Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Zbliża się koniec części umów B2B? Nowe przepisy UE mogą zmusić wiele osób do przejścia na etat :-D!

Kosmonauta

w Polityka

13piorunów

#polityka Ministerstwo pracy szykuje zmiany w prawie, które mogą skutkować koniecznością przejścia wielu osób z umowy o dzieło czy B2B na umowę o pracę. Eksperci tłumaczą, że będzie to spory kłopot zarówno dla działających w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej pracowników, jak i pracodawców.

.......................

Czy PO takie pytanie na boku, cofa negatywne zmiany wprowadzone przez PIS? Bo przed wyborami było wiele krzyku - a może tylko przejęli pałeczką i idą dalej taką samą drogą do gnojenia gospodarki, obywateli i rozbierania kraju na kolonię.

Komentarze (73)

Fanatyk0piorunów

Ostatni tekst jest przedziwny

> W momencie zakwestionowania umowy B2B osoba prowadząca działalność w tej formie będzie musiała się wyrejestrować z ubezpieczeń społecznych ze wsteczną datą, czyli od dnia rozpoczęcia prowadzenia działalności oraz złożyć korekty wszystkich deklaracji rozliczeniowych ZUS-u — informuje Katarzyna Kalata.
>
Czyli trzeba będzie robić korekty powyzej 5lat jak dokumentów nie trzeba trzymac? W ogóle jest taka możliwość wyrejestrowania się z datą wsteczna?

Mocarz0piorunów

czyli kolejna furtka dla cwaniaków zamknięta będzie ? [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]

Kosmonauta1piorunów

W IT to będzie pogrom, bo połowa branży siedzi na 12% na b2b. Raj podatkowy jaki nie mają programiści nigdzie.

Specjalista3piorunów

Kombinują z tym już od kowida. Ile byśmy podatku nie płacili, to zawsze im mało. I wiadomo dlaczego ten uop tak gloryfikują. Chodzi tylko i wyłącznie o kasę. Sam świadczę usługi jednej firmie w większości i jak mi każą się w niej zatrudnić to parsknę śmiechem. Prędzej spółkę otworzę niż będę na uop. J⁎⁎ac zus!

Mistrz8piorunów

Gdzie wady?

Tytan0piorunów

@maximilianan
ad. 3. Zacytuję sam siebie:
>B2B jest UCZCIWSZE i zdrowsze dla Ciebie niż UoP. Pracujesz/świadczysz usługę, dostajesz za to kasę. Nie pracujesz, nie dostajesz. Proste. I nagle się okazuje, że musisz dbać o zdrowie żeby się nie przeziębić bez sensu, bo nie będziesz zarabiał. Nagle się okazuje, że musisz się ubezpieczyć na jakiś poważniejszy wypadek, kiedy nie będziesz zarabiał, żeby rodzina nie umarła z głodu. Musisz planować swoją przyszłość, to jest coś dobrego i pożądanego, nie tyklo przez państwo.

Mistrz0piorunów

@baklazan ad.2. półtorej. Co to za pytanie w ogóle XD to może ocenić np. sąd
ad.3. na bank to też pomaga na złamanie nogi, albo nowotwór

Tytan0piorunów

@maximilianan
ad. 2. To ile przesłanek musi być żeby to był UoP? Jedna?
ad. 3. No wyobraź sobie, że dokładnie tak to na ludzi działa.

Mistrz0piorunów

@baklazan ad.1. ok
ad.2. nie, to znaczy, że nie wszystkie przesłanki występują
ad.3. porażająca logika XD

Tytan0piorunów

@maximilianan
ad. 1. No właśnie nie mój, państwa też nie.
ad. 2. Czyli jeśli klient nie wyznaczy mi godzin to już nie jest UoP?
ad. 3. Jak pisałem wyżej, bo nie zarabiam jak jestem chory. Nic mnie tak nie przekonało do szczepień na grypę jak to np.

Tytan2piorunów

@kodyak Ja się z tym zgadzam, po prostu punktuje bzdurne pomysły.

Ja się ogólnie zgadzam z tym, że trzeba zrobić porządek z Januszexami. B2B to B2B, UOP to UOP, to nie są równe umowy.
I nie może być tak, że mamy B2B gdzie w kontrakcie zapisane jest:

* Stała stawka miesięczna, niezależnie od miesiąca (czyli płatne święta)
* "Płatny okres nie świadczenia usług limitowany do 26 dni" - nie błagam, jeżeli Urlopu nie nazwiemy urlopem to nie znaczy, że tego urlopu nie ma. Tego nie może być.
* "Płatny okres niedyspozycyjności do pracy w limicie dni X w roku" - tak samo jezeli chodzi o L4
* Maksymalna stawka kary za naruszenia warunków kontraktu
* Wpisany bonus roczny :grinning:

Takie kwiatki widziałem, ale tylko oczywiście w polskich firmach, i to powinno zostać uregulowane.
Jeżeli B2B ma się różnić od UOPu to nie może to być umowa o pracę ze zmienionym tytułem i tyle.
Ale z tego powodu, że janusze przesadzają nie należy ogólne kasować kontrakty B2B na JDG, tylko je urealnić. I myślę, że taki ma zamysł ministerstwo.

Fanatyk0piorunów

@Syster z tym wyznaczeniem miejsca pracy to też takie trochę dziwne. Przecież jak jest budowa to chyba jasne że będzie tam pracować?

Poza tym w projektach it bywa że nie ma dostępu do systemów zewnetrznie. Trzeba tam się dostać a jedynym sposobem jest wpięcie się do ich sieci czyli przyjście do biura

Co innego że można się przypierdzielic do stałej wartości faktur niezależnie od dni pracy czy też wpisanych urlopow. Dwa takie podpunkty która drastycznie sugerują że to raczej uop

Tytan0piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Ale nawymyślałeś bzdur :smiley:
Akurat myślę, że bardzo często (nie koniecznie w IT) są sytuację, w których ktoś wraca do poprzedniego zleceniodawcy - bo uwaga - B2B również powoduje tworzenie kontaktów, przez co łatwiej ci w przyszłości znaleźć nowy projekt. Przecież nawet ja byłem w takiej sytuacji.
I jaki będzie limit, ile możesz robić dla jednego pracodawcy? 1-2-3 lata? znam osoby z budowlanki co potrafią pracować jako podwykonawcy dla jednego inwestora właśnie tyle. Masz zabronić im powrotu do chętnego klienta bo a nuż zostaną potraktowane, żę powinny być na UOP? xD

Że jesteś pod jednym managerem? Przecież w przykładzie z budowlanki jaki podałem zawsze masz jakąś osobę kontaktową kierującą budowę.

I co mają do tego ustalone spotkania? Gdy robisz duży projekt a nie siedzisz na taśmie oczywistym są częste kontakty z klientem, i to raczej klient ustala kiedy zechce się z tobą skontaktować.

Dlatego wymyślanie jakichś ram kiedy to jest legalne JDG a kiedy nie jest po prostu bez sensu.

A reszty nie skomentuje, bo zgadzam się, że umowa B2B nie może mieć wyznaczonego miejsca pracy oraz godzin oraz jakichkolwiek benefitów. I tak zazwyczaj w kontraktach jest, stąd mam wrażenie, że jeżeli to uderzy - to uderzy głównie w Januszexy które pewnych standardów nie przestrzegają.

Fanatyk0piorunów

@Syster w kwestii rozliczeń w korpo to się z tobą niezgodzę. Rozliczanie pracownika to jest katorga a outsourcowanie tego powoduje wyższe koszty więc tutaj nie ma jakiejś wielkiej zalety.

Dużo łatwiej sprawdzic fakturę (i tak często trzeba rozliczać czas no chyba że umowa na produkt czy projekt) niż babrac się w zusach i innych pitach. Już nie mówiąc że dużo łatwej jest takiego pracownika zwolnić ot po prostu tak. Chorobowe i inne urlopy powoduje że czasami nie masz pracownika pół roku itd itp

@NiebieskiSzpadelNihilizmu

GURU0piorunów

>No spoko, ale co uznasz za granicę legalnego B2B a co za nielegalnego?
@Syster przykład wymyślony na poczekaniu więc z góry przepraszam za nieścisłości- wiadomo, że nie musisz pracować na 2, 3 czy tam 5 firmach naraz. Możesz robić dla jednej, więc tu wystarczyłoby sprawdzenie ile czasu siedzisz na kontrakcie z daną firmą. Bo bądźmy tu szczerzy- jeśli siedzisz na B2B w 1 firmie 6 lat (a znam takich) to to nie jest B2B. To jest UOP. I żeby uciąć takie cwaniakowanie, że "skoro długie siedzenie jest niefajne to będę podpisywał nowy kontrakt co pół roku", to wystarczyłoby sprawdzić wstecz dla kogo się pracowało i ile, i tu bym był naprawdę restrykcyjny i sprawdzał ostatnie 5 zatrudnień wstecz czy na tej liście nie znalazła się ta sama firma- tak żeby zablokować możliwość wzięcia kilku gównozleceń, żeby się łatwo _licznik wyzerował_, albo szturchnąć zleceniodawcę kijem, czy na pewno to co robią z Nowakiem nie nosi znamion UOPu, tak żeby nie od razu ich okładać kijem po łbie, ale dać łagodne ostrzeżenie, że może się pojawić kontrola, jak to się będzie powtarzać i nie będą mieli wyraźnego uzasadnienia. O takich rzeczach jak monitorowanie czasu pracy nie będę już pisał, bo taki nadmierny monitoring to kolejna patologia, ale z drugiej strony znam ludzi "na kontraktach", którzy robią w korpo, ale siedzą pod managerem, chodzą na te wszystkie daily, weekly i inne wynalazki, robią poniedziałek-piątek 8-16 i mają ustalony cały zakres obowiązków, tak jakby robili na etacie.

I nie zrozum mnie źle- do samego B2B też nic nie mam per se, to jest spoko, ale właśnie trzeba oddzielić to prawdziwe B2B od takiego cwaniaczenia, które niczym się nie różni zasadami od UOPu.

@kodyak kurde, trochę się spóźniłem, bo @Syster już ci praktycznie wszystko wypisał co bym mógł napisać.

Mistrz0piorunów

@baklazan
ad1. Aha, to twój problem.
ad2. dokładnie tutaj napisałem czym jest udawany uop. Pracujesz w biurze klienta, w wyznaczonych przez klienta godzinach, na jego sprzęcie i pod jego przełożonym.
ad3. nie wiem jak B2B sprawia, że masz być zdrowszy XD

Tytan0piorunów

@maximilianan
ad. 1. I bardzo dobrze. Obecny system jest bez sensu i im bardziej przyczyniam się do jego zmiany tym lepiej.
ad. 2. Nie ma czegoś takiego jak udawany UoP, jest UoP i B2B. Wyjaśnij o co Ci chodzi dokładnie, bo póki co jedyne co robisz to trollujesz.
ad. 3. Przeczytaj co pisałem wcześniej, bo nie wiem czy jest sens z Tobą rozmawiać jeśli nie czytasz co do Ciebie piszę.

Mistrz0piorunów

@baklazan 1. Nie składasz się na już wypłacane emerytury.
2. Ty w ogóle nie rozumiesz czym jest "udawany" uop najwyraźniej.
3. XD co

Tytan0piorunów

@maximilianan W jaki sposób państwo traci na tym, że:

* będę pobierał niższą emeryturę, samemu dbając o to żebym miał za co się starzeć
* pracuję tyle ile potrzebuję, tak długo jak potrzebuję i z kim potrzebuję
* dbam bardziej o własne zdrowie

?

Tytan1piorunów

@maximilianan Pomijając to że to wcale nie jest takie oczywiste kiedy "spełniasz warunki UoP", a jeśli nie jest oczywiste to mam prawo balansować na krawędzi:
Powiedz mi tylko w imię czego mam pracować na UoP? Kto jest tego beneficjentem?

Osobistość0piorunów
Mistrz0piorunów

@baklazan jak wykonujesz pracę spełniającą warunki UoP to powinieneś być na UoP i tyle.

Tytan0piorunów

@maximilianan
>@wielkaberta ale ja niczego nie próbuje dowieść, tylko mówię, że sam nie widzę problemu w ustaleniu stosunku pracy. Nie wiem na jakiej podstawie ktoś mógłby krzyczeć "kurwa będę miał emeryturę większą skurwysyny"
Powiem Ci dlaczego, powodów jest co najmniej kilka:

* można mieć w dupie "odkładanie" na emeryturę, bo większość ludzi ma świadomość tego, że gówno będzie a nie emerytura i lepiej kasę oszczędzoną na wpłacanie do worka z którego się wypłaca tą kasę obecnym emerytom, lepiej zainwestować, choćby w siebie i swoje umiejętności teraz, bo na tym zyska się o wiele więcej.
* Stosunek o pracę to nie tylko szereg przywilejów - niektóre z nich to kagańce tak samo na pracodawcę jak i pracownika. Po 3 latach masz 3 miesiące okresu wypowiedzenia, co jeśli chcesz odejść wcześniej? Na B2B zrywasz umowę z dnia na dzień.
* B2B jest UCZCIWSZE i zdrowsze dla Ciebie niż UoP. Pracujesz/świadczysz usługę, dostajesz za to kasę. Nie pracujesz, nie dostajesz. Proste. I nagle się okazuje, że musisz dbać o zdrowie żeby się nie przeziębić bez sensu, bo nie będziesz zarabiał. Nagle się okazuje, że musisz się ubezpieczyć na jakiś poważniejszy wypadek, kiedy nie będziesz zarabiał, żeby rodzina nie umarła z głodu. Musisz planować swoją przyszłość, to jest coś dobrego i pożądanego, nie tyklo przez państwo.
* Ludzie, m.in. z w/w powodu WOLĄ B2B.

Ja nie mam zamiaru wracać na UoP. Nie będę też nikomu się dziwił kto woli na UoP pozostać, każdy ma prawo do wyboru. Ja lubię swobodę i rozumiem koszty z nią związane.

Tytan1piorunów

@maximilianan I dlatego ja ciągle piszę, że ciężko jest zdefiniować co realnie jest fikcyjne i nie fikcyjne.
A skoro nie jest to proste - to prawo nie powinno cię ograniczać.

Załóżmy, że to wprowadzą. Myślisz, że coś to zmieni? Ot pewnie część (jak nie większość strzelam) firm po prostu przemyśli jak ma wyglądać kontrakt aby był zgodny z nowymi przepisami i tyle.
Traci na tym jak zwykle obywatel.

Mistrz0piorunów

@Syster ale czy ty rozumiesz, że mowa jest o fikcyjnym b2b...

Tytan1piorunów

@maximilianan
>pewnie właśnie po to chcą zmienić prawo, żeby to ujednolicić.

Nie chcą bo w tej dyrektywie unijnej w ogóle nie ma nic o zakazie samozatrudnienia.
Ale jak zwykle polska implementacja będzie najbardziej anty obywatelska jak się tylko da.

>duża grupa społeczna jest stratna na tym, że ludzie na umowach zgodnych z umową o pracę nie chcą składać się na dobrobyt wspólnoty.

Ale to co za problem, to niech przejdą na B2B xD Z mojego doświadczenia jeszcze nie spotkałem pieniacza co to twierdził, że trzeba zabronić B2B, a wiedział z czym to się je. Zawsze tylko myślenie o podatkach.

>ok. Wprawdzie jako pracownik nie wiem po co chcesz się bronić przed ustaleniem stosunku pracy ale ok, możesz się bronić.

Ponieważ B2B to nie tylko podatki i wady o jakich pisałem wyżej, ale też zalety - m.in. wolność w prowadzeniu działalności. Łatwiej też o więcej projektów oraz większa szansa na rozwój jakiegoś biznesu na boku.
I tacy ludzie nie chcą być na UOPie, a ty chcesz ich do tego zmuszać.

A tak na marginesie - w konstytucji mamy zapisaną wolność gospodarczą podobno 😉

Mistrz0piorunów

@wielkaberta ale ja niczego nie próbuje dowieść, tylko mówię, że sam nie widzę problemu w ustaleniu stosunku pracy. Nie wiem na jakiej podstawie ktoś mógłby krzyczeć "kurwa będę miał emeryturę większą skurwysyny"

Osobistość1piorunów

@maximilianan
>Wprawdzie jako pracownik nie wiem po co chcesz się bronić przed ustaleniem stosunku pracy ale ok
Przestań uprawiać sofizmaty, bo ja wręcz wysilam się, by odpowiadać merytorycznie.

Mistrz0piorunów

@wielkaberta ok. Wprawdzie jako pracownik nie wiem po co chcesz się bronić przed ustaleniem stosunku pracy ale ok, możesz się bronić.

Mistrz0piorunów

@utede duża grupa społeczna jest stratna na tym, że ludzie na umowach zgodnych z umową o pracę nie chcą składać się na dobrobyt wspólnoty.

Osobistość1piorunów

@maximilianan
>Przesłanki umowy o prace są mniej więcej takie
>mniej więcej
Ah ok, to przepraszam. Wszakże mniej więcej urzędnik ma rację.
Bo już nie wystarczy, że skarbówka bez wyroków sądów zamrażała na podstawie błędnego widzimisię biznesy i latami trzeba ciągnąć po sądach po odszkodowania.
Nie widzę sensu, by dawać urzędnikom kolejnych "mocy".

>A jeśli coś spełnia przesłanki to po co sąd?
By móc się bronić przed, a nie po fakcie. Wolę chociaż mieć szansę być wysłuchanym na neutralnej pozycji aniżeli być na straconej pozycji. Ta ustawa to zrzekania się przywileju bronienia się przed decyzją urzędnika, który i tak nie poniesie osobistej odpowiedzialności za swoje akcje.

Osobistość0piorunów

@maximilianan To że duża grupa społeczna byłaby na tym stratna. Sam z tego nie korzystam, ale widzę coś więcej niż czubek własnego nosa.
>ale co w it

Mistrz0piorunów

@Syster pewnie właśnie po to chcą zmienić prawo, żeby to ujednolicić.

Tytan0piorunów

@maximilianan Ale nie w tym jest problem. Tylko w tym jak zdefiniować poprawnie kiedy JDG jest legalne a kiedy nie.
Ja do tej pory nie wiem jak to zrobić  i na 99% urzędnicy też tego nie widzą a już na pewno wiedzieć nie będą w momencie kiedy to wystartuje. A mają mieć władzę którą aktualnie ma sąd...

Mistrz0piorunów

@Syster no to zajebiście, niech Janusze płacą. A korpo to najmniejszy problem, bo na B2B są też sprzątaczki na minimalnej.

Tytan2piorunów

@maximilianan Czyli w ten sposób odsiałeś januszexy 😉 Bo żadne poważne korpo nie daje takich obostrzeń na kontrakcie.
Bycie pod kierownikiem wyznaczonym przez pracodawcę? xD No błagam.

Abstrachując od tego - jesteś budowlańcem, masz firmę ogólnobudowlaną JDG, wykonujesz zlecenie dla generalnego inwestora. Według twojego rozumowania tutaj już PIP może wlepić UOP xD
Bo w końcu:
a) Pracujesz w wyznaczonym miejscu ( na wyznaczonej budowie :grinning: )
b) W wyznaczonym czasie (ba, nawet tutaj tego czasu nie mozesz przekroczyć bo ci wlepią kary :smiley: )
c) Jesteś pod kierownikiem budowy wyznaczonym przez zleceniodawcę/pracodawcę :grinning: :grinning: :grinning:
d) Ba, nawet za przestrzeganie BHP i szkolenia z tego odpowiada zleceniodawca, jak na UOPie :smiley:

@kodyak - Jest masa problemów po stronie korpo związanych z zatrudnianiem na B2B, i nie są one związane bezpośrednio ze zmianami które nadchodzą.
Ogólnie rzecz mówiąc - biurokracja, która kosztuje. Jednym z problemów jest egzekwowanie praw autorskich. Tak tak, są przeniesienia na kontraktach, ale żeby były one realne firmy muszą mieć dokumentację, którą ktoś musi po stronie korpo trzymać i podpisać. Druga sprawa, to sprawa rozliczeń w dużym korpo. Po prostu jest im wygodniej walnąć jedną listę płac i zlecić płatność albo do ichniejszego działu, czy też wyoutsorcować na zewnątrz. W przypadku kontraktów jest gorzej, bo każdą fakturę ktoś musi sprawdzić, zaakceptować, zaksięgować. Tak to jest do zrobienia, ale w skali dużego korpo to kosztuje a zysk z punktu widzenia korpo niewielki.

Ogólnie pracuję już na B2B w IT naprawdę długo i często zmieniam swojego zleceniodawcę. Sprawa B2B nie jest wcale taka oczywista jak większości się wydaje, że chodzi o wały na podatkach i już.

Mistrz0piorunów

@wielkaberta jakimi? Przesłanki umowy o prace są mniej więcej takie: praca w wyznaczonym miejscu, w wyznaczonym czasie, bycie pod kierownikiem i to wszystko wyznaczone przez pracodawcę. To że ktoś nazwie to "b2b", żeby oszczędzić parę złotych nie sprawia że przestaje być pracą.

A jeśli coś spełnia przesłanki to po co sąd?

Osobistość1piorunów

@maximilianan Jak mam się bronić przed nadużyciami urzędów państwowych?

Osobistość1piorunów

@maximilianan Drugi argument.
>Pod koniec czerwca nowy Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki zapowiedział w serwisie wyborcza.biz, że Państwowa Inspekcja Pracy zyska nowe kompetencje. Inspektorzy będą mogli nakazać zmianę formy umowy na umowę o pracę, jeśli stwierdzą, że dotychczasowa umowa (cywilnoprawna albo B2B) jest nadużyciem. Dziś robią to sądy powszechne.

Jeśli nie widzisz w tym wad, to daj znać. Z chęcią posłucham jak próbujesz to obronić.

Kosmonauta0piorunów

@kodyak Dla ludzi co pracują na tym też, finalnie więcej zarabiają - ale ludzika etatowca to nie przekona bo trzeba samemu się rozliczyć. Oraz kobiet bo benefitów nie ma tak ogromn jak na etacie. A w budżetówce to już całkiem same benefity dla kobiet i ich dzieci.

Fanatyk0piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu mógłbyś napisać co to znaczy z punktu widzenia firmy nie działa? Szybkie zwolnienia, brak kosztów obslugi pracownika, czy też brak przymusowych urlopów. B2b to raczej wręcz same zalety dla korpo?

Kosmonauta2piorunów

>Czy PO takie pytanie na boku, cofa negatywne zmiany wprowadzone przez PIS? 
Nie. PO wprowadza jeszcze gorsze rozwiązanie, aby wydoić jeszcze większą liczbę podatników z ich pieniędzy.

>a może tylko przejęli pałeczką i idą dalej taką samą drogą do gnojenia gospodarki
Socjalizmy jeszcze gorsze od poprzedników przegłosowywują, więc tak.

Inspirator7piorunów

@tom-hetman jeśli firma na 2tb ma jednego zleceniodawcę to był zrobiony wałek na umowie o pracę i składkach zus

Kosmonauta1piorunów

@LondoMollari Spokojnie, przemaglują to. Przecież Polakowi się tylko zaciska pętle na szyję a nigdy nie luzuje. Zero cofania zmian szkodliwych przez PO co wywołało PIS - tylko dokładają więcej patologii.

Fanatyk2piorunów

@tom-hetman Spokojnie. Jeśli nie oczekują od Ciebie pracy w określonym miejscu, nikt nie rozlicza Twojego czasu ani nie mówi Ci jak masz swoją pracę wykonywać, to nie przypomina to w żaden sposób stosunku pracy. Takiego B2b nikt normalny nie zakwestionuje.

Kosmonauta13piorunów

@superhero Ja często mam 1 przez jakiś czas, bo mam niematerialne usługi dla firm. I nie w każdym momencie mam różnych zleceniodawców. Bardzo często ten 1 ma tak duży kontrakt, że zajmuje mi praca dla jednego rok. Pracuję z własnego domu i tylko co jakiś czas odwiedzam tą / tę firmę. I co mają mnie zatrudnić na etat? Wymyślić dla mnie stanowisko? Skoro mi wygodnie jest pracować z domu?

Fajny też ten zus, że każdy chce go unikać - to na pewno jest gwarant spokojniej przyszłości i starości.

Co z komunikatem PO że ZUS będzie dobrowolny.... a nie kłamali jak zawsze.

Samemu obecnie płacę podatki ponad 10 000 miesięcznie (tylko samych podatków) to jest chore.... bo nie otrzymuję żadnej lepszej za to opieki medycznej a co więcej korzystam dodatkowo tylko z prywatnej - mimo że płacę kolosalne sumy na to z czego nie korzystam. To jest ponownie chore... co ze składką zdrowotną - a czekaj PO jak PIS też okłamało i oszukało ludzi.

Znaczy mnie nie oszukali bo ja nigdy nie głosowałem na tych oszustów - dla nie to zawsze byli przestępcy i złodzieje i nic więcej.