
Yuzu poddaje się bez walki. Koniec prac nad emulatorem i odszkodowanie dla Nintendo.
dedikOsobistość
18piorunówOprogramowanie Yuzu przestanie być dalej wspierane, a japońska korporacja otrzyma także 2,4 mln dolarów odszkodowania.
Komentarze (15)
_>In particular, we have been deeply disappointed when users have used our software to leak game content prior to its release and ruin the experience for legitimate purchasers and fans._
Brzmi tak naiwnie, że aż uwierzyłem ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
Pamiętam jak ktoś prehistorycznego Mario Bros przeniósł na równie starożytnego Commodore 64 i jakże by inaczej Cweltendo się do niego od razu przyjebało ¯\\_(ツ)_/¯
https://www.denofgeek.com/games/nintendo-super-mario-bros-commodore-64-port/
https://www.eurogamer.net/nintendo-takes-down-mario-bros-c64-port-which-took-fan-seven-years-to-make
Nintendo Takes Down Super Mario Bros. Commodore 64 PortIt took Nintendo just a few days to takedown a Super Mario Bros. project that took seven years to complete.Den of Geek@RzecznikHejto trudno mi stwierdzić czy czytałem o tym
ale scena komodorka i atari działa prężnie nonstop, tu nie ma że 40l komputery to się tylko do muzeum nadają 😉
| mowa o giana sisters, się grało (. ❛ ᴗ ❛.)
Nie nie :grinning: W 2019 został wydano na C64 Super Mario Bros z NESa.
https://www.youtube.com/watch?v=XIwlhQpC0-k
Super Mario Bros - 2019: Commodore 64 portThe most accurate port of the game is coming soon to the c64, and this version is almost identical its amazing.YouTube@RzecznikHejto mowa o giana sisters, się grało (. ❛ ᴗ ❛.)
Bo skąd niby w polsce można było dostać konsolę nintendo z supermario za czasów komuny nie mając wujcia w RFN <_<
O całej chryi jaką nintendo stosuje już od dziesiątek lat dowiedziałem się dłuuugo po tym, gdy już coś we wdzwanianym internecie można było znaleźć i przeczytać.
Nintendo to jedna z bardziej anty konsumenckich korporacji tworzących gry. Piracenie ich gier jest jak najbardziej moralne
@Ilirian ten kij, jak zresztą każdy, ma dwa końce.
Ktokolwiek miał jakąkolwiek konsolę N i pograł w kilka gierek zawsze stwierdza to samo: gry na nintendo są zajebiście grywalne i biją wszystko inne na łeb.
Z moich znajomych, którzy mają i nowe Xy i Pejszyny, czy przenośne konsolki, a mieli możliwość pogrania na starszych konsolach N typu snes, N64 czy Wii stwierdzali dokładnie to samo.
Niemniej jednak za podejście do konsumenta H im wszystkim w krzyż (*  ̄︿ ̄)
>Jedyny sposób, w jaki można reagować to absolutnie nie kupować nic od Nintendo.
Trochę taka dziecinna odpowiedź...
Z punktu biznesowego nie ma się co dziwić, że Nintendo walczy o swoje. Gdybyś był na miejscu Nintendo i gdybyś tracił przychód ze sprzedaży gier na swoje urządzenie liczony w milionach jak nie miliardach, czy nie miałbyś nic przeciwko piractwu? Założę się, że również byłoby ci to nie na rękę...
@Dalinar_Kholin to niech dadzą gry legalnie do ściągnięcia za pieniądze na kompa, w czym problem xd Nie będę specjalnie jakiejś przestarzałej skrzynki kupował do kilku tytułów na krzyż.
@VonTrupka Nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi z tym wpisem dotyczącym starych konsol Nintendo i emulowaniu staroci ze SNES-a...
Stare konsole Nintendo nie mają tu nic do rzeczy, bo Yuzu to przecież emulator Switcha i o piracenie gier na tę platformę się rozchodzi i o utratę przychodów ze sprzedaży gier na tę konsolę.
@VonTrupka @LondoMollari trzeba rozróżnić dwie kwestie:
1. emulacja starych gier na już nieprodukowane konsole
2. emulacja nowych gier na obecną generację
O ile przy punkcie 1. macie rację tak przy 2. rację ma już @Dalinar_Kholin.
Nowa Zelda chodzi bez zająknięcia na Yuzu, pamiętam jakie problemy były przy BOTW. Miałem Switcha, pograłem w kilka tytułów i puściłem dalej. Trzeba przyznać, że ich tytuły są jedyne w swoim rodzaju ale chyba przyznacie, że przy punkcie widzenia z punktu 2. ich roszczenia są prawidłowe pomijając osobite niechęci do marki.
@Dalinar_Kholin Użytkownik @VonTrupka Ci wyjaśnił problemy z takim założeniem. Ja tylko nadmienię, że liczenie straty 1:1 w oparciu o ilość pirackich kopii jest czystym absurdem (co kiedyś trafnie wyśmiał autor strony stratakazika). Piractwo długoterminowo może nawet przynieść firmie korzyść - choć to zależy od szczegółów tego, co jest piracone.
Przykład z życia (mojego życia) wzięty - jako dzieciak grywałem chętnie w Age of Empires 1 - oczywiście Microsoft (wydawca gry) grosza za to nie widział. Była to prawdopodobnie moja ulubiona gra.
Kiedy w czasach covidowych lockdownów zdecydowałem sobie kupić na starość konsolę, wziąłem Xboxa - między innymi dlatego, że Nintendo bojkotuję a Sony unikam kiedy mogę, ale także dlatego, że były zapowiedzi AoE na konsole. Kupiłem wtedy Xboxa One, później Series X + abonament + oczywiście, kiedy wyszło AoE, to też grę z wszystkimi dodatkami.
Wtedy oryginalna gra była dla mnie czymś nie do przeskoczenia, ale w dużej mierze dzięki temu, że miałem z nią dobre wspomnienia, teraz, kiedy konsola nie stanowi dla mnie poważnego zakupu, wybór padł właśnie na nich, a "strata" z pirata zwróciła im się kilkudziesięciokrotnie.
@Dalinar_Kholin to nintendo wydaje jeszcze gry na swoje trzydziesto i czterdziestoletnie konsole?
Ba, czy nintendo wypuszcza jeszcze na rynek detaliczny swoje 30l i 40l konsole chociażby dla tych, którzy mają pokaźną kolekcję kartridży z grami aby mogli dalej grać w to, za co zapłacili wcale niemałe wtedy pieniądze?
No to faktycznie, na emulowaniu staroci których od dawna nie wypuszcza do sprzedaży detalicznej traci wymierne miliardy dolarów. No już w ogóle nie to, że jak ktoś by pyknął w coś ze snesa i zobaczył jak wyglądają nowe produkcje to by pewnie w ogóle nie kupił konsoli i kilku nowych gierek.
Ale H w to, _własność intelektualna jest najmojsza i nikt mi nie będzie jej podpieprzał!_ (*  ̄︿ ̄)
@dedik Niestety nie jest to zbyt zaskakujące. Ninendo wręcz fanatycznie zwalcza twórców emulatorów, z niemal równym zapałem jak Disney każdego, kto nawiązuje do ich kreskówek.
Jedyny sposób, w jaki można reagować to absolutnie nie kupować nic od Nintendo.