
Zamieszki na Igrach w Gliwicach. Odwołano koncerty, wkroczyła policja. "Psikali w nas gazem". W stronę policjantów poleciały kamienie
HeheszkiGruba ryba
18piorunówZ relacji uczestników wynika, że około godziny 20:00 służby porządkowe przestały wpuszczać kolejne osoby, tłumacząc to całkowitym zapełnieniem Łąki Igrowej. Sytuacja przed wejściem zaczęła eskalować, gdy na scenie rozpoczęły się występy. Napór tłumu na bramki gwałtownie rósł, a wobec osób ściśniętych w kolejce ochrona miała użyć gazu pieprzowego.
#wiadomoscipolska #koncertuniebudjet
Komentarze (12)
Parę dni temu brałem udział w dyskusji (do momentu zablokowania) o fecie kibiców Wisły Kraków na rynku. Wtedy to było troglodyci i bandyci bo jak to tak można że ktoś potykacz przewrócił na ulicy. Ciekawe czy ci z artykułu też są niedostosowanie do życia w spoleczenstwie
pewnie już dobrze wiecie o wczorajszym "świętowaniu" przez krakowskie kibolstwo, ale jeśli myślicie, że - festiwal_otwartego_parasola - Hejto.plpewnie już dobrze wiecie o wczorajszym "świętowaniu" przez krakowskie kibolstwo, ale jeśli myślicie, że zadymienie rynku racami, postawienie połowy policji na nogi, czy troglodyckie rzucanie butelkami w przypadkowych ludzi to wszystko na co ich stać, to spieszę z wyprowadzeniemHejto.plNiech zgadne - zaprosili Malika i jego fani postanowili wbic na darmowa impreze?
Jako osoba, która nienawidzi tłumów i tym samym wszelkich imprez masowych zawsze zastanawiam się co ludzie widzą w takich spędach?
@artu3131 daj spokój, chyba za karę musiałby mnie tam ktoś wysłać, sam z własnej woli bym tam w życiu nie pojechał
@JackDaniels To samo co na wakacjach w Mielnie czy Międzyzdrojach.
Kolejka do kibla, kolejka po piwo, kolejka po żarcie, lawirowanie na chodniku między ludźmi, lawirowanie na plaży między parawanami…..
Jprl.
Ciężko mi to przetrawić.
No, ale co kto lubi.( ͡° ͜ʖ ͡°)
@JackDaniels no zdecydowanie nie jest to dla każdego
@JackDaniels też szczerze nie znoszę takich miejsko-wiejskich festynów z bramkami i tłokiem za nimi. Co innego dobrze zorganizowane festiwale - gdzie cenie sobie duże przestrzenie i wybór scen. Mam na myśli głównie 'Woodstock' gdzie telebimki i nagłośnienie są dopracowane, a człowiek może czynnie uczestniczyć pijąc piwko na jakiejś skarpie.
@ZohanTSW o rany, to chyba te chęci faktycznie zamiast do mnie trafiły podwójnie do kogoś innego 😁 Nie to, żebym nie próbował, ze 2 razy dałem się wyciągnąć na jakiś koncert. Jak się nie przyszło godzinę przed czasem to już się miało tak dalekie miejsca, że mógłby występować ktokolwiek, i tak bym nie rozpoznał. Z resztą i tak gówno było widać - albo jakiś skaczące towarzystwo z przodu, albo trzymające telefony w wyciągniętych rękach. Ze słuchaniem też słabo, bo obok darli ryje albo, co gorsza, próbowali śpiewać razem z artystą.
@JackDaniels poczucie wspólnoty i przynależności, w końcu wszyscy są tam w tym samym celu. Do tego można poznać ciekawych ludzi, a podobnych do siebie.
Ale nie każdy tak to odbiera i to jest w porządku, jedni są introwertykami a inni ekstrawertykami.
@JackDaniels HALINA, ZA DARMO!!!
Ciekawa rozbieżność "zamknęli bramki i psikali w nas gazem" vs "przewrócili barierki i wdarli się na teren imprezy".
@sireplama prawda jak zwykle pośrodku: "zamknęli bramki i wdarli się na teren imprezy" albo "przewrócili barierki i psikali w nas gazem"