
Wojna Putina niszczy rosyjską gospodarkę. Powszechne mobilizacje wyssały pracowników z rynku pracy
intyLider
39piorunówJuż teraz rosyjska gospodarka odczuwa negatywne skutki odpływu pracowników, a Kreml chce jeszcze w tym roku zrekrutować 400 000 żołnierzy kontraktowych do walki na Ukrainie. Zwiększenie liczebności armii z 1,15 miliona do 1,5 miliona oznacza, że Putin szykuje się do długiej wojny.
Komentarze (8)
Niestety na miejsce zgruzowanych mobilków pryjadą pracownicy "tymczasowi" z Tadżykistanu, Kirgistanu, Naddniestrza itp bardzo biednych regionów których mieszkańcy nie mają problmu z "ruskim mirem"
@PDSCH Większym problemem niż mobilizacja jest chyba ucieczka przed mobilizacją. Bo o ile powoływani są głównie nisko kwalifikowani, których faktycznie w miarę łatwo zastąpić, to ci najbardziej kumaci - specjaliści, drobny biznes, najczęściej zwijają się z kraju i próbują szczęścia gdzieś indziej, gdzie nie grozi im pobór i padająca ekonomia. I to ich brak ruska gospodarka odczuje najbardziej, bo wykopać rów będą mieli kim, ale zaprojektować i pospawać koparkę już nie bardzo.
@PDSCH żeby dać pracę to trzeba skądś mieć pieniazki
@PDSCH
Tyle że ci "tymczasowi" podlegają obowiązkowi mobilizacyjnemu....
:rolling_on_the_floor_laughing:
pff, sięgną do starych dobrych wzorców: kobiety na traktory i do fabryk, faceci na front. Można się cieszyć wskaźnikami makroekonomicznymi... ale to rosja. Będzie trzeba, przywrócą karanie za bumelanctwo, bycie bezrobotnym i wprowadzą skierowania do pracy. ¯\\_(ツ)_/¯
Walka z bezrobociem.
Wpływ mobilizacji na poszczególne sektory gospodarki rosyjskiej