Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Rotszyld w Dyskusje

Specjalista

w Dyskusje

17piorunów

W zwiazku z tym, ze skladka zdrowotna nie wystarcza na pokrycie kosztow NFZ, panstwo dorzuci od siebie w tym roku drobne 26000000000 (26 mld) PLN. Jest to o 16 mld wiecej, niz planuje sie dolozyc do gornictwa. Jako ciekawostka, ponizej kwoty za poprzednie lata.

Wychodzi na to, ze jezeli chodzi o obciazenie budzetu panstwa, ci znielubieni gornicy to pikus przy lekarzach.

Komentarze (48)

GURU14piorunów

@Rotszyld No świetnie, tylko jeśli nam się nie opłaca wydobywać węgla, to go nie wydobywajmy - można sprowadzić z RPA czy Australii, taniej wychodzi. Natomiast leczyć się nie pojadę do RPA xD

Specjalista0piorunów

@Nemrod jest tez mozliwosc, ze gora przyjdzie do Mahometa. Albo Mahomet to gory (np Zielonej)

Autorytet5piorunów

Składka zdrowotna nie starcza od samego początku jej istnienia bo została celowo zaniżona (heh, Kołotko miał świetny plan).
Można sobie porównać wydatki w krajach EU, a poza tym wymusić upublicznienie PITów, żeby skończyć ten cyrk z wyszukiwaniem zeznań majątkowych radnych.

GURU3piorunów

Co za przypadek,swieze konto tostujace propisowski przekaz.

Specjalista0piorunów

@jajkosadzone Przyznaje, ze moj przekaz nie jest pro-rzadowy. Trudno jest mi chwalic rzad, ktory uchwala budzet z 272 mld zl deficytu. Nie zgodze sie jednak, aby byl pro-pisowski, skoro najbardziej winnym tej sytuacji jest Morawiecki, ktory rozpaczal ten cyrk. Tusk jest tylko kontynuatorem.

GURU10piorunów

@Rotszyld Ależ wspaniały cherypicking xD

1. Taguj
2. Jaki jest całkowity budżet NFZ i jaki procent stanowią dotacje?
3. Jaki jest całkowity budżet górnictwa (a nie tylko węgla kamiennego) i jaki procent stanowią dotacje?
4. Jaka część populacji skorzysta z tych dotacji w jednej i drugiej sytuacji?

Specjalista0piorunów

@zuchtomek
1. Ok, bede. Przepraszam

2. 217 mld PLN (dotacja rzadowa stanowi wiec 12%)

3. Zalezy, jakie przyjmiemy zalozenia. Jezeli liczyc KGHM, to pewnie wiekszy niz NFZ. Jezeli same kopalnie, to pewnie 3-4x mniejszy niz NFZ. Zatem procent wsparcia moze wyjsc gdziekolwiek pomiedzy 5 a 25%.

4. Tez zalezy, jak na to spojrzec. Na pewno nikt nie korzysta z tworzenia przez rzad uprzywilejowanych grup, ktore maja dostep do swiezo wydrukowanych/pozyczonych pieniedzy. Niezaleznie, czy sa to gornicy, czy lekarze.

Kosmonauta11piorunów

@Rotszyld Z NFZ korzystają wszyscy Polacy, górników jest jakieś 75 tysięcy osób, czyli jakieś dwa promile populacji Polski. Górników węglowych jest jeszcze mniej. Fakt że te dwie kwoty są w ogóle w tym samym rzędzie wielkości jest skandalem. Następne pytanie.

Taguj wpisy.

Kosmonauta0piorunów

@Rotszyld A stąd. PDF do pobrania.

https://www.forum-energii.eu/transformacja-cieplownictwa-w-polsce-edycja-2026

Skąd masz swoje? Słowo "szacowane" nie napawa optymizmem przy braku źródła.

Chyba rozbieżność wynika z tego, że importowany idzie proporcjonalnie częściej do pieców domowych, ale tu już spekuluję. Przyznaję rację, jeśli zawężamy się do węgla spalanego wyłącznie w elektrociepłowniach, to mówimy o kilku procentach. Tyle że to nie eliminuje mojego zarzutu, jedynie zmniejsza jego skalę - pytanie pozostaje, czemu w ogóle import trafia do elektrociepłowni? Skąd się u nas bierze cudzy węgiel jeśli naszego jest (jak twierdzisz) dość? Jeszcze odbiorca prywatny może się tłumaczyć, że mu niemiecki lepiej pachnie, wolna wola, ale państwówka musi się kierować opłacalnością, nie?

Przy czym zwróć uwagę, że na twoich danych udział importu ma jednak trend wzrostowy. Zupełnie jakby polski węgiel stawał się coraz droższy i coraz trudniejszy w wydobyciu, a wydajność kopalń spadała. Mimo dopłat.

Transformacja energetyczna w Polsce. Rocznik 2026Analizy, opinie, dialog. Działamy na rzecz transformacji energetycznej.Forum-energii
Specjalista0piorunów

@KsRobag Skad wziales te 1/5?

Kosmonauta0piorunów

@Rotszyld Ok. 1/5 energetycznego węgla kamiennego jest z importu, nieco się to waha rokrocznie. "Niemal wyłącznie" to chyba trochę przesada, ale co ja tam wiem. Czyli mniej jak połowa naszej energii jest z rodzimego węgla. Który, jak przypomnę, uważasz że zapewnia nam niezależność energetyczną. Mniej jak połowa całości - niezależność energetyczna. Widzisz już dziurę?

Ale nawet gdyby zapewniał, to wciąż jest to źródło drogie i generujące dodatkowe negatywne skutki. I należy szukać alternatyw, a nie na siłę podtrzymywać trupa.

Plus cały czas próbujesz nas przekierować na energetykę, która ma tu znaczenie drugorzędne - rozmowa jest o górnictwie i dopłatach doń. Wydobycie naszego węgla jest drogie i niebezpieczne. A niezależności energetycznej nam nie zapewnia, bo (jak już wspomniałem) wydobywamy go za mało i musimy się suplementować importowanym. A jest go za mało mimo ogromnych dopłat. Więc węgiel nie ma zalet, a ma wady, całkiem sporo wad. Kiedyś był lepszy, byliśmy nawet eksporterem, ale już nie jesteśmy, pokłady płytkie i dostępne się wyczerpały, zostały te głębokie, których eksploatacja jest (powtórzę po raz kolejny) droższa i mniej bezpieczna, więc należy zacząć działać, bo ten trend się nie odwróci, a może nawet pogorszy.

Też się cieszę, że nie jestem radykałem. Osobliwa próba skrócenia dystansu. Pogląd na energetykę możemy mieć podobny, ale nie ma to znaczenia, bo rozmowa jest o górnictwie (jak już wspominałem). Emocjonować to się można przy rozmowie na żywo, pisząc tekst i redagując go jest aż nadto czasu, żeby emocje odsunąć. Jakbym się emocjonował to przekaz byłby zdecydowanie bardziej wulgarny.

Znasz znaczenie słowa "trochę"? Specjalnie ci jeszcze zacytowałem zdanie do którego to się odnosi. Usiłujesz wybielić dopłaty do górnictwa pokazując palcem na dopłaty do służby zdrowia i krzycząc "Inni też tak robią! Ba, inni nawet bardziej!". Więc stąd "trochę whataboutism" a nie "dosłownie podręcznikowy przykład whataboutismu" bo nie odnosisz się do rozmówcy (którego pisząc post jeszcze nie miałeś), tylko do innego bytu, choć w dokładnie tym samym celu, reszta się zgadza. Ostatni raz to powtórzę bo zdajesz się nawet nie czytać w pełni tego co piszę:

> chujowe zarządzanie szpitalami nie sprawia, że górnictwo nagle jest rozgrzeszone.

Albo może przez metaforę? "To że Zenek kradnie nie sprawia, że biciu żony przez Władka należy pobłażać."

Specjalista0piorunów

@KsRobag no to powiedz mi ziomus, ile wegla uzywanego do wytwarzania energii importujemy, a ile pochodzi z lokalnej produkcji? Bo wedlug moich informacji wegiel spalany w polskich elektrowniach pochodzi niemal wylacznie z polskich kopalni. Ciesze sie jednak, ze nie jestes radykalem w kwestii odchodzenia od niego, bo wielu rzadzacych niestety jest. W ogole, gdybys sie tak nie emocjonowal, to mogloby sie okazac, ze mamy bardzo podobny poglad na temat energetyki.

Odnosnie whataboutismu: wedlug artykulu, ktory wyslales, polega on na skierowaniu oskarzenia w strone oponenta, zamiast odniesienia sie do meritum stawianego zarzutu. Nie przypominam sobie, zebym Ciebie atakowal w ktorymkolwiek z moich wpisow.

Kosmonauta0piorunów

@Rotszyld

...ale rozumiesz, że my importujemy węgiel? Dociera ta informacja do ciebie? Tego naszego nie starcza, jest go za mało i to mimo tych wielkich dopłat.

> a wedlug szacunkow Panstwowego Instytutu Geologicznego zloz starczy jeszcze na kilkaset lat

A nie podali tam może prognozowanego wzrostu kosztów wydobycia? Mieć złoża to jedno, wydobyć je to drugie. Nasze pokłady węgla są głębokie, przez co wydobycie jest nie tylko drogie, ale też niebezpieczne - wybuchy metanu, zawaliska.

Ja wiem że nasza energetyka stoi na węglu, ale rozmowa jest o wydobyciu, o kopalniach i dopłatach do nich. Ale niech będzie, wejdę w to: Pozostałe 44% do tych 56% to skąd się bierze? Nie dość, że sam węgiel musimy sprowadzać częściowo z zagranicy to jeszcze trzeba go suplementować innymi źródłami. Węgiel nam nie zapewnia niezależności energetycznej, może ewentualnie nieco zmniejsza naszą zależność, ale biorąc pod uwagę jak szkodliwy jest (środowiskowo i zdrowotnie) to odchodzenie od niego na rzecz alternatyw jest słuszne.

I nie, nie mam na myśli, żeby jutro rano wszystkie kopalnie i elektrownie węglowe wysadzić w powietrze, zmiana to proces, o ludzi też trzeba zadbać i dać im szansę na przekwalifikowanie. Ale gdzieś i kiedyś trzeba zacząć.

> co to jest whataboutism?

Przerosło cię przeklejenie nieznanego pojęcia do wyszukiwarki, serio?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Whataboutism

Pozwolę sobie się powtórzyć:

> chujowe zarządzanie szpitalami nie sprawia, że górnictwo nagle jest rozgrzeszone.

WhataboutismWhataboutism, whataboutery (rzadziej: whataboutyzm) – błąd logiczny oraz technika erystyczna i propagandowa, polegająca na odbiciu krytyki poprzez skierowanie oskarżenia w stronę oponenta, zamiast odniesienia się do meritum stawianego zarzutu. Mechanizm ten sprowadza się do próby zdyskredytowania stanowiska krytyka poprzez zarzucenie mu hipokryzji, często przy użyciu schematu pytania: „A co z…?” (ang. What about…?). Z punktu widzenia logiki formalnej whataboutism jest odmianą sofizmatu tu quoque (z łac. „ty też”), zaliczanego do argumentów pozamerytorycznych typu ad hominem. Etymologia i historia pojęcia Termin jest zbitką słowną pochodzącą z języka angielskiego, powstałą z pytania what about… oraz przyrostka -ism (lub …Wikipedia
Specjalista0piorunów

@KsRobag Wegiel stanowi 56% naszego miksu energetycznego, a wedlug szacunkow Panstwowego Instytutu Geologicznego zloz starczy jeszcze na kilkaset lat, wiec uwazam ze trzeba z niego korzystac i dlatego tez nie zgadzam sie z Toba, ze paliw kopalnych jest za malo. Zgadzam sie natomiast odnosnie atomu - to byloby najlepsze zrodlo energii, ale ani KO and PiS nigdy nie zbuduja elektrowni.

Przy okazji: co to jest whataboutism?

Kosmonauta0piorunów

@Rotszyld

Ale ty przeczytałeś moje ostatnie zdanie? Paliw kopalnych jest za mało w Polsce, żeby na nich oprzeć niezależność energetyczną. Musimy je sprowadzać. Może jak stanie atom i poszerzymy OZE jakoś tak dwukrotnie to wystarczy nam prądu. Ale wtedy węgiel będzie zbędny jakikolwiek, nieważne czy rodzimy czy nie, po prostu go wywalimy z miksu. Do tego czasu wydobycie naszego węgla, nawet po dwu- czy trzykrotności ceny rynkowej nam nie zasili nawet tego co już mamy bo jest go po prostu za mało.

A, no i dosypywanie do górnictwa jakoś nam tej niezależności energetycznej nie kupuje, co? A służba zdrowia dzięki dosypkom działa, chujowo, ale jednak działa.

> Natomiast dosypywanie do sluzby zdrowia konczy sie tym, co widzimy

Nie, tym się kończy brak prawidłowej kontroli i nadzoru. Dziura w wiadrze nie powstała przez dolewanie wody, tylko musisz dolewać bo jest dziura. Odwrotna wynikowość. Plus znowu, trochę whataboutism, chujowe zarządzanie szpitalami nie sprawia, że górnictwo nagle jest rozgrzeszone.

Specjalista0piorunów

@KsRobag Moim zdaniem jest wrecz przeciwnie. W czasach ogromnej niepewnosci dostaw ropy i gazu powinnismy robic wszystko, zeby moc produkowac energie u siebie. A ze ropy i gazu nie mamy zbyt wiele, to niestety zostaje wegiel i OZE. Jedno i drugie wymaga dosypywania kasy z budzetu, ale jest to cena za wzgledna niezaleznosc energetyczna i nie bycie na lasce krajow, z ktorych importujemy. Stawka tej gry sa ceny pradu dla wszystkich - gospodarstw domowych i przedsiebiorcow.

Natomiast dosypywanie do sluzby zdrowia konczy sie tym, co widzimy - kolejni lekarze zarabiaja miliony na kontraktach ze szpitalami, bo kazdy wie, ze kasa i tak sie znajdzie.. A prawda jest taka, ze duza czesc ich roboty moglaby byc wykonywana np przez pielegniarki (ktore niejednokrotnie przewyzszaja lekarzy nie tylko kompetencjami, a juz na pewno empatia wobec pacjentow), co znacznie odciazyloby budzet NFZ.

Kosmonauta0piorunów

@Rotszyld Pewnie że powinno. Ale jak nie starcza to trzeba dosypać, bo służba zdrowia musi działać. Z kolei górnictwo dopłat mieć nie musi bo i działać nie musi. Opieki medycznej nie da się kupić taniej w Afryce i przywieźć frachtowcem z Mozambiku. Gdyby węgla/gazu było dość, żeby zasilić całą Polskę to moglibyśmy się tu sprzeczać o bezpieczeństwo i niezależność energetyczną, ale nie ma więc nie ma o co.

Specjalista0piorunów

@KsRobag Korzystaja wszyscy Polacy, ale tez wszyscy (pracujacy) odprowadzaja na to niemala skladke zdrowotna. Srednio wychodzi okolo 800-900zl miesiecznie na kazdego Polaka. Moim zdaniem to powinno starczyc na utrzymanie systemu bez potrzeby dodawania miliardow z budzetu panstwa.

Lider1piorunów

@KsRobag w JSW odprawy za wyjscie z branzy dostaja nawet sekretarki xD Uklady Spoleczne nie wykluczaja z przywilejow pracownikow ze wzgledu na zajmowane stanowisko oprocz przyznania szkodliwych warunkow pracy

GURU1piorunów

@KsRobag Tak wiem. Wkurwia mnie to. Jak w zeszłym roku zwiedzaliśmy kopalnie i facet opowiadał różne rzeczy, to wiele osób otwarcie o tym mówiło i była konsternacja. 😛

Kosmonauta1piorunów

@Opornik A tak, słusznie, warto dodać że także pracownicy IT, HR czy inni biurowi w siedzibie spółki się liczą jako górnicy i normalnie dostają deputat i wolne w barbórkę. xD

GURU2piorunów

@KsRobag

> Górników węglowych jest jeszcze mniej.

opowiadali mi tutaj ludzie jak nawet pracownicy gazownictwa dostawali te wszystkie dopłaty do pensji, bo spółka jest częścią spółki węglowej. Nosz kurwa. 😛

GURU2piorunów

@Rotszyld Przy okazji, w twojej tabelce nie ma sryliardów wydanych podczas Covidu, masa afer wtedy była z przewalaniem kasy na lewo i prawo.

I taguj ziom.

Lider1piorunów

@Opornik bo wtedy kase pakowali przez dziwne fundusze

GURU1piorunów

https://polskieradio24.pl/artykul/3609713,miliardy-wyparowaly-z-nfz-odkrylismy-mechanizm-kreatywnej-ksiegowosci

Miliardy wyparowały z NFZ. Odkryliśmy mechanizm "kreatywnej księgowości"Narodowy Fundusz Zdrowia jest w tak złym stanie, że w 2025 roku wymagał wręcz finansowej reanimacji. Dotacja podmiotowa z budżetu państwa została zwiększona do rekordowego poziomu blisko 27 miliardów zł, a wygląda na to, że to wciąż za mało. Politycy PiS przekonują, że to Koalicja 15 Października doprowadziła do takiej zapaści w systemie ochrony zdrowia. Przyjrzeliśmy się historii NFZ rok po roku i odkryliśmy, kto tak naprawdę spowodował dzisiejsze - i niestety jutrzejsze - problemy Funduszu oraz ochrony zdrowia w Polsce.Polskie Radio 24
Fanatyk5piorunów

Znowu mnie dodano tagow! Owce nie ma co prosić mam go W obserwowanych to recydywista

Specjalista1piorunów

@TyGrySSek przepraszam. Mea culpa. Obiecuje sie poprawic

GURU1piorunów

@Rotszyld A i tak jest ch⁎⁎⁎ia, terminy operacji na lata do przodu, nawet na głupie rehabilitacje czeka się miesiącami. Wydałem już ok 10.000 i wydam jeszcze 20.000 albo więcej. C⁎⁎j.

Nie ma dzieci, nie ma komu robić, komu płacić podatków, na ukraińcach nie można jechać w nieskończoność, tym bardziej że odkąd zaczęliśmy za darmo leczyć uchodźców zysk z ich składek nie jest już taki jak kiedyś.

Będzie tylko gorzej.

A i jeszcze jedno - to nie wina lekarzy że tyle zarabiają.
Dostają tyle bo jest na nich duży popyt.
Jeszcze nie tak dawno lekarze z rodziny i inni mi narzekali że średnia wieku lekarza w Polsce to 70 lat, bo nikt nie chciał iść na trudne, 10cio letnie studia dla takich pieniędzy, głównie dzieci lekarzy szły w ten zawód.

Teraz się to w końcu zmieniło, masę młodzieży w szpitalach widziałem, i bardzo dobrze.

Gruba ryba0piorunów

@100mph

> 1. dzieciakow po medycynie przybylo bo zwiekszyly sie limity ale i tak nie do tego stopnia by to odczula sluzba zdrowia

O zwiększeniu limitów na studia medyczne najwięcej mają do powiedzenia ludzie, którzy jakoś się za bardzo na tym temacie nie znają. Bo jakby znali, to by wiedzieli, że uczelnie mają ograniczenia, od choćby logistyki poprzez kadrę akademicką, czy dostępność zajęć praktycznych w szpitalach. Mówienie o "zwiększeniu limitów" to zwykły populizm.

> 3. wydajna publiczna sluzba zdrowia jest na niekorzysc lekarzy bo ogranicza popyt na prywatna sluzbe zdrowia

Jakby była wydajna i nie było limitowanych zabiegów tak jak ma to miejsce teraz, to lekarze mieliby wystarczająco roboty ;)

> 4. wysokie zarobki lekarzy to rowniez ich posrednia wina bo to ich przedstawiciele ograniczaja dostep do zawodu na wszelki mozliwy sposob

Na czym polega to ograniczanie? Limitami?

> 5. studia medyczne nie sa 10-letnie, sa 6-letnie ale pozniej trzeba odbyc praktyke i zdac egzamin panstwowy ...

XDDD Fajnie sobie ten podpunkt uprościłeś pod tezę, bo ta "praktyka" to rok stażu podyplomowego i 5-6 lat rezydentury i dopiero egzamin.
Studia nie są 10-letnie, ale droga do zdobycia specjalizacji (i teoretycznie zakończenia nauki) trwa 11-12 lat

o i jeszcze:

> w covidzie urwanie dupy mialy glownie pielegniarki na oddzialach covidowych 😉 wiem bo mam w rodzinie kogos kto na takim oddziale pracowal - kasa z dodatkami byla super ale tymi ludzmi, ktorzy umierali zajmowaly sie pielegniarki, a dodatkowo pracowaly w kostiumach, w ktorych w srodku bylo jak w saunie 😒 lekarze ograniczali swoja obecnosc i kontakty do ekstremalnie niezbednego minimum

Primo to kontakt lekarza z pacjentem sprowadza się do minimum i na tym właśnie polega praca pielęgniarki.
Też mam w rodzinie kogoś kto na takim oddziale pracował - niestety lekarz - i też musiał nosić przez kilka godzin kombinezon.

Rozumiem Twój przekaz i że jesteś nieprzychylny (XD) lekarzom, szanuję odmienne od moich opinie, ale triggerują mnie takie półprawdy i niedopowiedzenia.

Lider4piorunów

@Opornik w covidzie urwanie dupy mialy glownie pielegniarki na oddzialach covidowych ;) wiem bo mam w rodzinie kogos kto na takim oddziale pracowal - kasa z dodatkami byla super ale tymi ludzmi, ktorzy umierali zajmowaly sie pielegniarki, a dodatkowo pracowaly w kostiumach, w ktorych w srodku bylo jak w saunie :( lekarze ograniczali swoja obecnosc i kontakty do ekstremalnie niezbednego minimum

Lider3piorunów

@Opornik odnosnie lekarzy i 8h - skoro system im na to pozwala to korzystaja, tez chcialbym moc w taki sposob rozliczac sie z pracodawca jak oni i placic do tego ryczalt ;) glupi by nie skorzystal ;) dziwne jednak jest to, ze kierowca ma limity godzin pracy bo moze stanowic zagrozenie na drodze, a lekarz nie choc moze stanowic nie mniejsze zagrozenie np. przy stole operacyjnym

GURU0piorunów

@100mph I jeszcze jedna rzecz - nie wiem jaki odsetek lekarzy pracuje zwykłe 8h dziennie, ale myślę że mały, ci których znam a poznałem sporo, zawsze pracowali dużo więcej. Wyjątek stanowi kuzynka która ma małe dzieci.

GURU3piorunów

@100mph

> wydajna publiczna sluzba zdrowia jest na niekorzysc lekarzy bo ogranicza popyt na prywatna sluzbe zdrowia

No niestety, klinika w której się rehabilituje i będę operował za tydzień jest 300m od szpitala w którym kierownikiem oddziału ortopedii jest jej właściciel. :)
Ale nie dopatruję się tutaj perfidii, to dobry lekarz, po prostu korzysta z okazji, głupi by nie skorzystał.

Gorzej jest kiedy lekarz nagania sobie klientów prywatnych podczas pracy w państwowym szpitalu, to już jest niegodziwe - a słyszałem o takich przypadkach.

GURU0piorunów

@100mph Nie wiem, mi z kolei opowiadali jaki totalny sajgon urwanie dupy i chaos wtedy był, więc średnio zazdroszczę.

GURU1piorunów

@100mph

> i tak nie do tego stopnia by to odczula sluzba zdrowia

Te rzeczy trwają, zanim pokończą studia i porobią specjalizacje minie trochę lat.

Lider2piorunów

@Opornik co trzeba przyznac medykom to fakt, ze perfekcyjnie wykorzystali covid by zbudowac sobie warunki, w jakich obecnie funkcjonuja :) chcialbym aby moje srodowisko zawodowe tak potrafilo

Lider4piorunów

@Opornik 1. dzieciakow po medycynie przybylo bo zwiekszyly sie limity ale i tak nie do tego stopnia by to odczula sluzba zdrowia
2. publiczna sluzba zdrowia zawsze bedzie niewydajna bo zawsze popyt bedzie przekraczal podaz, po prostu jesli dostep bedzie lepszy to ludzie beda profilaktycznie chodzic czesciej do lekarzy lub mniej korzystac z prywatnej sluzby zdrowia
3. wydajna publiczna sluzba zdrowia jest na niekorzysc lekarzy bo ogranicza popyt na prywatna sluzbe zdrowia
4. wysokie zarobki lekarzy to rowniez ich posrednia wina bo to ich przedstawiciele ograniczaja dostep do zawodu na wszelki mozliwy sposob
5. studia medyczne nie sa 10-letnie, sa 6-letnie ale pozniej trzeba odbyc praktyke i zdac egzamin panstwowy ... i tu mozna to porownac z zawodami inzynieryjnymi, ktorych studiowanie tez nie jest proste a pozniejsze zdobycie uprawnien nie jest uproszczone dzieki panstwowym osrodkom umozliwiajacym zdobyc praktyki zawodowe jak ma to miejsce w przypadku lekarzy

Lider10piorunów

@Rotszyld poproszę o dodanie tagów

Lider1piorunów

@Rotszyld na przyszłość proszę o pamiętaniu o tagach, tym razem dodam, ale na przyszłość będę usuwał wpisy bez tagów

Specjalista0piorunów

@bojowonastawionaowca Bardzo przepraszam, chyba sie spoznilem. Mozna usunac jesli taka jest procedura.

W zwiazku z tym, ze skladka zdrowotna nie wystarcza na pokrycie kosztow NFZ, panstwo dorzuci od siebie w tym roku drobne - Rotszyld - Hejto.pl (demo semantyczne)