Wpis użytkownika kitty95 w Hydepark
kitty95Gruba ryba
67piorunówZałóżmy, że macie lajtową robotę 2-3 dni w tygodniu, 15-20k netto co miesiąc, ale różowa ciśnie, że za mało zarabiacie. Możecie bez większych problemów zmienić robotę na 25-30k netto, ale będzie się to wiązało z faktycznym zapierdolem 5 dni w tygodniu plus świątek piątek i dużo wyjazdów.
Zakładamy, że kredytów nie macie, dzieci już nie płaczą, nie jesteście "na dorobku".
Co zrobicie?
Co byś zrobił?
- Zmienił pracę1%
- Zmienił różową38%
- Jak się nie podoba, to niech idzie61%
846 głosów
Komentarze (85)
Ale łyknęliście :grinning:
PowiedziałBym zeby szukała innego frajera albo sama sobie ogarnała lepsza prace
@kitty95 może kiedyś zrozumiesz, że w życiu najbardziej liczy się spokój 😉
Zmieniłbym pracę i partnerkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@kitty95 człowiek żyje chwilę. I co Ci po tych pieniądzach jak i tak umrsesz za jakiś czas. Po co Ci złota trumna?
@kitty95 moze nie chodzi o kase a o pozbycie sie ciebie :face_with_peeking_eye:
p0lki są mistrzami przykręcania śruby facetom
@kitty95 brakuje informacji ile zarabia różowa i jakie macie wspólne ambicje i cele finansowe.
@kitty95 To zależy ile różowa zarabia. Jeśli zarabiasz mniej od niej bo sobie bimbasz i ona więcej pracuje to może źle się dobraliście i macie inne priorytety.
15k - mało zarabia xD
K⁎⁎wa człowieku tu niektórzy za 3200 zł netto żyją i jeszcze są szczęśliwi siedząc 160h w fabrykach bez żadnych perspektyw...
Różowa jakaś jebnięta, niech sama idzie do roboty i dorzuci się do budżetu.
Mi raz kiedyś była zrobiła burę o kasę, w zasadzie to nawet nie o kasę tylko miała problem że wstawia wspólne pranie a ja tego nigdy nie robiłem, więc zaproponowałem podział obowiązków 50/50 ale wszystkich łącznie z kosztami utrzymania.
Po kilku miesiącach wyzerowała sobie budżet bo myślała, że to wszystko za free jest i kosztuje z 500 zł xD
Jako że jestem nieugięty, nauczyłem się prać i w sumie to różowa przestała mi być potrzeba (poza seksem) ale trwałem w tym aż sama poszła - za zaoszczędzoną kasę pojechałem sobie na za⁎⁎⁎⁎ste wakacje :yum:
Opinia ekspertów wydaje się jednoznaczna
@kitty95 masz bardzo mądrą różowa. Myśli daleko w przyszłość. Nie wiemy czy jesteście małżeństwem i jakie tam macie układy i przepływy finansowe.
Ale ona po prostu zarządza dostępnymi zasobami, a ty jesteś jej zasobem i chce maksymalnie ten zasób wykorzystać. Obecnie zasób wykorzystywany jest w 40-60 procentach. Dla czego nie w stu?
Ona myśli szerzej. Na lata do przodu.
A... Jeszcze takie coś...
"Wdowia renta" - mówi to panu coś. Po co ma mieć niższą, jak może wyższą.
@kitty95 u mnie inna skala, ale zmieniłem robotę, by mieć 15 netto. Jest to zatrudnienie w 4 spółkach na części etatu. Pozwoliło mi to spłacić kredyt praktycznie z lotu. Robota wygląda tak, że wracam o 17:00 z jedynej i wieczorem odpalam 3 laptopy, by nie przegapić co jest w innych pracach. Praktycznie 3 telefony mam non stop ze sobą. Zdarza się, że dzwonią z jednej i nagle potrzebują mnie na jutro. Więc zaczyna się przekładanie. Najbardziej podobają mi się początki miesiąca, bo w jednym dniu mogę być w 3 pracach.
Branża szkoleniowa, gdzie zazwyczaj pierwszego dnia miesiąca zatrudnia się nowych pracowników.
Czasem mam dość, a czasem odpalam jeszcze pracuj.pl, by zobaczyć czy czegoś tam nie ma jeszcze do ogarnięcia.
Musisz sam spróbować, ale jest to czasem uporczywe.
1) pozbyć się materialistycznego szona
2) robić hobbyprojekt w wolnym czasie, który ma szansę dać ci hajsiwo na niepracowanie wcale
@kitty95 pachnie bajtem. Według mnie to pytanie do Ciebie co robisz z pozostałym czasem i jakie masz cele.
A potem będzie "odchodzę bo masz dla mnie za mało czasu"
@kitty95 olej miras tą karynę
@kitty95 Pomijając już kwestię ostrego zapierdolu, to zmiana pracy będzie tylko odsunięciem problemu w czasie. Jak Ci zarobki skoczą z 20k do 30k, to nagle na horyzoncie pojawią się nieistniejące do tej pory potrzeby, takie z półki 40k. I za rok czy dwa znów staniesz przed takim wyborem.
Macie coś do przegadania.
Jeśli zarabiasz 20k, to podwyżka o 20k nie sprawi, że Twoje życie będzie 2 razy lepsze. Jak masz złe priorytety, to może prawie w ogóle nie być lepsze. Jeśli nie planujesz jakiegoś wielkiego domu albo innego zakupu, na który póki co będziesz miał ciężko uzbierać, to co ci da więcej tego siana? Droższe spodnie? Czy podgrzewane siedzenia w aucie jak jest 35C?
@kitty95 każdy ma inne potrzeby finansowe i różnego kosztu nałogi xD Osobiście gdybym mógł mieć lajtową pracę na 2-3 dni w tygodniu to bym nawet za średnią krajową brał w ciemno a wolny czas spędzał z rodziną, uprawiając sport czy przeróżne hobby.
Święty spokój oraz czas dla siebie i rodziny to coś co cenię bardziej niż pieniądze i pozycję zawodową/społeczną. J⁎⁎ać ten terror sukcesu.
@kitty95 panie, idealny setup w zyciu masz
zostaw jak jest, niech sama idzie
@kitty95 najważniejsze pytanie: ile zarabia różowa?
@kitty95 jak jakakolwiek różowa ma za mało pieniędzy to zawsze może dorobić na escort, więc absurdalnym jest wymagać hajsu od faceta ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Dobra, @kitty95 przyznaj, ze to kolejna wymyslona gownoburza ;)
do porzygu z tymi watkami. wystarczy ankieta a wiara glosuje i wbija takim wysrywom "glowna".
stara ma racje, d⁎⁎a w troki i minimum 50k/miesiac na pol etatu bo gary jeszcze niepozmywane.
Niech spierdala
@kitty95
Jeżeli nie ciśnie cię hajs to zadowolenie z pracy jest ważniejsze od hajsu. Jak różowa tego nie rozumie, to ja nie rozumiem jakim cudem jeszcze jesteśmy razem xD
@kitty95 Fundamentem problemu są jej oczekiwania.
Jakim prawem, ona oczekuje od Ciebie polepszenia jej komfortu życia? To trochę tak jakby oczekiwać prezentu na urodziny. Niby każdy wie że ktoś przyniesie jakiś prezent ale nie ładnie oczekiwać a tym bardziej wyciągać rękę i mówić "dej". Tym bardziej kiedy jubilat sam wymusza na nas konkretny prezent, który jest poza naszą stręfą komfortu. Teoretycznie nas na niego stać ale nie chcemy wydawać takie góry pieniędzy na uciechę drugiej osoby.
Analogicznie jest tutaj. Parafrazując, pytasz czy taki prezent nie jest za drogi, bo niby Cię stać ale nie chesz - a ja pytam, jakim prawem jubilat na Tobie wymusza taki a nie inny prezent. Problem jest więc nie w pytaniu ale oczekiwaniach tej dziewczyny. Jakim prawem oczekuję ona od Ciebie że podejmiesz życiową decyzję, po to żeby polepszyć jej komfort życia?
@kitty95 ja nie wiem co te baby mają teraz we łbach. Jak rodzinka żyje bez problemu, jest co jeść, na łeb nie kapie, autko jest i na jakieś ekstra atrakcje też starcza to po kiego się zabijać za kasę? Ewentualnie tu wcale nie chodzi o kasę tylko niebieski siedzi za dużo w domu i trzeba go pogonić żeby zapierdalał aż garba dostanie, bo wiadomo że chłop w chałupie to wrzód na d⁎⁎ie hehe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
15-20k netto za 3 dni pracy w tygodniu. Przepraszam, mam nadzieje, ze to nie twoja rozowa, ale jest zdrowo popierdolona
@kitty95 ale to co, 20k za 2-3 dni roboty to mało? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Zwłaszcza jak nie ma kredytów, dzieci etc. Jeszcze jak masz swoje nieruchomości to już zupełnie chill. Z 10k/mc można odkładać i mieć spokój
15k netto w spokojnej pracy, 3 dni w tygodniu, w PL?
To lepiej jak wygrać w totka.
Nie wierzę że to prawda
Rozumiem, że ona zarabia więcej.
@kitty95 W pewnym wieku docenia się "wartości niematerialne" jak np. spokój, swobodę, brak upierdliwego szefa i brak potrzeby gonienia za pieniędzmi czy karierą.
@kitty95 - pojadę klasyczkiem - niech spierdala :smirk:
C⁎⁎j wie jaka jest sytuacja, w jakim jesteście wieku i na co musicie jeszcze w życiu odłożyć. Ale jeśli w ankiecie w ogóle rozważasz zmianę różowej to w ogóle szkoda sobie takimi ankietami d⁎⁎y zawracać.
Jednym słowem #optopedau
XDDDDD
zapytałbym się księżniczki ile zarabia
@kitty95 Ja mam podobnie i też mi coś wrzuca, że przecież mógłbyś więcej. Mógłbym, ale pewnie bym musiał coś w tej nowej pracy robić oprócz przeglądania hejto. Jakbym miał 20 lat i chciał robić karierę to czemu nie. Tak się składa, że mam 45 na karku i z roku na rok coraz bardziej cenię sobie święty spokój w robocie.
@d.vil foto czy wideo? 😉
@Mati800 - ok - to ja też biere :smiley:
@koszotorobur No dobra, piniążki i spokoju:)
Jak zmienisz robotę to się wykończysz, jak nie zmienisz to wykończy Cię różowa. Odpowiedzi 2 i 3 z ankiety są prawidłowe 😁 a tak na serio jak jej się nie podoba to niech sama więcej robi :)
No jak jej się nie podoba, to przecież może w takim przypadku sama zacząć coś rozwijać. Sorki, ale w pewnym wieku, trzeba się zacząć szanować, bo inaczej nie dożyje facet emerytury. Po za tym, trzeba też korzystać z życia, a nie odkładać, że się coś będzie robić na emeryturze.
A ona nie może zarabiać więcej?
@kitty95 nie rozumiem, bardzo zdrowe podejście - chce mieć więcej, niech więcej pracuje. Zero sarkazmu.
@dez_ Nie po to robiła magistra, żeby teraz w biurze zarabiać więcej niż 3 tysiące XD
@dez_ żartowniś 😁
Odpowiedź aż ciśnie się na usta 😉
