
Ukrainiec i Ukraina na ławie oskarżonych ws. Nord Stream. Mogą pojawić się polskie wątki.
manstainOsobistość
0piorunów14 października przed Hanzeatyckim Wyższym Sądem Krajowym w Hamburgu rozpoczął się proces Serhija K., uznawanego przez niemieckich śledczych za dowódcę siedmioosobowej ukraińskiej grupy, która miała podłożyć ładunki pod Nord Stream i Nord Stream 2. Serhij K. był oficerem, a większość pozostałych podejrzanych to cywilni nurkowie. Wklejony tekst
Niemiecka prokuratura zarzuca mu m.in. współudział w „zbrodni wojennej”, polegającej na ataku na obiekty cywilne i zastosowaniu zakazanych metod prowadzenia wojny. Proces jest efektem wieloletniego śledztwa BKA i policji federalnej. Wklejony tekst
Drugim podejrzanym jest Wołodymyr Żurawlow, który przez kilka lat mieszkał w Pruszkowie. Polska odmówiła jego ekstradycji do Niemiec w październiku 2025 r. Wcześniej miał uciec na Ukrainę po ostrzeżeniu ze strony polskiej, a według części źródeł w sprawę miał być zaangażowany również ówczesny prezydent Andrzej Duda. Żurawlow został później zatrzymany w Chorwacji i obecnie walczy z ekstradycją do Niemiec. Wklejony tekst Wklejony tekst
Radosław Sikorski miał wcześniej powiedzieć niemieckim rozmówcom, że Polska byłaby gotowa przyznać Żurawlowowi azyl i nawet odznaczyć go orderem. Polska odmowa współpracy w sprawie ekstradycji wywołała poważne napięcia z Berlinem. Wklejony tekst
Były szef BND August Hanning publicznie twierdził, że polskie władze wiedziały o planowanym ataku i były w niego zaangażowane. Hanning został jednak niedawno aresztowany pod zarzutem szpiegostwa. Wklejony tekst
Reporter „Wall Street Journal” Bojan Pancevski w książce o sabotażu Nord Stream sugeruje, że organizatorzy z ukraińskich służb przed operacją kontaktowali się z osobami w Polsce. Według jego ustaleń oficer polskich służb mógł być źródłem pierwszego przecieku o planowanej operacji, który poprzez holenderski wywiad MIVD trafił do CIA. Wklejony tekst
Jacht „Andromeda”, którym miała podróżować grupa odpowiedzialna za sabotaż, zatrzymał się przed atakiem w Kołobrzegu. Załoga używała fałszywych bułgarskich paszportów, a Straż Graniczna po sprawdzeniu dokumentów pozwoliła jej odpłynąć. Później polska policja miała odmówić niemieckim śledczym przekazania nagrań monitoringu i danych telekomunikacyjnych z rejonu portu. Wklejony tekst
ABW przekazała Niemcom listę osób, które według polskiej strony miały tworzyć załogę „Andromedy”. Niemieccy śledczy ustalili jednak, że wskazani Rosjanie nigdy nie pojawili się w Polsce. Wklejony tekst
Istotnym elementem aktu oskarżenia ma być nagrana we włoskim areszcie rozmowa Serhija K. z żoną. Miał w niej powiedzieć, że „trzeba w końcu ujawnić, że to była oficjalna operacja wojskowa”. Może to wzmocnić podejrzenia, że operacja nie była samodzielną akcją grupy nurków, lecz miała związek z ukraińskimi strukturami państwowymi. Wklejony tekst
Niemiecki ambasador w Polsce Miguel Berger podkreślił jednak, że na obecnym etapie wątek Polski nie odgrywa żadnej roli w procesie. Wklejony tekst
Donald Tusk wielokrotnie bronił stanowiska Polski, argumentując, że wstydzić powinni się przede wszystkim ci, którzy zbudowali Nord Stream, a nie ci, którzy go unieruchomili. Warszawski sąd, odmawiając ekstradycji Żurawlowa, uznał natomiast, że jeśli atak rzeczywiście był operacją ukraińskich sił specjalnych przeciw infrastrukturze przeciwnika, mógł stanowić element działań wojennych, a nie bezprawny czyn kryminalny.
wersja bez paywall: https://archive.is/20261014144830/https://www.rp.pl/dyplomacja/art45330051-ukrainiec-i-ukraina-na-lawie-oskarzonych-ws-nord-stream-moga-pojawic-sie-polskie-watki
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!