Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Sandrinia w Świadkowie Jehowy

Osobistość

w Świadkowie Jehowy

524piorunów

Witam Was we wpisie na tagu #nowomowajehowych . Treść wpisu jest trochę zmieniona w porównaniu do tego na wykopie, po pierwsze dodam do niego więcej obrazków, po drugie nie poprzestanę na suchych faktach jak kiedyś, ale wyjaśnię też punkt widzenia Świadków Jehowy na omawiane sprawy cytując ich przekład Biblii (Przekład Nowego Świata) z wyjaśnieniem, czy rzeczywiście ich rozumowanie ma sens.

Tak jak obiecałam, pomogę Wam zrozumieć czym jest "służba" i "zbór". Są to bardzo ważne, kluczowe sprawy dla Świadków Jehowy.

Służba lub głoszenie, to jest dzielenie się z ludźmi "dobrą nowiną", inaczej też to słynne chodzenie po domach. Świadkowie Jehowy raportują przy tym ilość poświęconego czasu na tak zwanym sprawozdaniu ze służby - na koniec miesiąca trzeba złożyć raport ile godzin poświęciło się na głoszenie w danym miesiącu, ile było sztuk rozdanych publikacji, ile wyświetliło się komuś filmów stworzonych przez Świadków, ile dokonało się odwiedzin ponownych i ile prowadzi się studiów biblijnych. W innym wpisie wyjaśnię te dwa ostatnie pojęcia.

Służba może być oficjalna, gdy wyrusza się w "teren" w celu głoszenia od domu do domu, pisze się listy do mieszkańców, bądź stoi się z wózkiem: zapewne większość z Was zna ten widok. Służba może też być nieoficjalna, gdy zagaduje się ludzi podczas załatwiania codziennych spraw, również w pracy.

Świadkowie Jehowy uważają, że głosząc od domu do domu naśladują Jezusa i apostołów. Powołują się na słowa Jezusa z Ewangelii Mateusza 28:19,20, który nakazał swoim uczniom:

> Idźcie więc i pozyskujcie uczniów wśród ludzi ze wszystkich narodów. Chrzcijcie ich w imię Ojca, Syna i ducha świętego. Uczcie ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A ja będę z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy.

Czy Jezus i apostołowie rzeczywiście głosili od domu do domu? Odpowiada na to sama Biblia. Gdy Jezus był przesłuchiwany przed arcykapłanem, to sam powiedział:

> Mówiłem do świata jawnie. Zawsze nauczałem w synagogach i w świątyni, gdzie schodzą się wszyscy Żydzi. Nic nie mówiłem potajemnie (Jana 18:20).

W innym przekładzie Biblii ostatnie zdanie jest oddane w ten sposób:

> Potajemnie zaś nie uczyłem niczego.

Jezus nauczał w różnych okolicznościach i nie stosował przy tym metod, których używają dzisiaj Świadkowie Jehowy:

- z łodzi - Łukasza 5:3

- w miejscu pustynnym - Marka 6:32, 34

- w drodze - Mateusza 20:17-19

- w domach przyjaciół, gdzie się zatrzymał - Łukasza 10:39

- w świątyni - Jana 8:2

- w domach, gdzie został zaproszony - Łukasza 7:36

- w synagodze - Marka 6:2; 1:39

Jeśli chodzi o to, w jaki sposób głosili apostołowie, Świadkowie Jehowy powołują się na słowa apostoła Pawła z Dziejów 20:20:

> Nie wymawiałem się od przekazywania wam wszystkiego, co pożyteczne, ani od nauczania was publicznie i od domu do domu.

Interlinearny (tłumaczony bezpośrednio z greki) przekład Biblii tłumaczy ostatnie słowa tego fragmentu tak:

> (...) pouczyć was publicznie i po domach.

Biorąc pod uwagę, że zbory (kościoły) były w domach mieszkalnych, to zupełnie inaczej można zinterpretować ten werset, prawda?

Apostołowie wzięli przykład z Jezusa i nauczali w podobny sposób jak on:

- w świątyni - Dzieje 3:1, 11

- w synagogach - Dzieje 13:5

- podczas przesłuchań - Dzieje 4:9

- na dworze - Dzieje 2:6

- nad rzeką - Dzieje 16:13

- w drodze - Dzieje 8:29

- w zborach lokalnych (domach mieszkalnych) - 1 Koryntian 16:19

- listownie - Kolosan 4:16

Dz 20:20 nie mówią o chodzeniu "od domu do domu", lecz o nauczaniu w domach, w których zbierał się lokalny zbór:

> Pozdrówcie również zbór, który spotyka się w ich domu (Rzymian 16:5).

Dla porównania: 1 Koryntian 16:19; Kolosan 4:15; Filemona 2; Dzieje 2:46; 12:12.

Widać zatem wyraźnie, że ani Jezus, ani apostołowie nie zalecali i nie praktykowali nachodzenia ludzi. Jezus, gdy ktoś nie chciał go przyjąć zabraniał tam zachodzić. Zupełnie inaczej postępują Świadkowie Jehowy. Jakże wybiórczo traktują Biblię, którą uważają za słowo samego Boga i swój najważniejszy życiowy przewodnik. Na dodatek sprawujący pieczę nad organizacją i szeregowymi Świadkami przekształcają rzeczywistą treść Biblii w swoim przekładzie, by zgadzała się z ich doktryną i by łatwiej było manipulować rzeszą ludzi na swoją modłę.

Zbór to lokalne zgrupowanie Świadków Jehowy z okolicznych miejscowości, lub w przypadku większych miast - z jednej lub kilku dzielnic, tak jak parafie w Kościele Katolickim. Zbory spotykają się każdego tygodnia na Salach Królestwa na dwóch zebraniach: w tygodniu i w niedzielę. Każdy Świadek Jehowy jest przypisany do jakiegoś zboru, sekretarz tego zboru przechowuje jego kartę głosiciela i inne dokumenty z nim związane w aktach zboru. Taki zwykły, szeregowy Świadek Jehowy nie ma dostępu do tej karty i nie ma zielonego pojęcia, co jest w niej zapisane na jego temat. Na mój temat na pewno jest to, że odeszłam i być może też z jakiego powodu, ale tego już pewna nie jestem. Na oczy nie widziałam mojej karty, mają do niej dostęp tylko starsi zboru. Za to znalazłam, jak może wyglądać taka przykładowa pusta karta głosiciela. Wymienione w niej pojęcia w swoim czasie wyjaśnię w innym wpisie.

Zanim weszło RODO, to Świadkowie Jehowy zapisywali w osobistym notatniku informacje o ludziach, z którymi rozmawiali w służbie. Zapisywali wszystko co się da: datę, adres, płeć, przybliżony wiek, imię (jeżeli ktoś się przedstawił) i wszystkie szczegóły dotyczące rozmowy - o czym była i co poruszyć następnym razem. Nawet gdy żadnej rozmowy nie było, to i tak to zapisywali. Jak weszło rozporządzenie, to każdy z nich musiał podpisać oświadczenie że już nie będzie robił notatek.

Załapałam się jeszcze na podpisanie takiego oświadczenia (niedługo potem odeszłam) i rzeczywiście, przynajmniej dopóki tam byłam, to starali się tego trzymać, choć zapewne nie wszyscy. Bardzo ubolewali nad tym, że nie mogą już robić notatek i muszą wszystko zapamiętywać. Zapisują tylko adres, pod którym ktoś nie życzy sobie wizyt, beż żadnej adnotacji.

----------

Nie jestem już Świadkiem Jehowy, odeszłam stamtąd mając 26 lat (teraz mam 30+) po 24 latach (moi rodzice zostali ŚJ, gdy miałam 2 lata). Nie wierzę już w ich nauki, odrzuciłam wiarę w osobowego Boga i nie uznaję autorytetu Biblii, jednak będę ją w niektórych wpisach przytaczać, jako dowód na podstawę tego, w co wierzą ŚJ.

#nowomowajehowych #religia #sekty i pozwolę sobie nawet na #gruparatowaniapoziomu , gdyż te wpisy wymagają z mojej strony zaangażowania, uczą czegoś o hermetycznej sekcie i dają mi wiele radości z dzielenia się tymi informacjami, by każdy z Was miał możliwość umieć z nimi rozmawiać, gdy nadejdzie taka potrzeba i podjąć świadomą decyzję w razie czego, bo ŚJ wszystkiego Wam nie powiedzą.

Komentarze (102)

Osobistość0piorunów

@Edhelraen "nie no, tyle to nie" w jakim sensie? Oczywiście miałam na myśli wiernych Świadków którzy przeżyją Armagedon, a nie ludzi którzy nimi nie są. Ci wg ŚJ są skazani na zagładę przez miłosiernego Boga.
"obaj macie w połowie rację - nie chcą rozmawiać, a to dlatego że zostaliby za to wykluczeni"
O to samo mi chodziło 😉

Inspirator2piorunów

@sireplama

Limit wejść do nieba jest dla wybranych osób, namaszczonym duchem bożym, którzy grzeszą tylko kiedy nikt nie widzi i wierzą tylko, kiedy wszyscy widzą.

Dla całej reszty, tych podanych przez ciebie ~8M jest "życie wieczne w raju na ziemi", bo po końcu świata - armagedonie, kiedy w swojej niezasłużonej życzliwości jehowa zgładzi całą resztę ludzi, powstanie widok z obrazków z książki "ucz się od wielkiego nauczyciela", gdzie lew będzie się bawił z owcami i takie tam, łapiesz mniej więcej. I tam właśnie ma trafić cała reszta wierzących jw.

@Sandrinia
"Nie no, tyle to nie"

@krzysztof-setlak
W sumie to obaj macie w połowie rację - nie chcą rozmawiać, a to dlatego że zostaliby za to wykluczeni

Zawodowiec1piorunów

@C12H16N2 a nie lepiej samemu przeczytać np: nowy testament zamiast czytać czyjąś jego interpretację? (jak znam życie będzie pewnie dłuższa :D)

przecież to książka pisana przez przez normalnych ludzi często bez wykształcenia, np: rybaków, a nie ąę profesorów, którzy chcą pokazać jakich to skomplikowanych słów nie znają - coś jak posty na hejto ^^

możesz wziąć dowolny przekład (bo po za „adnotacjami” to różnią się dość niewiele - ciężko zmienić całą historię)

kościoły wmawiają ludziom, że są za głupi żeby zrozumieć, ale to dlatego, że same mają często pokrętne interpretacje. bez „wyjaśnienia” przeczytasz to co jest napisane i zrozumiesz bez problemu, ale może to nie być spójne z wizją kościołów oraz twoim dotychczasowym doświadczeniem na temat tego „o czym jest biblia i co s niej jest”

nie trzeba zrozumieć wszystkiego, żeby zrozumieć najważniejsze :)

Osobistość2piorunów

@sireplama wierzą że do nieba trafi 144 tysiące, reszta po Armagedonie będzie żyła wiecznie w raju na Ziemi. O tym też niedługo będzie wpis 😉

GURU5piorunów

"Niebo ma limit 144k ludzi, którzy jedzą chlebek i piją winko na pamiątkach (paschach)"

@Edhelraen No dobra... ale jak to działa? Bo nie kumam. Świadków Jehowy jest ponad 8 mln, podejrzewam, że spora ich część jest w porządku i zasłużyli sobie na niebo, więc już chyba wyczerpali limit... i co w tedy? Nowych nie przyjmują? Jest ranking i w niebie zostają tylko debestoff?

Jesteś dobrym SJ, żyłeś według zasad, idziesz do nieba ale Twój sąsiad, który umarł tydzień później, był lepszy i wywalają cię z tego nieba?

czy może

Jesteś dobrym SJ, żyłeś według zasad, idziesz do nieba ale w bramie okazuje się, że przez te 150 lat ci co żyli przed tobą zajęli wszystkie miejsca?

Przecież to bez sensu! To już wolałbym się przyłączyć do scientologów, bo oni chociaż dają mi nadzieję na spełnienie po śmierci!

Osobistość1piorunów

@rms słyszałam że exów może być nawet 20 milionów, czyli ponad 2 razy tyle co obecnie Świadków. Ale nie wiem na ile realne jest to stwierdzenie.

Mocarz2piorunów

@Sandrinia też byłym. Nas jest więcej niż ci sie wydaje.

Osobistość2piorunów

@Sandrinia dzięki za odpowiedź! Mega ciekawe. Faktycznie są zorganizowani bardzo mocno :open_mouth:

Osobistość1piorunów

@krzysztof-setlak aha, ważna sprawa. Nikt mnie nie "wyrzucił". Odeszłam z własnej woli, całkowicie świadomie. Nie wiem też gdzie w tym wpisie widzisz szkalowanie Świadków Jehowy z mojej strony. Pokaż mi dokładnie w którym miejscu.

Osobistość4piorunów

@krzysztof-setlak jest i pierwszy Świadek Jehowy, albo ktoś kto jest z nimi bardzo blisko 😉
Świadkowie owszem, nie chcą ze mną rozmawiać, bo Ciało Kierownicze wmówiło im że jestem złym odstepcą. Jest na to wiele dowodów w ich publikacjach, na wykopie przedstawiłam te dowody we wpisach o wykluczeniu.
I pokaż mi proszę gdzie robię z siebie świętą? Jestem niedoskonała i popełniam błędy, jak każdy.
Pokaż mi też proszę jakie są te "półprawdy" i "interpretacje faktów". Dobrze by też było, abyś je skontrargumentował, skoro wyskakujesz do mnie z pasywną agresją i w białych rękawiczkach zarzucasz mi nierzetelność w przekazywaniu informacji.

Mocarz2piorunów

@Sandrinia Mam wielki szacunek dla Ciebie i Twojej pracy. Z radością będę Cię obserwować również tutaj :smiley:

Zawodowiec2piorunów

@Sandrinia Zapisujesz sobie godziny, które spędzasz na pisaniu o Świadkach? Może warto byłoby prowadzić sobie statystyki tak jak oni. Jeśli średnio więcej niż 8 w miesiącu, to "głosisz" więcej niż przeciętny Świadek.

Już z Tobą rozmawiałem na Wykopie, nie mam zamiaru dyskutować tutaj o półprawdach i Twoich interpretacjach faktów. Gdyby mnie skądś wyrzucono, też pewnie udawałbym świętoszka i szkalowałbym taką społeczność. Wiem, że czujesz się wyjątkowa (xD) - good for you.

Jedyny pozytyw Twojej działalności to to, że przedstawiasz Świadków jako normalnych ludzi, którzy pracują zawodowo itp., którym wcale nie płacą za głoszenie, którzy nie urządzają "mieszania krwi" (co katolicy mieli w głowach, wymyślając tę bzdurę o orgiach...).

Pisz sobie dalej i wmawiaj innym, że Świadkowie nie rozmawiają z Tobą, bo im nie wolno, a nie dlatego, że nie chcą.

Osobistość3piorunów

@Hi-cube pieczę nad całą organizacją sprawuje Ciało Kierownicze, które ma swoją siedzibę w Warwick w stanie Nowy Jork. Tam powstają wszelkiego rodzaju publikacje, które potem są wysyłane do biur oddziałów w innych krajach i tam są tłumaczone na swój język, oraz drukowane.
Na całym świecie treść jest ta sama, tak samo jak interpretacja Biblii, Świadkowie bardzo nie lubią najmniejszych odstępstw od doktryn zatwierdzonych przez Ciało Kierownicze.
Co ciekawe w niektórych krajach jedynie ilustracje są inne - w Europie, Ameryce, czy w Australii na okładkach są głównie biali ludzie. W Afryce czarni. Jednocześnie potrafią też wrzucać zdjęcia, czy obrazki "multi kulti" żeby pokazać jaka panuje między nimi jedność.
Jednak mimo wszystko te dwie szaty graficzne dla białych i czarnych zajeżdżają mi rasizmem. Skoro tacy są zjednoczeni, to co za różnica jakiej rasy człowieka mają na ilustracji?

Inspirator3piorunów

@sireplama Niebo ma limit 144k ludzi, którzy jedzą chlebek i piją winko na pamiątkach (paschach)
@C12H16N2 Jeśli chcesz poznać doktrynę jw to tak, jeśli chcesz naprawdę dowiedzieć się czegoś o biblii to też tak, ale jest wiele naleciałości ich doktryny, których nie odróżnisz bez przeczytania innych przekładów biblii
@Hi-cube Z headquarters w stanach, tam rozsyłają na resztę świata do tłumaczenia i drukowania

Specjalista2piorunów

@Sandrinia super robota, super wpis, dzięki takim osobom ten portal rośnie

Osobistość2piorunów

@Sandrinia ja mam takie pytanko bo mnie zawsze to ciekawiło - skąd się biorą te wszystkie materiały i szata graficzna które wykorzystują świadkowie? Identyczne grafiki widzę zarówno w UK jak i w Polsce co jest dość interesujące - dostałem w tym roku taka samą kartkę "świąteczna" tylko po angielsku jak ta wrzucona przez Ciebie i wszystkie inne materiały też widziałem ale w języku ang. Jest jakaś "centrala" jak w przypadku kościoła katolickiego?

Osobistość1piorunów

@rms jesteś aktywnym Świadkiem? Jak odbierasz mój wpis? Z ciekawości pytam.
Dziękuję za dołączenie do społeczności.

Osobistość3piorunów

@westberlin cieszę się, najlepsza w życiu decyzja! Obyśmy w niej wytrwali nie dając się ostracyzmowi i obrzydliwemu szantażowi emocjonalnemu.

Osobistość2piorunów

@michau507 jest ustalany grafik i para stoi przez godzinę, potem wymieniają się z następnymi. W większości krajów może stać chłop z babą nawet jak nie są małżeństwem, w innych mają bardziej radykalne podejście.
Nikt im za służbę nie płaci, robią to za darmo bo wierzą że mają misję ratowania ludzkiego życia.

Osobistość3piorunów

@Niesporczak wpłacają dobrowolne datki, zarówno pieniężne jak i inne materialne, w tym nieruchomości. Regularnie jest im przypominane aby to robili 😆

Osobistość2piorunów

@C12H16N2 jeżeli nie znasz Biblii to nie warto, używają psychomanipulacji w taki sposób że czytelnikowi wydaje się, iż czyta rzetelne i logiczne argumenty oparte na słowie Bożym. Jednakże logiki żadnej w tym nie ma. Ale jak chcesz to czytaj, wolna wola 😉

Osobistość3piorunów

@krzysztof-setlak i to jest godne pochwały że dbają o swoich. Niepoprawne jest to że dbają tylko o swoich. Polecam ten film:
https://youtu.be/tPMEcnuJh8o

Osobistość4piorunów

@pawel-wu znajomość Biblii spowodowała u mnie utratę wiary w Boga. Jest wiele rzeczy w Biblii które bardzo mi się nie podobają i uważam je za niemoralne, dotyczy to również Nowego Testamentu. Jednakże uważam, że Biblię warto znać, szczególnie gdy ktoś interesuje się religiami.
Nieskromnie też przyznam że Biblię znam lepiej niż niejeden Świadek, właśnie dlatego zauważam ich niekonsekwencje w trzymaniu się najważniejszej dla nich księgi.

Autorytet3piorunów

@Sandrinia ale calkowicie powaznie punktowalem bledy w przelozeniach, dyskutowalismy o podstawach wiary, tylko jakos ciezko im bylo przyznac ze cala ta wiara to zrzynka z innych religii 😉

Osobistość2piorunów

@TrOla nie tylko w całej Europie, ale i na świecie, w ponad 230 krajach. Nawet tam gdzie ich działalność jest oficjalnie zakazana, to i tak są: albo ci co byli Świadkami zanim zakaz wprowadzono (tak jak w Rosji), albo misjonarze którzy działają w krajach gdzie od dawna jest zakaz (tak jak w Chinach).

Osobistość3piorunów

@otik zdarzają się tacy, ale świadkowie dość szybko ich weryfikują i nie chcą tracić czasu na kogoś, kto nie chce słuchać ich "prawdy". Empatię wobec ludzi mają dopóki dopóty oni chcą ich słuchać :white_frowning_face:

Osobistość2piorunów

@ice-numero-cinq największy przypływ stanowią ich dzieci, które po osiągnięciu pełnoletniości, bądź wyprowadzce z domu często z tego rezygnują. Oficjalnie, lub nieoficjalnie 😉

Osobistość3piorunów

@DamianO1995 generalnie mało kto podejdzie i oni sobie zdają z tego sprawę. Jednak im zależy na tym, aby być zauważonym. Na tym, że ktoś zobaczy logo jw.org i wejdzie na ich oficjalną stronę internetową. To jest takie działanie działające na podświadomość.

Osobistość3piorunów

@tankowiec_lotus niektórzy zwłaszcza w szkole bardzo się stresują mówić o swoich wierzeniach. Być może sama nie była co do nich taka pewna. Jednak młodzi regularnie są bombardowani "zachętami" by głosić w szkole i aby na lekcji o ewolucji mówić na forum całej klasy jaka jest "prawda" :face_exhaling:

Osobistość4piorunów

@sireplama wierzą że do nieba trafi 144 tysiące, reszta po Armagedonie będzie żyła wiecznie w raju na Ziemi. O tym też niedługo będzie wpis 😉

Osobistość2piorunów

@siRcatcha uznali że szkoda na Ciebie czasu i wolą iść do kogoś kto na poważnie weźmie to co mówią 😆

Osobistość2piorunów

@Bimbrownik proszę bardzo:
https://youtu.be/tPMEcnuJh8o

Kompan4piorunów

@Sandrinia Nie jestem już Świadkiem Jehowy, odeszłam stamtąd....

I bardzo dobrze zrobiłaś, gratuluję! Bo każdy jest kowalem swojego losu. Edukacja i podróże rulez! Tam ludzie biorą najlepszą wiedzę o społecznościach i przy okazji o sobie 😉

Fenomen3piorunów

@Sandrinia Kiedyś mnie naszli. Jestem ateistą więc jestem odporny, dlatego zacząłem na spokojnie rozmawiać. Generalnie sprawiali wrażenie, że w ogóle nie rozumieją o czym ja mówię. Jakbym był dla nich z innej planety. Od tej pory ja i rodzina mamy spokój.

Kompan3piorunów

@Sandrinia Bardzo ciekawy wpis. Będę śledził kolejne, natomiast miałabyś jakiś "tldr;" z czego ŚJ się "utrzymują"? Jak każda religia z czegoś musi 😉 Wyobrażam sobie, że może nowi pracują dla starszych członków? Obowiązuje ich jakaś danina etc?

Kompan3piorunów

@Sandrinia Patrz, co mam xD
Opłaca się to w ogóle czytać, czy samo pierdolenie?

Zawodowiec3piorunów

"Jak inne organizacje potrafiły ze sobą współpracować i robić wiele fajnych rzeczy razem, tak Ci po prostu stali i czekali na swoich"

@Bimbrownik No i elegancko.

Gdybyś prywatnie pojechał po kogoś z zagranicy, miałbyś w nosie czyjąś opinię, że nie wziąłeś przy okazji do domu jeszcze kogoś innego, prawda? Tak samo Świadkowie nie mieli obowiązku nic robić ponad to, co chcieli.

Świadkowie Jehowy z Ukrainy (a także ich dzieci oraz niewierzący, a nawet wykluczeni, domownicy czy przyjaciele) byli (i cały czas są) odbierani z granicy. Zazwyczaj z wyprzedzeniem jest wiadomo, kto przyjedzie, bo Świadkowie są dobrze zorganizowani - jest kontakt ze starszymi zborów w Ukrainie.

Osoby takie trafiały na Salę Królestwa, gdzie mogły się umyć, przebrać, najeść, dostawały prowiant, odzież, zabawki dla dzieci, transportery dla zwierząt itp., organizowano im kwatery tymczasowe, a potem stałe, w całej Polsce.

Moi rodzice nie stali na granicy, ale mieli dyżury na Sali (ja raz też byłem). Rodzice przenocowali u siebie przez kilka dni 2 rodziny, mój brat wziął na kwaterę na kilka miesięcy inną rodzinę.

Specjalista3piorunów

@Sandrinia czy T
ta Twoja historia oddaliła Cię od Boga? Czy nadal wierzysz. W SJ imponowała mi zawsze znajomość Biblii a Ty kontrargumentujesz w pięknym stylu

Zawodowiec4piorunów

@Sandrinia Tak, te wizyty ŚJ. Raz sobie siedziałam na parkingu w busie w Austrii. Nagle ktoś puka w okno. Powiedzieli "Dzień dobry" - po polsku i wręczyli broszurkę, również po polsku i odeszli - no cóż, więcej chyba polskiego nie znali xD dopiero po chwili zobaczyłam, że to jakieś religijne gówno. Powiem, że miałam mocnego mindf*cka xD. Ale że Polacy, to zobaczyli pewnie po rejestracji.
Podobna sytuacja była w Hiszpanii, ale tam po prostu nie przyjęłam kartki. A rok temu w Holandii, jak chodziłam po rynku i trochę się ze znajomymi spieszyliśmy, to zaczepił nas jakiś mężczyzna, powiedziałam, po angielsku, że nie rozumiem, a ten zapytał jaki kraj i jak koleżanka powiedziała, że Polska, to wręczył nam ulotkę w formie komiksu - po polsku.
Dranie są przygotowane na każdy język i chyba są w całej europie xD

Koneser4piorunów

Sekta, znam kilka osób z tego półświatka i niestety miałem także nie przyjemność pracować z jednym z nich. Qtas donosił na wszystkich do szeryfa za plecami. Finalnie sam poleciał. A co do samej grupy ŚJ - sekta omijać z daleka, jak ktoś chce wyjść z sekty to stosują wykluczenie, rodziny nie rozmawiają z własnymi dziećmi, paranoja.

Kompan3piorunów

i to jest garść cennych informacji :grinning:

Kompan4piorunów

Ciekawi mnie czy ludzie samotni traktują takie wizyty świadków jako formę rozrywki. W sensie , że chętnie zaproszą na herbatkę, porozmawiają bo nie ma do kogo gęby otworzyć, nie stać na psychologa, ksiądz raz w roku i też trza płacić xD A jeśli takie gagatki się zdarzają, to dostają np. bana na wizyty domowe.

Kompan4piorunów

@Sandrinia w moim rodzinnym mieście dosyć prężnie działał taki zbór, niestety z całkiem sporym powodzeniem, bo raczej nigdy nie narzekali na brak wiernych. Mając 15 lat wiedziałem już, że stosują różne metody manipulacji, ale dla zabawy lubiłem się z nimi wdawać w dyskusje, po dłuższej rozmowie na temat biblii przeważnie przestawali przychodzić, bo kończyły im się argumenty.

Gwiazdor4piorunów

@Sandrinia Ciekawe. Mam w rodzinie kilka osób. Problem z nimi jest taki, że nie możesz zadawać pytań, nie możesz poszukiwać. Musisz przyjąć wszystko za pewnik. Sekta w najczystszym wydaniu. Choć z tego co kojarzę to mają największy przypływ wiernych. Metody jak widać mają skuteczne.

Gruba ryba4piorunów

@Sandrinia wybacz ale to jest takie gowno, ze nawet nie chce mi sie nad tym pochylac ( ͡° ͜ʖ ͡°) i nie mam na mysli twojego wpisu, duzo sercani pracy w to wlozylas, byc moze pomoglas cos komu zrozumieć. Ale sam temat tej sekty.. jak najdalej bym się trzymał. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego

Koneser4piorunów

@Sandrinia o cześć! Właśnie niedawno dzwonili mi domofonem do drzwi pytając co według mnie przyniesie nowy rok. Powiedziałam, że nie jestem religijna dowodzenia.