Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika pigoku w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Wzięło mnie wczoraj na feelsy i rozkiminy o życiu i muszę się gdzieś wypłakać.

Oto fragment mojego warsztatu w przydomowym garażu. Ogarniałem nim wykończenie domu i wszystkich przyległości, teraz już mało co w nim robię, jakieś bieżące naprawy i drobne duperele.

Po kątach zgruzowane są resztki różnych materiałów które "mogą się przydać". Ogólnie mam problem z wyrzucaniem bo zawsze mi się wydaje, że coś z tego jeszcze będzie (tutaj filmik o dziesięciocalowej kantówce do podstawienia łóżka).

W międzyczasie zdążyłem zlikwidować mieszkanie po mamie a kupa gratów wylądowała w naszym domu, potem garaż blaszak po teściu i wszystkie słoje ze śrubkami stoją gdzieś w tym wszystkim. Muszę opróżnić moja furgonetkę w której prowadziłem działalność typu "złota rączka" więc jest w niej absolutnie wszystko i za chwilę wyląduje to właśnie w warsztacie. Gdzieś w prespektywie jest mieszkanie po teściu, które też kiedyś będzie trzeba zlikwidować a są w nim skarby gromadzone od 70 lat.

Nie potrafię tego posprzątać, czasem mam ochotę polać benzyną i podpalić.

Stoi za tym również historia garażu zmarłego wujka, w którym jest tak napchane, że trudno się w ogóle poruszyć. Wszystko cenne, zbierane latami i w ostatecznym rozrachunku wyląduje na złomie. Powoli wyobrażam sobie co będzie z moimi gratami gdyby teraz przejechał mnie tramwaj i zaczyna mnie prześladować idea, żeby pozbyć się wszystkiego tak, żeby nie zostawiać po sobie śmieci stanowiących problem dla spadkobierców. W pewnej grupie wiekowej każdy ma odziedziczoną puszkę z gwoździami ale chyba chciałbym zatrzymać tą karuzelę.

Zastanawiam się czy na allegro sprzedawałby się pakiety typu "słoik śrubek i kawałek blachy w spadku po dziadku" dla tych, którzy wychowali się w blokach i nie mają takiej spuścizny na karku?

Jak wyglądają wasze zbiory? Potraficie beznamiętnie wywalać do śmieci wszystkie rupiecie?

#feels #przemysleniazdupy

Komentarze (8)

Specjalista6piorunów

Ja zauważyłem, że jak czegoś nagle potrzebuję, to i tak jadę to kupić, bo po pierwsze nie pamiętam dokładnie czy mam coś dokładnie takiego, a po drugie i tak tego nie znajdę wśród gratów.

Polecam wykosztować się na kontener bez segregacji. I po prostu wszystko wywalić. Nawet jak przypadkiem wyrzucisz coś, co jednak by się przydało, to prawdopodobnie wartość tej rzeczy będzie niższa niż święty spokój i porządek.

Teraz w ogóle ciężko inaczej pozbyć się góry gratów, bo wszystko trzeba segregować. Słoik osobno, śrubki osobno.

Oczywiście złom odłóż osobno i sprzedaj na skupie :grinning:

Możesz też próbować jakichś systemów, typu co pół roku nowy karton na "przydasie", a jak karton kończy dwa lata to leci na śmietnik. Jak czegoś nie potrzebowałeś przez ponad 1,5 roku to pewnie i tak się już nie przyda, albo zapomnisz że to w ogóle miałeś.

I trzymam kciuki! Ja mam za sobą sprzątanie spuścizny po trzech pokoleniach zbieraczy w domu rodzinnym, a i tak już na nowo wszystko zawaliłem swoimi śmieciami....

Kosmonauta3piorunów

Tez tak trzymam te duperele, ale czasem nachodzi mnie wena to coś tam wyrzucę, ale zdecydowanie mam za dużo tego tatałajstwa.

Koneser8piorunów

@pigoku Piękny warśtat! Serio, mucha nie siada.

Mojego nie da się pokazać, bo spod pryzmy gratów nie widać. Ale na śrubki/wkręty/małe rzeczy mam sposób - daję dzieciom do segregowania. Przy okazji nauczyły się odróżniać wkręt od śruby (dziś to już wiedza uznawana za nieprzydatną).

W lidlach czy innych ciastoramach bywają fajne plastikowe regały z szufladkami - wszystko mozna tam ładnie umieścić. Wiem bo 6 miesięcy temu je powiesiłem i czekają puste. Przecież nie trzeba mi przypominać.

Inspirator1piorunów

ja też miałem kupę szpargałów po ojcu. Część narzędzi i szpeju sprzedałem od razu jego znajomym, którzy zrobiliby z tego lepszy użytek niż ja. Uznałem, że nie ma co się przywiązywać do rzeczy bo przeleżą kolejne pokolenie w szufladzie i nigdy nie zostaną wykorzystane. Zostawiłem tylko to czego się używa. trzeba myśleć o dzisiaj i jutro a nie o wczoraj.

miałem taką ukośnicę. Strasznie pyliła. Zmieniłem na makitę

Inspirator0piorunów

@pigoku tez tak miałem i tak syf latał po całym garażu. Tarcza tej ukośnicy kręci się jak szalona. Z makitą nie zbiera wszystkie ale jest gigantyczna różnica

Fenomen0piorunów

@rogi_szatana dlatego wpięta jest w odkurzacz warsztatowy :smiley:

Gruba ryba7piorunów

@pigoku okno widać, to nie jest tak źle. Wiadomo, że przydasie są ważne. Pytanie w jakiej ilości? Bo posiadanie 30 słoików z nieposortowanymi śrubkami jest bez sensu. Siad na d⁎⁎ie, przebranie ilościowe a reszta na rozdajo w hejto. Może komuś się przyda.

Gruba ryba3piorunów

Ja dostaje furii jak widze gdzies kolejny skitrany przyda sie karton, zabawke ktorej corka uzywala jak miala 4 czy 5 latek itd wiec wypieprzam w trybie natychmisatowym :smiley:

Wzięło mnie wczoraj na feelsy i rozkiminy o życiu i muszę się gdzieś wypłakać. Oto fragment mojego warsztatu w - pigoku - Hejto.pl (demo semantyczne)