Wpis użytkownika Jestem_bart w Hydepark
Jestem_bartInspirator
6piorunówWprowadzenie nocnej sprzedaży alkoholu będzie skutkowało zmianami w podejściu do jego kupowania, będzie podobnie jak w Szwecji ( pewnie w innych krajach gdzie działają takie ograniczenia jest podobnie ale tam nie byłem) , ludzie już w czwartek/piątek po południu kupują CAŁE DUŻE WÓZKI SKLEPOWE alkoholu, bo lepiej mieć i nie wypić niż później kombinować, w żadnym stopniu nie rozwiązuje problemu ale za to dostarcza nowych problemów ludziom którzy tak jak ja raz na miesiąc najdzie ochota wieczorem napić się piwa
Komentarze (28)
Przynajmniej jeden problem od razu rozwiązuje: skończy się szlajanie pijaków po nocach za kolejnym harnasiem czy inną wiśniówką.
"mieć lepiej i nie wypić" - Polak wypije wszystko, jeszcze tego samego wieczoru xd
@Jestem_bart pójdziesz gdzieś do pubu czy innej knajpy i się napijesz, jaki problem? :grinning:
To jak z powszechnym dostępem do broni, czy broń sama w sobie jest zła? No nie jest
W ogole to pytanie jest arcyciekawe, biorac pod uwage, ze alkohol etylowy de facto jest trucizna i spozywanie go w jakichkolwiek wiekszych ilosciach niz sladowe jest szkodliwe xD
@Jestem_bart no to co? jestes za dostepem do broni jak w stanach?
To jak z powszechnym dostępem do broni, czy broń sama w sobie jest zła? No nie jest
@solly-1 jak widać bardzo, skoro nawet nie wiem czy mam to znaczy że nie chodzę
Nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć mojego punktu widzenia, to jak z szybkimi autami, czy jesteś za tym żeby zabronić produkowania aut które jadą 300km /h? Ja nie, nie zmienia to faktu że nie jestem za tym żeby jakiś debil żółta megane rozjebal się w centrum Warszawy albo dureń wjechał w rodzinę, mimo że marzy mi się szybkie auto którego nie mam, nie chodzi o to żeby zakazać wszystkiego bo to właśnie jest ograniczenie wolności
@Jestem_bart pszejebane
@JackDaniels ja chyba żadnego pubu nie mam w okolicy xd
w żadnym stopniu nie rozwiązuje problemu
Bo? Bo ty tak powiedziales? Za kazdym razem gdy ktos sprzeciwia sie nocnej prohibicji, biadoli to samo xD
Ah to niesmiertelne prawo normalnego, kulturalnego czlowieka do pojscia do zabki o 2230 w celu kupienia flach. Kto to slyszal, zeby tak w wolnosc uderzac xd
@solly-1 No prawnie też, bo jest zakaz handlu w niedzielę. Od lat, żeby moja rodzina miała jedzenie w niedzielę, muszę zakupy zrobić dzień wcześniej. Od lat żeby ugotować tajskie żarcie muszę zaplanować to wcześniej i kupić przez internet. Nikt nie rozdziera szat nad matkami rodzin, które nie mogą kupić schabu na niedzielne kotlety w niedzielę albo pasty chili do pad thai. Każdy człowiek przeszedł nad tym do porządku dziennego, mimo że są to rzeczy bardziej potrzebne do życia niż alkohol. Dlatego darcie szat nad możliwością zakupu alkoholu uważam za śmieszne, bo nie jest to żaden artykuł pierwszej potrzeby bez którego żyć się nie da. Koszt tego ograniczenia dla zwykłego człowieka jest żaden, a zyski nieporównywalne.
@GazelkaFarelka no, akurat to chyba nie jest regulowane prawnie, wiec to porownanie nie ma zbyt duzej sily. natomiast nie zmienia to faktu, ze jesli mamy do wyboru odciazyc sluzby i sor kosztem tego, ze biedny op nagle w przyplywie podniecenia przed 23 poleci do zabki po czteropak tyskiego i zostanie rozczarowany, to mi pasuje.
kurwa xD wynalazek nocnej prohibicji pojawil/rozpowszechnil sie we wroclawiu kiedy wprowadzilem sie tam do akademika. kilka razy spoznilem sie do sklepu po piwo. straty oszacowano na 12 gr
@Jestem_bart @solly-1 Jeżeli brak możliwości kupna czegoś o dowolnej porze dnia i nocy to ograniczenie wolności, to mamy od dawna niezły zamordyzm. Na przykład nigdzie w okolicy nie jestem w stanie kupić w środku nocy świeżej bazylii w doniczce, ciasta filo, nori do sushi czy ulubionego gatunku kawy.
@Jestem_bart jebane komuchy nie pozwalaja mi jezdzic po pijaku. wiek zgody wynoszacy 15 lat tez cie tak boli i nazywasz to ograniczeniem wolnosci?
@solly-1 no tak bo albo jest wolność albo ograniczenie wolności, a jak zakażą wychodzenia z domu po 23 to też ok? Bo przecież kto normalny kręci się o tej godzinie po mieście
@Jestem_bart Nocna prohibicja nie ma na celu zmniejszenia spożycia, tylko zmniejszenie liczby pijanych ludzi kręcących się po mieście w celu nabycia kolejnej flaszki. Mniej chlejusów - mniej upadków, konfliktów, darcia p⁎⁎dy. Zyskują służby, bo jest mniej interwencji i normalni ludzie bo jest ciszej i bezpieczniej.
@rith nie no jasne. Kontrole dopełniają system jebania najebusów.
@FoxtrotLima why not both?
Mam nadzieję, ze pójdziemy w dobrą stronę próbując rozwiązać problem bardziej kompleksowo niż tylko "chuj, zakaz i pora na csa".
Pamiętajmy, że wiele z tych medialnych sytuacji jednak dzieje się podczas podróży (po wódzie i dragach) z klubu do klubu - sam zakaz sprzedaży w sklepach te sytuacje niestety ominie.
@rith kontrole to leczenie skutku a nie przyczyny. Jak usuniesz powód, dla którego najebusy wychodzą nocami z domów to zdusisz problem w zarodku.
@FoxtrotLima Wystarczyłoby robić kontrole wieczorem w piątki i soboty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@KsRobag dokładnie. Najebusy siedzą najebani w domu a nie kręcą się po mieście i powodują wypadki albo robią awantury. Ciekawe, czy ilość najebusów za kierownicą tez się nie zmniejszy?
Może tak, może nie, zobaczymy, ale uważam podobnie. Najgorsze będzie to zachęcanie do robienia zakupów alkoholu "na zapas". Nic nie patrzy na nałogowców tak ponętnie jak zostawione "na zaś" piwo lub schowana na czarną godzinę paczka fajek.
@Jestem_bart Wprowadzenie w niektórych miastach nocnej prohibicji, znacząco zmniejszyło ilość interwencji policji i osób na SORach, więc jednak rozwiązuje problem
@Jim_Morrison a masz jakieś statystyki z jakiegokolwiek źródła sugerujące coś innego?
@tomilidzons Jeśli wierzyć policyjnym statystykom a ja niestety policji nie ufam wcale.
@tomilidzons podejrzewam, że o to właśnie w tym chodzi aby odciążyć służby. Wiadomo PUBy i inne bary na mieście działają ale skala upitych mord do których trzeba jechać z interwencją mniejsza