
Wołodymyr Zełenski: „Doszło do nieporozumienia”. Polska jednak ma być partnerem Ukrainy w ramach tzw. koalicji antybalistycznej
bojowonastawionaowcaMistrz
16piorunówPolska zostanie partnerem Ukrainy w ramach tzw. koalicji antybalistycznej - powiedział w czasie wizyty Donalda Tuska na Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski.
Tusk ze swojej strony stwierdził: „teraz jest już jasne, że Polska jest częścią tej inicjatywy”.
Wołodymyr Zełenski o Polsce w koalicji antybalistycznej: Będziecie tam mile widziani
- Teraz budujemy koalicję antybalistyczną, stworzymy europejski system antybalistyczny, jestem o tym przekonany na 100 proc. Będziemy o tym rozmawiali z Donaldem i będziecie tam mile widziani, będziemy tam partnerami – mówił Zełenski. Za tę deklarację podziękował mu Tusk.
Szef polskiego rządu mówił, że kiedy w lipcu w Paryżu Ukraina zawiązała koalicję z dziewięcioma partnerami europejskimi, wśród których nie znalazła się Polska, „doszło do pewnego nieporozumienia”.
Jak Donald Tusk tłumaczył wcześniej nieobecność Polski w koalicji antybalistycznej?
Tzw. koalicję antybalistyczną zawiązano w lipcu, w czasie spotkania w Paryżu, w którym uczestniczyły państwa tworzące tzw. koalicję chętnych. Celem „koalicji antybalistycznej” ma być powiększenie europejskich i ukraińskich zdolności pod kątem obrony przed pociskami balistycznymi. Pierwotnie informowano, że Ukraina stworzyła koalicję z: Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Włochami, Hiszpanią, Holandią, Norwegią, Danią i Szwecją. Uwagę zwracał brak w tym formacie Polski. Onet pisał wówczas, że obecności Polski w Antybalistycznej Koalicji Rakietowej nie chciała Ukraina, a po stronie polskiej zabrakło determinacji, by starać się o członkostwo w tym sojuszu.
- Tych koalicji jest sporo, (...) tak jak np. flanka wschodnia grupująca państwa graniczące z Rosją, Białorusią, to też grupa państw, które podejmują jakieś konkretne działania dotyczące naszej granicy. W przypadku tej koalicji antybalistycznej mamy koalicję o charakterze przemysłowym, zgłaszały się firmy z tych państw, które są gotowe wnieść swój potencjał do tej koalicji. Jeśli chodzi o polskie przedsiębiorstwa, analizują swoje możliwości. Koalicja ma charakter otwarty, jeśli będzie gotowa oferta przemysłowa ze strony polskich firm, to przystąpimy do tej koalicji – mówił z kolei premier pytany o brak Polski w koalicji antybalistycznej.
Tusk 18 września przebywa na zachodzie Ukrainy, na szczycie przywódców państw regionu, na którym ogłoszono powołanie Karpackiej Ósemki (C8), nowego formatu współpracy regionalnej.
Komentarze (3)
czyli tomahawki juz na Ukrainie. Przynajmniej nie za darmo. Presja ma sens
Sprawa poruszana milion razy.
Ukraina ma co najwyżej chęci - a jeśli wojna potrwa jeszcze kilka lat, to może być poligonem doświadczalnym.
Bo domorosłej technologii anty-balistycznej nie ma i nie wytworzy w dającej się przewidzieć przyszłości.
Posiadają technologię wielkich niesterownych krów bazujących na pociskach przechwytujących systemów S-300/S-400, które ze względu na niesterowność wynikającą z masy oraz systemu sterowania, korzystają z głowic HE.
Systemy z głowicami HE nie nadają się do strącania balistyków, co udowodniono w Iraku, gdzie PAC-2 miał TRAGICZNIE NISKĄ skuteczność przeciwko prostym SCUDom - stąd rzeczywiście skuteczne pociski są mniejsze (dzięki temu i zastosowaniu innej technologii sterowania w terminalnej fazie przechwycenia PIF-PAF, czy ACM/ACS są celniejsze) i działają na zasadzie bezpośredniego trafienia w locie - Hit to Kill.
Partnerzy zachodni mają już MBDA Aster, który w najnowszych wersjach się nadaje do tego.
Polska może wnieść w zasadzie tylko technologie radarowe (naszą obecną przewagą technologiczną są systemy radarowe wczesnego wykrywania: SPL - unikalny na skalę światową radar pasywny działający zarówno jako PCL i PET oraz radar P-18PL), bo jeśli chodzi o rakietowe czy naprowadzania w jakości wymaganej do HTK, to możemy MBDA co najwyżej buty pastować.
I tak to się robi