Wpis użytkownika GazelkaFarelka w Ogrodnictwo
GazelkaFarelkaGURU
105piorunówWyszłam sobie wczoraj wieczorem wynieść śmieci na kompost. Ciemno, droga oświetlana jedynie delikatnym światłem odległych latarni na drodze, jednakże mi to wystarczy i żadnej czołówki nigdy nie biorę. Wysypuję śmieci i nagle patrzę - wąż! Długi, kręty, błyszczący w trawie. Przez pierwsze pół sekundy stanęło mi serce, zamarłam w bezruchu. Przez drugie pół sekundy zebrałam się żeby wrzeszczeć i uciekać. Po kolejnym pół sekundy pień mózgu nawiązał kontakt z płatami czołowymi i przypomniałam sobie, że mąż mi dzisiaj kupił wąż żebym nie musiała nosić wody do tunelu foliowego. Nie polecam. Znaczy polecam, nie trzeba wiader nosić.
Komentarze (7)
@GazelkaFarelka co byś zrobiła bez Męża! Śmiechom nie było końca. Pysznej kawusi życzę!
Nie polecam.
@GazelkaFarelka
męża czy w kieszeni węża? (¬‿¬)
Nagranie na kamerach z całego zajścia
@Nighthuntero Potem się oczywiście wszyscy razem śmialiśmy 😁
@GazelkaFarelka :grinning: 😁 :rolling_on_the_floor_laughing: