MlodyMarketingowiec w Hydepark
MlodyMarketingowiecKoneser
30piorunówTrochę #chwalesie , bo w sierpniu zeszłego roku udało mi się skończyć pierwszą wersję mojej debiutanckiej #ksiazki (kryminał psychologiczny). Potem odłożyłem dzieło na miesiąc do "leżakowania", a od września intensywnie pracowałem nad kolejnymi wersjami. Ostatnią kropkę postawiłem dopiero w lutym 2024 (co dało prawie rok pisania) 💪 Po dwóch tygodniach intensywnej pracy nad spisywaniem konspektu, planu wydarzeń, charakterystyki grupy docelowej powieści i pomysłów na promocję książki, przyszedł czas, żeby wysłać dzieło do wydawców. Wybrałem 12 wydawnictw, które mogłyby być potencjalnie zainteresowane moim kryminałem. Przygotowałem dłuuuuuugiego maila, dodałem załączniki i... ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ Od wysyłki do pierwszego z nich minęły już 2 miesiące i nikt mi nie odpisał 😛
Pytanie do pisarzy, jeśli tu jesteście, jak długo mniej więcej czekaliście, aż nadeszła jakakolwiek odpowiedź? Czytałem sporo historii, że odpisują nawet po pół roku, dlatego zastanawiam się, kiedy warto się przypomnieć lub też dać sobie spokój 😛
Komentarze (19)
Pisarzem bym się nie nazwał (opublikowałem dwa opowiadania, trzecie jest w drodze), jednakże mam jedną sugestię:
Poczekaj, proszę, cierpliwie jeszcze z parę miesięcy (tak do czterech) i jeśli nikt się nie odezwie, dopiero wtedy podejmij dalsze kroki.
Na pewno odradziłbym wszystkie opcje, które wymagałyby od Ciebie zainwestowania pieniędzy w publikację. Odpuść, proszę, vanity - te wydawnictwa jedynie żerują na autorach i nawet nie dbają o odpowiednią promocję. Zarabiają na tym, że autor im zapłaci za druk.
Tak samo self-publishing nie jest dobrym rozwiązaniem, ale na szczęście zdajesz sobie z tego sprawę. : ) W sensie, jest dobrym rozwiązaniem, ale po spełnieniu odpowiednich warunków, jak chociażby rozpoznawalność.
Jeśli nikt się nie odezwie, proponowałbym zatrudnienie redaktora, który przyjrzałby się książce fachowym okiem. Trochę się to kłóci z moim wcześniejszym stwierdzeniem, żeby nie finansować swojej publikacji, ale dzięki takiej współpracy istnieje duża szansa, że książka na tym skorzysta.
Bądź co bądź bądź cierpliwy - mam wrażenie, że wychodzi sporo kryminałów, więc obecnie może być trudniej opublikować coś nowego. Szczególnie jako debiutant.
Znajomy żałuje, że nie postąpił podobnie, to znaczy, nie spróbował uderzyć do wydawnictw jeszcze raz po pracy z redaktorem. Z drugiej strony, jego self wyszedł naprawdę przyzwoicie.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4896712/cena-honoru
Jedno zostało opublikowane najpierw na Szortalu, jednakże portal upadł, więc postanowiłem wrzucić je na Wattpada:
https://www.wattpad.com/story/185367773-portal-randkowy
Drugie z kolei można przeczytać w pierwszym „Krzysztofzinie” - „Zapomniani”.
https://krzysztofzin.pl/do-pobrania/
Po tych paru latach od premier nie jestem szczególnie zadowolony z obu tekstów. :')
Cena honoru | Maciej ParaVorgaard. Świat pogrążony w nieustających wojnach i konfliktach. Przesiąknięty magią i wypełniony niezwykłymi stworzeniami. Zamieszkany przez ludzi, elfy, arlokki, orków i wiele innych rozumnych ras....Lubimyczytać.pl@cyberpunkowy_neuromantyk co do vanity - też zdawałem sobie sprawę :smiley: fajny komentarz, dzięki za podpowiedzi. Będę na pewno jeszcze czekał, bo minęło niewiele czasu w stosunku do tego, co piszesz :smiley: A gdzie można przeczytać Twoje opowiadania?
Spróbuj rideró kolego. Możesz wydać właściwie bez kosztów, ewentualnie tanim kosztem jak chcesz poprawki czy inne usługi. Moja od pol roku śmiga na empikach i legimi itp. Sprawdź sobie. Moim zdaniem fajny temat. Ja dostałem odpowiedzi po 2 tygodniach od jednego wydawnictwa, po kilku miesiącach od kolejnych. Generalnie stwierdziłem, że chce wydać nawet jakby zyski były żadne. Wszystko szło i tak na cele charytatywne. Powodzenia !
@MlodyMarketingowiec czy ktoś oprócz Ciebie czytał tę książkę przed wysłaniem jej do wydawnictw?
@rain 1 bliska i 2 bardziej obce 😛
@MlodyMarketingowiec mam nadzieję, że to były zupełnie obce osoby. :smiley:
@rain A tak, zapomniałem dodać, że kilka osób dostało tekst do wglądu :smiley:
@MlodyMarketingowiec Wołaj jak tylko wyjdzie na rynek (° ͜ʖ °)
@Marchew na razie brak info od wydawców, ale będę zdawal relacje, jak tylko dostanę pierwsze odmowy xd
W Amazonie na Kindle możesz spróbować. Wysłać linka do kilku recenzentów. Etc.
Self Publishing | Amazon Kindle Direct PublishingAmazon@Dzemik_Skrytozerca o nie wiedziałem o czymś takim
@tbjoka w podobnej sytuacji wydał, ale nie wiem czy tu zagląda
@smierdakow @MlodyMarketingowiec U mnie poszło szybko - wysłałem propozycje we wtorek wieczorem, a w czwartek miałem odpowiedź od wydawnictwa. Ale to chyba rzadki przypadek...
Jeżeli mogę coś polecić to BAARDZO przyłożyć się do maila z propozycją wydawniczą. Nie musi być długi (ludzie z wydawnictwa pewnie i tak nie będą mieli czasu na czytanie go), ale chwytliwy. Ja swój wymyślałem chyba jakieś 2 tygodnie. Stworzyłem go w stylu maili jakie np. wysyłane są w newsletterach - z grafiką przyciągająca uwagę, przyciskami CTA, był spersonalizowany pod wydawnictwo (nawiązywałem np. do miasta w którym mają siedzibę i autorów których wydają),dodałem krótki opis fabuły, a także pomysły na to kto może być targetem książki. Myślę, że to miało ogromny wpływ na to jak szybko dostałem odpowiedź.
Wielu wydawców zastrzega sobie, że odpowie w ciągu 3 miesięcy jeżeli będą zainteresowani, więc jeżeli po tym czasie nie dostaniesz odpowiedzi to myślę, że powinieneś wysyłać propozycje do innych.
Trzymam za Ciebie kciuki!
PS: Przy okazji pochwalę się, że druga moja książka premierę ma już 8 maja 😉 Jej tytuł to "Za szczytem".
Nie znam się ale słyszałem, że teraz ludzie sami wydają swoję książki.
@Lubiepatrzec co najczęściej kończy się wydawaniem szajsu, bo większość książek bez dobrego redaktora do niczego się nie nadaje.
@DiscoKhan no niby autor, który sam wydaje ma "większe zyski", bo nie dzieli się z nikim po drodze, ale właśnie... sprzedaj cokolwiek, jak nie masz dystrybucji choćby w postaci dobrego konta w social mediach... 😛
@MlodyMarketingowiec no właśnie to fajnie brzmi w teorii żeby samemu siebie wydać ale w praktyce to trzeba by było z promocją grubo działać, na cały etat przez miesiąc czy dwa... I cholera wie czy i tak by się przynajmniej tyle zarobiło żeby na życie starczyło xD
@Lubiepatrzec Tak, self publishing jest popularny, ale mnie nikt nie zna, nie prowadzę social mediów na ciekawe tematy, ani nawet nie mam tiktoka, więc moje szanse na sukces są stosunkowo niskie 😛