
Zabiła męża, sąd uznał ze była niepoczytalna
sadboy_seekerTytan
6piorunów"Sprawa sięga grudnia 2025 r., kiedy to policja otrzymała zgłoszenie o zabójstwie 51-letniego mężczyzny w jednym z domów w Mrozach w pow. mińskim. Jak informowała prokuratura, na twarzy zmarłego były rany tłuczone. Portal Onet informował, że 51-letni Dariusz P., właściciel trzech stacji paliw, zginął w swoim domu od kilkudziesięciu ciosów zadanych młotkiem w twarz.
[...]
Do popełnienia zbrodni przyznała się żona ofiary. Elżbieta P. trzykrotnie podczas przesłuchań w charakterze podejrzanej potwierdziła, że to ona zabiła męża. Jednocześnie skorzystała z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień.
[...]
Po obserwacji psychiatrycznej biegli psychiatrzy i psycholog stwierdzili u kobiety chorobę psychiczną.
Zgodnie z opinią biegłych, w czasie dokonywania zarzucanego jej czynu, podejrzana miała zniesioną zdolność rozpoznania znaczenia tego czynu i pokierowania swoim postępowaniem – powiedział rzecznik prokuratury. Jak wyjaśnił, oznacza to, że Elżbieta P. nie może ponosić odpowiedzialności karnej i dlatego należy umorzyć prowadzone wobec niej postępowanie."
Śledczy oczekują że Elżbieta P. zostanie umieszczona w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, czas pokaże jaka decyzję w tej sprawie podejmie sąd.
Komentarze (3)
Kazdy normalny czlowiek ktory zabil po raz pierwszy byl chwilowo niepoczytalny. Ludzie nie zabijaja tak sobie, musza byc ekstremalne czynniki zeby do tego doszlo i stad niepoczytalnosc. Czyli mamy nikogo nie karac przy pierwszym morderstwie? Fajne prawo.
Za zabójstwo ze 100% pewnością winy, powinna być czapa bez apelacji.
W Tworkach i tak pożytku z niej nie będzie.
@Taxidriver to samo powiedzialem kiedys kumplowi ktory studiowal prawo (hehe). Odpowiedzial mi calkiem logicznie: jesli uznalibysmy ze 100% pewnosci daje np wideo itp i wtedy dajemy czape a w innym przypadku nie (powiedzmy ze odsiadka) to oznacza ze nie mamy pewnosci co do tego 2go wyroku. Czyli zaden wyrok bez wideo nie bylby sprawieldiwy. Prawo opiera sie na zaufaniu do instytucji - jesli ono znika, prawo nie dziala.
W ogole cale panstwo (czy nawet pieniadze) sprowadza sie do zaufania i umowy spolecznej - nic innego nie pilnuje kazdego z nas. Policja moze upilnowac jednostki, ale nie mase ludzi.