
Wpis użytkownika Klopsztanga w Hydepark
KlopsztangaGruba ryba
282piorunówZa⁎⁎⁎⁎ście mieć status niewyjebalnego :smiley:
Komentarze (37)
@Klopsztanga w końcu przyjdzie AI i nas jednak wyjebią. Trzeba będzie wtedy się nauczyć kłaść kafelki.
@Klopsztanga każdy jest wyjebywalny oprócz wlasciciela. To tylko kwestia zysków i strat.
@kodyak z tym właścicielem też nie prawda, bo jak masz startup który założyłeś - ostatecznie mało kto ma większość udziałów... :smiley:
Ale taki nie awansuje :smiley:
@LovelyPL nie każde stanowisko musi awansować, są stanowiska gdzie podwyżka jest awansem
Poczekaj aż coś się wywali podczas Twojego urlopu.
@Dzemik_Skrytozerca już miałem :grinning:
Wszyscy widzę zakładacie że niewyjebywalny pracownik to jakiś problem dla firmy, a często tacy pracownicy są niewyjebywalni bo mają wiedzę i ich robota jest cenniejsza niż całej reszty i wykonują ją na czas. Ludzie co długo pracują w IT, nie mają aspiracji na rządzenie, tylko chcą po prostu robić robote, dostawać wypłatę i mieć święty spokój nie szukają wrogów, są sobą i nie robią problemów.
To pan menedżer tutaj chce się wykazać i przykręcić śrubę xD
@libertarianin Nareszcie normalny komentarz.
Jak ktos jest "niewyjebalny" oznacza ze robi swoja robote i niemusi sie przejmowac jakimis innymi pierdolami.
nie wiem po co się tak podniecacie, zawsze ktoś taki się pojawi i tyle. ponarzekali to do roboty..
@Klopsztanga Jak ktoś jest "niewyjebalny" to wina leży po stronie zarządu firmy który na samym początku powinien wymagać prowadzenia i aktualizowania dokumentacji systemów. A także zlecanie zewnętrznych audytów i testów. Ale w januszexach nikt o tym nie myśli.
@Trismagist W Polsce w latach 90-tych trafił się wypadek śmiertelny zespołowi deweloperów z jednego z polskich banków - zginęli wszyscy czołowi - myślę, że wszyscy, którzy byli poniżej przez długi czas byli nie do ruszenia.
@Trismagist taniej i szybciej znaleźć kolejnego Pizdę Menedżera, który i tak chuja się zna, chuj wie i najczęsciej dodatkowo jest nietechniczna, niż osobę techniczną/operacyjną, która odwala całą brudna robotę.
@Klopsztanga na Netflixie był/jest dokument o And1 i tym jak pojawiło się Nike z Jordanem i ich zdmuchnęli (byli osłabieni wewnętrznymi problemami)
@Trismagist myśli kolego
Ale it to droga sprawa, a robione tak, jak powinno się robic- jeszcze droższa.
@Trismagist czyli apple uja się zna na prowadzeniu firmy, że jak wyj%@#% Jobs'a to stracili miliardy?
Czyli nie ma takiej sytuacji, że dobrzy programiści zarabiają krocie, bo dla firmy są cenni?
co ja czytam , tak jakbyś był oderwany od realiów. W każdej firmie takie osobą są, w każdej firmie są cenne osoby - bo coś zrobiły dobrego dla firmy, za zasługi - że są niewyjebywalne
Nawet ostatnio powstał o takiej nieyjebywalnej osobie film - Air - https://www.imdb.com/title/tt16419074/
Nawet na polskim rynku można znaleźć przykład - CDProject - gdzie wyjebali dobrych programistów z wiedźmina i wyszedł im piękny CyberPunk na premierę xD
Air - Der große Wurf (2023) ⭐ 7.5 | Drama, Sport1h 51m | 6IMDb@Klopsztanga oj k⁎⁎wa najgorsi tacy, nic nie zrobi, na spotkanie nie przyjdzie bo jaśniepan jest niewyjebalny, no do czasu aż się go wy⁎⁎⁎ie to wtedy pikachu fejs. Serio tak trudno jest być normalnym w robocie i robić swoją prace? Lol
Istnienie niewyjebywalnego oznacza burdel w projekcie, a burdel w projekcie oznacza że nie chciałbym w nim pracować, więc ja nie chciałbym być niewyjebywalnym
@nyszom dodałabym umiejetność sprzątania bałaganu, którzy tworzą inny
@Klopsztanga a ten komentarz rozumiem w pełni i się pod nim mogę podpisać. Na status niewyjebywalnego można zapracować na dwa sposoby: przez stworzenie syfu, którego nikt inny nie ogarnie, albo dostarczanie wartości, której nikt nie chce stracić.
@kaszalot Kluczem jest żeby niewyjebywalność była większa niż burdel jaki tworzysz. Po przekroczeniu masy krytycznej każdy poleci.
>burdel w projekcie oznacza że nie chciałbym w nim pracować
@kaszalot Albo jakiś chujowy legacy maintenance gdzie nikt nie chce pracować i trzymają tam typa który naprawia jakieś małe gówna w starej technologi i defacto cofa się w rozwoju
Komentarz usunięty
@gawafe1241 ty jakiś głupi jesteś?
@kaszalot ale jeśli to ty byś był tym niewyjebywalnym, to byłby to twój burdel, który stworzyłeś i który tylko ty ogarniasz. Także raczej chciałbyś przy nim pracować.
To inni nie chcieliby pracować z tobą.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Klopsztanga to działa tylko jeśli firma musi na siebie zarobić faktyczną pracą. W państwówce wywalą najbardziej kompetentnego i łebskiego pracownika tylko dlatego, że ma swoje zdanie/jest z innej partii/jest mądrzejszy od kierownika/krzywo się popatrzył na prezesa/dyrektora.
I wcale nie ma znaczenia, że cała firma lub jej istotna część opiera się na nim.
@micra szczerze to nie rozumiem morału Twojego komentarza. Na co dzień widzę zarówno królestwa, w którym mały zespół wszystko może/wszystko musi, jak i klepaczy, których praca ogranicza się do wciskania dwóch przycisków na zmianę i nic nie mogą z tym zrobić. I to w prywatnych firmach, niektóre naturą pracy nie roznia się od państwowych.
Jednak mi chodzi o ogół zarządzania w tych drugich. Pewnie, że istnieje beznadziejne zarządzanie w prywatnych korpo, ale nie słyszałem jeszcze o dobrej atmosferze w państwowej.
@micra To czekam XD cale szczescie stanowiska techniczne nie są polityczne. Jakbym miał się z pisowskimi nieudacznikami użerać to ja pierdole XD
@dru_gru jesteś, jesteś. Nie tylko w państwowej, ale i prywatnej międzynarodowej, wystarczy, że przyjedzie nowa ekipa i zacznie przejmować stery, a gdy trafią na takiego niewyrzucalnego fachowca to dopiero później będą myśleć, co zrobili. Każdego da się wyrzucić. Co za problem kogoś ściągać z zagranicy?
@nyszom wyobraź sobie firmę, w której masz ogromny dług technologiczny, w której możesz - dosłownie - robić wszystko na co masz ochotę. Sky is the limit, blue ocean itd. Jednocześnie dobrze płacą i nie ograniczają Cię procedury. Tego nie znajdziesz w skostniałych organizacjach, gdzie ktoś ma działeczkę - swoją - bardzo wąską - poza nią nie może, a często nie chce wyjść i klepie non stop to samo - czy jako deweloper, czy jako admin, czy jako specjalista od bezpieczeństwa chmurowego.
To tak jakbyś był lekarzem, zaczął pracę w szpitalu i mógł jednego dnia wykonywać operację transplantacji serca, później być diabetologiem, a jeszcze później, gdy coś Cię zmęczy - psychiatrą. Dosłownie. Są takie możliwości i firmy w IT.
Byłem w wielu firmach (jako konsultant) i niektórzy mają takie wąskie działeczki, że wygląda to jak wysokopłatna praca na taśmie produkcyjnej. Złota klatka i nic więcej.
Potwierdzam. Swoje robia tez ZZ.
A gówno prawda. SSP here, i jeżeli jesteś ekspertem w swojej wąskiej dziedzinie to jesteś niewyjebywalny
@nyszom i dlatego ludzie odchodzą, jeśli znajdą coś lepszego. Problemem jest jednak to, że dalej jest to państwowa firma, na którą płacimy podatki.
@MostlyRenegade nie wyobrażam sobie dlaczego ktoś z chociażby odrobiną kompetencji, miałby dzisiaj w ogóle pracować w państwowej firmie. Chyba tylko, jeżeli ma zerową wiedzę jak działa świat, albo matka mu kazała.