Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika ColonelWalterKurtz w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

64piorunów


Podróż po Japonii dobiegła końca 😪
Z wielu przygód i atrakcji udało mi się poszwędac po sklepach winylowych. Wrzucam mała relację dla winylowych świrów 😉

Widać że winyle są w Japonii bardzo popularne. W każdym sklepie byli ludzie grzebiący za winylami, w niektórych nawet mały tłum ludzi. Odwiedziłem większe sklepy - kilkupiętrowe przybytki jak i małe sklepy ukryte na wyższych piętrach zwyczajnych budynków mieszkalnych.

Typowy jest podział na gatunki - czy to piętrami czy w ogóle sklep się specjalizuje tylko w muzyce klasycznej, jazzie, punku czy bluesie. Wybór zazwyczaj jest imponujączy a jakość winyli bardzo dobra. Nie widziałem raczej żadnego szrotu, raczej tylko zadbane sztuki. To chyba wynika z mentalności Japończyków, że tak dbają o przedmioty. Płyty mające po 40-50 lat wyglądają często jak ze sklepu. Takie też miałem już wcześniej doświadczenia z japońskimi tłoczeniami.

Co raczej oczywiste mają ogromny wybór muzyki japońskiej - jeżeli ktoś w tym siedzi to byłby to dla niego raj. Również widziałem ładne wydania OST z różnych anime. Myślę że dla fanów byłaby to gratka.

Ceny? Chciałbym takie w PL. Ofc górnego limitu nie ma a ceny wachają się w zależności od wielu elementów. Jakieś japońskie wydania NM pink floydow z extrasami kosztują i ponad 1k PLN. Średnio jednak ceny to około 100 PLN lub nawet mniej - dotyczy to zarówno nowych wydań joraz używek. Widziałem też całe mnóstwo płyt po 500 jenów co stanowi obecnie 25-26 PLN. Zaznaczam, jest też korzystny kurs jena. Turysta może korzystać też z tax free czyli cena idzie jeszcze -10%😁

Warto wspomnieć że w kilku sklepach był świetny sprzęt odsłuchowy. Az stanąłem jak wryty hehe. Byłem pod wielkim wrażeniem. Obsługa tak 50/50 jeden fajny ziom, który zagaduje i chce pomóc. Drugi chamski typ, który najchętniej by cię nie wpuścił żeby mu głowy nie zawracać 😆zdarzało się też że inni klienci sami zagadywali ciekawi czego białas szuka i polecali jakąś nutę. Jak to w Japonii problemem jest bariera językowa.

Podsumowując - Japonia to raj dla fanów czarnego krążka. Można zrobić super zakupy w pieniądzach nieosiągalnych w PL. Klimat sklepów - szczególnie tych małych - jest świetny. To takie winylowe dziuple poukrywane gdzieś w betonowych labiryntach.

Minusy - czas i bagaż. Miasta w Japonii są wielkie i dużo czasu schodzi na jeżdżenie po sklepach. Nie mówię już o przeglądaniu tysięcy winyli i szukaniu perełek/okazji. Ja miałem listę płyt i coś tam udało się z niej kupić 🙂Dodatkowo winyla trzeba jakoś do PL zabrać a niestety swoje ważą. To jednak problemy natury logistycznej.

Jak coś to mam temat na świeżo więc pytajcie.

Komentarze (12)

Gruba ryba1piorunów

@ColonelWalterKurtz ooo mega ale bym wyszedl obladowany.Nika Kershowa (jest na pierwszym zdjeciu) tez mam :smiley:

Gruba ryba0piorunów

Polecam taką wycieczkę. Japonia o dziwo droga nie jest i w zależności od chęci da się tam przeżyć taniej niż jadąc na tydzień np do Trójmiasta. Wiadomo dostanie się tam jest droższe i problematyczne.

Mistrz2piorunów

@ColonelWalterKurtz brzmi prawie jakby winyle były głównym celem podróży :grinning: co poza winylami widziałeś? 😉

Gruba ryba0piorunów

Zwiedzanie i imprezowanie było przeplatane sklepami z winylami oraz winyl barami (wrzucałem wcześniej fotki). Wakacje pełne wrażeń, wyładowane atrakcjami ale też fizycznie męczące. Ważne że głowa odpoczęła.

Dużo opowiadać gdzie byłem i co widzieliśmy - może napiszę później z kompa jakąś relację podzieloną na kategorie (transport, noclegi, płatności , zabytki, imprezy, zakupy itp) i wrzucę na hejto 😁

Fenomen5piorunów

@ColonelWalterKurtz ile płyt kupiłeś i z jakiej zdobyczy jesteś szczególnie dumny? Czy wykupiłeś dodatkowy bagaż i ile Cię on wyniósł?

Gruba ryba0piorunów

Co do bagażu to miałem w standardzie dodatkową walizkę - wróciła wyładowana ciuchami z Uniqlo, jedzeniem i płytami. Nie zakupiłem dużo w sumie - jak dolecę i się ogarnę to wrzucę co upolowałem.

Autorytet3piorunów

Jak z komunikacją werbalną? Operują angielskim czy raczej trzeba latać z translatorem?

Gruba ryba1piorunów

Mówiąc krótko jest ciężko. Wiele ludzi zna w jakimś stopniu angielski ale nie mają chyba wprawy w mówieniu a ich akcent jest bardzo dziwny i trudno zrozumialy. Pomaga tłumacz googla, skanowanie aparatem napisów etc. Co do winyli to jak już nie było opcji to pokazywałem okładki płyt których szukam. Trzeba być kreatywnym hehe

Sum5piorunów

@Chunx Jest z tym bardzo różnie, generalnie da radę, ale są nieśmiali bo nie uczą się mówić po angielsku w szkole. Mi baaardzo pomogła znajomość języka jak tam bywałem :smiley:

GURU0piorunów

@Chunx uwu desu, senpai!